Skip to content

Niedziela z NFL – Week 2

Za nami pierwsza kolejka sezonu. To moment, w którym króluje zwrot „przesadna reakcja”. Jedni widzą się już w Super Bowl. Inni po jednej porażce spisują sezon na straty. Week 2 ma to do siebie, że często stawia ustalony po pierwszym tygodniu porządek na głowie. Czyj nastrój zmieni się o 180 stopni? Tego nie wiemy ale możemy być pewni, że emocji w niedzielnych spotkaniach – jak co tydzień zresztą – nie zabraknie.

19:00 New Orleans Saints (1-0) @ Dallas Cowboys (1-0)

Obie drużyny w pierwszym tygodniu rozgrywek odniosły zdecydowane zwycięstwa. Zwłaszcza Saints zezłomowali Panthers nie zostawiając ekipie z Caroliny żadnych złudzeń. Kibice, eksperci a także sami zawodnicy w bardzo pochlebnych słowach wypowiadają się o Klincie Kubiaku, który od tego sezonu pełni rolę ofensywnego koordynatora w Nowym Orleanie.

Jest to naprawdę nowa era w Saints bo poprzedni OC, Pete Carmichael Jr. pełnił tą funkcję od 2009 roku. Klint to syn Gary’ego Kubiaka, dobrze znanego większości fanów futbolu. Jego debiut w roli play-callera drużyny z Nowego Orleanu był bardzo udany ale w drugiej kolejce jego formację czeka prawdziwy test.

Saints udadzą się bowiem do Arlington, gdzie na AT&T Stadium swoją twierdzę stworzyli Cowboys. Teksańczycy są niepokonani na własnym terenie od 16 meczów. W drużynie Mike’a McCarthy’ego nie brakuje gwiazd po obu stronach piłki. Nie możemy jednak w tym tygodniu nie wyróżnić jednego zawodnika. Dak Prescott kilka dni temu stał się najlepiej opłacanym zawodnikiem w NFL. Podpisał on czteroletni kontrakt na 240 milionów dolarów, stając się pierwszym futbolistą, którego średnie roczne zarobki przekraczają 60 mln $.

19:00 Tampa Bay Buccaneers (1-0) @ Detroit Lions (1-0)

Ciekawie zapowiada się także starcie na Ford Field. Zmierzą się w nim zespoły, które spotkały się w styczniu tego roku w play-offach. Górą byli wtedy Lions, którzy i tym razem są faworytem u bukmacherów.

Nie bez wpływu na typowania w tym meczu jest sytuacja zdrowotna Buccaneers. W ekipie gości zabraknie m.in. jednego z najlepszych safeties w lidze Antoine Winfielda Jr’a, a także podstawowego LT Luke Goedeke. Nie zagrają również Josh Hayes i Calijah Kancey. Przyjezdnym może więc zabraknąć głębi składu ale na pewno będą się starać by rozpocząć sezon od 2-0.

Jeśli ktoś miał obawy czy Baker Mayfield po tym jak zapracował na nowy kontrakt i „przytulił” odpowiednio dużą sumę pieniędzy będzie miał wystarczającą motywację by wciąż grać na tak wysokim poziomie jak w zeszłym roku to po pierwszej kolejce może się tych obaw wyzbyć. Mayfield miał ogromny wpływ na zwycięstwo z Commanders rozgrywając jeden z lepszych meczów w swojej karierze.

Swoje problemy w kwestii kontuzji mają także Lions. Uraz pachwiny prawdopodobnie wykluczy z gry Marcusa Davenporta a na kłopoty z kostką narzeka Penei Sewell. Ofensywny liniowy Lions raczej będzie w stanie zagrać w niedzielę ale wiemy jak łatwo o urazy kostki na tej pozycji więc sytuacja jest z pewnością warta monitorowania.

Lions słyną ze świetnej gry biegowej i posiadania najlepszego tandemu RB w lidze. W zeszłotygodniowym zwycięstwie nad Rams po raz kolei udało im się to potwierdzić. Zarówno David Montgomery jak i Jahmyr Gibbs zdobyli po TD.

 

19:00 Indianapolis Colts (0-1) @ Green Bay Packers (0-1)

Ten sezon zaczął się fatalnie dla Green Bay Packers. I nie chodzi tu tylko o porażkę w Week 1 z Philadelphią Eagles ale także (a może przede wszystkim) o kontuzję, której doznał w tym meczu Jordan Love. Uraz kolana wyglądał bardzo źle i pojawiły się obawy, że rozgrywającego Packers może czekać bardzo długa przerwa od futbolu. Na szczęście okazało się, że Love uniknął poważniejszej kontuzji i jego absencja nie potrwa zbyt długo. QB czyni bardzo szybkie postępy w powrocie do pełnej sprawności ale by zagrać w spotkaniu z Colts musiałby być robocopem. Pod jego nieobecność ofensywę gospodarzy będzie prowadzić Malik Willis, dla którego będzie to czwarty start w karierze. Były zawodnik Titans wciąż czeka na swój pierwszy TD po akcji podaniowej.

Mecz na Lambeau będzie starciem dwóch QB o niewielkim stażu w NFL bo dla rozgrywającego Colts, Anthony’ego Richardsona będzie to zaledwie 6. występ na boiskach najlepszej ligi świata. Na jego grę w spotkaniu Week 1 z Texans można spojrzeć dwójnasób. Z jednej strony zaliczył on tylko 9 udanych podań w 19 próbach. Z drugiej strony aż 2 z nich kończyły się TD a do tego po raz kolejny pokazał jak dużym atutem są jego biegi z piłką.

Może się oczywiście okazać, że będzie to najbardziej fascynujące spotkanie kolejki ale jeśli ktoś nade wszystko ceni sobie dobrą grę podaniami to w tym meczu raczej nie znajdzie zbyt wiele dla siebie.

19:00 New York Jets (0-1) @ Tennessee Titans (0-1)

Dobre wieści dla kibiców New York Jets. Tym razem Aaron Rodgers nie zakończył sezonu już w pierwszym meczu. I w sumie to by było na tyle jeśli chodzi o pozytywne informacje po starciu z 49ers.

40-letni rozgrywający, wracający do gry po kontuzji ścięgna Achillesa z jednej strony miał kilka momentów, w których wyglądał jak klasowy QB, którym przecież był przez lata. Z drugiej zaś przez większą część spotkania wyglądał… jak wiekowy już zawodnik, wracający po poważnej kontuzji. Zapewne gdy Rodgers strzepie kurz ze swoich barków i zdrapie rdzę ze stawów będzie to wyglądało lepiej ale od MNF minęło tylko kilka dni więc nie oczekujmy fajerwerków już w Week 2.

Zwłaszcza, że obrona Titans pokazała klasę w meczu otwarcia. Tytani ostatecznie przegrali z Bears 24-17 ale całkowitą winą należy obarczyć ofensywę i formacje specjalne, które podarowały Miśkom zwycięstwo. Jeśli Will Levis i koledzy wystrzegą się takich fatalnych błędów, gospodarze mają w swoim składzie wystarczająco talentu by wejść na zwycięską ścieżkę.

19:00 San Francisco 49ers (1-0) @ Minnesota Vikings (1-0)

W starciu drużyn, które w Week 2 wchodzą z bilansem 1-0 po tym jak pokonały zespoły z Nowego Jorku faworyt może być tylko jeden. 49ers pewnym zwycięstwem nad Jets potwierdzili, że są jednymi z głównych kandydatów do zagrania w Super Bowl. Nie zaszkodziła im nawet absencja Christiana McCaffreya – po raz kolejny okazało się, że system ofensywny w drużynie Kyle’a Shanahana jest tak dobry, że nawet RB „z ulicy” może wykręcać solidne liczby. Pod nieobecność CMC, rezerwowy Jordan Mason wybiegał aż 147 jardów. Masona czeka kilka kolejnych startów, bo McCaffrey opuści nie tylko mecz z Vikings ale ma trafić na IR i wrócić najwcześniej w połowie października.

Plany faworytom tego spotkania będzie chciał pokrzyżować ich były zawodnik. Sam Darnold poprzedni sezon spędził jako backup Brocka Purdy’ego w San Francisco a teraz ponownie jest starterem, tym razem w Minnesocie. Za nim dobry mecz przeciwko Giants a na północy kraju zaczyna się już mówić o tym, że 2024 dla Darnolda może być tym, czym 2023 był dla Bakera Mayfielda.

Pechowo zaczęły się te rozgrywki dla drugorocznego WRa Jordana Addisona. Skrzydłowy Vikings w sierpniu borykał się ze podkręconą kostką, wrócił na mecz Week 1 i… uszkodził sobie kostkę w drugiej nodze. Nie wiadomo jak długa czeka go przerwa ale na pewno nie zagra w dzisiejszym meczu.

19:00 Seattle Seahawks (1-0) @ New England Patriots (1-0)

Kolejny w tym tygodniu mecz drużyn o bilansie 1-0. Seahawks i Patriots łączy coś jeszcze – obie franczyzy mają w tym sezonie nowych trenerów po tym jak pożegnali się z prawdziwymi legendami futbolu. Pete Carroll pracował w Seahawks od 2010 roku a Bill Belichick od 2000. Co więcej obie drużyny postanowiły zatrudnić jako HC trenerów bez wcześniejszego doświadczenia w tej roli. Mike McDonald i Jerod Mayo są nie tylko debiutantami ale w wieku 37 i 38 lat także najmłodszymi szkoleniowcami w NFL.

Obaj swoje kariery jako HC zaczęli od zwycięstwa, i obaj siłę swoich ekip zamierzają opierać na defensywie. Seahawks stracili z Broncos 20 punktów ale część z nich została podarowana rywalom przez ofensywę lub formacje specjalne. Patriots zaliczyli jeszcze bardziej imponujący występ zatrzymując Joe Burrowa i Bengals na zaledwie 10 oczkach.

Jeśli chodzi o ofensywę to tutaj więcej do zaoferowania powinni mieć Seahawks. Trio skrzydłowych Metcalf/Lockett/Smith-Njigba to grupa o której wiele ekip może tylko pomarzyć. Na Gillette Stadium nie zagra Kenneth Walker III co może ograniczyć potencjał w grze biegowej ale jest to okazja by Zach Charbonnet udowodnił, że wybranie go już w 2. rundzie zeszłorocznego draftu było dobrą decyzją.

W Patriots brakuje gwiazd dużego formatu ale ten zespół przez lata pokazywał, że można zbudować silny zespół opierając się na sile drużyny jako kolektywu. Oczywiście duża była w tym zasługa Billa Belichicka ale przecież Mayo nie wziął się z nikąd i od 2019 pracował pod Belichickiem jako trener linebackerów a wcześniej grał u niego przez 8 sezonów. Miał więc dużo czasu by sporo się od mistrza nauczyć.

19:00 New York Giants (0-1) @ Washington Commanders (0-1)

Trzy ostatnie starcia tych rywali z NFC East kończyły się zwycięstwem Giants. Teraz faworytem, choć nieznacznie są Commanders. Nie ma co się temu dziwić bo choć obie ekipy zaliczyły w Week 1 porażki to zespół ze stolicy przynajmniej potrafił postawić rywalom jakikolwiek opór. Giants zagrali zaś po prostu paskudnie. Wydaje się, że gorzej być już nie może więc na Northwest Stadium powinniśmy zaobserwować poprawę.

Gdzie upatrywać szans dla ekipy z Nowego Jorku? Na pewno najwięcej nadziei na dobrą grę powinna dawać pierwsza linia defensywy. Dexter Lawrence, Kayvon Thibodeaux i Brian Burns to zawodnicy, którzy mogą siać postrach w szeregach linii ofensywnej rywali. Z tej trójki tylko Lawrence zaznaczył mocniej swoją obecność w meczu z Vikings, notując sacka.

19:00 Los Angeles Chargers (1-0) @ Carolina Panthers (0-1)

Po tym jak debiutancki sezon Bryce’a Younga okazał się być delikatnie mówiąc gorszy od oczekiwań, kibice Panthers mieli nadzieję, że w kolejnym roku sytuacja będzie wyglądała lepiej. Oczywiście nie zamierzam sympatykom tej ekipy zabierać owej nadziei ale spotkanie Week 1 na pewno nie napawa optymizmem. Young w Nowym Orleanie zagrał jeszcze gorzej niż przez cały pierwszy sezon.

Dziś powinno być lepiej – nie tylko dlatego, że gorzej się już praktycznie nie da ale też dlatego, że Panthers grają u siebie. A w poprzednim sezonie 5 najlepszych występów Younga miało miejsce właśnie na Bank of America Stadium w Charlotte.

Chargers nie mogą więc pozwolić sobie na rozluźnienie i poczuć się zbyt pewnie. Oczywiście zwycięstwo nad dywizyjnym rywalem z Las Vegas na pewno podbudowało morale podopiecznych Jima Harbaugha. Trochę strachu kibicom Chargers napędził Joey Bosa, który z powodu problemów z plecami nie trenował ani w czwartek ani w piątek. Jego status na dzisiejszy mecz to questionable ale w LA wierzą, że Bosa będzie w stanie zagrać.

19:00 Cleveland Browns (0-1) @ Jacksonville Jaguars (0-1)

Jeśli jest jeszcze ktoś kto ma wątpliwości co do tego jak ważną rolę pełni w futbolu linia ofensywna powinien obejrzeć mecz Week 1 pomiędzy Cleveland Browns a Dallas Cowboys. Browns grali w tym spotkaniu bez obu podstawowych tackli – Jedricka Willsa Jr i Jacka Conklina. Efekt? Deshaun Watson został zsackowany aż 6 razy. Willsa zabraknie także w dzisiejszym spotkaniu. Występ Conklina stoi pod znakiem zapytania. A Jaguars mają kim postraszyć w pass rushu. Były #1 draftu Travon Walker już w pierwszym tygodniu rozgrywek zaliczył dwa sacki.

Deshaun Watson potrafi wygrywać z Jaguars. W swojej karierze mierzył się z nimi już sześciokrotnie i sześć razy wychodził z tego pojedynku zwycięsko. Browns mają jednak problemy zdrowotne nie tylko w linii ofensywnej ale także w defensywie – w ostatnich dniach umieścili aż 4 defensorów na liście Injured Reserve.

Jaguars prowadzili już z Dolphins 17-7 i byli o kilka jardów od podwyższenia prowadzenia gdy Travis Etienne zgubił piłkę w pobliżu pola punktowego. Z dobrej strony pokazał się rookie WR Brian Thomas Jr, którego Jags wybrali w pierwszej rundzie draftu. Już w debiutanckim meczu zaliczył przyłożenie i z pewnością warto obserwować jego rozwój.

19:00 Las Vegas Raiders (0-1) @ Baltimore Ravens (0-1)

Niewiele zabrakło by w meczu otwarcia sezonu Ravens pokonali na Arrowhead Stadium. Teraz mają świetną okazję by zaliczyć pierwsze zwycięstwo w sezonie. Do Baltimore przyjeżdżają bowiem Raiders, którzy nie zachwycili w starciu z Chargers i wydają się być drużyną, która dopiero szuka swojej tożsamości.

W kwietniowym drafcie Raiders zaskoczyli, wybierając z #13 pickiem TE Brocka Bowersa. Wzbudziło to duże dyskusje ponieważ ekipa z Las Vegas jest daleka od bycia kompletnym zespołem i wydawało się, że jest sporo pilniejszych potrzeb niż Tight End. Zwłaszcza, że Raiders rok wcześniej wybrali TE w 2. rundzie. Sztab Antonio Pierce’a uznał jednak, że Bowers to najlepszy zawodnik dostępny na tablicy w momencie wyboru Raiders. Młody zawodnik od pierwszych snapów sezonu stał się kluczowym elementem ofensywy Raiders, kończąc debiutancki mecz z 6 złapanymi piłkami na 58 jardów.

Po stronie Ravens to również TE był najważniejszą postacią w formacji ataku. W meczu przeciwko Chiefs Isaiah Likely uzbierał aż 111 jardów i jedno przyłożenie a w ostatniej akcji był bardzo blisko zdobycia drugiego TD jednak pole punktowe okazało się być o kilka centymetrów za krótkie by Likely mógł zmieścić w nim obie stopy. Nie udało się pokonać aktualnych mistrzów ale TE Ravens będzie chciał kontynuować dobrą passę.

22:05 Los Angeles Rams (0-1) @ Arizona Cardinals (0-1)

Dywizyjny pojedynek rywali z NFC West, w którym bukmacherzy dają równe szanse obu ekipom. Przed sezonem zapewne w roli faworyta widziani byliby Rams ale w przegranym po dogrywce meczu z Lions stracili oni kilku istotnych zawodników.

Z kontuzjami kolana na listę Injured Reserve trafili podstawowy LG Steve Avila oraz jedna z rewelacji ubiegłego sezonu WR Puka Nacua. Kontuzja kostki eliminuje także z gry na kilka tygodni OT Joe Notebooma.

Zastąpienie starterów w linii ofensywnej nie jest łatwym zadaniem a z podobnym problemem mierzą się także Cardinals. Oni zmuszeni byli umieścić na IR swojego RT Jonah Williamsa. W pierwszej kolejce Cards postawili twarde warunki Bills przegrywając zaledwie 28-34. Na kartach historii zapisał się DeeJay Dallas, którego kick return na TD jest pierwszym przyłożeniem zdobytym w akcji powrotnej po wprowadzeniu nowych zasad kickoffów.

22:25 Pittsburgh Steelers (1-0) @ Denver Broncos (0-1)

Saga pt. „Steelers i ich rozgrywający” zdaje się nie mieć końca. Przed startem Week 1 wydawało się, że starterem na QB będzie Russell Wilson. Uraz łydki wykluczył go jednak z udziału w meczu z Falcons. W buty startera wszedł więc Justin Fields… i doprowadził drużynę do zwycięstwa. Znaczy się doprowadził w teorii bo w praktyce ani jeden drive Steelers nie zakończył się TD. Stalowi zdobyli w Atlancie 18 punktów i wszystkie zostały zdobyte po FG kopanych przez Chrisa Boswella.

Wrócmy jednak do QB. Minął tydzień a dostępność Russella Wilsona dalej stoi pod dużym znakiem zapytania. Wiele wskazuje, że kolejną szansę startu dostanie Fields. Jak ją wykorzysta?

Tydzień temu pisałem, że Bo Nix w swoim debiucie będzie miał zapewne sporo problemów z defensywą Seahawks, prowadzoną przez Mike’a Macdonalda i wspieraną przez tysiące gardeł na Lumen Field. Okazało się, że tym razem miałem rację. Nix w pierwszym meczu w karierze zaliczył zderzenie ze ścianą. Mimo 42 prób podaniowych uzbierał tylko 138 jardów a dwa z jego rzutów kończyły się przechwytami. Młody QB skończył dzień z QB Rating na poziomie 47.5.

Teraz będzie mu łatwiej w kwestii otoczenia, bo Broncos grają u siebie ale za to równie trudno o ile nie trudniej pod względem defensywy rywali. Steelers słyną bowiem z mocnej obrony, z TJ Wattem na czele. Gwiazdor ekipy z Pittsburgha rozpoczął sezon od sacka i TFL w spotkaniu z Falcons.

22:25 Cincinnati Bengals (0-1) @ Kansas City Chiefs (1-0)

Bengals byli autorami największej niespodzianki Week 1. Właściwie to współautorami, wraz z Patriots, którzy to pokonali ekipę Zaca Taylora i to w Cincinnati. Dziś Bengals grają z aktualnymi mistrzami NFL i to na wyjeździe więc widmo startu sezonu od 0-2 jest całkiem realne. Drużyna z Ohio zaczęła w ten sposób dwa ostatnie sezony więc powolne wejście w sezon nie jest dla Joe Burrowa i kolegów niczym nowym. Być może słabsza dyspozycja rozgrywającego spowodowana jest rekonwalescencją po operacji nadgarstka w rzucającej ręce.

W Kansas City mają słabość do ultra szybkich skrzydłowych (w sumie to chyba nie ma drużyny, która nie chciałaby mieć takich zawodników). Przez lata swoją prędkością popisywał się Tyreek Hill a w ostatnim drafcie Chiefs sięgnęli po Xaviera Worthy’ego, który wynikiem 4.21s pobił rekord NFL Combine w biegu na 40 jardów. Jak przekonali się w Week 1 obrońcy Ravens szybkość młodego WRa zauważalna jest nie tylko podczas biegu w podkoszulku i szortach ale także na boisku.

Worthy powinien mieć sporo okazji do wykazania się talentem bo już po pierwszym meczu sezonu na IR trafił inny skrzydłowy Chiefs, Hollywood Brown.

A jak Wasze samopoczucie przed drugimi meczami sezonu? Zachęcamy do dzielenia się swoimi wrażeniami, także z meczów Week 2 w komentarzach na naszych mediach społecznościowych. Zapraszamy szczególnie do aktywności w facebookowej grupie, stworzonej specjalnie dla czytelników NFLPolska.

Link do grupy: https://www.facebook.com/groups/464888500937826/


Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej