Skip to content

OkiemKickera #18

Środowy wieczór, to moment premiery kolejnego felietonu z cyklu #Okiem Kickera. Jakie przemyślenia ma po kolejce zawodnik Panthers Wrocław i jednocześnie nasz redaktor Dawid Pańczyszyn? Zapraszamy!

Do końca fazy zasadniczej, pozostały już tylko trzy spotkania. Za nami trzy miesiące oglądania NFL, a playoffy są już za rogiem. Śnieg nie tylko przyprószył, ale pokrył już ulice, a wieczorne spacery odbywają się przy przyćmionych światłach, przygłuszonymi leżącym śniegiem krokami, z przykryta czapka głową. Zawodnicy grający poniżej określonej szerokości geograficznej, musza zakładać cieplejsza bieliznę sportowa, a szyje przykrywać golfem. Tak jak przed mrozem nie ma ucieczki, tak niektóre drużyny usilnie starają się nie tyle uciec, ale dogonić choćby nadzieje na play-offy. W AFC to Patriots, Jaguars, Jets i Raiders mają przed sobą drogę pod górkę, by przeskoczyć linię wyznaczająca drużyny grające więcej niż 17 spotkań.  W NFC, Seahawks, Lions i Packers, walczą o choćby jedno spotkanie więcej. Zdaje się, że każda z tych drużyn może postarać się o to, by wślizgnąć się do playoffow, ale osobiście sądzę, że z tych 7 drużyn, to Detroit najbardziej zasłużyli na udział w dzikiej karcie. Ostatnie tygodnie były ciągłym pokazem wytrwałości i zaciętości, a drużyna Campbella potrafiła podnieść się po słabiutkim początku sezonu, naznaczonym serią przegranych spotkań. Może to być próba odczarowania przeklętych Lions, którzy zdaja się być najłatwiejszym, drugim wyborem, do kibicowania dla każdego fana  NFL.

Tacklowanie w NFL, i futbolu amerykańskim ogólnie, jest przedmiotem dyskusji i  sporów, skrajnych opinii i podzielonych zdań. Dla niektórych sport kolizyjny, którym jak mówił śp. Vince Lombardi, jest futbol, nie powinien w dzisiejszych czasach mieć w ogóle miejsca. Dla innych kolizje są nieodłączną częścią tego sportu, a zabierając agresję i brutalność z boisk, tracimy istotę tego co przez tyle lat tworzyło piękno tej dyscypliny. Dobrym papierkiem lakmusowym jest reakcja na zajawkę CBS NFL Today z 1977. Jedni z przerażeniem zobaczą jak wyglądała gra w latach siedemdziesiątych, inni z nostalgią i rozrzewnieniem zobaczą stare dobre czasy.

Osobiście, trudno oglądać mi te wideo z czymkolwiek innym, niż lekkim niepokojem o dobro każdego zawodnika, z tych kilkudziesięciu sekund. Facemask czy suplex mogą się skończyć nieodwracalną kontuzją, a usunięcie tych zagrań z wachlarza dozwolonych w NFL, było logiczną i słuszną, konkluzją. Czy czasem oglądając dzisiejsze rozgrywki, nawet po książkowym tacklu, nie czekam jedynie na żółtą flagę lecącą zza ekranu, by wylądować obok niedowierzającego zawodnika defensywy? Owszem, niektóre sytuacje powodują, że kwestionuję zdrowy osąd sędziów.

Roughing the passer to jednak przykład zasłaniania się bezpieczeństwem i zdrowiem zawodnika, kiedy chodzi tak naprawdę o bezpieczeństwo produktu jakim jest NFL. Trudno dziwić się tym, którzy widząc takie decyzje, odbierają trajektorię na jakiej znajduje się liga, jako ślizgawka prowadząca do futbolu flagowego. Tym co powoduje, że osobiście sądzę, że większość decyzji ma słuszny kierunek, jest fakt, że nie chcę oglądać starszych panów, którzy nie są w stanie się wysłowić, chodzić, ani bezboleśnie myśleć. Tak samo nie sądzę, że zawodnicy kończący karierę, popełniający samobójstwo, albo przy okazji odbierający życie innym, są kosztem uprawiania futbolu. Ze względu na sprzęt jaki nosi każdy grający w futbol, niektóre lampki ostrzegawcze i instynkty się wyłączają, a nacisk na technikę tacklowania jest często traktowany po macoszemu. Prowadzi to do sytuacji, gdzie zawodnicy zachowują się jak żywe pociski, bez poszanowania dla zdrowia drugiej osoby, ale także dla samego siebie. Ile razy widzieliśmy sytuację, gdzie po dużym zderzeniu, to zawodnik defensywy nie może się podnieść? Jesteśmy w punkcie, w którym wahadło przesunęło się na drugą stronę, i dopiero po tymczasowym festiwalu flag i łapania się za głowę, zdrowy rozsądek spotka się potrzebą odpowiedniej techniki. Każdy kto sumiennie ogląda spotkania NFL, wie że jest przyzwolenie na agresywną grę i mocne uderzenia.

Jeżeli ktoś potrzebuje latających głów i noszy na boisku, ma całe archiwum nagrań, które może zapętlić na Youtube. Joe Burrow w wywiadzie z Colinem Cowherdem przekazał dość jasną odpowiedź, co sądzi na temat kontuzji w NFL. Uważam, że ma dużo racji, i zakładając kask, każdy jest świadom tego, na co się decyduje. Kontuzje są nieodłączną częścią każdego sportu, a futbol nie jest tego wyjątkiem, ale bardzo głośną regułą. Nie ma co wylewać dziecka z kąpielą, niektóre flagi są rzucane profilaktycznie i na wyrost, ale tendencja, by tacklowanie w NFL, wyglądało bardziej jak w rugby, a nie polegało na polowaniu na głowy i odwrócone do wewnątrz oczy,  jest moim zdaniem słuszna. Może dzięki temu, CTE stanie się ryzykiem, a nie pewnikiem zawodowym, a dzięki temu kilka osób więcej będzie w stanie przeżyć życie po futbolu we względnym spokoju.

***

CIEKAWOSTKI

Może to Tua, a może Minshew

A skoro już o Gardnerze

Punch balls

Zimniutko w 16 tygodniu:

Czyli jak się chce, to można szybciutko działać legislacyjnie

Week 11 → Week 15

Seahawks i Lions zdecydowanie wygrali te trade’y

Mądrość dużego, łysego Pana

Autor: Dawid Pańczyszyn

*

Na koniec przypominamy o naszym nagraniu live na youtube:

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

 

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej