Skip to content

OkiemKickera #15

Czas na kolejne #OkiemKickera. Tym razem Dawid Pańczyszyn przyjrzał się Cleveland Browns (powrót Deshauna Watsona), Green Bay Packers i Odellowi Beckhamowi Jr. Zapraszamy!

Na wstępie przypominamy o naszym podcaście, z analizą szans na play-offy i zapowiedzią kolejnego tygodnia w NFL.

Świętodziękczynny tydzień za nami. Studenci leniwie powrócili do akademików, a całe rodziny dobiły do drzwi swoich domów, wracając z rodzinnych podróży. Czwartkowe mecze dostarczyły więcej emocji niż zazwyczaj. Lions pokazali, że nawet Bills nie są im straszni, chyba, że mają kilkadziesiąt sekund i całe boisko do przejścia. Od pamiętnego spotkania Buffalo z Kansas City, obie drużyny wzięły sobie za punkt honoru, by z jak najmniejszą ilością czasu na zegarze, zdobyć jak najwięcej punktów. Giants zrobili do Dallas wycieczkę po kolejną porażkę w sezonie, Patriots przekonali się, że złapanie piłki wcale nie oznacza, że sędziowie uznają, że piłka została złapana, a Vikings nadal mają Justina Jeffersona. Niedziela dostarczyła klasycznego zestawu: pewne wygrane wysoką liczbą punktów, niespodzianki zmiatające każdy kupon, a także zacięte pojedynki, które mógł wygrać każdy.

*

Deshaun Watson wraca po odbębnieniu 11-tygodniowej kary za molestowanie seksualne.

Pomimo faktu, iż Jacoby Brisset poprowadził Browns do całkiem korzystnego bilansu, powrót Watsona jest nieunikniony. Cleveland przeznaczyło na podpisanie byłego QB Texans zbyt duże pieniądze i poświęciło wszelkie resztki moralności, jakie jeszcze mieli. Były QB Patriots i Colts pokazał jednak, że potrafi dowieźć drużynę do przystanku, na którym wsiada starter, czy to 3, 4, czy też 11 spotkań, zapewniając sobie tym karierę o jakiej marzył Alex Moran z BMS. Pytanie, czy w offseasonie któraś z drużyn nie uzna, że warto dać mu szansę na kierowanie atakiem. W innym wypadku dołączy on do Charliego Whitehursta i Chase’a Daniela, jako wsparcie moralne i merytoryczne dla tego właściwego QB, przy okazji inkasując kilka milionów dolarów za trzymanie clipboarda.

*

Aaron Rodgers opuścił spotkanie z Eagles w drugiej połowie meczu, a kontuzje które go do tego zmusiły, każą sądzić, że resztę sezonu może nawet spędzi na liście rezerwowych.

Matt Lafleur przekazał, że Rodgers postara się wystąpić w spotkaniu, o ile nie będą to urazy całkowicie mu to uniemożliwiające. Rodgers w tym sezonie gra w kratkę, jednak Christian Watson okazał się być trafionym pickiem w drafcie, dając w ostatnich tygodniach namiastkę tego, czego dostarczał Davante Adams. Packers, w ostatecznym rozrachunku, przegrali z Eagles, więc droga do playoffów znów zaczęła biec pod górę. Fanów Green Bay pocieszać może fakt, że nawet pomimo utraty Rodgersa, backup Jordan Love potrafił sprawić, że Philadelphia musiała zdobyć prawie 400 jardów ziemią, aby wygrać to spotkanie. Podopieczni Matta Lafleur grają dziwny i nierówny futbol. Potrafią postawić twarde warunki jednego tygodnia, by pozwolić po sobie przejechać następnego. Sprawia to, że playoffy to się zbliżają, to odjeżdżają. Wydaje mi się, że Packers mogą jakimś sposobem doczłapać się do ostatniego miejsca dającego playoffy, ale wspomniana wcześniej gra w kratkę sprawi, że druga runda to najwięcej na ile mogą liczyć.

*

Odell Beckham Jr. już od dłuższego czasu wyglądał jak Tom Bombadil, pojawiając się w najróżniejszych miejscach, będąc jak maskotka NFL bez kontraktu, dostarczając wrażeń na trybunach, kiedy na boisku nic się nie dzieje. Ostatnio głośno jest o tym kogo wybierze, i jest to chyba najbardziej irytująca saga od “Decyzji” Lebrona. Beckham jest jednym z najlepszych receiverów swojego pokolenia. Jego slanty z YAC do endzone po podaniach Manninga mają swoje miejsce w moich wspomnieniach, a jego catch z Cowboys w historii NFL. Ostatnio jednak Odell dolał kroplę do czary goryczy, i następną rzeczą jaką chciałbym usłyszeć o weteranie na WR po zerwaniu ACL, jest to, że się z kimś podpisał.

Uważam, że jest on w stanie dostarczyć jeszcze pożytku dla chociażby Cowboys, ale mam nadzieję, że kolejne highlighty będą już boiska, choćby treningowego, plis.

*

CIEKAWOSTKI

Trochę zbyt dosłownie wzięte “12th Man”

Jest to jakiś sposób na TD.

Ktoś chce sobie nabić punktów na QB?

Pieniążki się posypią.

Russel Wilson “talks in corporate”.

Niby Orły, ale prawie 400 jardów na ziemi.

A dlaczego aż tyle?

Broncos slander część 124.

DZIESIĘĆ RÓŻNYCH TAGETÓW?!

67 jardów na zwycięstwo, ledwo pod poprzeczkę na Florydzie? Ja bym zaliczył.

Autor: Dawid Pańczyszyn

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej