Skip to content

Niedziela z NFL – Week 5

NFL wraca do Europy! A ponadto pojedynki dywizyjnych drużyn, okazje na pokonanie rywala od lat. Będzie działo się dużo!
Zapraszamy na zapowiedź 5 kolejki z najlepszą ligą świata!

 

19:00 Minnesota Vikings (4-0)  vs New York Jets (2-2)
Mecz odbędzie się w Londynie, na Tottenham Hotspur Stadion. Vikings wyjdą jako niepokonany reprezentant NFC. Są mocni zarówno w ataku, jak i obronie. Defensywa naliczyła 17 sacków podczas 4 spotkań. A Sam Darnold prezentuję się naprawdę dobrze, w poprzednim spotkaniu wykonał 20/28 udanych podań, 257 jardów i 3 przyłożenia. Nie obeszło się bez błędów, zaliczył przechwyt i fumble, ale pomimo tego 4 raz poprowadził Vikings do zwycięstwa.

Jeśli Jets mają nadzieję na wygraną, warto by zacząć od nietracenia pola poprzez kary, w 4 weeku naliczyli 90 jardów straty samymi flagami. W dodatku, kilka z nich w bardzo kluczowych momentach. Ich dużym atutem jest spójna gra defensywy, jednak będą się mierzyć z jednym z najlepszych obecnie ataków w lidze. Jets mają szansę przerwać passę zwycięstw Vikings, ale to zależy jaki atak zobaczymy na boisku. Albo będą to Jets z meczu z Patriots, w którym byli niemal bezbłędni, albo z meczu z Broncos, w którym widać było brak dokładności i frustrację z presji i braku możliwości skutecznego dotarcia do end zone.
Aaron Rodgers pojawi się na boisku, mimo ograniczonego udziału w treningach, który był spowodowany kontuzją kolana.

Ciekawostka: Justin Jefferson meldował się z przyłożeniem w każdym z czterech meczów tego sezonu, wliczając ten niedzielny. Ma szansę dołączyć do Randy’ego Mossa, którzy jako jedyni w historii Vikings zaliczyli przyłożenie w każdym z pięciu pierwszych meczów drużyny.

 

19:00 Chicago Bears (2-2) vs Carolina Panthers (1-3)
Bears w zeszłym tygodniu potrzebowali trochę czasu by się rozkręcić, ale w końcu im się to udało i ponownie zwyciężyli na własnym boisku, pokonując LA Rams. Defensywa zaznaczyła swoją obecność na boisku, zaliczając dwa przechwyty i trzykrotnie powalając rozgrywającego. Wciąż do poprawy jest gra biegowa i duża słabość Caleba Williamsa – brak radzenia sobie z blitzami.

Defensywa Panthers jest najsłabszym ogniwem drużyny, na samym końcu ligi pod względem wywierania presji, straciła najwięcej w lidze punktów na mecz – 32,3, 30 miejsce w liczbie sacków – 5. Plusem tu jest ofensywa, która zdobyła w dwóch ostatnich meczach łącznie 60 punktów, odkąd Andy Dalton przejął stery.

 

19:00 Cincinnati Bengals (1-3) vs Baltimore Ravens (2-2)
Jedno z najciekawszych spotkań  kolejki. Pojedynek dywizyjnych rywali. Obie drużyny wygrały swoje poprzednie mecze, a dla Joe Burrowa było to pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Bengals całkiem dobrze poradzili sobie z potencjalnie słabszymi Panthers. Potencjalnie, bo Bengals słabo rozpoczęli swój sezon. Tego wieczoru zdobyli 375 jardów i 34 pkt, bardzo potrzebowali tej wygranej. Rozgrywający Bengals wygląda z tygodnia na tydzień, na boisku, coraz lepiej i można wyczuć większe zgranie w ofensywie. Świetnie operował Higginsem, Brownem i Mossem. Linia ofensywna dobrze trzymała kieszeń, więc miał czas na to by skutecznie rozgrywać piłką. Były momenty presji, jeden z nich finalnie zakończył się przechwytem, który jest jego pierwszym w tym sezonie. O ile defensywa w poprzednim tygodniu całkiem dobrze blokowała grę biegową, tak średnio radziła sobie z kryciem gry podaniowej. Jeśli chcą wyjść z niedzielnego spotkania zwycięsko, na pewno był to jeden z aspektów do poprawy. Tym bardziej jeśli będą się mierzyć z szybkimi i zwinnymi Krukami, którzy w poprzednim tygodniu zagrali swój najlepszy mecz w tym sezonie. Obrona Bengals jest obecnie na samym końcu w rankingu wywierania presji, generując 19,5%.

Ravens pokonali Bills na własnym boisku w topowym stylu, łącznie zdobywając 427 jardów i 35 pkt. Byli nie do zatrzymania. Lamar i spółka robili na boisku na co mieli ochotę. Chcieli biegać? To biegali! Uwaga na Derricka Henry’ego – lidera wybieganych jardów 480 (czy kogoś to dziwi?). A jak Lamar miał ochotę zrobić podanie, to bez problemu odnajdywał swoich skrzydłowych. Defensywa nie pozwoliła na zbyt wiele Allenowi i spółce, którzy zdobyli zaledwie 10 punktów. Jeśli zagrają na podobnym poziomie, Cincy mogą podzielić los Bills i dopisać kolejną porażkę do bilansu. Lamar Jackson, w starciach z Bengals, ma bilans 8-1. Jeśli Bengals nie chcą być na końcu dywizyjnego wyścigu, muszą dać z siebie więcej niż 100%. Czy Burrow po raz pierwszy w swojej karierze zaliczy bilans 1-4? To duży mecz dla Bengals, na pewno pewności doda im gra na własnym boisku.

 

19:00 Houston Texans (3-1) vs Buffalo Bills (3-1)
Mecz dwóch liderów dywizji AFC, z bilansem trzech wygranych i jednej porażki na koncie.
W zeszłym tygodniu Bills przegrali na wyjeździe z Baltimore Ravens, którzy zdominowali ich po obu stronach boiska. Defensywa nie potrafiła skutecznie kryć gry podaniowej, a i średnio też radzili sobie z powstrzymywaniem rozpędzonego Derricka Henry’ego. Allen nie mógł się rozpędzić podczas gry i finalnie zaliczyli tylko jedno przyłożenie. Trzeba jednak dodać, że to pierwszy sezon, w siedmioletniej karierze Allena, w którym nie zaliczył przechwytu podczas pierwszych czterech meczów. Jeśli utrzyma ten status, będzie to najdłuższa passa rozgrywającego z Buffalo rozpoczynającego sezon w historii klubu!
Bills, aż do poprzedniej niedzieli, nie przegrali 43 meczów w sezonie zasadniczym różnicą większą niż 10 punktów. Defensywa będzie jeszcze osłabiona, ponieważ LB Von Miller został zawieszony na cztery starcia, za naruszenie osobistych zasad postępowania ligi. Ciekawym będzie zobaczyć jak defensywa Bills poradzi sobie z zatrzymywaniem Steffona Diggsa, który wcześniej był top 1 w szeregach ofensywy Bills, a obecnie jest jednym z oczek C.J Strouda. Z pewnością, mobilizacji, by utrzeć nosa ex-drużynie mu nie zabraknie.

Defensywa Texans jest w pierwszej piątce w liczbie sacków, naliczyli ich 14. Jeśli Bills mają być skuteczni, linia obrony musi mocno chronić rozgrywającego. Muszą też uważać na duo C.J Stroud – Nico Collins, który jest liderem w lidze w zdobytych jardach – 489.
Texans mimo tego, że często sami utrudniają sobie grę, przegrali swój jedyny mecz z Vikings, którzy obecnie są w znakomitej formie. Mają na koncie trzy zwycięstwa, ale każde zwycięstwo zapewnili sobie w ostatniej minucie.

 

19:00 Jacksonville Jaguars (0-4) vs Indianapolis Colts (2-2)
Jaguars obecnie jako jedyna drużyna w lidze nie zdobyła zwycięstwa. Powiedzieć, że zaczęli słabo sezon, to jak nie powiedzieć nic. W zeszłym tygodniu byli blisko zdobycia pierwszego zwycięstwa, jednak zabrakło wykończenia, by do tego doprowadzić. Obecnie dla Jags to sezon niewykorzystanych okazji. Czy w tę niedzielę uda im się przełamać złą passę? Brak RB Colts Jonathana Taylora jest dla Jags cieniem szansy, tym bardziej jeśli na boisko wróci TE Evan Engram. Ta decyzja jest jeszcze niepewna.

Colts nieco zaskoczyli wygrywając tydzień temu z niepokonanym rywalem. Defensywa spisała się bardzo dobrze, utrzymując wygraną w kieszeni drużyny. Joe Flacco poradził sobie z zastąpieniem Anthony Richardsona po kontuzji. Jednak Colts nie wygrali meczu wyjazdowego z Jacksonville od 2014 roku. Jaguars całkiem nieźle sobie radzą w blokowaniu gry biegowej, więc Colts będą musieli szukać sposobności w podaniach. Richardson potrafi wykonywać wyjątkowe zagrania, ale głównym problemem pozostaje jego celność. Ma najniższy procent ukończonych podań w stosunku do oczekiwań ( -15% – według NFL Next Gen Stats). Może jednak Joe Flacco będzie sposobem na Jags? W zeszłym sezonie pokonał Jaguary, w drużynie Browns (311 jardów i trzy przyłożenia).
Piszemy “może”, bo Anthony Richardson nadal jest niepewny w roli startera w niedzielnym spotkaniu (decydować będzie pewnie przedmeczowa rozgrzewka).

 

19:00 New England Patriots (1-3) vs Miami Dolphins (1-3)
Po wygraniu pojedynku w pierwszej kolejce z Bengals, Patriots mile wszystkich zaskoczyli. Wyglądało na to, że Jerod Mayo poradzi sobie z trudnym zadaniem, jakim było podniesienie Patriots z kolan. Optymizm był zachowawczy, ale tliła się iskierka nadziei. Z każdym kolejnym tygodniem jednak, nadzieja zmieniła się w bezradność. OL nie chroni rozgrywającego, brakuje skuteczności w grze podaniowej.
Po poniedziałkowej przegranej z Titans, Tyler Huntley ponownie wyjdzie w roli startera Dolphins.

W ‘normalnych’ okolicznościach, poprzednie spotkanie raczej nie zakończyłoby się porażką dla ekipy z Miami. Jednak obecnie sytuacja delfinów jest bardzo słaba i widać to gołym okiem. Atak jest słaby, a defensywa nie pomaga. Szansą dla nich jest to, że zmierzą się z jedną z najsłabiej zdobywającą punkty ofensywą. Huntley będzie miał prawdopodobnie kolejnego odbierającego do dyspozycji, jeśli Odell Beckham Jr, powróci.
Obie drużyny obecnie prezentują się słabo, wygra ta, która popełni mniej błędów na boisku. Będzie to pojedynek dwóch drużyn, z najniższymi wynikami w lidze NFL. Miami notuje średnio 11,3 punktów na mecz, a New Englang Patriots 13.

 

19:00 Washington Commanders (3-1) vs Cleveland Browns (1-3)
Drużyna ze stolicy, prezentuje zaskakująco dobry futbol. W poprzednim spotkaniu wykręcili bardzo ładne cyferki, cała ofensywa 449 jardów, 5 przyłożeń. Po drugiej stronie, w defensywie, też wszytsko wygląda dobrze. Bez większych problemów poradzili sobie z atakiem Cardinals. Są obecnie liderem dywizji i patrząc na pozostałych, można powiedzieć że Commanders są najgroźniejszą drużyną z NFC East. A za nakręceniem Commanders stoi Jayden Daniels, który prezentuje sobą dokładność, siłę w rękach i skuteczne odnajdywanie odbiorców w end zone. Obrona Waszyngtonu rozegrała swój najlepszy mecz w zeszłym tygodniu przeciwko Arizonie, utrzymując zespół Cardinals na 115 jardach w podaniach i czterokrotnym powaleniu Kylera Murraya.

Browns, którzy mogli pochwalić się jedną z lepszych defensyw, nie mogą powiedzieć tego samego w tym sezonie. A ofensywa nie zdobyła w ostatnich czterech meczach więcej niż 18 punktów. To nie wystarczyło w zeszłym tygodniu, by pokonać Raiders, mimo 10 punktowego prowadzenia na początku spotkania. A Deshaun Watson wciąż gra bardzo nierówno na pozycji rozgrywającego.

 

22:05 Denver Broncos (2-2) vs Las Vegas Raiders (2-2)
Podczas meczu z Jets, to Denver jako jedyni zameldowali się z przyłożeniem na koncie. Wygrali spotkanie, w którym Bo Nix rzucał średnio 2,5 jarda na podanie, a miał ich 25, z czego 12 udanych (to pierwszy qb w historii z takim wynikiem i wygranym meczem). OL będzie musiał postarać się mocniej chronić swojego rozgrywającego, tym bardziej jeśli Maxx Crosby powróci do Raiders. To pierwszy mecz z dywizyjnym rywalem, którego nie pokonali od 2019 r.
Broncos mają całkiem silną defensywę, zajmują czołowe trzy miejsca pod względem obrony jardów na zagranie (1. miejsce), jardów podaniowych na próbę (2. miejsce), powaleń na próbę (1. miejsce), procentu konwersji przy trzeciej próbie (3. miejsce) i punktów na mecz (3. miejsce).

Już w zeszłym tygodniu brak Devante Adamsa i Maxxa Crosby’ego był widoczny. Nie był to czysty i lekki mecz w wykonaniu Raiders. Udało im się odrobić straty i doprowadzić do remisu. Atak opierał się głównie na grze biegowej, a defensywa utrzymała wygraną po ich stronie Charles Snowden (życiowe spotkanie) powaleniem rozgrywającego Browns w czwartej, kluczowej próbie stał się bohaterem meczu. Z historii wiemy, że Raiders mają sposób na Broncos.
Raiders WR Davante Adams nie zagra w tym spotkaniu (hamstring). Podobnie jak biegacz Zamir White (groin).

 

22:05 San Francisco 49ers (2-2) vs Arizona Cardinals (1-3)
49ers bez swojej gwiazdy Christiana McCaffreya, starają się dopinać spotkania i wygrywać., Udaje im się to, wykorzystując pozostałe perełki ataku, choć czasem z drobnymi kłopotami. Lista kontuzjowanych zawodników zwiększa się jednak z każdym kolejnym tygodniem. Natomiast ta kolejka nie wydaje się wyzwaniem dla Brocka Pyrdy’ego i spółki. W ciągu trzech startów w swojej karierze przeciwko Cardinals, konsekwentnie ich pokonuje, wykręcając przy tym świetne statystyki.

Po zdobyciu 88 punktów, w pierwszych trzech meczach i zwycięstwie, Cardinals utknęli. Po zeszłotygodniowej porażce, mieli sporo zadań do odrobienia. W szczególności defensywa, która była dziurawa jak sito. W ataku brakuje konsekwencji i w starciu z mocną defensywą 49ers, może to być spore zagrożenie.  

 

22:25 Los Angeles Rams (1-3) vs Green Bay Packers (2-2)
Obie drużyny przegrały w poprzednim tygodniu. Mimo nieobecności dwóch topowych skrzydłowych i dwóch graczy OL, trójca w postaci Matthew Stafforda, Kyrena Willamsa i Tutu Atwella, potrafi na boisku zdziałać cuda. Widzimy trochę ładnych i skutecznych akcji. Defensywa ma sporo problemów, jednak pod względem szybkości podań pod presją, są w topce ligi, co daje im dużą przewagę nad przeciwnikiem. To z czym sobie nie radzą, to zatrzymywanie biegów.

Packers przegrali z obecnym dywizyjnym liderem Vikings. I jest dużo wątków, w których nie do końca dobrze się dzieje. Od zdobywania kar, przez nietrafione FG, przechwyty, upuszczone podania i słabą defensywę, po problemach w gabinetach (wczoraj wyszło zamieszenie ze skrzydłowym Romeo Doubsem, który nie zagra dzisiaj w meczu, ponieważ nie był zadowolony ze swojej roli na boisku – nie pojawiał się na treningach, a “w nagrodę” HC Matt LaFleur przekazał, że ten nie będzie w składzie meczowym. Warto jednak dodać, mimo wyraźnego prowadzenia Vikings w meczu, Packers byli w stanie wykrzesać z siebie z siły na odrabianie strat. Za mało jednak by wygrać, ale bez wątpienia pokazali, że nie poddają się nawet gdy wynik mocno odjeżdża.

 

22:25 Seattle Seahawks (3-1) vs New York Giants (1-3)
Seahawks zaliczyli w zeszłym tygodniu pierwszą porażkę, po najgorszym występie defensywy w tym sezonie, która mierzyła się z licznymi kontuzjami. Detroit zaparcie walczyli i wygrali to spotkanie. Powrót  DT Boye Mafe i S Julian Love obecnie jeszcze jest wątpliwy, a ich powrót bardzo by pomógł ekipie z Seattle

Ofensywa Giants pojawi się w osłabionym składzie, bez skrzydłowego Malika Nabersa, który doznał wstrząśnienia podczas meczu z Cowboys. A atak Giants opiera się głównie na nim, widząc, że jest liderem w ilości złapanych piłek – w pierwszych czterech meczach miał ich 35. W dodatku cały “proces” zdobywania punktów, w ostatnim spotkaniu, opierał się na kopaniu na bramkę (nie krytykujemy tego, jednak przeciwko Seahawks same serie trzypunktowe, to może być zdecydowanie za mało). Giants muszą zacząć korzystać z pozostałych narzędzi jakie mają w ataku, jeśli chcą pokonać lidera dywizji NFC West.

A w tym tygodniu nie zobaczymy spotkań: Detroit Lions (3-1), Los Angeles Chargers (2-2), Tennessee Titans (1-3), Philadelphia Eagles (2-2).

Jak co tydzień zachęcamy by dołączyć do naszej facebookowej grupy, gdzie urządzamy #wspólneoglądanie.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Autorka: Teresa Stróżyńska

Categories

Wpisy

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej