Skip to content

NFLPolska espresso NCAA #2

Pierwszy pełnoprawny tydzień w lidze uniwersyteckiej jest na finiszu, a co za tym idzie czas podsumować najważniejsze wydarzenia weekendu. W dzisiejszym wydaniu espresso przeczytacie m.in.: o kosmicznych liczbach Tetairoa McMillana, znakomitym występie Travisa Huntera, czy wielkim zwycięstwie USC Trojans w ostatnich sekundach spotkania. Nie przedłużając zapraszamy na tekst Kuby Ciurkota!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Colorado 31:26 North Dakota State

Założenie espresso z ligi uniwersyteckiej jest takie, aby brać pod lupę najważniejsze spotkania i skupiać się na drużynach z rankingu AP TOP25. Jednak nie mógłbym w tym wydaniu espresso pominąć drużynę Cocha Prime’a, która co by nie mówić robi ogromne show. Buffaloes mają w swoich szeregach prawdopodobnie najbardziej medialnego trenera, rozgrywającego oraz skrzydłowego, który gra również po drugiej stronie piłki na pozycji cornerbacka. Ich ofensywę ogląda się z czystą przyjemnością. W starciu z North Dakota State atak zdobył, aż 504 jardy. Duet Travis Hunter (7 złapanych piłek na 132 jardy i 3 przyłożenia)-Jimmy Horn Jr. (7 złapanych piłek na 198 jardów i przyłożenie) był nie do zatrzymania.

Mam tylko nadzieję, że zdrowie im dopisze, ponieważ w połączeniu z rozgrywającym, a zarazem synem trenera (jeśli ktoś nie wie) Shedeurem Sandersem spisują się wyśmienicie. Ta drużyna posiada dużo talentu, ale nie brakuje im również woli walki. Pokazali to pod koniec pierwszej połowy, kiedy do przejścia mieli praktycznie całe boisko. Piłka ustawiona była na drugim jardzie Colorado, a na zegarze pozostały zaledwie 54 sekundy do końca połowy. Sanders sprawnie raz za razem przeprowadzał akcje, w konsekwencji czego Buffaloes zdołali jeszcze kopnąć pomiędzy słupy i zmniejszyć stratę do trzech oczek. W drugiej części gry, napędzeni końcówką drugiej kwarty, szli jak burza, a ostatnie przyłożenie Travisa Huntera było idealnym zwieńczeniem wygranej. WHAT A CATCH!!! ALE KLEJĄ!!!

Colorado 1-0, North Dakota State 0-1

#1 Georgia 34:3 Clemson #14

W mojej opinii było to najlepiej zapowiadające się starcie kolejki, jednak właśnie tylko było, gdyż ostatecznie faworyt nie dał choćby najmniejszych szans rywalom. Nie przez przypadek Georgia jest rozstawiona z numerem jeden. Co prawda pierwsza połowa była wyrównana, a na tablicy wyników widniał rezultat 6 do 0 dla Bulldogs. Jednak po przerwie Carson Beck i spółka wrzucili wyższy bieg, dominując Tigers po obu stronach piłki. W ofensywie na wyróżnienie zasługuje running back Nate Frazier (łącznie 107 jardów i przyłożenie), jednak całą robotę kolokwialnie mówiąc odwaliła obrona. Zatrzymali Clemson na zaledwie trzech punktach i 189 zdobytych jardach! W futbolu amerykańskim to robi ogromne wrażenie. Znakomite zawody rozegrała cała formacja obronna Georgii, jednak na największą pochwałę zasługuje linebacker Jalon Walker, który zapisał na swoim koncie 6 tackli, 1.5 sacka i 1.5 tackla na stratę jardów. Było widać, że w Buldogach drzemie ogromny potencjał. Myślę, że z meczu na mecz będą się napędzać i jeśli ominą ich poważne kontuzje, to na koniec będą numerem jeden do wygrania całej ligi.

Georgia 1-0, Clemson 0-1

West Virginia 12:34 Penn State #8

Klasyfikowani z numerem 8 Penn State Nittany Lions nie dali najmniejszych szans swoim rywalom z West Virginii pewnie wygrywając na wyjeździe różnicą 22 punktów. Goście znakomicie biegali z piłką. Łącznie zdobyli dołem 222 jardy i przyłożenie, z czego sam Nicholas Singleton wybiegał 114 jardów i przyłożenie. Do tego złapał jedną piłkę na 13 jardów. Rozegrał bardzo dobre spotkanie, podobnie jak jego kolega z drużyny Harrison Wallace III. Skrzydłowy Penn State złapał 5 piłek na 117 jardów i 2 przyłożenia. Ofensywa dała popis, jednak należy również pamiętać o obronie, która zatrzymała Mountaineers na zaledwie jednym zdobytym przyłożeniu oraz przejęła dwie piłki. Gracze Penn State dobrze wchodzą w sezon, a ja już zacieram sobie rączki na pierwsze domowe starcie tej drużyny na słynnym, ponad 100-tysięcznym Beaver Stadium!

Penn State 1-0, West Virginia 0-1

Florida 17:41 Miami #19

Na to starcie czekałem już od kilku miesięcy. Odliczałem dni, nie mogłem się doczekać i dostałem coś takiego… Napięcie przed meczem było ogromne. Fani Uniwersytetu Miami na dzień przed meczem zrobili graffiti na murze, który znajduje się przy ikonicznej 34 ulicy w Gainesville. To zdarzenie tylko i wyłącznie dolało oliwy do ognia. Cała społeczność Gators była zmotywowana, jednak tylko fani „dojechali na to spotkanie”. Na boisku była przepaść. Miami grało znakomity futbol i zmieszało z błotem swoich oponentów. Wręcz perfekcyjne zawody rozegrała formacja ofensywna Miami, prowadzona przez rozgrywającego Cama Warda. W grze podaniowej zaliczył on 385 jardów (26/35), 3 przyłożenia i jedno interception. Natomiast w grze dołem dorzucił trzy biegi na 33 jardy. Z przyjemnością oglądało się tego gracza, gdyż nie miał problemu, aby pod presją wybiec z kieszeni i pobiec z piłką. Dzięki temu tylko raz został powalony na murawę przed linią wznowienia gry. Kawał dobrej roboty wykonała linia ofensywna, która była nie do przejścia. Zgoła inaczej sytuacja wyglądała po stronie Gators. Graham Mertz (11/20, 91yds, INT oraz 6 biegów na 3 jardy) przez całe spotkanie walczył o życie, aż w drugiej połowie doznał wstrząsu mózgu i tym samym zakończył swój udział w meczu. W jego miejsce pojawił się 5-gwiazdkowy pierwszoroczniak DJ Lagway (3/6, 31yds, INT oraz 4 biegi na 20 jardów). Gators pod jego dowództwem zdołali zdobyć przyłożenie, a młody rozgrywający pokazał, że ma potencjał, aby jeszcze w tym sezonie zostać starterem na Florydzie. Gators mają całą masę problemów, zaczynając od sztabu szkoleniowego i fatalnego play callingu. 3&5, bieg środkiem… Niestety skądś to znam i wiem, że nie skończyło się to dobrze, zarówno dla drużyny, jak i ówczesnego ofensywnego koordynatora 😉

#20 Texas A&M 13:23 #7 Notre Dame

Notre Dame dało jasny sygnał reszcie stawki, że w tym sezonie będą mocni. Ogólnie rzecz biorąc trzeba powiedzieć sobie jasno, że było to jedno z najlepszych, jak nie najlepsze spotkanie pierwszej serii gier (no dobra USC z LSU było najlepsze 😉 ). Od początku obydwa zespoły szły łeb w łeb, a w pierwszej połowie spotkania punktowali tylko kickerzy, trafiając po dwa field goale. Po przerwie lepiej wyglądali goście, a w szczególności ich biegacze Jeremiyah Love (łącznie 14 biegów na 91 jardów i przyłożenie), Riley Leonard (łącznie 12 biegów na 63 jardy) i Jadarian Price (łącznie 8 biegów na 44 jardy i przyłożenie). Notre Dame na niecałe dwie minuty przed końcem spotkania wyszło na prowadzenie, jednak wciąż dużo czasu (dokładnie 1 minuta i 48 sekund) i trzy przerwy mieli Aggies, aby odpowiedzieć. Swojej szansy nie wykorzystali, gdyż w czterech próbach nie zdołali przejść 10 jardów. Oddali piłkę rywalom, a Ci przypieczętowali zwycięstwo celnym field goalem Mitcha Jetera (3/3 FG, 2/2 XP) z 46 jardów.

#13 LSU 20:27 USC #23

Cóż to był za mecz. USC Trojans przystępowali do spotkania z nowym rozgrywającym, ponieważ zwycięzca Heisman Trophy Caleb Williams przeszedł na zawodowstwo. Został wybrany z pierwszy pickiem do Chicago Bears, w związku z czym była duża niewiadoma na co będzie stać Trojans w nowym sezonie. Stery na rozegraniu objął Miller Moss, czyli 22-letni quaterback, który w USC jest od 2021 roku. Co prawda był zmiennikiem Williamsa, jednak nauka od już byłej gwiazdy ligi uniwersyteckiej nie poszła na marne, gdyż wczoraj Moss (27/36, 378yds, TD) wyglądał na prawdę solidnie. A zadania łatwego nie miał, gdyż na start dostał topowego przeciwnika. LSU grało bardzo dobrze, spotkanie było wyrównane i tak na prawdę ostatnie sekundy zadecydowały o tym kto zwycięży. USC przyłożenie na wagę zwycięstwa zdobyło na 8 sekund przed końcem spotkania. Punkty na wagę wygranej zdobył running back Woody Marks, dla którego było to drugie przyłożenie w tym spotkaniu.

Prócz Marksa na wyróżnienie zasługuje kicker Michael Lantz (2/3 FG, 3/3 XP). Co prawda raz spudłował, jednak znacznie przyczynił się do wygranej, zdobywając dla swojego zespołu 9 punktów. Po spotkaniu rozgoryczenia nie krył trener LSU Brian Kelly, który ze złości uderzył pięścią w stół…

USC 1-0, LSU 0-1

 Na koniec coś nowego, czyli kącik miłośnika NCAA:

-Wide receiver Arizony Tetairoa McMillan to jeden z najlepszych skrzydłowych w całym kraju. Pokazał na co go stać już w pierwszym starciu, podczas którego złapał 10 piłek na kosmiczne 304 jardy i 4 przyłożenia. Dał prawdziwe show, a jego zespół pokonał New Mexico Lobos aż 61:39.

-100-jardowe przyłożenie? A dlaczego by nie 😀

-Czasami trzeba przyaktorzyć, ale QB Alonza Barnett III z James Madison Dukes chyba za bardzo wziął sobie to do serca XD

-Gracze Miami przejęli The Swamp. Po przyłożeniach parodiowali fanów Gators, a po meczu krzyczeli do przyszłych rekrutów rywali, aby zmienili zdanie i dołączyli do Miami.

-Pierwsze przyłożenie podaniowe w karierze akademickiej zdobył Arch Manning, czyli bratanek Peytona i Eli’ego (słynnych rozgrywających NFL).

Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści ESPRESSO ! Miłego dnia brygada!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/0

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej