Skip to content

Niedziela z NFL – Week 8

Jesienna zmiana czasu w Polsce, która polega na cofnięciu zegarów o godzinę sprawia że w Week 8 sympatycy futbolu nie muszą czekać do godziny 19 na to by podziwiać wyczyny zawodników najlepszej ligi świata. NFL melduje się na naszych ekranach już o godzinie 18:00. W dodatku to ta kolejka kiedy grają wszystkie drużyny i nikt nie ma BYE week – meczów do wyboru jest więc multum.

18:00 Philadelphia Eagles (4-2) @ Cincinnati Bengals (3-4)

Czyżby Bengals znów mieli to zrobić i po fatalnym wejściu w sezon rozkręcać się z każdym kolejnym tygodniem? Po trzech meczach mieli oni bilans 0-3 a wkrótce mogą zrównać swoją liczbę zwycięstw i porażek. W tym, że Bengals wygrali 3 ze swoich ostatnich 4 meczów może mieć swój udział stosunkowo łatwy terminarz bo ekipa z Cincinnati pokonała takie „potęgi” jak Panthers, Giants czy ostatnio Browns. Jeśli chodzi o porażki to takie wyniki jak 25-26 z Chiefs, 33-38 z Commanders czy 38-41 po dogrywce z Ravens pokazują, że ofensywnie drużyna Zaca Taylora prezentuje się dobrze na co oczywiście duży wpływ ma dobra forma Joe Burrowa. Znacznie gorzej wygląda kwestia defensywy, która pozwala rywalom na zbyt wiele. Oprócz Treya Hendricksona, który dwoi się i troi w pass rushu ciężko wyróżnić któregokolwiek z zawodników tej formacji. Przed nimi niełatwe zadanie bo na Paycor Stadium (gdzie notabene Bengals jeszcze w tym sezonie nie wygrali) przyjeżdżają mocni Eagles.

Ciekawostka – ostatnie dwa mecze Bengals to zwycięstwa nad Giants i Browns. Z kolei ostatnie dwa spotkania Eagles to… zwycięstwa nad Browns i Giants.W tym ostatnim meczu fenomenalne zawody rozegrał Saquon Barkley, który obecnie znajduje się na 3. miejscu pod względem wybieganych jardów w bieżącym sezonie ale ma za sobą jeden mecz mniej niż pozostali zawodnicy z Top 10. Eagles będą musieli radzić sobie w dzisiejszym meczu bez dwóch starterów w ofensywie – kontuzja wyklucza z gry G Mekhi Bectona i TE Dallasa Goederta.

Ten mecz będzie miał szczególnie znaczenie dla rodziny Brown – bliźniacy Chase i Sydney po raz pierwszy staną naprzeciw siebie w spotkaniu NFL. Co więcej może dojść do bardzo bliskiego spotkania obu panów bo Chase to RB Bengals a Sydney gra jako safety w Eagles.

18:00 Baltimore Ravens (5-2) @ Cleveland Browns (1-6)

W znacznej większości przypadków, jeśli podstawowy QB drużyny w NFL doznaje poważnej kontuzji jest to sytuacja, która drastycznie wpływa na resztę sezonu dla tej ekipy i zazwyczaj sprawia, że jej szanse na dobry wynik mocno spadają. Jednak w przypadku Cleveland Browns może być inaczej. Pomijając już nawet zupełnie kwestie pozasportowe, Deshaun Watson wyglądał w tym sezonie po prostu fatalnie i jakkolwiek źle to może zabrzmieć jego kontuzja ścięgna Achillesa może wyjść Browns na dobre. W roli startera zobaczymy Jameisa Winstona. Być może gdyby nie problemy zdrowotne tą rolę przejąłby Dorian Thompson-Robinson. Ponownie poza składem znalazł się Jerome Ford ale dzięki temu, że do gry wrócił Nick Chubb nie jest to aż tak dotkliwa strata. W pierwszym meczu po powrocie Chubb zanotował jedynie 2.0 jarda/próbę ale po czterech tygodniach absencji na boisko wraca Wyatt Teller więc gra biegowa Browns może nabierze trochę rozmachu.

Rozmachu nie musi nabierać gra biegowa Ravens bo ta podobnie jak cała ofensywa Baltimore należy do ścisłej czołówki ligi. Biegi Derricka Henry’ego wyglądają jakby ktoś grał w Maddena na najniższym poziomie trudności a swoje jardy dokłada także Lamar Jackson. Oczywiście Jackson to nie tylko biegi ale też po prostu kapitalny rozgrywający. „Lamarvelous” dwukrotnie sięgał po nagrodę MVP – w 2019 i 2023 – a w bieżących rozgrywkach notuje lepsze liczby w każdej znaczącej kategorii statystycznej niż w tamtych dwóch sezonach.

Ravens po dwóch porażkach na otwarcie sezonu wygrali 5 kolejnych spotkań i byłoby dużą niespodzianką gdyby nie udało im się przedłużyć tej serii do co najmniej 6 meczów.

18:00 Tennessee Titans (1-5) @ Detroit Lions (5-1)

Titans są chyba pierwszą drużyną w tym sezonie NFL, która tak zdecydowanie wywiesza białą flagę. W Tennessee myślą już o 2025 i kolejnych latach – w ciągu kilku dni w wymianach drużynę opuścili WE DeAndre Hopkins i LB Ernest Jones. W zamian Titans otrzymali wybory w dalszych rundach draftu. Zobaczymy czy ten trend będzie kontynuowany w następnych tygodniach – w drużynie jest jeszcze kilku wartościowych zawodników, zwłaszcza w defensywie. Szkoda by marnowali się w ekipie gdzie o pozycję QB1 rywalizują Will Levis i Mason Rudolph. Aktualnie starterem jest ten drugi, gdyż Levis nadal ma problemy z barkiem. Kolejny tydzień poza składem spędzi także Tyjae Spears.

Na przeciwnym biegunie znajdują się Lions. Ekipa, która w poprzednim sezonie napisała fajną historię wygrywając w play-offach pierwszy raz od 1991 i dochodząc aż do finału konferencji pokazuje, że nie był to jednorazowy wyskok i Lions zamierzają na dłużej pozostać w gronie najlepszych drużyn ligi. A Jared Goff chce włączyć się do walki o nagrodę MVP tego sezonu. W trzech ostatnich meczach zanotował QB rating powyżej 140. Jeśli powtórzy to osiągnięcie w czwartym spotkaniu z rzędu będzie pierwszym rozgrywającym w historii NFL któremu uda się ta sztuka.

18:00 Arizona Cardinals (3-4) @ Miami Dolphins (2-4)

Każdy mecz NFL to ponad 90 zawodników w nim uczestniczących, a za każdym z nich stoi jakaś historia więc zawsze znajdzie się coś ciekawego na co warto zwrócić uwagę. Gorzej, gdy jest to bogata historia kontuzji. Albo wstrząśnięć mózgu jak w przypadku Tuy Tagovailoy. Rozgrywający Dolphins wraca do gry po 1,5 miesiąca od ostatniego występu a kibice w Miami są pełni nadziei. Nadziei, że za sprawą ich gwiazdora uda się jeszcze wycisnąć coś z bieżącego sezonu ale także przede wszystkim nadziei, że ze zdrowiem QB wszystko będzie w porządku. Ofensywa Dolphins bez swojego lidera praktycznie nie istniała i chociaż nie brakuje w niej topowych zawodników, ani Tyreek Hill ani De’Von Achane nie byli w stanie nic zdziałać mając „na kierownicy” Tylera Huntleya czy Skylara Thompsona.

W Arizonie nadal szpital w defensywie. Kolejny tydzień i kolejny zawodnik, który wypada na dłuższy czas. Tym razem padło na Dennisa Gardecka. Najlepszy pass rusher ekipy z pustyni zerwał ACL w kolanie w trakcie meczu z Chargers i w tym sezonie już nie zagra. Kibice Cardinals nadal czekają na debiut wybranego w pierwszej rundzie defensywnego liniowego Dariusa Robinsona. Rookie ma w najbliższym czasie wznowić treningi i być może uda mu się zagrać za tydzień przeciwko Bears ale dzisiaj z pewnością nie zobaczymy go na boisku w Miami.

18:00 New York Jets (2-5) @ New England Patriots (1-6)

Starcia dwóch wielkich rywali z AFC East wielokrotnie dostarczały nam mnóstwa emocji. Niewykluczone, że i tym razem na boisku będzie ciekawie ale sama otoczka tego meczu jest mocno  przygaszona. Owszem, Jets i Patriots grają w jednej dywizji ale zamiast walczyć o jej mistrzostwo szorują po dnie. O ile nie padnie tak rzadki w NFL remis, któraś z drużyn przerwie wreszcie konkretną serię porażek – nowojorczycy przegrali 4 ostatnie spotkania, ekipa z Bostonu aż 6.

Obie ekipy spotkały się już w tym sezonie – w Week 3 Jets pewnie wygrali 24-3 a Aaron Rodgers rozegrał wtedy swój najlepszy mecz w barwach zespołu z Nowego Jorku. Od tego momentu było już znacznie gorzej a 40-letni rozgrywający zaliczył w tym okresie więcej INT niż TD. Nie da się ukryć, że to od dyspozycji Rodgersa w największym stopniu zależą szanse Jets na zwycięstwo. Dużo bardziej aktywny niż w debiucie powinien być Davante Adams. Pierwszy mecz w nowej drużynie rozegrał on jednak zaledwie kilka dni po transferze więc można założyć, że jego znajomość playbooka była mocno ograniczona.

Swój holdout trwający od preseason zakończył Haason Reddick – doświadczony pass rusher, który w ostatnich 4 sezonach notował po co najmniej 11 sacków powinien wzmocnić i tak już mocną defensywę Jets.

Warto zerkać na ten mecz by zobaczyć jak przeciwko tak solidnej defensywie zaprezentuje się Drake Maye w swoim zaledwie trzecim starcie w karierze. To od tego czy #2 tegorocznego draftu będzie w stanie rozwijać się na miarę swojego potencjału zależy czy przebudowa, którą w Patriots obserwujemy od poprzedniego sezonu potrwa długo czy przebiegnie sprawnie. Swój pierwszy mecz w karierze opuści inny pierwszoroczniak – Ja’Lynn Polk przechodzi przez concussion protocol i skrzydłowego nie obejrzymy w tym spotkaniu.

18:00 Atlanta Falcons (4-3) @ Tampa Bay Buccaneers (4-3)

Mecz pomiędzy drużynami, które z identycznym bilansem przewodzą w NFC South to chyba najciekawsze co NFL ma do zaoferowania w paśmie spotkań o 18:00 czasu polskiego. Szkoda, że obie ekipy nie mogą przystąpić do tego starcia w najsilniejszych składach.

Mocno poobijani są gospodarze – w przegranym meczu z Ravens kontuzji doznali obaj najlepsi skrzydłowi zespołu z Florydy. Szczególnie boleśnie patrzy się na uraz Chrisa Godwina, który doznał poważnego urazu kostki wyglądającego tak nieprzyjemnie, że stacja transmitująca mecz nie zdecydowała się na pokazanie powtórki. Mówi się, że Godwin ma szansę wrócić na boisko w bieżącym sezonie ale wyłącznie jeśli Bucs zajdą daleko w play-offach. Krótsza absencja czeka Mike’a Evansa, który ma problem z mięśniem dwugłowym uda. On ma opuścić najbliższe 3 spotkania i wrócić do gry po BYE week, który dla Buccaneers wypada w Week 11. Kontuzje doświadczonych kolegów sprawiają, że znacznie zwiększa się rola w zespole rookie WRa Jalena McMillana. Czy Baker Mayfield będzie potrafił zbudować odpowiednią „chemię” z młodym skrzydłowym?

Falcons tydzień temu zaliczyli chyba najgorsze spotkanie w trwającym sezonie. Jakie wnioski wyciągnie Raheem Morris z meczu, w którym Falcons nie byli w stanie postawić się Seattle Seahawks? Head Coach zespołu z Atlanty przyznał po tamtym spotkaniu, że rywale wyraźnie „chcieli trochę bardziej” i zapowiedział, że po porażce jego zawodnicy są „głodni”. W końcówce meczu z Seahawks, gdy wynik był już rozstrzygnięty na kilka akcji zameldował się na boisku rookie QB Michael Penix Jr. ale na chwilę obecną nie ma w Atlancie żadnej dyskusji na temat obsady tej pozycji – Kirk Cousins nadal ma pełne wsparcie drużyny jako starter. Defensywa gości będzie musiała radzić sobie w tym spotkaniu bez safety Justina Simmonsa, który ma problem mięśniowy.

18:00 Green Bay Packers (5-2) @ Jacksonville Jaguars (2-5)

Niesamowicie naładowane jest w tym sezonie NFC North. Obecnie na czele tej dywizji znajdują się Lions a na jej końcu, z solidnym bilansem 4-2 plasują się Bears. Pomiędzy nimi ulokowali się Packers. Podopieczni Matta LaFleura spróbują wywieźć z Florydy czwarte zwycięstwo z rzędu. Jak do tej pory wygrywali oni te mecze, które powinni a ulegli (i to zaledwie kilkoma punktami) jedynie mocnym Eagles i Vikings. Jordan Love to w tym sezonie typowy gunslinger – jego 15 podań na TD to drugi najlepszy wynik w lidze ale z drugiej strony przewodzi on też klasyfikacji rzuconych przechwytów mając ich na koncie aż 8 w zaledwie 5 meczach.

W Jacksonville mają w ostatnich dniach powody do uśmiechu. Po pierwsze dostarczyło je zwycięstwo nad Patriots w ostatnim tegorocznym meczu w Londynie a po drugie po kilku tygodniach nieobecności, do gry wraca najlepszy linebacker Jaguars – Foye Oluokun. Bliski powrotu na boisko jest Travis Etienne Jr. i ostateczna decyzja ma zostać podjęta przed meczem ale wydaje się, że biegacza nie obejrzymy jeszcze w dzisiejszym spotkaniu.

Bardzo dobrze w swoim debiutanckim sezonie spisuje się Brian Thomas Jr. i sporo wskazuje na to, że Jags dobrze trafili z wyborem skrzydłowego w pierwszej rundzie draftu. Jego 513 jardów i 4 TD to najlepsze wyniki wśród wszystkich rookies w lidze.

18:00 Indianapolis Colts (4-3) @ Houston Texans (5-2)

Po kilku meczach sezonu wydawało się, że Texans mogą być spokojni o swoje prowadzenie w AFC South. Jednak po tym jak przegrali z Packers a Colts wykorzystali słabość pozbawionych Tuy Dolphins obie ekipy w tabeli dywizji dzieli już tylko jedno zwycięstwo.

CJ Stroud w debiutanckim sezonie grał z pewnością siebie cechującą raczej wieloletnich weteranów aniżeli QB na początku swojej przygody w NFL i pewnie sięgnął po nagrodę Rookie of the Year a w bieżących rozgrywkach nie zwalniał tempa i prowadził swój zespół od zwycięstwa do zwycięstwa. Okazało się, że nie jest zaprogramowanym do gry w futbol cyborgiem a jedynie człowiekiem i miewa słabsze dni (albo jednak jest cyborgiem i po prostu nadszedł czas przerwy serwisowej) –w starciu z Packers wykonał tylko 10 celnych podań na łączną liczbę 86 jardów. Biorąc pod uwagę skalę jego talentu można założyć, że dwa słabe mecze z rzędu nie powinny mu się przydarzyć i dziś zanotuje już dużo lepsze liczby. Aczkolwiek wcale nie musi to być konieczne do zwycięstwa bo Colts fatalnie bronią w akcjach biegowych i gameplay ofensywy Texans być może będzie opierał się głównie na Joe Mixonie.

W defensywie gospodarzy warto zwrócić uwagę na nową twarz – kilka dni temu do drużyny z Houston dołączył Devin White. Linebacker, którzy pierwsze 5 lat swojej kariery spędził w Buccaneers, przed sezonem przeniósł się do Eagles. W barwach zespołu z Filadelfii nigdy jednak nie zagrał – najpierw opuścił kilka spotkań z powodu kłopotów z kostką a następnie ze „względów osobistych”. Jakiś czas temu Eagles rozwiązali z nim kontrakt a były Pro Bowler pozostawał bez pracy. Czy w Teksasie będzie w stanie ożywić swoją karierę?

W meczu z Dolphins do gry wrócił Anthony Richardson i choć młody QB miał sporo problemów z rozprowadzaniem piłki górą to przynajmniej pokazał, że Colts mogą cały czas liczyć na jego mobilność. Drugoroczny rozgrywający ma za sobą zaledwie 9 meczów w NFL więc śmiało można powiedzieć, że wciąż uczy się gry na tym poziomie. Nie każdemu przychodzi to tak łatwo jak wspomnianemu Stroudowi. Dlatego Richardson z pewnością cieszy się na powrót Jonathana Taylora. U biegacza nie ma już śladu po skręceniu kostki a jego obecność w składzie meczowym znacznie podnosi jakość ofensywy Colts.

21:05 New Orleans Saints (2-5) @ Los Angeles Chargers (3-3)

Pasmo późnowieczorne (choć dzisiaj nie tak późne) rozpoczniemy dwoma meczami na zachodnim wybrzeżu. W pierwszym z nich Chargers podejmować będą Saints czyli zmierzą się drużyna grająca w kratkę z ekipą, która na starcie sezonu rozpędziła się do prędkości TGV a następnie spektakularnie wypadła z torów.

Zacznijmy od zespołu gości. W powrocie na właściwy kurs nie pomagają liczne kontuzje – nie ma chyba w tym sezonie ekipy bardziej doświadczonej przez urazy niż Saints. Przytoczmy chociażby problemy Dereka Carra, które sprawiły że Spencer Rattler został niejako zmuszony do debiutu jako starter znacznie wcześniej niż było to zakładane, co niestety widać. Niedawno do końca sezonu wypadli także skrzydłowy Rashid Shaheed i cornerback Paulson Adebo. Są też jednak dobre wieści – do składu wracają Taysom Hill, Cesar Ruiz i Chris Olave.

Chargers po BYE weeku przebudowali trochę plan gry w ofensywie – w pierwszych 4 spotkaniach Justin Herbert nie przekroczył 180 jardów podaniowych a w ostatnich 2 meczach zanotował kolejno 237 i 349 jardów. Niestety w tym drugim przypadku była to trochę „pusta” zdobycz gdyż żadne z 27 udanych podań nie skończyło się w polu punktowym. Liczby Herberta mogłyby wyglądać lepiej niestety adresaci jego podań cierpią w tym sezonie na „chorobę śliskich rąk” i upuszczają sporo piłek.

Nie licząc 2 snapów w Week 3, Joey Bosa grał w tym sezonie tylko w dwóch spotkaniach, w pierwszych dwóch kolejkach. Oba te mecze Chargers wygrali. Przypadek? Być może tak, ale na pewno jego obecność w linii defensywnej jest nieoceniona. Dzisiaj mamy go wreszcie oglądać z powrotem na boisku, choć jedynie w ograniczonej liczbie snapów. Biorąc pod uwagę problemy linii ofensywnej Saints, tendencję Rattlera do zbierania sacków i fakt, że oprócz Bosy Chargers mają przecież także Khalila Macka wydaje się, że gospodarze powinni dzisiaj powiększyć swój skromny dorobek wynoszący zaledwie 13 sacków.

21:05 Buffalo Bills (5-2) @ Seattle Seahawks (4-3)

W tym samym czasie co mecz na SoFi Stadium kilkaset kilometrów na północ Seahawks rozpoczną starcie z Bills. Podopieczni Mike’a Macdonalda tydzień temu wygrali z Falcons w spotkaniu, w którym nie byli faworytem. W roli underdoga przystępują także do dzisiejszego meczu.

We wspomnianym starciu z Falcons kontuzji kolana nabawił się DK Metcalf. Skrzydłowy Seahawks wygląda trochę jak bohater komiksów o tematyce fantastycznej więc fakt, że kontuzja okazała się nie być zbyt poważna raczej nikogo przesadnie nie dziwi. Niemniej jednak Metcalfa czeka prawdopodobnie pauza. Geno Smith będzie musiał więc szukać innych odbiorców dla swoich podań. W pełni sił powinien już być RB Kenneth Walker III, który tydzień temu w dniu swoich urodzin zdobył 2 TD choć zmagał się z infekcją. W defensywie do gry wraca Riq Woolen.

Bills i Seahawks nie mierzą się zbyt często – dzisiejszy mecz będzie ich 15. spotkaniem a zaledwie czwartym od 2012 roku. Ostatnio obie ekipy krzyżowały miecze w sezonie 2020 gdy w pełnej punktów strzelaninie 44-34 wygrali Bills. Dzisiaj Josh Allen i spółka są faworytami. 28-letni rozgrywający nie rzucił jeszcze w tym sezonie przechwytu. Z każdym meczem coraz lepiej powinna wyglądać też jego współpraca z Amari Cooperem, który już w debiucie przeciwko Titans zameldował się z piłką w polu punktowym.

21:25 Carolina Panthers (1-6) @ Denver Broncos (4-3)

Trzeba przyznać, że sposób w jaki Andy Dalton stracił rolę startera na mecz w Week 8 (a może i na dłużej) jest dość oryginalny. W czwartek Dalton uczestniczył w kolizji samochodowej i na szczęście skończyło się bez poważniejszych obrażeń ale doświadczony QB uszkodził sobie kciuka w ręce rzucającej. To sprawia, że szansę poprowadzenia ofensywy Panthers ponwnie dostanie Bryce Young. Jak spisze się drugoroczny rozgrywający po kilku meczach spędzonych na ławce? Przed nim niełatwe zadanie. Broncos mogą się powiem pochwalić bardzo mocną defensywą a w dodatku kontuzja żeber wyklucza z gry w tym spotkaniu Diontae Johnsona.

Bo Nix przeplata dobre występy z kiepskimi co jest naturalne dla rookie QB. Ma jednak ten komfort, którego nie mają niektórzy pierwszoroczni rozgrywający – ma przed sobą bardzo mocną linię ofensywną. Przy takich ludziach odpowiedzialnych za jego ochronę jak Garrett Bolles, Quinn Meinerz czy Mike McGlinchey, Nix ma naprawdę komfortowe warunki do rozwoju. Do tego wspomniana już solidna defensywa sprawia, że atak nie musi zdobywać punktów w każdym posiadaniu by być w stanie wygrywać mecze.

21:25 Kansas City Chiefs (6-0) @ Las Vegas Raiders (2-5)

Chiefs nie byli faworytem meczu z 49ers m.in. ze względu na słabszą formę Patricka Mahomesa. Na potwierdzenie tych słów Mahomes zagrał kolejne kiepskie spotkanie, właściwie najgorsze w sezonie. Tymczasem Brock Purdy miał jeszcze gorszy dzień i Chiefs pozostają niepokonani. Czy pierwszą porażkę w sezonie zafundują im dywizyjni rywale z Las Vegas? Byłoby to raczej sporą sensacją.

Krótko trwała kadencja Aidana O’Connella jako startera Raiders. Młody QB doznał kontuzji kciuka w starciu z Rams i na najważniejszej pozycji w futbolu znów będziemy oglądać Gardnera Minshewa. W przeciwieństwie do poprzedniego tygodnia, gdy po wejściu z ławki nie był w stanie nic zrobić, tym razem Minshew przynajmniej będzie mógł rzucać do kogoś innego niż tylko rewelacyjny rookie TE Brock Bowers. Po dwóch meczach absencji do gry wrócić ma bowiem Jakobi Meyers.

Mówi się, że w futbolu wygrywa ten kto rzadziej oddaje piłkę rywalom. Wierząc tym słowom ciężko nie stawiać w tym meczu na Chiefs. Co prawda aktualni mistrzowie NFL mają w tym sezonie ujemny bilans odbiorów i strat na poziomie -3 ale i tak jest to o wiele lepiej niż -13 po stronie Raiders.

21:25 Chicago Bears (4-2) @ Washington Commanders (5-2)

To może być starcie dwóch QB wybranych z #1 i #2 ostatniego draftu. Może, bo aż do ogłoszenia składów będą się ważyć losy występu Jaydena Danielsa, który tydzień temu opuścił boisko z kontuzją żeber. Jego zmiennik Marcus Mariota spisał się znakomicie ale należy pamiętać, że rywalami w tamtym meczu byli jedynie Panthers.

Bears wracają do gry po BYE weeku ale nie wszystkim udało się wrócić do zdrowia. Jaquan Brisker nadal nie został dopuszczony do gry po wstrząśnieniu mózgu, którego doznał w Week 5. Goście przed przerwą wygrali 3 spotkania z rzędu a Caleb Williams wyglądał w nich na coraz lepiej zaaklimatyzowanego w NFL. W Londynie, w starciu z Jaguars aż 4 razy podał na TD.

Z takimi rozgrywającymi przyszłość obu ekip może być naprawdę kolorowa a starcia Williams – Daniels być może będą kiedyś kultowe. Nawet jeśli na ich pierwsze starcie będziemy musieli trochę poczekać a Daniels nie będzie w stanie dziś wybiec na boisko to spotkanie na Northwest Stadium i tak zapowiada się ciekawie. Zdaniem bukmacherów nieznacznym, zaledwie 1-punktowym faworytem są Bears.

Aż 13 meczów w dwóch pasmach wieczornych – będzie na czym zawiesić oko. Zapraszamy do dzielenia się wrażeniami z oglądania na naszej facebookowej grupie:

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/


Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej