OkiemKickera #22 – Wild Card Weekend
Zapraszamy na podsumowanie Wild Card Weekend, które przygotował w #Okiem Kickera Dawid Pańczyszyn.
Na wstępnie przypominamy o naszym wczorajszym live na YT:
A teraz przechodzimy do części właściwej.
***
Tak jak przed chwilą zaczynała się pierwsza kolejka nowego sezonu, tak teraz jesteśmy już po pierwszej rundzie playoffów. Okres od września do stycznia ma to do siebie, że będąc kibicem futbolu mija on błyskawicznie, a nadzieje na dobry sezon u niektórych, zamieniają się w nadzieję na udany draft w mgnieniu oka. Tylko garstka dostaje szansę na walkę o najwyższe cele, stając do boju z mniejszą (Dolphins, Ravens) lub większą (Bills, Bengals) PERSPEKTYWĄ, na sukces. Pomiędzy zawsze są ci, którzy równie dobrze mogliby o awansie zaufać rzutem monetą, jak Giants, Vikings, Jaguars i Chargers. Przed nami już tylko trzy kolejki, a liczba spotkań, to mniej więcej jedna sesja RedZone od 19 do 22. Warto więc poświęcić ostatnie godziny w tym sezonie, aby obejrzeć tyle futbolu ile możliwe, ponieważ przed nami prawdziwy blue monday, rozciągnięty dla fanów NFL na kolejne kilka miesięcy.
Cowboys pokazali się z proporcjonalnie odwrotnie dobrej strony w stosunku do Bucs. Obie drużyny zaczęły powoli, potykając się w egzekucji już i tak złego playcallingu. Tak jak jednak Dak i spółka potrafili przestać się przewracać, tak ofensywa z Bradym do końca spotkania, potrafiła postawić tylko kilka zgrabnych kroków. Jeśli Cowboys utrzymają postać Dr Jekylla, a Mr Hyde poczeka do przyszłego sezonu, trudno będzie im nie trafić do Superbowl. Zwłaszcza, że w Tampie wychodziło im wszystko, po obu stronach piłki. Z kolei Bucs czeka przebudowa. Kontuzje to jedno, a zawodnicy stanowiący o sile drużyny mogą wrócić do zdrowia. Jeśli chodzi o coaching staff, konieczne są zmiany, tak jak zwolnienie OC Byrona Leftwicha. Trudno powiedzieć, czy Brady da Buccaneers jeszcze jedną szansę, ale wydaje się, że jego przyszłość to Raiders bądź Saints. Jestem jednak pewien, że nie pozwoli sobie zakończyć kariery w taki sposób jak w poniedziałkową noc. Zwłaszcza, że tym razem odejście będzie już definitywne.
Jaguars wykopali sobie dołek rękoma Lawrence’a w pierwszej połowie, ale te same dłonie, potrafiły wyszarpać sobie miejsce w Divisional Round w drugiej połowie spotkania z Chargers. Trzy interception w pierwszej kwarcie, a cztery w całej połowie, dały LA prowadzenie 27 punktami. Drużyna Staleya nie potrafiła jednak wykorzystać czasu na swoją korzyść. Starała się grać podaniami, które lądując na murawie, zatrzymywały zegar, dając Jacksonville upragnione sekundy. Doug Pederson, który zastąpił Urbana Meyera i dał Jaguars oraz Lawrence’owi drugi oddech, potrafił poprowadzić swoją drużynę do zwycięstwa w nieprawdopodobny sposób. Może okazać się, że nie tylko Filadelfia będzie miała pomnik Pedersona przed stadionem, a patrząc na perspektywy w Jacksonville prędzej czy później, także ich stadion będzie domem dla pomnika byłego HC Eagles.
Klasa rookie HC była w tym sezonie wyjątkowo mocna, i mimo, że już wcześniej pisałem, że moim zdaniem Brian Daboll zasłużył na tytuł trenera roku, to spotkanie w Minneapolis tylko utwierdziło mnie w tym przekonaniu. Były OC Bills potrafił zbudować w NY drużynę, której nie było dane poskładać ani Joe Judge’owi, ani Patowi Shurmurowi, anie tym bardziej Benowi McAdoo. Dopiero Daboll ułożył klocki w taki sposób, aby zmaksymalizować dostępny roster, a asystenci trenera jakich zatrudnił, nie dając posad wyłącznie kolegom, wypłacają dywidendy w błyskawicznym tempie. Daniel Jones gra jak natchniony, Saquon znowu jest tym samym rozpędzonym tornadem co w momencie wejścia do ligi, a defensywa pod wodzą Martindale’a potrafi nieść drużynę na swoich barkach, kiedy ofensywa złapie zadyszkę. NFC East wprowadza do ostatniej ósemki aż ¾ drużyn ze swojej dywizji. Cofnijcie się kilka lat wstecz i zobaczcie jak mocno stukają się w czoło ci, których staracie się do tego przekonać.
Ravens nie byli faworytem w spotkaniu z Bengals, a więcej czasu w nagłówkach spędzali ze względu na sytuację kontraktową Lamara Jacksona. Rozgrywający Baltimore ma zbyt dużo do stracenia, a na przykładzie RG3 widzieliśmy, że mądrzej jest na chwilę odpuścić, żeby zostać na dłużej. Huntley kontra Burrow nie zostawiało dużego pola do dwyagacji, ale trzeba było, aż nieprawdopodbnego swingu punktowego, żeby to Cincinnati wyszło na prowadzenie, które powinno należeć do Ravens. Dodatkowo Hail Mary w ostatniej akcji meczu było dosłownie na wyciągnięcie ręki, ale zabrakło odrobiny szczęścia i koordynacji. Bengals muszą teraz jechać do Buffalo, aby wyciągnąć dojście do finału AFC. Po spotkaniu Miami z Bills, nie można już mieć pewności, że któraś z drużyn jest faworytem. Nawet w próżni, każde spotkanie pomiędzy tymi zespołami oznacza mniej więcej 50:50. Zdaje się, że grający w domu Bills mają lekką przewagę, ale wspomniane wcześniej zwycięstwo z Dolphins nie było w żadnym stopniu przekonujące. Jeśli defensywa Bengals dostarczy ofensywie Burrowa takie prezenty, jak ta Dolphins, trudno nie oczekiwać, że wycisną z nich więcej niż ta kierowana przez Skylara Thompsona.
Seahawks znaleźli się w playoffach dzięki heroizmowi Lions, ale wydaje się, że to drużyna z Detroit, dostarczyłaby bezstronnym widzom więcej emocji. Seattle udało się zatrzymać tsunami z San Francisco jedynie w pierwszej połowie, a tama runęła z momentem rozpoczęcia się drugiej. Raczej nikt nie spodziewał się, że ofensywny potwór z Levi’s Stadium zostanie pokonany przez drużynę Geno Smitha, sam fakt nawiązania rywalizacji pozwala Petowi Carrollowi patrzeć na kolejny sezon przychylnym okiem. Drużyna, która miała walczyć o wysoki pick w drafcie, dostanie go nie za słabą postawę, ale za umiejętności swoich GM i HC. Udział w playoffach zdawał się być jedynie uściskiem dłoni za dobry sezon, a 1 and out zwykła koniecznością. 49ers śmiało kroczą po kolejny Superbowl, a dodanie McCaffreya w połowie sezonu, można już teraz uznać za jedno z najlepszych, środkowo sezonowych wzmocnień w historii.
Autor: Dawid Pańczyszyn
Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy