Patriotyczny raport #22. Draft jedyny w swoim rodzaju
Za nami draft, a to oznacza, że można już w zasadzie podsumowywać offseason poszczególnych drużyn. W tym tekście podsumujemy oczywiście New England Patriots, a konkretnie wspomniany draft. I jest to nietypowa sytuacja, ponieważ – odkąd śledzę NFL – żaden z draftów Billa Belichicka nie podobał mi się tak bardzo, jak ten.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Jeśli ktoś mnie zna, to doskonale wie, że często jestem cięty na proces budowy zespołu, jaki w ostatnich latach ma Bill Belichick. I to niezależnie od tego, czy mówimy o wolnej agenturze, budowie sztabu, drafcie czy wymianach. Nie jest to oczywiście przypadek – beznadziejne drafty 2017-19, zatrudnianie kolegów do sztabu (Matt Patricia rok temu to zdecydowanie najgorszy i najbardziej jaskrawy przykład, ale niestety nie jedyny), niezbyt rozsądne wymiany, które prowadzą do wymuszonych ruchów w drafcie i na rynku. Belichick trener nadal jest wybitny i to widać chociażby po tym, jak gra obrona Patriots w ostatnich latach, ale Belichick generalny menedżer sam sobie utrudnia zadanie.
Na szczęście drafty od 2020 roku wyglądają na ten moment co najmniej solidnie, a miejscami bardzo dobrze. Zbiega się to z odejściem Nicka Caserio i Belichickiem obiecującym, że będzie się bardziej słuchał swoich współpracowników, na czele z Mattem Grohem, Elliotem Wolfem i Camrenem Williamsem. Nawet jeśli nigdy nie zgodzę się z niektórymi procesami (draft 2022), to zawodnicy są na ten moment przynajmniej solidni. Nie jest też oczywiście tak, że Belichick nie ma typowo swoich wyborów, przy których od razu widać jego rękę (o tym za moment), ale sam proces draftowy jako całość w ostatnich latach się polepsza. I chyba właśnie mieliśmy pierwszy tego efekt. Prześledźmy więc wszystkie wybory Patriots oraz ogólne wnioski z tych trzech najważniejszych dni offseasonu.
Wybory Patriots:
1. Christian Gonzalez – 1 runda (#17), Cornerback, 20 lat – jeśli ktoś jakkolwiek śledzi moją aktywność w podcastach, na stronie NFL Polska czy nawet na Twitterze, to doskonale wie, że Christian Gonzalez był moim ulubionym zawodnikiem w całym drafcie. W teorii ma wszystko, czego potrzebuje nowoczesny corner – warunki fizyczne, atletyzm, umiejętność grania przede wszystkim 1 na 1, ale też w strefie i solidne tacklowanie. Do tego jest nadal strasznie młody i ma sporo miejsca do rozwoju. Powiedziałbym, że pod względem aktualnego talentu i potencjału był dla mnie najbezpieczniejszym wyborem w całym drafcie obok EDGE’a Willa Andersona, ale ostatecznie się powstrzymam, bo w przypadku defensive backów częstotliwość niewypałów jest znacznie większa niż u liniowych.
Bail technique this time for Gonzalez. Footwork, hip fluidity, eye discipline. Getting his eyes back on the receiver here to avoid losing the WR in his blind spot is key. Ran the route for the receiver. #Patriots pic.twitter.com/Gp1JaWjogN
— Evan Lazar (@ezlazar) April 28, 2023
Niemniej, stała się rzecz niemożliwa. Po latach, w których Patriots w pierwszej rundzie mieli irytujące mnie wybory lub robili trade down (zawsze spoko w odpowiednim momencie), wzięli mojego ulubionego zawodnika w całym drafcie. Co więcej, zrobili to po trade downie, zyskując wybór w czwartej rundzie. Co więcej, oddając pick do Steelers powstrzymali Jets od wzięcia liniowego, którego chcieli i jeszcze tak zakręcili im w głowie, że byli zmuszeni wziąć Willa McDonalda trochę za wysoko. Bill Belichick robi wiele rzeczy dyskusyjnie, ale jeśli coś wychodzi mu zawsze, to robienie na złość New York Jets. Absolutnie perfekcyjny wybór i zdecydowanie mój ulubiony odkąd interesuję się futbolem – i to się raczej długo nie zmieni, o ile kiedykolwiek. Oczywiście może nie wypalić, jak każdy, ale tych kilku miesięcy radości i ekscytacji nikt mi teraz nie zabierze;
Here is Christian Gonzalez's relative athletic score (RAS) card. How do we feel about 4.38-second speed at 6-1, 200 pounds. Fast, explosive, smooth athlete. #Patriots pic.twitter.com/5vwUdga8JJ
— Evan Lazar (@ezlazar) April 28, 2023
2. Keion White – 2 runda (#46), EDGE, 24 – według całkiem dobrze poinformowanych źródeł, Patriots próbowali zrobić trade up i przesunąć się z powrotem na koniec pierwszej rundy, żeby wziąć właśnie White’a, a nawet myśleli o jego wyborze w pierwszej rundzie, gdyby nie było Gonzaleza. To pewnie trochę by kosztowało i ostatecznie mógłbym nie być fanem takiego ruchu, ale jeśli się to nie udało, a White spadł do picku Patriots, to absolutnie mi to nie przeszkadza. Jeśli chcecie wiedzieć, jak gra White, to jego sufitem wydaje się być lepsza wersja Deatricha Wise’a. Świetne warunki fizyczne, solidny atletyzm i potencjał na siłowe presje z zewnątrz i środka linii. Minusy – wiek (24-letni rookie) i niewyrobiona jeszcze technika – zdaje się czasem, że wszystko osiąga siłą, co w NFL nie zawsze przejdzie. Niemniej gra na tej pozycji raptem dwa lata (wcześniej był tight endem), więc jest czas na rozwój. W pierwszym sezonie widzę go zastępującego Matthew Judona w oczywistych próbach biegowych (aktualna rola Anfernee Jenningsa, a White powinien być od niego lepszy), a w próbach podaniowych wskakiwanie do środka do rotacji z Christianem Barmore’em, Wise’em i Danielem Ekuale.
Po tym, co Patriots robili przed draftem, można było się spodziewać, że wezmą EDGE’a wysoko. Bałem się czegoś głupiego w pierwszej rundzie, ale na szczęście poszli inną drogą. White w tym miejscu wydaje się naprawdę dobrą opcją, w końcu niektórzy przewidywali go nawet w pierwszej rundzie. No i jeszcze jedno – przy takim spojrzeniu już na start ma +5 do przerażenia u rozgrywających po drugiej stronie;
Keion White is a DAWG #PMSLive pic.twitter.com/eqnCl2ktZn
— Pat McAfee (@PatMcAfeeShow) May 1, 2023
3. Marte Mapu – 3 runda (#76), linebacker/safety, 23 – ten wybór został różnie odebrany. Raz, że trochę za wysoko, bo Mapu był typowany na trzeci dzień draftu, a dwa, że Belichick wybrał trzeciego z rzędu zawodnika do obrony. Za to mi się ten wybór podoba bardzo. Tak, jest typowo belichickowy, ale raczej z tych pozytywnych belichickowych naleciałości. Ten wybór to w zasadzie Kyle Dugger 2.0 – atletyczny, hybrydowy freak z małej uczelni, który tam rozstawiał wszystkich jak chciał, a całą ligę zaczął do siebie przekonywać na Senior Bowl, gdzie zagrał w końcu z innymi prospektami draftowymi i się okazało, że na tym poziomie też daje radę. Różnica jest taka, że Mapu – w odróżnieniu od Duggera – został ogłoszony jako linebacker i to też mi się podoba. Na ten moment jest trochę lekki, ale do krycia i ewentualnego pilnowania biegających rozgrywających pasuje jak najbardziej już na starcie. A potem może się jeszcze rozwinąć. Kolejny scyzoryk w tej wszechstronnej obronie – Belichick zaczyna robić bezpozycyjny futbol po tej stronie. I świetnie to wygląda. Oby przeniósł się na poziom NFL podobnie jak Dugger i kontuzja doznana niedawno nie przeszkodziła mu w przygotowaniach;
Watching Marte Mapu against FCS competition does remind you a lot of Kyle Dugger at Lenoir-Rhyne.
Moving at a different speed than everyone else on the field. Covers a ton of ground, quickly, and is an explosive tackler. #Patriots pic.twitter.com/pStlOMGQmX
— Evan Lazar (@ezlazar) May 3, 2023
4. Jake Andrews – 4 runda (#107), center, 23 – dwa pierwsze wybory czwartej rundy podobają mi się zdecydowanie najmniej. Jake Andrews faktycznie wygląda jak typowy center Patriots – słabsze warunki fizyczne i opiera się głównie na sile, ale jest solidny w grze biegowej. Do tego nazywa się Andrews, jakby podobieństw było za mało. Rozumiem, czemu został wzięty już tutaj (centrzy schodzili szybko, a tacy Texans już w drugiej rundzie mocno przesadzili z miejscem wyboru Juice’a Scruggsa), ale i tak wydaje mi się, że lepiej było jeszcze chwilę z tym wyborem poczekać. Andrewsa z wybranych przez Patriots liniowych lubię najmniej, a wybrany został pierwszy. Pojawiały się głosy, że Belichick chciał zrobić trade down, czyli sam wiedział, że to trochę za wysoko, ale ostatecznie wyszło, jak wyszło. Oby tylko Andrews okazał się takim samym underdogiem, jak David Andrews, który nawet nie był wydraftowany. Szczególnie że tego drugiego trzeba będzie niedługo zastąpić;
5. Chad Ryland – 4 runda (#112) kicker, 23 – trade up po kopacza w czwartej rundzie? No widziałem lepsze procesy draftowe. Ten oczywiście łatwo jest zrozumieć. Według wielu w tym drafcie było dwóch kickerów wartych wyboru – Jake Moody i właśnie Ryland. 49ers bardzo mocno zaskoczyli, biorąc Moody’ego już w trzeciej rundzie, a Patriots potrzebowali kopacza w trybie na wczoraj, bo Nick Folk jest już dość stary i jego noga, mimo że dokładna, nie wytrzymała ostatnio całego sezonu. Szybkie zejście z tablicy Moody’ego zmusiło Patriots do takiego działania i to rozumiem, jednak mam wątpliwości co do tego, jaki kicker trafia do Pats. Jeśli wybierasz go w czwartej rundzie, to lepiej, żeby był dobrym strzałem na lata, jak kiedyś Stephen Gostkowski.
A Ryland być może nie był nawet najlepszym zawodnikiem na tablicy Belichicka. I nie wydaje się, żeby miał nogę zdolną kopać regularnie powyżej 50 jardów, czego też wymagałoby się choć trochę po tak wysoko wybranym graczu. Co mnie uspokaja to fakt, że poniżej 50 jardów wali jak z automatu (47/49 w ostatnich kilku sezonach), również w trudnych warunkach atmosferycznych i potrafi wykopywać kickoffy, z czym Patriots po kontuzji Jake’a Baileya mieli ogromne problemy. Na ten moment wydaje się, że jest to młodsza wersja Nicka Folka, kopiąca kickoffy i miejmy nadzieję zdolna wytrwać cały sezon. Nie jest to nic elitarnego, jak na wybór w czwartej rundzie, ale jeśli będzie w stanie zapewnić solidne kickoffy i pewność poniżej 50. jarda, to jestem w stanie to przyjąć;
6. Sidy Sow – 4 runda (#117), ofensywny guard/tackle, 24 – Patriots w ubiegłym sezonie mieli absolutnie beznadziejną głębię w linii ofensywnej i o ile na pozycji tackle’a zbudowali ją trochę na rynku transferowym, tak w środku nadal była dziura, co zaadresowali trzeciego dnia draftu. Zaczęło się od Andrewsa, ale potem było coraz lepiej. Sow to wieloletni starter na uczelni, co łączy się z jego wiekiem (będzie miał 25 lat na starcie sezonu), ale też i doświadczeniem. To świetny wybór w trzecim dniu, a w dodatku pojawiają się informacje, że Patriots chcą go spróbować jako tackle’a. Warunki fizyczne ma, pytanie czy ma szybkość. Może to być przypadek Mike’a Onwenu, czyli gościa, który będzie lepszym guardem, ale jako tackle też się sprawdzi i przyda. Kto wie, czy w aktualnej sytuacji nie oznaczałoby to, że będzie starterem. A jeśli nie, to powinien być przynajmniej bardzo dobrym backupem, może nawet na wszystkich pozycjach poza centrem;
I think #Patriots fourth-round pick Sidy Sow might've killed a guy on this pull block. He's the left guard (tried my best to circle him). pic.twitter.com/53TylbKOZR
— Evan Lazar (@ezlazar) May 8, 2023
7. Atonio Mafi – 5 runda (#144), ofensywny guard, 22 – o ile Sow to Onwenu grający na tackle’u, o tyle Mafi to pełnoprawny Onwenu w wersji guarda. Oczywiście w obu przypadkach mówimy tylko o budowie i stylu gry, bo trudno od każdego gościa z trzeciego dnia oczekiwać, że rozwinie się tak jak Mike. Niemniej naprawdę bardzo lubię Sowa i Mafiego i autentycznie myślałem o Mafim jak o Onwenu 2.0, jeszcze zanim Patriots go wzięli. Mafi ma trochę mniej doświadczenia (grał wcześniej jako DT i ważył kilkadziesiąt kg więcej), więc może rozwijać się dłużej niż Onwenu, ale potencjał widać tam naprawdę duży – dosłownie. Nie wiem jak wygląda przyszłość, ale na ten moment liczę, że będzie to minimum dobry backup dla swojej starszej wersji. Nazwijcie mnie świrem, że jestem podekscytowany wizją dwóch guardów w trzecim dniu draftu, ale Sow i Mafi byli zdecydowanie w czołówce moich ulubionych graczy ocenianych na trzeci dzień. Obaj mają potencjał na bycie starterami, a to rzadkość w tym miejscu;
Just watch Atonio Mafi (#56) and behold the power 💪🏾
— Full-Time Dame 💰 (@DP_NFL) March 29, 2023
8. Kayshon Boutte – 6 runda (#187), wide receiver, 21 – jeśli brać ryzykowne nazwiska, to właśnie w tym miejscu draftu. Boutte jeszcze rok temu był przewidywany nawet na pierwszą rundę draftu, a na swoim koncie ma mecze, gdzie przekraczał 300 jardów, jednak problemy zdrowotne i pozaboiskowe sprawiły, że w tym roku niektórzy nawet nie dawali mu szans na wydraftowanie. Talent jak najbardziej jest, ale gdzie jest głowa i co z nią będzie w NFL to chyba nie wie nawet sam zainteresowany. Jeśli się ogarnie, to z miejsca wchodzi do składu i może mieć rolę nawet w pierwszym sezonie. Route running i szybkość spokojnie pozwolą mu wejść w rolę slota. Natomiast jeśli się nie ogarnie, to wyleci z drużyny już w sierpniu i tyle go widzieli, bo ten charakter za bardzo nie pasuje do practice squadu itd. Byłby to ryzykowny wybór w 3-4 rundzie, ale w szóstej? Zero jakiegokolwiek ryzyka. Oglądając jego taśmy z pierwszego roku na uczelni można być wyłącznie podekscytowanym. A to czy z tego gościa coś zostało, to się dopiero okaże;
Kayshon Boutte taking a slant to the house vs 1st-round pick Emmanuel Forbes pic.twitter.com/5TDhZCbXs9
— Taylor Kyles (@tkyles39) April 29, 2023
9. Bryce Baringer – 6 runda (#192), punter, 24 – o ile mam wątpliwości co do Rylanda, o tyle do Baringera już znacznie mniejsze. Według większości najlepszy punter w drafcie, huknięcie z nogi potężne, a w dodatku żadnych trade upów i za wysokich picków. Szósta runda to idealne miejsce na takie wybory i zdecydowanie nie zgadzam się z krytykującymi Belichicka za wybór i puntera, i kickera w jednym drafcie, bo kto oglądał special teamy Patriots w tamtym roku, ten się w cyrku nie śmieje. Myślałem, że Belichick może być bardziej zainteresowany Adam Korsakiem (bo Rutgers, jego ukochana uczelnia), ale patrząc na statystyki i film Baringera wcale mnie nie dziwi, że to on był uznawany za najlepszego;
Your first look at #Patriots punter Bryce Baringer. A 68-yard BOMB inside the 5 yard line.
Weapon. pic.twitter.com/YL24UN8M7L
— Mike Kadlick (@mikekadlick) April 29, 2023
10. Demario Douglas – 6 runda (#210), wide receiver, 22 – całkowite przeciwieństwo Boutte. Podobni są w tym, że w NFL będą pewnie grali jako slot WRzy, ale poza tym? Jeden z masą problemów, zdrowotnych i mentalnych, ale ogromnym potencjałem. Drugi z potencjałem ograniczonym przez warunki fizyczne, ale za to ponoć z modelowym charakterem i zaparciem do pracy. Wybranie ich pojedynczo nie byłoby tak ekscytujące, ale obu to już bardzo fajna sprawa – znacznie zwiększa szansę, że Patriots wyciągną z tego draftu konkretnego skrzydłowego w jedną lub drugą stronę. W przypadku Douglasa jest jeszcze jedna rzecz – oglądając go mam wrażenie, że oglądam ofensywne akcje Marcusa Jonesa z ubiegłego sezonu. Niewykluczone, że Douglas, jeśli się sprawdzi, przejmie jego rolę, a Marcus skupi się na obronie i special teamach;
Demario Douglas making people miss pic.twitter.com/ZwxXB9XpYR
— Taylor Kyles (@tkyles39) May 2, 2023
11. Ameer Speed – 6 runda (#214), cornerback, 22 – ostatnie dwa wybory to już wybory czysto pod formacje specjalne. I nie ma w tym nic złego, w tym miejscu draftu już raczej mało kto ma na swojej tablicy zawodników ocenianych jako coś więcej niż pomoc do „specjalek”. Speed ma nazwisko adekwatne do profilu atletycznego, więc nie zdziwię się, jak będzie biegał jako gunner przy puntach albo zewnętrzny przy kickoffach. Trudno będzie mu jednak zmieścić się do ostatecznego składu, chyba że pokaże coś więcej w obronie. Na uczelni nie szalał tam zbyt mocno, ale jest szybki i ma dobre warunki fizyczne, a Belichick już w swoim życiu pokazywał, że z kogo jak z kogo, ale z mocno surowych cornerbacków potrafi ulepić dobrych zawodników;
Here’s new #Patriots CB Ameer Speed: pic.twitter.com/iHWehVyRdb
— Mike Kadlick (@mikekadlick) April 29, 2023
12. Isaiah Bolden – 7 runda (#245), cornerback, 23 – Bolden jest bardzo podobny w opisie do Speeda, z tą różnicą, że on jest jeszcze returnerem. I to bardziej w kickoffach niż puntach, co może się przydać, bo o ile Marcus Jones jest fantastyczny, o tyle przyda mu się czasem odpoczynek, a i lepszy jest w puntach. Możliwe, że między Boldenem a Speedem będzie bitwa o jedno z ostatnich miejsc w składzie, a na korzyść Boldena mogą przeważyć właśnie umiejętności z piłką w rękach. No chyba że któryś faktycznie rozwinie się też w przyzwoitego cornera, wtedy dyskusji nawet nie będzie. A Boldena w Jackson State trenował sam Deion Sanders;
Patriots seventh round pick and NFLPA Alumn Isaiah Bolden reached a max speed of 21.3 mph (90%ile) on this touchdown.
With his elite speed, the lone HBCU player selected in the NFL draft could make an immediate impact as a returner. #ReelSpeed #ForeverNE pic.twitter.com/vpnVWlamW9
— Reel Analytics (@RAanalytics) May 6, 2023
Niewydraftowani wolni agenci:
– QB Malik Cunningham – drugi rok z rzędu Belichick ściąga w UDFA atletycznego rozgrywającego. Rok temu nie wyszło z D’Eriqiem Kingiem, teraz jest Cunningham, który jest nawet lepszy. Dostał od Patriots spore pieniądze za podpis (ma przez to paradoksalnie więcej gwarantowanej kasy niż Speed czy Bolden) i ponoć jest też zainteresowany spróbowaniem na innej pozycji. Ja go chętnie zobaczę jako rozgrywającego numer trzy w rosterze. Mogą być z tego jakieś ciekawe, pojedyncze akcje z nim na boisku, a do tego będzie świetny na treningi, jeśli będzie trzeba imitować biegających rozgrywających. Sama ta druga opcja byłaby wystarczająca jako UDFA, a tu jest potencjał na więcej;
The #Patriots are gonna do their damndest to get Malik Cunningham on the roster… pic.twitter.com/KU0f8yckKn
— Mike Kadlick (@mikekadlick) April 30, 2023
– TE Johnny Lumpkin – Lumpkin jest całkowicie „nieseksownym” wyborem, bo patrząc na niego trudno sobie wyobrażać, że będzie łapiącym cokolwiek tight endem. Ale do roli w drużynie wcale nie będzie potrzebował łapania. Na ten moment wydaje się bardzo dobrze blokującym TE, a mam wrażenie, że Belichickowi już od jakiegoś czasu takiego brakuje i tęskni za czasami Dwayne’a Allena. Na ten moment ma małe szanse, ale jakbyście mi powiedzieli, że załapie się jako trzeci tight end do składu, to nie byłbym zaskoczony;
– LB/S Jourdan Heilig – tutaj zero szans na cokolwiek innego poza special teamami. Szanse na skład ma jedynie wtedy, jeśli wygra rywalizację z toną innych specjalistów. A łatwo nie będzie, bo jest ich wielu i to na wysokim poziomie i z wyższym statusem kontraktowo-draftowym;
Ogólne wnioski:
- Mój ulubiony draft Patriots odkąd się tym interesuję. Mógłby być oczywiście lepszy (o tym też zaraz), ale nie ma tu żadnych głupich wyborów, w zasadzie każdy, nawet jeśli mi się średnio podoba, ma swoje uzasadnienie i wiele z tych nazwisk może mieć znaczenie już w pierwszym sezonie;
- Nie mam nic przeciwko ładowaniu tylu wyborów na początku w obronę – draftujesz tak, jak tablica i przeciwnicy pozwalają. Jeśli akurat najwyżej miałeś obrońców, to bierzesz obrońców. Branie pod potrzebę zazwyczaj źle się kończy, dlatego ja nie jestem fanem pretensji „dlaczego jeszcze nie wzięli pozycji x?!” – bo może nie uważają nikogo na tej pozycji za wartego wysokiego wyboru. Po co mają to robić wbrew sobie? Od potrzeb jest rynek wolnych agentów i wymiany. Oczywiście można dyskutować, czy Belichick w tym roku zrobił w tych kwestiach wystarczająco, ale to już pozadraftowa dyskusja;
- Bardzo podobało mi się w tym roku, że Patriots zdawali sobie sprawę z tego, w którym miejscu na tablicy są i co się wokół nich dzieje. Według raportów chcieli zrobić trade up po Gonzaleza, ale nie wyszedł, a potem uświadomili sobie, że mają szansę wziąć go nawet po trade downie, bo ani Jets, ani Commanders go nie chcą. Oczywiście było to ryzyko (nawet przy zgadnięciu wyborów innych ktoś mógł się wymienić pickiem z Commanders), ale dobrze, że Belichick, Groh i Williams wiedzą, co robią. Mieli też szczęście z White’em, po którego chcieli robić trade up, a ostatecznie spadł im w ręce.
- W kwestii tablicy pojawiły się też informacje, że przed wzięciem Mapu Belichick szukał opcji zejścia z tego wyboru, jak gdyby wiedział, że tylko on wybierze go tak wysoko. To samo zresztą z wyborem Andrewsa. W obu przypadkach się nie udało (mało kto chciał robić trade up akurat w tym miejscu), a ja i tak nie miałem nic przeciwko wyborowi Mapu w tym miejscu, ale dobrze wiedzieć, że Belichick zdaje sobie sprawę, gdzie zawodnicy z jego tablicy plasują się u innych, a nie tylko wybiera na oślep ludzi, których w danym miejscu nikt by nawet nie ruszył;
- Jak wyżej – kompletnie nie przeszkadza mi tak dużo wyborów do special teamów. Specjalki przegrały Patriots mecz o bezpośredni awans do play-offów i co najmniej jeden inny – jak ktoś się jeszcze po tym nie nauczył o tym, jak istotna to część gry, to już się chyba nie nauczy;
- Niepopularna opinia, ale nie przeszkadza mi też zaadresowanie pozycji skrzydłowego tak późno – ale tylko ze względu na to, jak zrobili to Patriots. Znacznie bardziej wolę Boutte i Douglasa jako zestaw z szóstej rundy, niż gdyby Patriots mieli wybrać jednego gościa ocenianego na np. trzecią. Wiążę się to z tym, że lubię potencjał obu wybranych i wydaje mi się, że przez to jest zwiększona szansa na sukces – ilość może przerodzić się w jakość. Ale to oczywiście tylko w tym wypadku – nie o każdym duecie WRów z szóstej rundy miałbym takie samo zdanie. W tej niezbyt imponującej klasie skrzydłowych zamieniłbym to chyba tylko na absolutny top pokroju Jaxona Smitha-Njigby albo Zaya Flowersa – ale oni poszli w pierwszej rundzie, a tam Patriots wzięli i tak gościa z jeszcze większym potencjałem;
- Na minus zdecydowanie brak ofensywnego tackle’a i tight enda, choć z różnych powodów – w przypadku OT to po prostu ogromna potrzeba. Na ten moment starterem jest Riley Reiff, a mimo doświadczenia i ponoć pozytywnego wpływu na szatnię, to nie jest gość, którego chcesz mieć w wyjściowym składzie na sezon. Po wypowiedziach Groha można jednak stwierdzić, że Patriots kompletnie nie lubili tej klasy draftowej na pozycji. No i okej, jeśli tak jest, to nie ma co na siłę. Oby tylko wymyślili coś innego – np. przesunęli tam Onwenu lub Sowa;
- Jeśli chodzi o tight endów to szkoda – klasa była historyczna, a na tej pozycji to rzadkość, więc szkoda, że nie udało się któregoś zgarnąć. Szczególnie że Groh przyznał, że lubili kilku z nich, ale draft się po prostu tak ułożył. Stawiam, że chodziło o Mayera i LaPortę, którzy poszli szybko na początku drugiej rundy. Za rok raczej nie będzie już wyjścia – chyba że zaatakują tę pozycję w inny sposób;
- Również szkoda, że Patriots nie spróbowali wybrać jakiegoś biegacza, szczególnie łapiącego, ale to nie była jakaś szczególna potrzeba. Jest oczywiście Rhamondre, James Robinson, Ty Montgomery, a młodzi Pierre Strong i Kevin Harris mogą być tylko lepsi, jak każdy RB w drugim roku w systemie Patriots. Żaden z nich nie będzie łapał jak James White, ale czterech pierwszych potrafi to robić wystarczająco z szansą na więcej;
Ogólnie przed tym sezonem na ten moment czuję się znacznie lepiej, niż przed poprzednim. Bardzo dobra obrona z ubiegłego sezonu została jeszcze wzmocniona, a atak może nie wygląda imponująco pod względem składu, ale za to zamiana Patricii na Billa O’Briena powinna chociaż sprawić, że nie będą bolały oczy, a zawodnicy przestaną się cofać w rozwoju. Nie jest to drużyna na Super Bowl, ale na jakiś przyjemny sezon, zakończony w play-offach, jeśli wszystko dobrze pójdzie, czemu nie.
Autor: Jakub Kazula
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
*
Na koniec przypominamy o naszym podcascie historycznym, dotyczącym uzupełnienia podcastu z części I NFL Draftu. Tym razem, postanowiliśmy szerzej porozmawiać o pickach i konkretnych zawodnikach. Nie zabrakło oczywiście tematu Aarona Rodgersa, ale też pytań od patronów. Skład audycji to duet Karol Potaś – Witold Cebulewski.
Categories