Skip to content

NFLPolska espresso NCAA #1

Tego jeszcze nie grali. Rozszerzamy nasz klasyk, czyli NFLPolska espresso na ligę uniwersytecką NCAA. Za nami tydzień zero, a w nim między innymi spotkanie rozgrywane w Dublinie. Nie przedłużając zapraszamy na tekst Kuby Ciurkota!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Georgia Tech 24:21 Florida State University #10

Inauguracja sezonu 2024 w NCAA odbyła się na Aviva Stadium w Dublinie. Bez dwóch zdań była to wspaniała reklama ligi uniwersyteckiej, gdyż w tym meczu było praktycznie wszystko. Już w pierwszym posiadaniu FSU zdobyło przyłożenie oraz podwyższyło za dwa punkty. Piorunujący początek mógł wprawić rywali w osłupienie, ale na byle kogo tego dnia gracze FSU nie trafili. Georgia Tech odpowiedziała przyłożeniem i pokazała, że pomimo tego, że przed meczem byli stawiani w roli outsidera, to tanio skóry nie sprzedadzą.

Fantastycznie dysponowany tego dnia był kicker FSU – Ryan Fitzgerald. Trafił dwa dalekie field goale. Pierwszy z 52 jardów, natomiast drugi, kończący pierwszą część spotkania, z aż 59 jardów. W NFL takie kopnięcia nie zdarzają się zbyt często, a co dopiero w NCAA.

Jednak to nie kicker FSU został bohaterem tego starcia. Znakomite zawody rozegrał running back Yellow Jackets Jamal Haynes (łącznie 91 jardów i 2 przyłożenia), a kropkę nad i postawił ich kicker Aidan Birr. Pomimo tego, że w pierwszej połowie nie trafił field goala, to z chłodną głową podszedł do decydującego zagrania i pewnym kopnięciem, w ostatniej akcji meczu, umieścił futbolówkę między słupami, dając tym samym zwycięstwo swojej drużynie.

Warto wspomnieć, że przed tym starciem FSU byli klasyfikowani z numerem 10 w rankingu AP TOP25, natomiast Georgia Tech była niesklasyfikowana. Kopciuszek wygrał i właśnie za to kochamy ten sport.

Georgia Tech 1-0, FSU 0-1

New Mexico 31:35 Montana

Cóż to był za mecz. Za to kocham właśnie futbol uniwersytecki. Po niespełna siedemnastu minutach spotkania Nowy Meksyk prowadził już 17 do 0.

Zaczęli piorunująco. Jednak Montana nie wywiesiła białej flagi i poszła na wymianę ciosów, zdobywając dwa przyłożenia. Następnie Lobos odpowiedzieli dwoma przełożeniami i trzeba powiedzieć sobie otwarcie, że ten mecz przypominał bardziej walkę bokserską. Gdy przewaga gospodarzy znów wynosiła 17 punktów, a na zegarze meczowym pozostało 14 minut do końca spotkania wydarzył się nagły zwrot akcji. Montana wrzuciła najwyższy, możliwy tego dnia bieg i w końcówce wyglądała przepięknie. Świetnie biegała z piłką za sprawą RB Adama Jonesa (17 biegów na 167 jardów i przyłożenie), RB Scottre Humphrey’a (19 biegów na 140 jardów i przyłożenie), QB Tommy’ego Mellotta (9 biegów na 30 jardów i przyłożenie) oraz wszechstronnego receivera Ty MyCulloucha, który w dwóch akcjach biegowych zdobył 25 jardów oraz złapał 7 piłek na 66 jardów i przyłożenie. Łącznie Bobcats wybiegli aż 362 jardy i 3 przełożenie, wszystkie w ostatniej kwarcie spotkania. W szczególności to drugie, 93 jardowe, było przepiękne.

Jednak najcenniejsze okazało się to z końcówki spotkania, gdy RB Scottre Humphrey dał swojej drużynie zwycięstwo.

Montana 1-0, New Mexico 0-1

Nevada 24:29 Southern Methodist

Za nami kolejne spotkanie, które trzymało w napięciu do samego końca. W mecz lepiej weszli gospodarze tego starcia. Po pierwszej kwarcie prowadzili jednym przyłożeniem i przez większą część starcia utrzymywali niewielką przewagę po swojej stronie.

Zaskakująca była czwarta kwarta, kiedy to karty odwróciły się i pełną kontrolę nad spotkaniem przejęli goście z Southern Methodist. Najpierw zdobyli przyłożenia i podwyższyli za dwa punkty. Następnie zaliczyli safety, dzięki czemu doszli Nevadę na zaledwie jedno oczko, a na sam koniec wbili gwóźdź do trumny gospodarzy, zdobywając przyłożenie za sprawą złapanego podania przez najlepszego wide receivera tego spotkania RJ Marylanda. Tego dnia był nie do zatrzymania. W całym spotkaniu zaliczył 8 złapanych piłek na 162 jardy i przyłożenie.

Mustangs zaliczyli fantastyczny comeback, psując tym samym święto gospodarzom tego spotkania.

Southern Methodist 1-0, Nevada 0-1

Hawaii 35:14 Delaware State

W ostatnim spotkaniu tygodnia zero, Hawaii pewnie pokonali Delaware State 35 do 14. Gospodarze tego spotkania od samego początku narzucili rywalom swój styl gry. Dobrze wyglądali w ataku, gdzie zarówno gra podaniowa, jak i biegowa nie stanowiła dla nich jakiegoś większego problemu. Pewnie kroczyli do przodu, zdobywając swobodnie punkty, jednak kluczową rolę odegrała w tym meczu obrona, która kolokwialnie mówiąc nie dała żyć rywalom. Defensywa Hawaii zaliczyła w tym meczu 5 sacków oraz 11 tackli na stratę jardów. Bardzo dobre zawody rozegrał LB Jamih Otis, który zapisał na swoim koncie 10 tackli, 1 sacka oraz 2.5 tackla na stratę jardów.

Hawaii Rainbow Warriors byli tego dnia zdecydowanie lepsi i zasłużenie ten mecz wygrali. Na koniec mała ciekawostka. Spotkanie to rozpoczęło się o godz.05:59 polskiego czasu, a zakończyło o godz. 09:15. Z racji takiej strefy czasowej, wszystkim rannym ptaszkom polecam zainteresować się drużyną z Hawajów.

Hawaii 1-0, Delawara State 0-1

Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści ESPRESSO ! Miłego dnia brygada!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

One thought on “NFLPolska espresso NCAA #1 Leave a comment

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej