Skip to content

NFLPolska espresso NCAA #4

Trzecia seria gier w lidze uniwersyteckiej za nami. Na podsumowanie kolejki zaprasza Kuba Ciurkot!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

South Carolina 33:36 LSU #16

Najlepsze starcie trzeciej serii gier w NCAA? Bez wątpienia! Fani futbolu amerykańskiego, którzy postanowili oglądać to spotkanie na pewno nie żałują. Początek meczu należał do gospodarzy, którzy po niespełna dwudziestu minutach gry prowadzili już 17 do 0. Wszystkie gwiazdy na niebie wskazywały na blamaż LSU, jednak goście nie złożyli broni i ruszyli w pogoń za wynikiem. Przed przerwą zdołali zmniejszyć przewagę gospodarzy do ośmiu oczek. Dzięki temu druga część gry była niezwykle emocjonująca. LSU w samej końcówce spotkania wyszło na prowadzenie (minuta z hakiem została na zegarze), jednak South Carolina nie poddała się. Sprawnie przeprowadziła ostatni drive, dzięki czemu ich kicker Alex Herrera mógł doprowadzić do dogrywki. No właśnie mógł, ale tego nie zrobił, gdyż spudłował z 49 jardów.

W drugiej połowie spotkania bardzo dobrze prezentowała się cała formacja defensywna Tigers. Pozwoliła rywalom na zdobycie zaledwie jednego przyłożenia. Warto wyróżnić defensywnego liniowego Bradyna Swinsona, który zaliczył, aż 3 sacki i 3 tackle na stratę jardów. Co ciekawe safety Sage Ryan mocno blitzował w tym meczu, w konsekwencji czego zapisał na swoim koncie jednego sacka oraz 2 tackle na stratę jardów. Jeśli chodzi o formację ofensywną to na pochwałę zasługuje running back Caden Durham (11 biegów na 98 jardów i 2 przyłożenia) oraz wide receiver Aaron Anderson (5 złapanych piłek na 96 jardów). Po stronie gości bardzo dobrze wyglądała gra biegowa (243 jardy i 4 przyłożenia). Sam Raheim Sanders wybiegał 143 jardy i 2 przyłożenia. Jednak na nic się to zdało, gdyż South Carolina Gamecocks odniosła pierwszą porażkę w sezonie, a LSU Tigers zaliczyli fantastyczny comeback i wygrali drugie spotkanie z rzędu.

LSU 2-1, South Carolina 2-1

 

#6 Missouri 27:21 Boston College #24

Missouri Tigers są mocni w tym sezonie. W pierwszych dwóch spotkaniach nie stracili żadnych punktów, jednak prawdziwy sprawdzian miał nastąpić z rozstawionymi z numerem 24 Boston College Eagles. I sprawdzian zdali na solidną piątkę. Co prawda początek spotkania mieli trudny, gdyż po pięciu minutach drugiej kwarty przegrywali 3:14. Jednak po dwóch puszczonych przyłożeniach wzięli się w garść i jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie. Po przerwie szybko zdobyli kolejne punkty, dzięki czemu mogli kontrolować wynik spotkania. Bardzo dobre zawody rozegrał running back Nate Noel (121 jardów) oraz wide receiver Luther Burden III (6 złapanych piłek na 117 jardów i przyłożenie). W głównej mierze to właśnie na tych dwóch graczach opierała się cała gra ofensywna Tigers. Do tego należy również wspomnieć o fantastycznej postawie kickera Blake’a Craig’a. Kopacz gospodarzy trafił wszystkie swoje kopnięcia (4/4FG, 2/2XP). Najdłuższe wyniosło aż 56 jardów, a Craig zdobył dla swojej drużyny 14 punktów.

Missouri 3-0, Boston College 2-1

Oregon State 14:49 Oregon #9

Derby Oregonu dla Ducks! Pisząc zapowiedź tego spotkania liczyłem na wyrównane starcie. Upatrywałem szansy Beavers w grze biegowej i słabej dyspozycji linii defensywnej Ducks. Jednak tak się nie stało. Obrona Oregonu stanęła na wysokości zadania. Nie pozwoliła zarówno na skuteczną grę biegową, jak i podaniową. Co prawda running back gospodarzy Anthony Hankerson zapisał na swoim koncie dwa przyłożenia biegowe, jednak najdłuższy bieg wyniósł zaledwie 8 jardów. Defensywa Ducks pozwoliła tak na prawdę na jednego big playa, puszczając biegacza Gavani McCoya na 37 jardów. Co ciekawe Beavers wszystkie punkty zdobyli w pierwszej części gry. Po przerwie rządziły „Kaczki”, które były nie do zatrzymania. QB Dilon Gabriel (20/24, 291yds, 2TDs oraz 4 biegi na 64 jardy i przyłożenie) był wręcz perfekcyjny, a duet biegaczy Jordan James-Noah Whittington zapisał na swoim koncie 150 jardów i 3 przyłożenia. Do tego nie do upilnowania był wide receiver Tez Johnson (7 złapanych piłek na 110 jardów). Warto również wspomnieć, że goście tego spotkania ani razu nie puntowali. A to chyba mówi samo za siebie!

Oregon 3-0, Oregon State 2-1

Kentucky 12:13 Georgia #1

Było blisko sensacji w Lexington, gdzie miejscowi Wildcats byli o krok od pokonania najlepszego programu futbolowego z ligi uniwersyteckiej. Obydwa zespoły miały ogromne problemy z grą w ataku, co przełożyło się na zaledwie jedno zdobyte przyłożenie. Formacje defensywne obydwu zespołów wyglądały bardzo dobrze, a kluczową rolę w tym spotkaniu odegrały zespoły specjalne. Dla gospodarzy jedynym punktującym graczem był kicker Alex Raynor (4/4FG, najdłuższe kopnięcie z 55 jardów), natomiast dla gości ważne siedem punktów „wykopał” Peyton Woodring (2/2FG, 1/1XP).Bulldogs wyszarpali zwycięstwo, jednak styl pozostawia wiele do życzenia.

Georgia 3-0, Kentucky 1-2

Kącik miłośnika NCAA:

-Fantastyczny drive na wagę zwycięstwa, w końcówce spotkania przeprowadzili Pittsburgh Panthers. 1 minuta i 27 sekund, 6 zagrań, 77 zdobytych jardów, przyłożenie i zwycięstwo 38:34!

-Alabama rozbiła w delegacji Wisconsin, aż 42:10. Fantastyczne zawody rozegrał rozgrywający gości Jalen Milroe (12/17, 196yds, 3TDs oraz 14 biegów na 75 jardów i 2 przyłożenia), a kolejne przyłożenie zdobył 17-letni wide receiver Alabamy – Ryan Williams (4 złapane piłki na 78 jardów i przyłożenie). Warto również wspomnieć, że na początku spotkania groźnej kontuzji doznał rozgrywający gospodarzy Tyler Van Dyke (5/5, 16yds).

-W jednym z ciekawiej zapowiadających się spotkań tego weekendu w NCAA, czternaste Kansas State rozbiło dwudziestą Arizonę 31:7. QB gości Avery Johnson był nie do zatrzymania. W grze podaniowej zaliczył 156 jardów i 2 przyłożenia, natomiast w grze biegowej 110 jardów. Z pewnością bolą go plecy po tym spotkaniu, gdyż niósł na nich cały swój zespół 😉

-FSU 0-3. Powtarzam FSU 0-3! Seminoles zaliczyli kolejny blamaż przegrywając u siebie z Memphis Tigers 12:20. W tej drużynie wiele rzeczy nie funkcjonuje tak jak należy, zaczynając od postawy rozgrywającego DJ Uiagalelei’ego (16/30, 201yds, INT). FSU mają twardy orzech do zgryzienia, aby w porę „ogarnąć się” i zakończyć sezon z twarzą, gdyż ten sezon oficjalnie się już zakończył (oczywiście FSU mają przed sobą jeszcze kilka spotkań, ale z rekordem 0-3 w NCAA nie mają szans na play-offy).

-Texas Longhorns rozbili UTSA Roadrunners 56:7, jednak fani gospodarzy przeżyli w tym spotkaniu chwilę grozy. Kontuzji doznał QB1 Longhorns Quinn Ewers (14/16, 185yds, 2TDs, INT).

Musiał opuścić boisko, a jego miejsce zajął Arch Manning i zagrał fantastycznie. W sumie zdobył, aż 276 jardów i 5 przyłożeń. Geny Manningów są tutaj, aż nadto widoczne 😀

-A na sam koniec „niesamowite” kopnięcie „Roberto Carlosa” z Tulane 😉

Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści ESPRESSO ! Miłego dnia brygada!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej