Niedziela z NFL – Week 18 2025
Ostatni tydzień sezonu zasadniczego to zawsze dość specyficzny moment. W bieżących rozgrywkach sytuacja ułożyła się tak, że przed startem finałowej niedzieli znamy już 12 z 14 uczestników play-offów. Do obsadzenia pozostało po jednym miejscu w każdej z konferencji. Do tego decydować się będą także miejsca, z którymi do postseason przystąpią poszczególne drużyny.
19:00 New Orleans Saints (6-10) @ Atlanta Falcons (7-9)
Zaczynamy od meczu, który ma największe znaczenie dla układu sił w konferencji NFC. Saints i Falcons nie mają żadnych szans na przedłużenie swojego sezonu ale od tego starcia zależą losy ich dywizyjnych rywali.
Po tym jak wczoraj Buccaneers pokonali Panthers w NFC South nadal nic nie wiadomo. Jeśli to Saints dziś wygrają (lub padnie remis), w play-offach zamelduje się ekipa z Tampa Bay. Zwycięstwo Falcons oznacza, że mistrzem dywizji zostaną Panthers. Baker Mayfield w pomeczowym wywiadzie przyznał, że na jeden dzień stanie się kibicem Saints.
Goście nie stoją w tym meczu na przegranej pozycji. Do dzisiejszego starcia przystępują z całkiem pokaźną serią czterech zwycięstw. Od kiedy lejce w ofensywie przejął Tyler Shough, Saints mają bilans 5-3. W zeszłym tygodniu, w starciu z Titans rookie QB zagrał prawie perfekcyjny mecz. Z obroną Falcons raczej nie pójdzie mu tak łatwo jak z Tennessee ale fani Świętych mają powody by mimo nieudanego sezonu z optymizmem spoglądać w przyszłość.
Shough w tym meczu będzie musiał radzić sobie bez dwóch kluczowych playmakerów. Z powodu problemów z płucem swoje pierwsze spotkanie w sezonie opuści Chris Olave. Do gry nie wróci także Alvin Kamara dla którego jak się okazuje, sezon skończył się już w listopadzie.
Falcons także przystępują do tego starcia z serią zwycięstw, choć krótszą o jeden mecz. Tydzień temu sprawili dużą niespodziankę pokonując faworyzowanych Rams. W tamtym spotkaniu błysnął Bijan Robinson, który wybiegał aż 195 jardów. Dzięki temu brakuje mu zaledwie 12 jardów by pobić swój wynik z zeszłego sezonu.
Kirk Cousins ma przed sobą jeszcze 2 lata dużego kontraktu z Falcons ale jeśli w Atlancie uznają, że nie są wystarczająco zadowoleni z doświadczonego QB mogą przedwcześnie zakończyć umowę. Dzisiejszy mecz może więc być niejako „rozmową o pracę” dla 38-letniego rozgrywającego.
19:00 Cleveland Browns (4-12) @ Cincinnati Bengals (6-10)
Starcie w ramach dywizji AFC North nie ma najmniejszego wpływu na układ play-offów. Możemy jedynie gdybać jak wyglądałby ten sezon dla Bengals gdyby Joe Burrow nie opuścił 9 spotkań z powodu kontuzji. Ekipa z Cincy pod jego nieobecność wygrała tylko jeden mecz. W efekcie podopieczni Zaca Taylora trzeci rok z rzędu kończą zabawę na sezonie zasadniczym.
Dzisiejszy mecz na Paycor Stadium może być interesujący wyłącznie z jednego powodu. Ten powód to Myles Garrett któremu brakuje 0.5 sacka by wyrównać rekord liczby sacków w pojedynczym sezonie. Gdy te dwie ekipy spotkały się w Week 1, defensor Browns dwukrotnie powalił Burrowa. Łącznie w karierze dokonał tego już 11 razy. Jeśli uda mu się dziś zsackować Burrowa po raz dwunasty, zostanie samodzielnym rekordzistą NFL.
W jaki sposób swój debiutancki sezon zakończy jeden z najbardziej elektryzujących rookies w lidze Shedeur Sanders? Syn legendy NFL pokazał już w kilku akcjach, że ma potencjał by robić ciekawe rzeczy. Z drugiej strony wielokrotnie dał też do zrozumienia, że nie jest jeszcze na tą ligę gotowy. Dziś będzie musiał radzić sobie bez dwóch innych rookies odpowiedzialnych w tym sezonie za dużą częśc ofensywy Browns – TE Harold Fannin Jr i RB Quinshon Judkins są kontuzjowani.
19:00 Green Bay Packers (9-6-1) @ Minnesota Vikings (8-8)
NFL to bardzo przewrotna liga. Jedni do ostatnich sekund finałowej kolejki biją się o awans do play-offów… a inni są tego awansu pewni mimo porażki w trzech spotkaniach z rzędu i – przynajmniej według bukmacherów – bardzo dużą szansy na przedłużenie niechlubnej serii do czterech meczów.
Packers w dzisiejszym meczu zapewne oszczędzą kilku starterów – ten sezon już wystarczająco doświadczył ich urazami. Jordan Love co prawda przeszedł przez concussion protocol i został dopuszczony do gry ale sztab ekipy z Green Bay poinformował że ich najlepszy QB będzie dziś tylko backupem. Pod nieobecność Malika Willisa, starterem będzie Clayton Tune. Tune do tej pory zaliczył w karierze zaledwie jeden start – w 2023 w barwach Cardinals, w meczu przegranym 0-27. Ciężko więc dziwić się bukmacherom którzy widzą w Vikings aż 10-punktowych faworytów.
Rok temu Vikings wygrali 14 meczów. Teraz zabraknie ich w play-offach. O tym jak bardzo ucierpiała ofensywa Wikingów na odejściu Sama Darnolda i zastąpieniu go JJ-em McCarthy’m najlepiej świadczy fakt, że Justin Jefferson mimo występu we wszystkich dotychczasowych spotkaniach nie przekroczył jeszcze granicy 1000 jardów złapanych podań. Jeśli dziś zdobędzie co najmniej 53 jardy zostanie zaledwie trzecim WR-em w historii, który przekroczył 1000 jardów w każdym z sześciu pierwszych sezonów w lidze.
19:00 Dallas Cowboys (7-8-1) @ New York Giants (3-13)
Jerzy Engel napisał kiedyś książkę pod tytułem “Futbol na Tak”. To hasło mogłoby podsumować mijający sezon w wykonaniu Dallas Cowboys – potężny atak, mnóstwo zdobywanych punktów… i właściwie zero obrony.
Dak Prescott – prawie 4500 jardów podaniowych. George Pickens – prawie 1500 jardów złapanych piłek. Javonte Williams (którego dzisiaj zabraknie z powodu kontuzji barku) – 1200 wybieganych jardów. A jednak to wszystko nie wystarczyło by zniwelować straty ponoszone przez defensywę. W tym sezonie można było odnieść wrażenie, że zabranie Micah Parsonsa z formacji obronnej Cowboys było jak wyciągnięcie serca z żyjącego organizmu. Teksańczycy stracili najwięcej punktów w całej lidze – nawet Jets, Bengals czy Raiders stracili ich mniej.
Giants także nie mogą tego sezonu zaliczyć do udanych. Przyszłość wcale nie musi się jednak malować w ciemnych barwach. Obaj rookies wybrani w 1. rundzie ostatniego draftu wyglądają na zawodników wokół których można budować zarówno ofensywę (Jaxson Dart) jak i defensywę (Abdul Carter). Wygląda na to, że Nowojorczycy będą w najbliższym naborze dysponować bardzo wysokim pickiem co powinno pozwolić im na dodanie kolejnego playmakera (albo nawet kilku jeśli zdecydują się komuś odstąpić swój pick).
19:00 Tennessee Titans (3-13) @ Jacksonville Jaguars (12-4)
Jaguars wygrali aż 7 spotkań z rzędu i jeśli dziś pokonają Titans (a są zdecydowanymi faworytami) to mają nawet szansę na rozstawienie z #1 w play-offach i BYE week w najbliższym tygodniu. Potrzebują do tego jednak korzystnego układu pozostałych spotkań, a konkretnie porażek Broncos i Patriots, którzy grać będą w późniejszym paśmie.
Nie da się ukryć, że szanse na porażkę zarówno Broncos jak i Patriots są bardzo małe ale Jags i tak mają o co grać. Muszą wszak bronić fotela lidera dywizji AFC South przed Houston Texans.
Wygląda na to, że drugi rok z rzędu Titans zakończą rozgrywki z bilansem 3-14. Ostatnio dało to im #1 pick w drafcie i pozwoliło na wybór Cama Warda. Debiutancki sezon tego rozgrywającego składał się z wzlotów i upadków ale w Tennessee wierzą, że z czasem więcej będzie tych pierwszych.
19:00 Indianapolis Colts (8-8) @ Houston Texans (11-5)
Jak wiele w NFL może zmienić się w ciągu kilku tygodni. W pewnym momencie Colts mieli bilans 8-2 i byli wymieniani jako jeden z głównych faworytów do udziału w Super Bowl. Od tego momentu przegrali jednak 6 meczów z rzędu i stracili szanse na play-offy i dostarczyli materiałów do memów, ściągając 44-letniego Philipa Riversa z emerytury.
Z kolei Texans pokazali, że nieważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz. Mimo startu 0-3 nie przestali wierzyć w powodzenie swojej misji i do dzisiejszego starcia przystępują z imponującą serią 8 zwycięstw i szansą na zwycięstwo w dywizji. Teksańczycy mają statystycznie najlepszą obronę w lidze i to z całkiem dużym zapasem nad kolejnymi ekipami.
Nic dziwnego, że aż 3 defensorów Texans (Will Anderson Jr, Azeez Al.-Shaair oraz Derek Stingley Jr) zostało wybranych do Pro Bowl. Na wyróżnienie zasługują także Jalen Pitre i Danielle Hunter.
Colts w tym meczu po raz pierwszy stawiają na Rileya Leonarda w roli startera. Wybrany w 6. rundzie draftu QB zmienił Daniela Jonesa gdy ten odniósł kontuzję w meczu Week 14 ale nie przekonał do siebie Shane’a Steichena, który wolał postawić na Riversa niż oddać lejce w ręce młodziana. Przynajmniej dopóki istniała szansa na play-offy. Teraz gdy nie ma już o co grać spokojnie można sprawdzić co ma do zaoferowania pierwszoroczniak.
22:25 New York Jets (3-13) @ Buffalo Bills (11-5)
Choć mecz na Highmark Stadium (prawdopodobnie ostatni w historii tego obiektu) nie wnosi za wiele do obrazu walki o układ sił w play-offach, Bills nie zamierzają sadzać starterów na ławce, przynajmniej nie od początku spotkania. Mimo problemów ze stopą Josh Allen ma rozpocząć mecz jako starter. Oczywiście starterem będzie także James Cook, który staje przed zadaniem obrony pozycji lidera tabeli wybieganych jardów. Ma ich w tym sezonie już 1606 co jest wynikiem lepszym od Jonathana Taylora o 47 jardów.
Dla Jets będzie to już 15. z rzędu sezon bez play-offów. Przez te lata przez drużynę z NY przewinęło się sporo utalentowanych zawodników a jednak postseason dalej pozostaje w sferze marzeń.
Podopieczni Aarona Glenna mogą zapisać się w historii NFL, choć niestety w tych niechlubnych rozdziałach. W tym sezonie defensorzy Jets nie przechwycili ani jednego podania rywali. Jeśli dzisiaj także nie zaliczą INTa zostaną pierwszą drużyną w historii, która nie dokonała tego przez cały sezon. Do tej pory rekord najmniejszej liczby przechwytów w sezonie należał do 49ers, którzy 2018 zakończyli zaledwie z 2 INTami.
22:25 Detroit Lions (8-8) @ Chicago Bears (11-5)
Północ ma nowego króla. Po trzech latach zajmowania ostatniego miejsca w dywizji Bears tym razem okazali się być najlepsi w NFC North. Z kolei Lions, którzy wygrywali tą dywizję w dwóch ostatnich sezonach tym razem nie zameldują się w ogóle w play-offach.
Bears to jedyna drużyna w NFL, która w swojej historii nie ma rozgrywającego z 4000 jardów w sezonie. Drugoroczniak Caleb Williams ma szansę zapisać się w historii ekipy z Chicago. Do tej granicy brakuje mu 270 jardów ale już „zaledwie” 109 pozwoli mu zostać najlepszym pod tym względem QB Bears. Jardy to nie wszystko bo przecież liga widziała już rozgrywających którzy nabijali tą statystykę rzucając przy tym mnóstwo przechwytów. Williams się do nich nie zalicza – były gwiazdor USC ma w tym sezonie tylko 6 INTów.
Lions pokazali, że najważniejszą statystyką są zwycięstwa i porażki. Ich atak należy do najlepszych w lidze. Obrona statystycznie też nie należy do najgorszych – daleko jej do Cowboys czy Bengals. A jednak nie pozwoliło to zebrać wystarczającej liczby zwycięstw by walczyć o play-offy.
22:25 Los Angeles Chargers (11-5) @ Denver Broncos (13-3)
Broncos są o krok od zapewnienia sobie rozstawienia z #1. Zagrażają im Patriots i Jaguars ale ekipa z Denver ma wszystko w swoich rękach – wystarczy im zwycięstwo. Gdy Broncos sięgali po mistrzowski tytuł w sezonie 2015 dokonali tego głównie za sprawą defensywy. W bieżących rozgrywkach również to formacja obrony stanowi największą siłę podopiecznych Seana Paytona. Atak też nie należy do najsłabszych – Peyton Manning we wspomnianym 2015 prezentował się znacznie gorzej niż Bo Nix obecnie.
Defensywa Broncos ma na koncie aż 64 sacki. To zdecydowanie najlepszy wynik w lidze ale do rekordu NFL brakuje im sporo. W 1984 roku Chicago Bears zaliczyli ich aż 72.
Chargers są jedną z nielicznych w tym sezonie drużyn, które w Week 18 pozwalają odpocząć kluczowym zawodnikom. Na boisku nie zobaczymy Justina Herberta a także prawdopodobnie kilku innych gwiazd, jak Ladd McConkey czy Quentin Johnston. Swój pierwszy start w barwach ekipy z Los Angeles ma zaliczyć Trey Lance.
22:25 Kansas City Chiefs (6-10) @ Las Vegas Raiders (2-14)
W starciu dwóch drużyn, które play-offy będą oglądać w telewizji zobaczymy ofensywy prowadzone przez rezerwowych rozgrywających. W poprzedniej kolejce Chris Oladokun zaliczył swój pierwszy start, pod nieobecność kontuzjowanych Patricka Mahomesa i Gardnera Minshewa. Oczywistym jest, że nie był do tego startu zbyt dobrze przygotowany – w dodatku ten start przypadł na mecz z potężną defensywą Broncos. Biorąc pod uwagę te okoliczności, fakt że Oladokun skończył tamto spotkanie z podaniem na TD, bez strat i zaledwie z jednym sackiem zasługuje na uznanie. Warto sprawdzić jak ten zawodnik zaprezentuje się po dłuższym przygotowaniu do meczu i z dużo, dużo słabszą defensywą.
Po stronie Raiders także nie będziemy oglądali Geno Smitha. Co ciekawe Pete Carroll powiedział, że na boisku zobaczymy zarówno Kenny’ego Picketta jak i Aidana O’Connella. Wygląda na to, że Week 18 będzie dla tych dwóch zawodników swoistym przesłuchaniem – jeśli któryś z nich zaprezentuje się wystarczająco dobrze, będzie miał szansę na pozostanie w LV na kolejny sezon. Sezon w którym zapewne Raiders postawią na Fernando Mendozę.
22:25 Miami Dolphins (7-9) @ New England Patriots (13-3)
Po ostatnich problemach Rams, Matthew Stafford stracił pozycję lidera w wyścigu po tytuł MVP. Teraz głównym faworytem do sięgnięcia po tą nagrodę jest Drake Maye. Drugoroczniak gra tak dobrze, że nie tylko Patriots po trzech sezonach nieobecności w play-offach wracają do postseason ale wręcz są w ścisłym gronie faworytów do udziału w Super Bowl. Zwłaszcza, że Maye i atak to nie wszystko co Pats mają do zaoferowania – ich obrona także prezentuje się świetnie.
Ciekawe jak przeciwko tej mocnej defensywie zaprezentuje się Quinn Ewers. Rookie QB w swoich dotychczasowych dwóch startach wyglądał nieźle – zwłaszcza występ w poprzedniej kolejce przeciwko Tampie zasługuje na słowa uznania. Dzisiaj Ewers nie będzie mógł jednak raczej liczyć na pomoc dwóch najlepszych playmakerów – z urazami zmagają się De’Von Achane i Jaylen Waddle.
22:25 Washington Commanders (4-12) @ Philadelphia Eagles (11-5)
Eagles zapewne dadzą odpocząć większości starterów. A to oznacza, że nie zobaczymy m.in. Jalena Hurtsa a swój pierwszy start w tym sezonie a drugi w karierze zaliczy Tanner McKee. Poprzednim razem pełnił rolę startera rok temu również w Week 18. Poprowadził wtedy Eagles do zwycięstwa nad Giants i rzucił 2 TD. Ogólnie jego statystyki w mocno ograniczonej próbie wyglądają imponująco – 33/48 udanych podań, 4 TD, 0 INT i passer rating na poziomie 118.1.
Po stronie Commanders starterem ponownie będzie weteran Josh Johnson – zarówno Jayden Daniels jak i Marcus Mariota są kontuzjowani.
Week 18 jest specyficzny – tak wielu starterów odpoczywających na sideline nie widzimy w żadnym innym tygodniu. Które mecze najbardziej interesują Was w tej kolejce? Dajcie znać w komentarzach lub na naszej facebookowej grupie – https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Autor: Michał Cichowski
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)