Skip to content

NFLPolska espresso #55

Kolejna niedziela z NFL i kolejne wielkie emocje. Chiefs przegrywają z Colts, Jaguars lepsi od Chargers, Dolphins pokonują Bills. A to tylko przygrywka do innych spotkań. Jak zakończyło się starcie przyszłych legend Tom Brady vs Aaron Rodgers? To i wiele więcej w cieplutkim espresso. Zapraszamy, tekst Jakub Ciurkot!

Na wstępie przypominamy się z ogłoszeniem. W tym sezonie, niedzielę z NFL zawsze otwieramy już o 18, od live streamu na yt i rozmów z wami.

A teraz przechodzimy do spotkań, bo tam…

Carolina Panthers 22:14 New Orleans Saints

Pantery od samego początku dominowały i mecz toczył się pod ich dyktando. W pierwszej połowie wypracowali sobie dwa posiadania przewagi i dzięki temu mogli kontrolować przebieg gry. W czwartej kwarcie „coś” ruszyło w grze Świętych, jednak dwa zdobyte przyłożenia na nic się zdały, Panthers odpowiedzieli przyłożeniem i – w mojej opinii – dwa nietrafione FG przez kickera Saints, zadecydowały o porażce. Gdyby goście trafili dwa gole z pola, to zmniejszyliby stratę do jednego posiadania już przed przerwą. Tak się jednak nie stało.  Pantery z pierwszym zwycięstwem w sezonie!

Panthers 1-2, Saints 1-2

Chicago Bears 23:20 Houston Texans

W Wietrznym Mieście sympatycy futbolu amerykańskiego byli świadkami bardzo zaciętego meczu. Raz jedni, raz drudzy, wychodzili na prowadzenie i tak na prawdę wynik meczu rozstrzygnął się w ostatniej akcji spotkania. Do piłki ustawionej na 30 jardzie Texans podszedł kicker gospodarzy Cairo Santos i pewnym kopnięciem umieścił piłkę pomiędzy słupkami. FG IS GOOD! Bears pokonują przed własną publicznością rywali z Houston Texans.

Bears 2-1, Texans 0-2-1

Indianapolis Colts 20:17 Kansas City Chiefs

Duża sensacja miała miejsce w Indianapolis, gdzie miejscowi Colts pokonali Kansas City Chiefs 20:17. Przed meczem nikt, ale to nikt, nie dawał szans Colts, którzy przystępowali do meczu z Chiefs z dwoma porażkami na koncie. Futbol to jednak piękny sport i każdy może wygrać z każdym. Mecz był wyrównany. Jednak lepiej dysponowany był tego dnia zespół dowodzony przez Matta Ryana (222 jardy, 2 przyłożenia). Do tego swoje trzy grosze dorzucił Jonathan Taylor (21 biegów, 71 zdobytych jardów), który w pojedynkę wybiegał więcej jardów od całej drużyny Chiefs (58 jardów dołem). Dodatkowo Colts popełnili mniej błędów. Tylko raz zaliczyli fumble, przy dwóch stratach rywali (INT, fumble). Na wyróżnienie zasługuje chłopak, który zamienił dwie złapane piłki na zaledwie 13 jardów, ale aż dwa przyłożenia. Mowa o Jelani Woodsie, który bez precedensu został bohaterem spotkania. Colts z pierwszym zwycięstwem w sezonie!

Colts 1-1-1, Chiefs 2-1

Miami Dolphins 21:19 Buffalo Bills

Jako fan Bills, z bólem serca oglądałem ten mecz. Zawodnicy z Buffalo padali jak muchy. W pewnym momencie, w linii ofensywnej, na 5 zawodników, tylko dwóch z nich było starterami. A na centrze grał zmiennik rezerwowego, czyli trzeci center. Pomimo tego Bills mieli wszystko w swoich rękach, jednak – po raz pierwszy od dawien dawna – ciśnienia nie wytrzymał Josh Allen oraz kicker Tyler Bass. Na szczegółowe podsumowanie przyjdzie czas. Ciężko opisać wszystko co się działo w espresso. Zachęcam obejrzeć skrót meczu. Na koniec tylko zostawię statystyki obu rozgrywających: Tua Tagovailoa (13/18, 186 jardów, 1TD – tylko tutaj też trzeba dodać, że musiał zejść w trakcie meczu po jednym z zagrań, a gdy wrócił, nie był do końca sobą), Josh Allen (42/63, 400 jardów, 2 przyłożenia). Miami wygrało, a Bills przybili sobie piątkę z Chiefs!

Dolphins 3-0, Bills 2-1

Minnesota Vikings 28:24 Detroit Lions

Lepiej spotkanie rozpoczęły Lwy, jednak czwarta kwarta należała do Wikingów. Zarówno jedni, jak i drudzy zagrali bardzo nierówny mecz. Pierwsza połowa na remis po 14. W trzeciej kwarcie, do głosu doszli Lions wychodząc na prowadzenie różnicą dwóch posiadań. Wszystko wskazywało, że goście dowiozą prowadzenie do końca, jednak Vikings nie powiedzieli ostatniego słowa. W ostatniej odsłonie spotkania Minnesota zagrała wzorowo. Atak zdobył dwa przyłożenia, defensywa obroniła swoje terytorium i takim oto sposobem Vikings odnieśli bardzo cenne zwycięstwo nad Detroit Lions.

Vikings 2-1, Lions 1-2

New England Patriots 26:37 Baltimore Ravens

Patrioci walczyli, ale tego dnia musieli uznać wyższość rywala. Trzeba powiedzieć sobie jasno, że tak grając nie można wygrać meczu. Mac Jones zakończył mecz z trzema INTami i zerem po stronie zdobytych przyłożeń górą. Do tego z kontuzją, nie wiemy na ile poważną..

Nawet kapitalny występy DaVante Parkera (5 złapanych piłek na 156 jardów) i Deatrich Wise’a Jr. (3 sacki) na nic się zdały. Lamar Jackson (218 jardów, 4 przyłożenia, 1INT) skrupulatnie wykorzystywał potknięcia swoich rywali. Do niezłej gry podaniowej sam „dorzucił” 107 jardów i 1 przyłożenie dołem. Ravens zasłużenie wygrali, odnosząc drugie zwycięstwo w tym sezonie.

Ravens 2-1, Patriots 1-2

New York Jets 12:27 Cincinnati Bengals

Bengals nareszcie mogą odetchnąć z ulgą. Zespół z Cincinnati odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując na wyjeździe New York Jets 27:12. Bengals od samego początku narzucili swój styl gry i od pierwszej do ostatniej minuty spotkania kontrolowali przebieg meczu. Joe Burrow (275 jardów, 3 przyłożenia) zagrał dobrze, a co najważniejsze przeżył (tylko dwa sacki) 😉 Głównymi opcjami rozgrywającego Bengals byli tego dnia Tyler Boyd (4 złapane piłki na 105 jardów i 1 przyłożenie) oraz Tee Higgins (5 złapanych piłek na 93 jardy). Bengals byli lepsi, popełnili mniej strat i dzięki temu całkowicie zasłużenie wygrali.

Benglas 1-2, Jets 1-2

Tennessee Titans 24:22 Las Vegas Raiders

Oj Raiders, Raiders, co to z wami będzie… Trzecia porażka ekipy z Las Vegas stała się faktem. Przewaga Titans z pierwszej połowy (14 punktów) okazała się zbyt duża. Raiders w drugiej odsłonie dzielnie walczyli, ale ostatecznie nie zdołali odmienić losów spotkania. O zwycięstwie Titans zadecydowały detale, ponieważ obie ekipy zaliczyły tylko po jednej stracie piłki. Po stronie Raiders fantastyczne spotkanie rozegrał Mack Hollins (8 złapanych piłek na 158 jardów i 1 przyłożenie), który obiektywnie mówiąc był najlepszym zawodnikiem na murawie. Jednak o jego występie nikt nie będzie za kilka godzin pamiętał, ponieważ to Titans wygrali.

Titans 1-2, Raiders 0-3

Washington Commanders 8:24 Philadelphia Eagles

Eagles idą jak burza! Orły bez większych problemów pokonały w stolicy Stanów Zjednoczonych Commanders 24:8. Wszystkie punkty goście zdobyli w drugiej kwarcie spotkania. Jalen Hurts był niezły (340 jardów, 3 przyłożenia), DeVonta Smith piękny (8 złapanych piłek na 169 jardów i 1 przyłożenie), a defensywa zdewastowała Carsona Wentza (9 sacków). Eagles zagrali świetnie i wciąż są niepokonani.

Eagles 3-0, Commanders 1-2

Los Angeles Chargers 10:38 Jacksonville Jaguars

Dokąd zmierzają Chargers? To co wyprawia zespół z LA na czele z Justinem Herbertem woła o pomstę do nieba. Chargers grają słabo, bez pomysłu, a tak dotkliwa porażką, z co by nie mówić nie najlepszą ekipą z Jacksonville, mówi sama za siebie. Jaguars od samego początku naciskali. Grali dobrze po obu stronach boiska. Ofensywę w ryzach trzymał Trevor Lawrence (262 jardy, 3 przyłożenia). Do dyspozycji miał cały korpus receiverów oraz dobrze dysponowanych running backów (30 prób biegowych na 145 jardy i 1 przyłożenie). Ważną rolę odegrała formacja defensywna zatrzymując Herberta (25/45, 1TD, 1INT) i spółkę na zaledwie 10 zdobytych punktach. Do tego wymusiła dwie straty (INT i fumble). Coś jeszcze brakuje do pełni szczęścia? A no można wspomnieć o kickerze, który był tego dnia bezbłędny. Riley Patterson zdobył 15 punktów (3/3FG, 3/3 XP) i również dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa. Jaguars byli piękni, a w Chargers powinni się zastanowić, czy aby na pewno leci z nimi pilot.

Jaguars 2-1, Chargers 1-2

Arizona Cardinals 12:20 Los Angeles Rams

Losu rywali zza miedzy nie podzielili Rams ,pokonując na wyjeździe Arizonę Cardinals 20:12. Nie był to piękny, ofensywny mecz, ale dla fanów Rams nic nie szkodzi, gdyż ich drużyna odniosła bardzo ważne zwycięstwo, na trudnym terenie w Arizonie. Rams dobrze rozpoczęli mecz. Już w pierwszej kwarcie wyszli na prowadzenie, które utrzymali do końca meczu. Kluczem do zwycięstwa był solidna defensywa. Kyler Murray (37/58, 314 jardów) dwoił się i troił, ale wiele jego podań było niekompletnych, a Cardinals nie byli w stanie znaleźć sposobu na zdobycie choćby jednego przyłożenia. Wszystkie swoje punkty zdobyli po FG. Rams nie radzili sobie aż tak dobrze w grze podaniowej, więc postanowili biegać. Zespół z LA wykonał dwadzieścia prób biegowych, zdobywając podczas nich 100 jardów i 2 przyłożenia. Gra dołem okazała się strzałem w dziesiątkę i wraz z perfekcyjną defensywą wystarczyła na średnich tego dnia Cardinals.

Rams 2-1, Cardinals 1-2

Seattle Seahawks 23:27 Atlanta Falcons

Atlanta Falcons ,po bardzo wyrównanym meczu, pokonuje na CenuryLink Field miejscowych Seahawks 27:23. Falcons, do pierwszego zwycięstwa w sezonie, poprowadził running back Cordarrelle Patterson. 31-letni weteran zdobył w siedemnastu próbach biegowych 141 jardów i 1 przyłożenie (8.3 jarda na próbę). Do tego ważną rolę odegrał kicker Younghoe Koo, zdobywając bardzo cenne 9 punktów (2/2 FG, 3/3 XP). Wynik spotkania został ustanowiony w trzeciej kwarcie. W ostatniej odsłonie spotkania mieliśmy festiwal błędów i strat w obydwu ekipach. W starciu dwóch, nie owijając w bawełnę, słabych drużyn, lepsi okazali się Falcons.

Falcons 1-2, Seahawks 1-2

Tampa Bay Buccaneers 12:14 Green Bay Packers

W starciu legend lepszy okazał się Aaron Rodgers (27/35, 255 jardów, 2 przyłożenia i 1 INT) wraz ze swoimi Packers. Trudno jednak powiedzieć, że walka pomiędzy dwoma QB była zacięta. Bardziej przypominało to walkę o życie, a główne role w tym spotkaniu odegrały formacje defensywne. Szczerze mówiąc, mecz nie powalił na kolana, liczyłem na wiele więcej. Buccaneers mieli swoją okazję w samej końcówce spotkania, jednak próba podwyższenia za dwa punkty okazała się nie skuteczna. Być może gra Packers nie wyglądała tak jak ich fani by sobie tego życzyli, jednak zwycięstwo, a tym bardziej nad Tom’em Bradym, to zwycięstwo dużej wagi.

Packers 2-1, Buccaneers 2-1

Denver Broncos 11:10 San Francisco 49ers

Niedziela rozpoczęła się niesamowicie, od wielu niespodziewanych rozstrzygnięć i popisów rozgrywających, a zakończyła się ponurym meczem w Denver. Russell Wilson (18/29, 211 jardów, 1TD, 1 INT), jak i cała drużyna Broncos, w szczególności atak, zupełnie do mnie nie przemawiają. Przed sezonem były duże zapowiedzi, a na chwilę obecną ich gra wygląda mocno przeciętnie. Do zwycięstwa nad 49ers poprowadziła ich formacja obronna, która przechwyciła trzy razy futbolówkę. W dodatku cztery razy powaliła rozgrywającego rywali i wygrała mecz dla Broncos. Nie ma co tworzyć „kwadratowych jaj” i wypisywać nie wiadomo co na temat tego spotkania, ponieważ tak tak już wcześniej wspominałem, to starcie z pewnością nie przejdzie do historii NFL.

Broncos 2-1, 49ers 1-2

-A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki w week3:

Autor: Jakub Ciurkot

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: