Skip to content

OkiemKickera #19

Zapraszamy na kolejne, już #19 Okiem Kickera. Tekst przygotował nasz stały ekspert Dawid Pańczyszyn.

Na wstępie przypominamy o naszym live na YT. 

Jeśli nie macie możliwości przesłuchać streamu na yt, zachęcamy do wersji audio na Spotify -> klik

A teraz przechodzimy do części właściwej:

**

Week 16 w większości został rozegrany w sobotę, więc redzone nie obfitował w nachosy ani pizzę, ale dokładki pierogów i uszek. Patriots drugi tydzień z rzędu nie potrafili wygrać spotkania, tym razem w mniej spektakularnie zabawny sposób, ale tracąc piłkę w momencie kiedy ta usilnie prosiła się, żeby wnieść ją do endzone. Bengals, pomimo anemii w drugiej połowie, byli w stanie dowieźć zwycięstwo i postawić się w bezpośrednim pojedynku z Bills i pośrednim z Chiefs, aby wygrać AFC. Po początkowym szuraniu po podłodze, Cincinnati potrafiło podnieść się z ziemi, ale inny uczestnik zeszłorocznego Superbowl, LA Rams, do samego końca walczy o pozostanie na glebie, przeszkadzając sobie czasem sporadyczną wygraną, jak np ta 51:14 z Broncos. Broncos, którzy zapraszając do siebie, dużym kosztem, Russella Wilsona miało być jednym z pewniaków do playoffów, muszą pogodzić się z faktem, że na koniec sezonu, liczba łazienek w domu rozgrywającego pozostanie większa, niż ilość rzuconych przez niego touchdownów. Doskonale obrazuje to sezon Denver, zwieńczony zwolnieniem HC Hacketta już po 15 spotkaniach. Hackett, były OC Packers, ściągnięty na tę pozycję tylko po to, by Aaron Rodgers jednak nie przeniósł się do Kolorado, mógł oglądać jak jego była drużyna kontynuuje serię wygranych i pokonuje Dolphins w Miami. Kolejne już concussion Tuy na pewno pomogło, bo druga połowa w jego wykonaniu obfitowała w błędy, które pozwoliły Packers najpierw na uzyskanie prowadzenia, a potem na jego dowiezienie do ostatniego gwizdka. To już trzecie concussion w krótkim sezonie Tagovailoy, i tak jak poprzednio, wiąże się z kontrowersjami dotyczącymi jego obecności na boisku już po odniesieniu kontuzji. Liga znowu wszczęła śledztwo, a Miami znowu będzie się musiało tłumaczyć, dlaczego bawią się zdrowiem swojego rozgrywającego. Dla własnego dobra, QB Miami nie powinien już postawić nogi na boisku w tym sezonie, ale potencjalny udział Dolphins w playoffach, na pewno sprawi, że jego powrót do zdrowia stanie się kwestią drugorzędną. Do końca sezonu regularnego już tylko dwa spotkania, ale ostatnie tygodnie, kwestię udziału w postseason pozostawiają na tyle otwartą, że nie zabraknie emocji jeszcze zanim ruszy faza play-off.

Przyszłość NFL, a przynajmniej AFC, jest w dobrych rękach, co pokazuje poniższa lista.

Każdy zna tych zawodników z kompilacji highlightów, ale na koniec dnia, potrafią oni także doprowadzić swoje drużyny do wymiernych sukcesów. Nie mówię tutaj o wygraniu superbowl, ale także o konsekwentnym dawaniu swoim drużynom jak najlepszych szans na wygrywanie poszczególnych meczów, w konsekwencji kumulując je w wystarczającej ilości, by chociaż zahaczyć o playoffy. Każda epoka ma swoich bohaterów, każda myśli te, że to przedstawiciele ich ery są tymi najbardziej zasłużonymi laurek. Często pojawiają się też obawy, kto weźmie pochodnie i poprowadzi ligę będąc na przedzie. Ci, którzy zaczęli oglądanie NFL w latach 2000, mieli to szczęście, że widzieli legendę Toma Brady’ego, który wysunął się na prowadzenie w konwersacji GOATA. Ci którzy przyszli w ostatnich latach musieli się też zmierzyć z wielkością Aarona Rodgersa, czy Peytona Manninga. Zdaje się jednak, że Mahomes czy Allen byli w stanie na swój sposób zdefiniować pozycję rozgrywającego, a Herbert czy Burrow już pukają do drzwi, wyważonych przez wcześniej wspomnianych. Fakt jest taki, że Ci którzy obawiali się, że Manning kontra Brady to koniec historii, mogą odetchnąć ze spokojem- przyszło nowe.

JJ Watt ogłosił zakończenie kariery. Ci którzy mogli oglądać jego dokonania na bieżąco, definiował on ostatnią dekadę na pozycji linii defensywnej i obrony w ogóle. Zdarzyło się też, że siał postrach wśród defensywy rywali, ustawiając się w redzone na pozycji TE.

Jak widać, bardzo wszechstronny zawodnik, który, słusznie z resztą, swój okres dominacji, zdobywając seryjnie DPOY, przywoływał porównania do Lawrence’a Taylora. Dla kogoś, kto zna go dopiero z Cardinals, trudno będzie zrozumieć jakim potworem był Watt podczas swoich czasów w Texans. W niektórych sezonach czekano na mecze Texans jedynie po to, żeby zobaczyć co tym razem wymyśli JJ, albo ile razy będzie podwajany albo potrajany.

Jeśli highlighty z dawnych lat nie są w stanie wczuć się w ten stan, może warto spojrzeć na poniższy wykres:

Watt kończy swoją karierę bez tytułu drużynowego, ale jako jeden z najlepszych zawodników w historii defensywy, droga do Canton już jest znana, first ballot w jego przypadku jest jak śmierć i podatki- pewny.

Sean Peyton może wytrzymać jako analityk tylko rok. Lista drużyn które oddałyby majątek na jego konto, w zamian za prowadzenie ich drużyny jest długa, a tylko w jego gestii pozostaje, na co się zdecyduje. Broncos, Colts, Texans, czy też może powrót do Saints, i odebranie Denisowi Allenowi sterów, po tym jak przekazał mu lejce po zeszłym sezonie.

Trudno powiedzieć, czy jest taka możliwość, ale Brady jest jednak po tym sezonie FA. Ciężko wyobrazić sobie, że w aktualnej sytuacji decyduje się odejść od futbolu, nawet oglądając go w akcji widać gołym okiem, że ma jeszcze coś do zaoferowania. Czy taki duet miałby szansę odnieść jakikolwiek sukces? Payton to klasowy trener z doświadczeniem i ogromnym zapleczem ofensywnym. Dywizja w której grają nie stawia wysokiej poprzeczki, a Saints zdają się być właśnie rozgrywającego od solidnej drużyny, która może zrobić run w playoffach. Trudno określić czy potencjał ofensywny jest duży, bo także przyjście Brady’ego mogłoby go dopiero ukazać w pełnej krasie, jednak Olave, Landry czy też Kamara dają pewną sugestię, że gra jest warta świeczki. Zanim pojawił się Purdy, byłem zdania, że Brady uda się do 49ers, co nadal jest możliwością, Shanahan to także klasowy trener, który przyciąga swoimi umiejętnościami. Wydaje się jednak, że coś co jeszcze jakiś czas temu nie przyszłoby mi do głowy, teraz może zdawać się najbardziej prawdopodobne i zobaczymy byłego QB Patriots i Bucs, w Nowym Orleanie.

***

CIEKAWOSTKI:

Solidne CV do HoF

Yeah, it’s over

Wszystko według planu

Może to Goff, może to jednak nie on

Mahomes curse

NFL is king

Czasem to QB musi otworzyć WR

Justin lubi presję

W Atlancie ostatnio ciężko o presję

 

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej