Skip to content

Okiem Kickera #28 – ofensywa w NFL w kryzysie?

Czas na cotygodniowy felieton Dawida Pańczyszyna. Tym razem, tematyką jest ofensywa w NFL, wsparta ostatnią dyskusją, którą wywołał Tom Brady. Zapraszamy!

Na wstępie, zapraszamy do naszego gorącego podcastu, w składzie Karol Potaś, Maciej Zajac, Hubert Gawroński i Kuba Kazula. 

A jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Tom Brady po zeszłym sezonie zakończył swoją karierę zawodniczą, ale to czego podczas niej dokonał, wystarczy żeby każda wypowiedz, nawet ta na emeryturze, przyciągała uwagę futbolowej społeczności, i nie tylko. Tym razem, zabrał głos odnośnie jakości produktu, jaki dostarcza NFL. Zaczynając od ilości punktów, przez poziom gry QB na przekroju ligi, po braki w podstawach u zawodników. Ale po kolei.

W obecnym sezonie, liczby nie pozostawiają wątpliwości, czy coś jest na rzeczy. 4,6 przyłożenia na mecz, najmniej od 2008 roku, a gwoli zobrazowania: przy prawie 6 na mecz jeszcze w 2020. Trajektoria passer rating również pozostawia wiele do życzenia: w 2020 było to 94,1, w 2021 95,2, by w na ten moment spaść aż do 88,2. Zaś w przypadku jardów na podanie, wartość na aktualny sezon może zadowolić jedynie fanów checkdownów: 6,93 jarda/podanie. Wszystko to sprawia, że liga która robi wszystko aby zadowolić fanów podając im jak najbardziej ofensywną wersję futbolu, zaczyna mieć problem. Nie można stawiać przede wszystkim na jedną część gry, by ta nie domagała i kazała kibicom kwestionować czy oglądają jeszcze preseason, czy już sezon regularny.

Kolejną kwestią była gra rozgrywających. Tak jak Mahomes, nadal dostarcza powodów dla swojego olbrzymiego kontraktu, tak reszta ligi, bardziej lub mniej słusznie może z lekkim niepokojem spoglądać na swoich QB. Nawet Josh Allen, Matt Stafford czy Joe Burrow, nie są tak niezawodni jak byśmy tego od nich oczekiwali i w kontekście całej ligi, sprawiają, że może nostalgia za erą Manningów, Brady’ego, Roethlisbergera i szeregu innych, których młodsze pokolenia kojarzą jedynie z kompilacji na Youtube, wcale nie była nostalgią, ale rzeczywistym wspomnieniem lepszych czasów. To co kiedyś wydawało się oczywiste, a mianowicie, że w lidze zawsze istnieje  grupa rozgrywających która jedną nogą jest na boisku a drugą w HoF, na ten moment może być jedynie pobożnym życzeniem. Tua Tagovailoa, wspomniani Allen czy Burrow czy też Justin Herbert bez wątpienia są gwiazdami ligi, ale czy ktolwiek z nich jest na trajektorii do Canton? Oficjalny instagram NFL nie może narzekać na brak cotygodniowego materiału, ale na koniec dnia to wygrana dywizja, konferencja, a na koniec cała liga sprawiają, że przed stadionem natykamy się na pomniki byłych zawodników, chyba, że ktoś jest tak wyjątkowy jak Barry Sanders, ale to tylko potwierdza regułę. Tak jak oglądając starą gwardię miało się przekonanie, że choćby miało to być kosztem zdrowia, niektórzy rozgrywający poprowadzą swoje drużyny do zwycięstwa, tak tutaj momentami wygląda to jakby to zadanie przytłaczało obecną generację. Czy to kwestia schematów, analityki, a może też braków w innych obszarach? To prowadzi nas do ostatniego punktu.

Braki w podstawach. Zawodnicy stali się zdaniem Toma zbyt leniwi jeśli chodzi o fundamentals. Powtarzalność, dokładność, rutyna, koncentracja. To wszystko musi cechować każdego kto na dłużej chce zagrzać miejsce w NFL, a oglądając spotkania w tym sezonie, często można natknąć się na przykłady braków w podstawach. Powoduje to, że timing, tak kluczowy w ofensywie, po prostu kuleje, a efekty są kaskadowe. Podania albo są przerzucone albo nie dolatują, ścieżki są biegane na pół gwizdka, a linie ofensywne każdym spotkaniem dają materiał psychologom sportowym. Brady wspomniał w wywiadzie także o tym, że nacisk na defensywę, aby chronili zawodników ofensywnych jest co najmniej chybiony, a to w interesie ofensu jest, żeby nie stała im się krzywda. Jest to kolejny przykład braku w przygotowaniu. Rozgrywający nie muszą myśleć czy posłać piłkę w określone miejsce, co kiedyś kończyło się wizytą skrzydłowego w szpitalu, bo teraz defensywa gra z oddechem sędziego na karku, tylko czekającego na to, by sięgnąć po żółtą flagę. Oczywiście kierunek jaki obrała liga jest moim zdaniem słuszny, ale zbyt często dziecko wylewa się razem z kąpielą. Wykluczenie z futbolu zagrań przez które zawodnicy nie wybierają, ale są zmuszani do emerytury, jest raczej pozytywne, ale prowadzi do sytuacji, w których legalny tackle skutkuje żółtą flagą, a w konsekwencji przedłużeniem drive’u. Nie wiem, czy jest to klasyczne wychylenie wahadła w drugą stronę, aby po długim pobycie w towarzystwie Raya Lewisa Kama Chancellora, wróciło ono do centrum, czy też sugestia kierunku w jakim zmierza ten sport ogólnie. Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, w której ktokolwiek decyduje się na grę w futbol i jest w szoku, że dochodzi do kontaktu. To po prostu część gry na którą każdy uczestnik pisze się wchodząc na boisko. Tylko dlatego, że coś wygląda brutalnie, jeszcze długo nie znaczy, że jest nielegalne. Jeśli kogoś to przerasta, to może zawsze przyodziać flagi, co też jest cholernie trudnym sportem, ale nie niesie za sobą takiego ryzyka. Zaś ci którzy mają problem z przemocą w futbolu na ekranie telewizora-technologia poszła wystarczająco do przodu, można zmienić kanał nawet nie wstając z kanapy. Bądźmy szczerzy, nikt nie chce oglądać karetki na murawie ani ledwo wysławiajacych się trzydziestokilkulatków. Tak samo jednak, nikt nie chce oglądać sportu, który stał się filmową adaptacją książki. Czyli wykastrowaną na potrzeby masowego widza wersją tworu, który za to czym jest w oryginale, pokochało tak wielu ludzi.

Autor: Dawid Pańczyszyn

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej