Skip to content

NFLPolska espresso #81

Za nami niedziela niespodzianek. Po week 6 każda z drużyn ma przynajmniej jedną porażkę na swoim koncie. Działo się wiele, więc nie przedłużając zapraszamy serdecznie na NFLPolska espresso, które przygotował Jakub Ciurkot!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Tennessee Titans 16:24 Baltimore Ravens

NFL żegna się z Londynem w sezonie 2023/2024! W trzecim, a zarazem ostatnim spotkaniu Baltimore Ravens na Tottenham Stadium w Londynie pokonali Tennessee Titans 24 do 16. Stolica Anglii w tym roku niestety nie rozpieszczała nas z poziomem spotkań. Nie inaczej było i tym razem, gdyż główne role w tym spotkaniu odegrali kickerzy. Justin Tucker został bohaterem Ravens. Doświadczony kopacz zdobył aż 18 punktów (6/6 FG, 0/1 XP). Swoją cegiełkę do zwycięstwa dołożyła również obrona Ravens, która aż sześć razy zaliczyła sacka. Warto również wspomnieć o jednym catchu Odella Beckhama Jr.. Doświadczony receiver dał o sobie znać, łapiąc piłkę na łączną długość 32 jardów.

Ravens 4-2, Titans 2-4

Atlanta Falcons 16:24 Washington Commanders

Altanta Falcons przegrała przed własną publicznością z Washington Commanders 16 do 24. Przegrała, ponieważ traciła piłki. Ich rozgrywający Desmond Ridder rzucił w całym spotkaniu aż 3 INTy. Sam Howell grał zdecydowanie bezpieczniej. Być może nie zdobył wielu jardów górą, ale żadnej piłki nie stracił i zaliczył 3 przyłożenia. Stołeczni zagrali bezpieczniej w ataku oraz bardzo solidnie w defensywie, dzięki czemu to oni mogli po spotkaniu cieszyć się ze zwycięstwa.

Commanders 3-3, Falcons 3-3

Chicago Bears 13:19 Minnesota Vikings

Wikingowie męczyli, męczyli, aż w końcu wymęczyli zwycięstwo w Wietrznym Mieście. To, że Bears są słabą drużyną wiadomo nie od dziś. To, że Vikings fatalnie rozpoczęli sezon również wiemy, jednak szanujmy się. Vikings to drużyna o kilka klas lepsza, przynajmniej na papierze, od Bears. Nie mogą się męczyć z Bears. A tak to wyglądało. Minnesota wyglądała bardzo źle w ataku. Zarówno gra podaniowa, jak i biegowa leżały. Uratowała ich defensywa, która przejęła trzy futbolówki, a jedno przejęcie zamienili nawet na przyłożenie. Podsumowując był to bardzo zły mecz i dobrze, że tylko z powtórki musiałem na to patrzeć.

Cincinnati Bengals 17:13 Seattle Seahawks

Bengals powoli zaczynają obierać dobry kierunek. Zwycięstwo nad Seahawks było ich drugą wygraną z rzędu. Ofensywa wciąż nie może wejść na poziom, który prezentowali w poprzednim sezonie, jednak na straży stała formacja obronna. Defensywa Bengals zagrała bardzo dobre spotkanie. Co prawda dała sobie wrzucić sporo jardów, jednak w decydujących momentach stawali na wysokości zadania. W konsekwencji czego Seahawks zdobyli zaledwie 13 punktów i zaliczyli dwie straty. Dla Bengals to bardzo ważne zwycięstwo, ponieważ wrócili na powierzchnię, a dywizja AFC North w tym roku jest bardzo mocna (w chwili obecnej żadna z drużyn nie ma ujemnego rekordu). Trzeba wygrywać i gonić rywali.

Bengals 3-3, Seahawks 3-2

Cleveland Browns 19:17 San Francisco 49ers

Duża sensacja? Powiedziałbym nawet, że ogromna. Cleveland Browns pokonują przed własną publicznością dotychczas niepokonanych San Francisco 49ers 19 do 17. Jakiś czas temu wspominałem jak ważna jest pozycja kickera w zespole. Przez cały mecz nie widoczny, wchodzi raz na jakiś czas, a może zadecydować o losach spotkania. Tak właśnie było w tym meczu. Bohaterem Browns został kopacz Dustin Hophins, który zapisał na swoim koncie 13 punktów (4/5 FG, 1/1 XP), a decydującego field goala trafił na niecałe dwie minuty przed końcem spotkania. 49ers mieli swoją szansę, jednak zmarnował ją kicker Jake Moddy. Kopacz gości spudłował 41- jardowego field goala. Co ciekawe nie było to pierwsze pudło Moddy’ego w tym spotkaniu. Wcześniej spudłował również field goala z 54 jardów. Jak widzicie miał dwie szanse, żeby zostać bohaterem, ale spudłował. Browns zaliczyli wielkie zwycięstwo o którym mówi całe środowisko NFL.

Browns 3-2, 49ers 5-1

Houston Texans 20:13 New Orleans Saints

C.J. Stroud odmienił futbol w Houston? Można tak powiedzieć, ponieważ wyniki mówią same za siebie, a frekwencja na trybunach dopisuje. Na wczorajszym spotkaniu nie było choćby jednego wolnego miejsca. Był komplet 71.810 widzów. Texans zaskakują i nie inaczej było wczoraj. Bardzo dobrze zagrała defensywa Texans. Zatrzymała dwie czwarte (0/2 czwarte próby Saints) oraz dziewięć trzecich prób (6/15 trzecie próby Saints). Prócz tego dwukrotnie przejmowała futbolówkę od rywali. Świetna postawa obrony była kluczem do zwycięstwa Texans.

Texans 3-3, Saints 3-3

Jacksonville Jaguars 37:20 Indianapolis Colts

Jaguars nie brali tego dnia jeńców. Colts zostali totalnie rozbici w meczu dywizyjnym. Brak Anthony’ego Richardsona był, aż  nadto widoczny. Jego zmiennik Gardner Minshew rozegrał dramatyczne zawody. Rozgrywający Colts rzucił aż 3 INTy i zaliczył jedno fumble. Gra biegowa po stronie gości tego dnia nie istniała, w konsekwencji czego Minshew wykonał, aż 55 rzutów. Jaguars świetni grali w obronie, natomiast w ataku jedynie dokończyli robotę, którą wykonała defensywa. Do tego świetnie wyglądały zespoły specjalne. Jagsi byli zespołem zdecydowanie lepszym i w zupełności zasłużyli na wygraną. Co ciekawe jest to ich trzecia wygrana z rzędu.

Jaguars 4-2, Colts 3-3

Miami Dolphins 42:21 Carolina Panthers

Delfiny są mocne, delfiny bronią lidera w dywizji AFC East! Co prawda na początku tego spotkania zaliczyli mały falstart, bowiem po pierwszej kwarcie Pantery prowadziły 14 do 0. Kilka mocnych słów na sidelinie i maszyna ruszyła. Tua Tagovailoa (21/31, 262yds, 3TD) nastawił celownik, a Raheem Mostert był nie do zatrzymania. Running back Dolphins zapisał na swoim koncie 132 jardy i 3 przyłożenia. Do tego standardowo szalał Tyreek Hill (6 złapanych piłek na 163 jardy i 1 przyłożenie). Pantery dzielnie walczyły, ale Miami to zdecydowanie inna liga.

Dolphins 5-1, Panthers 0-6

Las Vegas Raiders 21:17 New England Patriots

A było trzeba stawiać na Raiders 😉 Jak NFLPolska daje zarobić to trzeba brać takie typy w ciemno!

Las Vegas Raiders odnoszą drugie zwycięstwo z rzędu. Tym razem pokonali przed własną publicznością Patriots 21 do 17. Bardzo dobre zawody rozegrał kicker Daniel Carlson.  Kopacz Raiders zdobył 13 punktów (4/4 FG, 1/1 XP), które zadecydowały o zwycięstwie jego drużyny. Zarówno Raiders, jak i Patriots od początku sezonu zmagają się z wieloma problemami. Ekipa z LV powoli ucieka spod topora, jednak po stronie Patriots nie widać światełka w tunelu. Po sześciu kolejkach są 1-5 i chyba powoli będzie trzeba spoglądać na przyszłoroczny draft.

Raiders 3-3, Patriots 1-5

Los Angeles Rams 26:9 Arizona Cardinals

Rams są mocni, Cardinals chcą przegrywać, więc taki wynik nie może nikogo dziwić. Pierwsza połowa o dziwo dla gości, którzy schodzili na przerwę z 3-punktowym prowadzeniem. Po przerwie na boisku była jednak już tylko jedna drużyna. Rams zdominowali rywali po obu stronach piłki.  W ofensywie szalał duet RB Kyren Williams (20 biegów na 158 jardów i 1 przyłożenie)-WR Cooper Kupp (7 złapanych piłek na 148 jardów i 1 przyłożenie). Prócz tego świetną robotę wykonał kicker Brett Maher, który zdobył aż 14 punktów (4/4 FG, 2/2 XP).

Rams 3-3, Cardinals 1-5

New York Jets 20:14 Philadelphia Eagles

SENSACJA!!! New York Jets pokonują Eagles po raz pierwszy w swojej historii!!! UWAGA!!! Philadelphia Eagles z pierwszą porażką w sezonie! Tak jest, dobrze widzicie. Jets pokonali przed własną publicznością dotychczas niepokonane Orły 20 do 14.  Defensywa Jets była przepiękna. Eagles stracili aż 4 piłki.  Co ciekawe Jalen Hurts zakończył spotkanie z passing rtg na poziomie 59.5. Jets postawili zaporę nie do przejścia, a w ataku zdobywali kilkanaście jardów i kopali na bramkę. Greg  Zuerlein trafił wszystkie swoje kopnięcia, zdobywając tym samym 12 punktów (4/4 FG). Osobiście jestem zszokowany takim obrotem spraw. Warto wspomnieć, że przed spotkaniem na murawie mogliśmy zobaczyć QB Aarona Rodgersa, który rzucał sobie piłką do kolegów. Większość fanów, jak i ekspertów była zdziwiona, gdyż Rodgers zerwał ścięgno achillesa 11 września, czyli całkiem niedawno. Czyżby powrót Aarona nastąpił wcześniej, niż przypuszczano?

Jets 3-3, Eagles 5-1

Tampa Bay Buccaneers 6:20 Detroit Lions

Detroit odżyło, Detroit ma mocną drużynę w NFL! Jared Goff (30/44, 353yds, 3TD) pewnie kierował swoim zespołem, który był tego dnia zdecydowanie lepszy od rywali. Atak zrobił swoje, jednak kluczem do zwycięstwa okazała się defensywa, która zatrzymała Buccaneers na zaledwie 6 punktach. Gospodarze tego spotkania nie byli w stanie zdobyć choćby jednego przyłożenia. Po stronie Lions mogę się doczepić do gry biegowej, która wyglądała dramatycznie. Lwy w 22 próbach biegowych zdobyli zaledwie 40 jardów, co daje 1.8 jarda na próbę. Mieli duże szczęście, że defensywa stanęła na wysokości zadania, gdyż sama gra podaniowa mogłaby nie wystarczyć przy lepszej dyspozycji rywala.

Lions 5-1, Buccaneers 3-2

Buffalo Bills 14:9 New York Giants

Więcej szczęścia niż rozumu! Buffalo Bills wygrywają w okropnym stylu z New York Giants 14 do 9. Głównym trenerem Giants jest Brian Daboll, czyli były ofensywny koordynator Bills. Wiedziałem, że przygotuje zespół tak, że Josh Allen będzie miał potężne problemy. No i niestety miałem rację. Przez pierwsze trzy kwarty Bills nie potrafili zdobyć żadnych punktów. Totalny dramat. Na domiar złego kontuzjowanego RB Damiena Harrisa karetka zabrała do szpitala.  Zdziesiątkowana kontuzjami defensywa robiła co w ich mocy, aby zatrzymać ofensywę Giants, którą tego dnia prowadził były rozgrywający Bills Tyrod Taylor. Osobiście bardzo miło wspominam tego gracz, gdyż był on QB1 w Bills w 2015 roku, czyli wtedy kiedy dołączyłem do Bills Mafii. W czwartej kwarcie coś ruszyło w ofensywie Bills. Dwa przyłożenia wyprowadziły Buffalo na prowadzenie, jednak ostatnie słowo mogło należeć do Giants. W ostatniej akcji mieli piłkę na pierwszym jardzie Bills. Myślałem, że pobiegną z piłką, jednak zdecydowali się na akcję rzutową, która okazała się nieskuteczna. Co prawda sędzia mógł rzucić flagę, gdyż CB Bills przytrzymywał receivera Giants, jednak tego nie zrobił. Sędziowie raz dają, raz zabierają i tak właśnie było tym razem. Bills odnoszą czwarte zwycięstwo w sezonie, jednak nie liczę na nic specjalnego w tym sezonie. Za dużo kontuzji i dramatyczne decyzje ofensywnego koordynatora nie mogą doprowadzić tego zespołu do sukcesu.

PS. Josh Allen? TOP!

Bills 4-2, Giants 1-5

A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki week 6:

Autor: Jakub Ciurkot

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej