Skip to content

Panthers Wrocław Kicking Derby 2022

W sobotę, 3 grudnia, odbyła się pierwsza, historyczna edycja Panthers Wrocław Kicking Derby. Nasz jedyny reprezentant na arenie międzynarodowej, przy współpracy z Dolnośląskim Związkiem Piłki Nożnej, postanowił sprawdzić piłkarzy nożnych w trzech konkurencjach futbolowych: kick off, punt i field goal. W tym wydarzeniu wziął udział Kuba Ciurkot, czyli redaktor NFLPolska.com. Co ważne, w konkursie wziąć udział mogły tylko osoby pełnoletnie, które nigdy nie były zrzeszone w żadnym klubie futbolu amerykańskiego. Jak mu poszło? Z tej okazji Jakub przygotował specjalną relację, zapraszamy!

Źródło zdjęcia: biuro prasowe Panthers Wrocław, Kuba Ciurkot na dole, drugi od lewej

Gdy dowiedziałem się o tym wydarzeniu, bez najmniejszego zawahania postanowiłem się zapisać, aby sprawdzić się w sporcie, który pokochałem już jakiś czas temu. Nigdy wcześniej nie było ku temu okazji, dlatego też nie mogłem się doczekać trzeciego dnia grudnia. W kalendarzu 03.12 zakreślony i pozostało tylko czekać. Nigdy wcześniej nie kopałem piłką do futbolu amerykańskiego, dlatego też nie wiedziałem czego się spodziewać. Przyszedłem na to wydarzenie mając w głowie jedną myśl: Kuba baw się dobrze. I tak też zrobiłem. Od samego początku nawiązałem relacje z pozostałymi uczestnikami, a jak się okazało, wśród nich znalazły się osoby, które nas (NFLPolska) na bieżąco obserwują ( pozdrawiam Paweł Kląskała).

Warunki pogodowe nie sprzyjały, ponieważ było mroźnie. Po rozgrzewce bardzo szybko straciłem temperaturę, ponieważ było 12 zawodników i było trzeba czekać na swoją kolej. Z pewnością ten fakt nie pomógł w osiągnięciu jeszcze lepszych rezultatów. Ale nie od wczoraj jestem sportowcem i wiem, że do warunków po prostu trzeba się dostosować i dać z siebie wszystko. Zostawiłem wszystko co najlepsze na boisku, w konsekwencji czego udało mi się pokazać z bardzo dobrej strony. 

Pierwszą konkurencją był kick off. Kopaliśmy po trzy razy z 30 jarda, raz w lewą, raz w prawą stronę. Dodatkowo mieliśmy wyznaczone sektory ze stożków: zielone, żółte i czerwone. Jak łatwo się domyślić te zielone były najwyżej punktowane. Myślę, że moje próby były przyzwoite, jak na pierwsze kopnięcia w moim życiu. Raz udało się nawet kopnąć piłkę na pierwszy jard (lub siódmy, nie wiem czy dobrze usłyszałem 😉 ).

Drugą konkurencją był punt. Szczerze mówiąc okazało się to tak trudne, jak myślałem, że będzie. Większość zawodników miało z tym problem, gdyż w tym aspekcie bardzo ważna jest technika, której nie mieliśmy z wiadomych przyczyn. Pomimo braku umiejętności nikt się nie zrażał i próbował wykonać punkt jak najlepiej. Myślę, że po paru treningach nie byłoby z tym większego problemu, ponieważ technika jest jak najbardziej do wytrenowania.

Na koniec czekała na nas truskawka na torcie, czyli field goale. Na początek mieliśmy testowe kopnięcie z 10 jarda. Łatwizna 😉 Po próbie nadszedł czas rozpocząć igrzyska. Rywalizacja polegała na tym, że kto nie trafił odpadał. Rozpoczęliśmy z linii 17 jarda i z każdym kolejnym trafieniem przesuwaliśmy się w głąb boiska. Udało mi się dotrzeć bardzo daleko, bowiem moje 55-jardowe kopnięcie okazało się najdłuższym celnym kopnięciem tego dnia. Udało się wygrać, tą jakże prestiżową konkurencję, z czego jestem bardzo dumny. Osobiście byłem bardzo zaskoczony, jednak już po pierwszym kopnięciu czułem się pewnie i wiedziałem, że sobie poradzę. Żałuję, że nie byłem odpowiednio dogrzany, gdyż myślę, że 60 jardów mogłoby zostać pokonane. Nie mniej jednak sądzę, że 55 jardów jak na żółtodzioba to bardzo dobry wynik.


Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że będę w TOP10, a co dopiero, że zostanę pochwalony przez samego Michała Latosia (prezes Panthers Wrocław), czy Jakuba Samela (head coach reprezentacji Polski i dyrektor sportowy w Panthers Wrocław). Chciałbym podziękować wszystkim rywalom za super walkę i życzyć wszystkiego dobrego, ponieważ warto dodać, że każdy każdego motywował i cieszył się z jego sukcesu. Atmosfera była wzorowa. Wielkie brawa dla organizatorów za organizację takiego wydarzenia i mogę powiedzieć tylko tyle, żałujcie, że nie byliście.

Warto wspomnieć o nagrodach jakie przygotowali organizatorzy. Od DZPN-u uczestnicy otrzymali podarunek, w którym znajdowały się m.in. spodenki reprezentacji Polski, natomiast firma Tarczyński ufundowała dla każdego uczestnika walizeczkę z przeróżnymi przysmakami oraz nagrodę główną w wysokości 5000 złotych dla najlepszego zawodnika tych zawodów!

Po zaciętej walce, zająłem drugie miejsce w stawce. 55-jardowy FG nie wystarczył by wygrać główną nagrodę, ale tak wygląda świat sportu. Raz się wygrywa, raz trzeba o sukces powalczyć dłużej i ja również się nie poddaję.  Wielkie gratulacje dla zwycięzcy Jakuba Ałdasia oraz Sławomira Pełdiaka, który zajął trzecie miejsce! Brawo Panowie!

PS. 55 jardów zaliczone, dajcie potrenować pół roku i lecimy po rekord 😉 

Na koniec chciałbym dodać, że odbyłem rozmowę telefoniczną z Jakubem Samelem i zostałem zaproszony na rozmowy do Panthers Wrocław w celu rozpoczęcia treningów. Niesamowicie duże wyróżnienie i motywacja do ciężkich treningów. 

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej