Niedziela z NFL – Week 4
Niedzielę z futbolem zaczęliśmy tym razem o kilka godzin wcześniej niż zwykle. Już od 15:30 polskiego czasu na Tottenham Arena w Londynie mierzą się Vikings i Saints. Zanim poznamy zwycięzcę tego spotkania zapraszamy Was do zapoznania się z tym co NFL zaoferuje nam wieczorem.
19:00 Cleveland Browns (2-1) @ Atlanta Falcons (1-2)
Co prawda jeśli kierować się zasadą, że rozgrywający to najważniejsza pozycja w futbolu ciężko zebrać tłumy chętnych do oglądania starcia Jacoby Brissett vs. Marcus Mariota jednak jeśli ktoś jest fanem gry biegowej to w tym meczu jak najbardziej znajdzie coś dla siebie. W korespondencyjnym pojedynku zmierzą się bowiem Nick Chubb (#1 pod względem wybieganych jardów w tym sezonie) i Cordarrelle Patterson (#3 w tym samym zestawieniu). C-Patt zmaga się z urazem kolana i w minionym tygodniu trenował tylko w piątek. O ile po stronie Browns „dwugłowy potwór” Chubb-Hunt ma się dobrze o tyle ich defensywa przyjęła w ostatnich dniach potężny cios gdy kontuzji kończącej sezon doznał LB Anthony Walker. W dodatku problemy ma Myles Garrett, który po wypadku samochodowym w ogóle nie trenował. O tym czy wystąpi w niedzielę mieliśmy dowiedzieć się tuż przed meczem ale ostatecznie Garrett nie poleciał z drużyną do Atlanty.
19:00 Washington Commanders (1-2) @ Dallas Cowboys (2-1)
„Kto potrzebuje Daka Prescotta kiedy jest Cooper Rush?” zdają się mówić kibice w Teksasie. Rozgrywający z Michigan ma na koncie 3 starty (2 w tym sezonie i 1 w poprzednim) i wszystkie kończyły się zwycięstwem Cowboys. Co więcej w każdym z tych startów Rush poprowadził drużynę w „game-winning drive” w 4. kwarcie lub dogrywce. Przed nim kolejny start bo Dak Prescott wciąż nie jest gotowy do gry ze względu na kontuzję kciuka. Na boisko wraca zaś Michael Gallup, dla którego będzie to pierwszy występ od zerwania ACL w końcówce ubiegłego sezonu.
Jeśli Gallup chce zacząć powrót do NFL od mniej wymagającego rywala to trafił idealnie bowiem Commanders to w tej chwili najgorsza defensywa w lidze. Sporo spoczywa więc na barkach ofensywy i Carsona Wentza który jak do tej pory rozgrywa mocno mieszany sezon. W pierwszych dwóch tygodniach wyglądał jak za najlepszych czasów. Week 3 przyniósł bolesne zderzenie z rzeczywistością gdy Wentz został zdominowany przez byłych kolegów z Eagles.
19:00 Seattle Seahawks (1-2) @ Detroit Lions (1-2)
Starcie dwóch drużyn, których raczej niewiele osób typuje w tym sezonie do udziału w play-offach. W dodatku Lions przystępują do tego meczu bez trzech kluczowych zawodników w ofensywie – skrzydłowych Amon-Ra St. Browna i DJ Charka oraz biegacza D’Andre Swifta.
O ile ofensywa Seahawks spisuje się całkiem nieźle – Geno Smith to statystycznie jeden z najskuteczniejszych QB w tym sezonie – o tyle forma defensywy przyprawia kibiców o siwe włosy. Największy problem Seahawks mają z powstrzymywaniem biegów – tydzień temu Cordarrelle Patterson prawie w pojedynkę dał zwycięstwo Atlancie. Czy Pete Carroll doprowadzi wreszcie swoją formację obronną do porządku i tym razem powstrzyma Jamaala Williamsa?
Kolejny raz w tej zapowiedzi zwracamy uwagę na matchup WR-CB. Jeff Okudah świetnie wszedł w sezon – DeVonta Smith nie złapał ani jednej piłki w meczu z Lions, Terry McLaurin zaliczył zaledwie cztery chwyty a Justin Jefferson trzy. Zapytany o Okudaha DK Metcalf powiedział, że Jeff to „dobry zawodnik ale często ma pomoc ze strony safety i nie jest tak naprawdę odpowiedzialny za wyłączanie skrzydłowych”. Na pojedynki tej dwójki na pewno warto zwrócić uwagę.
19:00 Tennessee Titans (1-2) @ Indianapolis Colts (1-1-1)
W przypadku meczu Browns @ Falcons pisaliśmy o gratce dla miłośników gry biegowej ale tutaj mamy już prawdziwą ucztę. Jonathan Taylor kontra Derrick Henry czyli zawodnicy, którzy w trzech ubiegłych sezonach sięgali po koronę króla wybieganych jardów. Warto przypomnieć, że to właśnie w wyjazdowym meczu w Indianapolis Derrick Henry doznał kontuzji, która wyłączyła go z gry do końca ubiegłego sezonu. Teraz „Król Henry” wraca by odczarować to miejsce… i by po raz pierwszy w tym sezonie przekroczyć granicę 100 jardów po ziemi. Taylorowi udało się to jak do tej pory raz – już w pierwszej kolejce.
19:00 Chicago Bears (2-1) @ New York Giants (2-1)
Chyba mało kto przed sezonem przypuszczał, że w momencie tego meczu obie drużyny będą miały dodatni bilans. Jednak zarówno Bears jak i Giants nieźle zaczęli sezon i o ile na MetLife Stadium nie padnie remis to któraś z ekip będzie legitymowała się wkrótce solidnym bilansem 3-1. Warto zauważyć, że obie drużyny prowadzone są przez debiutujących w roli HC trenerów – Matta Eberflusa (CHI) i Briana Dabolla (NYG).
Bears nie mają w ostatnich latach szczęścia do QBs – Justin Fields miał dać drużynie więcej niż Mitch Trubisky ale po nieciekawym debiutanckim sezonie w tym roku… jest jeszcze gorzej. Ekipa z Chicago swój korzystny bilans zawdzięcza więc biegowym popisom Khalila Herberta i nienajgorszej defensywie. Formuła „biegi + defensywa” dała Niedźwiadkom w 1985 jedyny w ich historii triumf w Super Bowl. Jednak Herbert to nie Walter Payton a i formacji obronnej dużo brakuje do tej, która do dziś uchodzi za najlepszą defensywę w historii NFL.
Jest za wcześnie by mówić, że Brian Daboll odmienił New York Giants ale pewne rzeczy da się zauważyć już po trzech meczach. Jedną z nich jest na pewno większe użycie talentów Daniela Jonesa w grze dołem. W trzech pierwszych sezonach „Danny Dimes” biegał 4-5 razy na mecz co przekładalo się średnio na 26 jardów. Aktualnie ma ponad 8 prób biegowych na spotkanie i lekko ponad 40 jardów. W grze podaniowej jak na razie różnicy (przynajmniej w statystykach) nie widać.
19:00 Jacksonville Jaguars (2-1) @ Philadelphia Eagles (3-0)
Po trzech kolejkach (i jednym TNF w Week 4) jedyną niepokonaną ekipą w NFL pozostają Eagles. Ciężko nazwać to spodziewaną sytuacją. A jednak to gracze Nicka Sirianniego przodują w tej chwili w liczbie zwycięstw.
Jednak nie to nie trenerowi gospodarzy poświęcimy dzisiaj uwagę ale sternikowi drużyny przyjezdnej. Trenerem Jaguars jest bowiem Doug Pederson czyli szkoleniowiec, który poprowadził Eagles do ich jedynego w historii triumfu w Super Bowl i który ma swój pomnik na stadionie Lincoln Financial Field. Zapytany o powrót do Filadelfii Pederson powiedział, że postara się utrzymać swoje emocje na odpowiednim poziomie i wrócić na Florydę ze zwycięstwem na koncie.
Z Pedersonem u steru Jaguars prezentują się całkiem nieźle. Zwłaszcza Trevor Lawrence wreszcie wygląda jak zawodnik, którego można wybrać z #1 w drafcie. Rewelacyjnie w sezon wszedł również James Robinson. Przed nimi jednak niełatwe zadanie bo jak wspomnieliśmy Eagles jeszcze w tym sezonie nie przegrali i będą chcieli utrzymać ten stan rzeczy.
19:00 New York Jets (1-2) @ Pittsburgh Steelers (1-2)
Nie wiadomo czy gdyby Jets zaczęli sezon z Zach’em Wilsonem na rozegraniu ich bilans wyglądałby inaczej niż obecnie ale faktem jest, że ekipa z Nowego Jorku musiała radzić sobie bez swojego franchise QB. Joe „Elite” Flacco był w stanie poprowadzić Jets do sensacyjnego zwycięstwa nad Browns w Week 2 ale już poprzednia kolejka sprowadziła drużynę Roberta Saleha na ziemię.
Debiutancki sezon Wilsona nie dostarczył zbyt wielu powodów do optymizmu w sercach kibiców z zielonej części Nowego Jorku. W historii NFL widzieliśmy jednak wielokrotnie tzw. „second year leap” gdy w swoim drugim roku zawodnik prezentuje wreszcie poziom zgodny z okołodraftowymi oczekiwaniami. Czy tak będzie z Zacharym Kapono Wilsonem?
O ile wspomniany Wilson pełni w swojej drużynie rolę startera od Week 1 debiutanckiego sezonu o tyle Steelers są bardziej ostrożni w rozwoju swojej nadziei – Kenny’ego Picketta. #20 tegorocznego draftu wciąż ogląda mecze jedynie zza linii bocznej a Mitch Trubisky jak to na Mitcha Trubisky’ego przystało, pewnego poziomu nie jest w stanie przeskoczyć.
19:00 Buffalo Bills (2-1) @ Baltimore Ravens (2-1)
Niekwestionowany hit tej kolejki, w którym zmierzą się drużyny typowane nawet do spotkania się w finale konferencji AFC. Obie ekipy mają bilans 2-1 i obie przegrały z tym samym rywalem – Miami Dolphins.
Obie drużyny mogą się pochwalić bardzo skuteczną ofensywą, różnią się jednak sposobem zdobywania jardów. Bills to przede wszystkim podania Josha Allena. Ravens to oczywiście gra dołem, również w wykonaniu Lamara Jacksona.
Największa różnica jest jednak po drugiej stronie piłki – Bills to w tej chwili najlepsza defensywa ligi pod względem liczby straconych jardów. Ravens są w tym zestawieniu na ostatnim miejscu. Zwłaszcza obrona przeciwko podaniom delikatnie mówiąc nie wychodzi im najlepiej. Choć za nami dopiero 3 mecze sezonu to secondary Ravens puściło ponad 2 razy więcej jardów górą niż defensywa Bills. Rekord Josha Allena to 415 jardów – wiele wskazuje na to, że w tym meczu może on być zagrożony.
19:00 Los Angeles Chargers (1-2) @ Houston Texans (0-2-1)
Ofensywa Chargers jest w tym sezonie dość jednowymiarowa. Justin Herbert jest typowym sobą i potrafi zagrać na wysokim poziomie nawet mimo kontuzji żeber. Za to w grze dołem nic się zawodnikom z Los Angeles nie udaje. Jeśli Austin Ekeler ma mieć „breakout game” to najlepsza okazja do tego jest właśnie dzisiaj. Defensywa Texans wygląda bowiem jakby nikt nigdy nie uczył ich obrony przed biegami. Choć ciężko w to uwierzyć ich run defense w tym sezonie jest gorszy nawet od Seattle Seahawks.
Chargers mają (jak zwykle) problemy ze zdrowiem – m.in. Joey Bosa wypadł z powodu kontuzji pachwiny na ok. 8-10 tygodni a OT Rashawn Slater zerwał biceps i przedwcześnie zakończył sezon. Drużyna Brandona Staleya nie powinna mieć jednak problemu z dopisaniem sobie kolejnego zwycięstwa na konto.
22:05 Arizona Cardinals (1-2) @ Carolina Panthers (1-2)
W pierwszym meczu sesji późnowieczornej zmierzą się Cardinals i Panthers. Mecz zapowiada się raczej na wyrównane starcie ale obie drużyny grają w tym sezonie futbol daleki od atrakcyjnego. O ile w poprzednim roku Baker Mayfield mógł usprawiedliwiać swoją słabszą grę ciągnącą się za nim kontuzją o tyle teraz z meczu na mecz staje się coraz bardziej prawdopodobne, że raczej nigdy nie osiągnie on poziomu jakiego można by oczekiwać od zawodnika wybranego z #1 w drafcie.
Jego dzisiejszy vis-a-vis Kyler Murray (również #1 draftu) także nie zaczął sezonu zbyt spektakularnie. W oczy rzuca się zwłaszcza dużo mniejsza niż w poprzednich latach liczba biegów Murraya z piłką. Jeśli chodzi o grę górą to należy pamiętać, że wciąż poza boiskiem pozostaje DeAndre Hopkins a w pierwszych trzech meczach z powodu kontuzji brakowało również Rondale Moore’a. Ten drugi powinien dziś zaliczyć swój pierwszy występ w tym sezonie.
22:25 New England Patriots (1-2) @ Green Bay Packers (2-1)
Choć Aaron Rodgers jest w lidze już od 15 lat, dzisiejszy mecz będzie zaledwie jego trzecim przeciwko ekipie Billa Belichicka. „Najlepszy trener w historii tego sportu” jak powiedział o Belichicku właśnie Rodgers będzie miał dzisiaj niezwykle ciężkie zadanie. Kontuzja kostki wyeliminowała bowiem Maca Jonesa i za rozegranie będzie odpowiedzialny Brian Hoyer. To znacznie ogranicza potencjał ofensywny Patriots. Nic więc dziwnego, że to Rodgers i koledzy są 9.5-punktowym faworytem tego spotkania.
22:25 Denver Broncos (2-1) @ Las Vegas Raiders (0-3)
Niedzielę z NFL kończymy starciem dwóch ekip z AFC West. Raiders i Broncos znają się „jak łyse konie” choć dla gospodarzy będzie to pierwsze spotkanie z Broncos od czasu gdy drużyna z Kolorado ma nowego, potężnie opłacanego rozgrywającego. Russell Wilson w tym sezonie prezentuje formę daleką od tej, do której przyzwyczaił nas jako doroczny Pro-Bowler. Mimo tego Broncos mają korzystny bilans i będą chcieli utrzymać go również po Week 4.
Raiders z kolei będą robić wszystko by nie rozpocząć sezonu od dramatycznego 0-4. Wszystkie trzy mecze przegrali oni różnicą jednego posiadania (odpowiednio 5, 6 i 2 punktami) więc nie można powiedzieć, że każdy zespół, który mierzy się z ekipą Grudena z łatwością sięga po zwycięstwo. Nie spodziewam się by Broncos mieli to zmienić.
Na które spotkanie Wy najbardziej czekacie? Gdzie upatrujecie sensacji? Podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach.
Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)