Skip to content

Nocne granie: Chiefs w Las Vegas

Bez względu na to kto wygra, nocny mecz zapowiada się jako niesamowicie emocjonujący. Dwie mocne ekipy, bijące się o playoffy. Dwóch dobrych, a przede wszystkim pomysłowych trenerów, a jakby tego było mało dochodzi jeszcze rywalizacja w dywizji i długoletnia walka o prymat w AFC West. Z pewnością nie zabraknie emocji i dobrego footballu na najwyższym poziomie. Szczerze zachęcamy do wstania na 2 w nocy naszego czasu! Natomiast jako małą zapowiedź SNF na kilka pytań odpowiadają nasi redaktorzy Maciej Zając (przedstawiciel fanów Chiefs) oraz Karol Potaś (oddany od lat Raiders).

Co może zdecydować o tym jak będzie wyglądać mecz ze strony Chiefs/Raiders?

MZ (Chiefs): Wbrew temu co twierdzą fani Raiders ten mecz jest dla nas daleki od meczu o wszystko. Jasne, dwie porażki z LV w jedny sezonie to wstyd jak stąd do Bydgoszczy, ale nadal nasza sytuacja będzie dość komfortowa. Sądzę więc, że zagramy klasyczny mecz po bye weeku. Reid przygotowany na rozmontowanie obrony rywala, a defensywa po dowodzeniem Sagnuolo przygotowana do bronienia najsilniejszych stron rywala. Jeśli jednak faktycznie te ‘kółko honorowe’ zraniło dumę Reida czy Mahomesa możemy przygotować się na grzmoty bo ta drużyna umie się mścić 😉 Niestety po naszej stronie nie zagra czołowy liniowy Mitchell Schwartz (który mimo, że nie imponował w tym sezonie jest najlepszym liniowym Chiefs), powrócić jednak może L’Jarius Sneed, rookie CB który do czasu kontuzji był niesamowitym wzmocnieniem naszego secondary.

KP (Raiders): Nie słyszałem wiele głosów od fanów Raiders, że dla Chiefs jest to mecz o wszystko, jednak ich porażka z pewnością może utrudnić im walkę o dobre rozstawienie w fazie PO (np. brak możliwości gry przed własnymi kibicami). Natomiast, by Chiefs mieli możliwość się mścić, to musi “klikać” ich defensywa, szczególnie w obronie biegów. I to będzie klucz do tego jak będzie wyglądać spotkanie. Nie mam wątpliwości, Gruden będzie chciał doprowadzić do tego, by Mahomes i koledzy z offens byli przyspawani, jak najdłużej się da, do ławek za linią boczną. Jeśli to się uda, Raiders mają szansę znów zagrać “mecz sezonu”, bo tak chyba należy rozpatrywać pierwszy mecz z Chiefs. No i jeszcze jedna ważna sprawa, wraca LT Kolton Miller. Derek Carr właśnie otrzymał dodatkową sekundę na rzut.

Jaka była Twoja pierwsza myśl po pierwszym meczu Raiders@Chiefs?

KP: Spodziewałem się, że taki mecz się w końcu trafi, bo potencjał w zespole drzemie ogromny. Poczułem radość z drużyny. Bo mimo tego, że wypadło wielu kluczowych zawodników, w tym m.in. w linii ofensywnej (pewnie gdyby była zdrowa to Trent Brown, Gabe Jackson, Rodney Hudson, Richie Incognito i Miller byliby jednym z najlepszych zestawów w lidze) zupełnie nie sprawiło to, że nagle stał się dramat. Może to paradoksalne, ale poczułem w tym momencie podobne uczucie jak po inauguracji sezonu 2019, kiedy graliśmy z Los Angeles Chargers. To był mecz, gdzie miał zadebiutować Antonio Brown (dlaczego do tego nie doszło wszyscy wiedzą, nie warto się rozwodzić). Mimo jego braku, okazało się, że zespół doskonale potrafi sobie w trudnościach, uzupełniał się. Narodziły się zadatki na nowych solidnych starterów. I zarówno wtedy, jak i po meczu z Chefs, czułem się w pewnym sensie spełnionym kibicem Raiders.     

MZ: Flashbacki z 2018 roku. Dobra (choć daleka od fantastycznej) ofensywa i potwornie pogubiona obrona zdolna puścić dowolną ilość punktów. Nie miałem pretensji o Interception Mahomesa, bo ono w końcu musiało się wydarzyć, ale bolało, że to właśnie Raiders nas pokonali przez co ich fanbaza do klasycznego ‘Liga nam dokucza’ mogła dodać ‘HAHAHAHA POKONALIŚMY WAS’. Generalnie Chiefs nie grają niesamowicie w tym roku, to stabilna, niezła forma momentami doprawiana geniuszem jednego czy drugiego zawodnika, więc porażka musiała się przytrafić. Szkoda, że z Raiders i szkoda, że u siebie.

Co zawiodło w Chiefs najmocniej, a czym najbardziej pozytywnie zaskoczyli Raiders?

MZ: Tu nie ma o czym dyskutować. Nasza (bardzo przyzwoita w tym sezonie) secondary właściwie nie wyszła na boisko, ofensywa dwoiła się i troiła, ale też kilka razy po prostu nie wyszło.Drużyna Raiders zagrała jeden z najlepszych swoich meczy jakie widziałem, zarówno gameplanowo (wytrącali nas z rytmu umiejętnym rushowaniem), pod względem zarządzania czasem przez Grudena, jak i po prostu fizycznie, bo to jak uciekał nam Ruggs było wręcz niesamowite. 

KP: Wspominałem już o tym wyżej, ale stosunek czasu gry 35:18 do 24:42 sprawił, że Mahomes miał niemal o jedną kwartę mniej, by pokazać swoją magię. I niby wszyscy wiedzieli, że to jest na nich sposób, ale nikt nie potrafił tego zrobić. Nie wiem czy też to jest jakieś zaskoczenie – bo każdy wiedział jaki mają potencjał – ale skrzydłowi Henry Ruggs i Nelson Agholor pokazali dlaczego ten zespół w tym roku wygląda w ofensywie zdecydowanie lepiej. To jest komfort złapania piłki (niemal zawsze) i znalezienia zawodnika na pozycji, który sezon temu zapewniał tylko Renfrow. No i obaj zdobyli po pięknym przyłożeniu. 

Ekipa Reida wraca po bye weeku, Raiders zaś są w gazie po pokonaniu wewnątrz dywizji Broncos, komu taki terminarz sprzyja bardziej?

KP: Niby Raiders grali mecz w niedzielę, ale patrząc na to spotkanie na chłodno, to była jak potyczka sparingowa. Broncos absolutnie nie dojechali do Las Vegas mentalnie. Prezentowali antyfutbol. W 4 kwarcie pewnie gdyby wpuszczono na QB Nathana Petermana, to ten również by dowiózł zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Oczywiście przyczynili się do tego defensorzy Raiders (m.in. Nick Kwiatkoski zagrał najlepszy mecz w barwach Raiders) ale ani Raiders są tak mocni jak w minioną niedzielę, ani Broncos tacy słabi. Więc ten mecz raczej byłby z tych do zapomnienia. Byłby… gdyby nie okazało się, że tuż po nim pozytywny wynik na Covid-19 miał Clelin Ferrell. Przez to przez niemal cały tydzień treningów pozbawieni byli (jako osoby z bliskiego kontaktu) m.in. S Johnathan Abram czy duet DTs Maliek Collins i Johnathan Hankins. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że osoby z bliskiego kontaktu będą do dyspozycji Grudena, bo wszystkie ich testy przyniosły wyniki negatywne.

MZ: W zasadzie, każdy wie jak dobrze idzie Reidowi wracającemu po bye weeku. Bilans 24-5 (wliczając play offy) nie wziął się z niczego. Ten trener mając nieco więcej czasu potrafi doskonale rozpracować przeciwnika, a chwila przerwy z pewnością pomoże naszym graczom w powrocie w możliwie najlepszej formie. Niestety, w międzyczasie na IR trafii Taco Charlton i wspomniany wcześniej Schwartz, co z pewnością wpłynie zarówno na ofensywę jak i na defensywę. Bardzo wielę, oczekuje po powracającym Sneedzie, i Alexie Okaforze który wzmocni korpus LB z którym mamy problemy przez cały sezon. Raiders grali swój mecz w dywizji w niedzielę, i o ile mecze dywizyjne bywają nieco szalone, tak ten był bardzo łatwy dla drużyny z Vegas. Dużo ciężej zapewne wpłynie na nich COVIDowy sztorm jaki przeszedł przez ich szatnię, i bardzo ograniczył możliwości treningowe defensywy. Jednak w taki sezonie jak ten gdzie kontuzja goni kontuzje, a COVIDowe zawieszenia są czymś niemal normalnym trzeba być na to przygotowanym, a o wygranej bądź porażce decydować będzie zawodnik drugiego czy trzeciego wyboru.

Kto jest wg Ciebie faworytem?

KP: Zdecydowanie Chiefs. Mimo całej sympatii do ekipy z Las Vegas, to jeszcze nie ten poziom, by nawet w meczu domowym być faworytem (w sumie spotkania i tak są bez kibiców, chociaż trzeba docenić fakt, że zaoszczędzili czas na locie). Ale Raiders – w odpowiednich okolicznościach – pokazali, że na tym etapie 10-letniego kontraktu Grudena, są w stanie zagrozić każdemu. 

MZ: Na logikę, nadal za faworytów powinni być uznawani Chiefs. Wracają po tygodniu przerwy, większość drużyny jest gotowa do gry, a tak słaba w poprzednim spotkaniu z Raiders trzecia linia obrony powoli wraca do normy. Jednak poprzedni mecz z Panthers z pewnością nie napawa optymizmem, obrona nadal była dziurawa jak sito, a zdolny HC z niezłą ekipą ofensywną był w stanie grozić Chiefs do samego końca. Raiders są nadal piekielnie niebezpieczną drużyną i nie zdziwi mnie ich wygrana, choć serducho cały czas za Chiefs!

PS. po meczu przygotujemy podobne podsumowanie, jeśli mielibyście jakieś specjalne pytania, dodajcie je w komentarzach

Źródło grafiki w leadzie: instagram  @ NFL

Leave a Reply

%d bloggers like this: