Skip to content

Lowlanders zaliczyli, dosłownie i w przenośni, zimny prysznic w Warszawie

Pierwszy weekend maja, 6 maja, nie był szczęśliwym dniem dla ubiegłorocznych mistrzów Polski. W okolicznościach ulewnego deszczu, Lowlanders Białystok ulegli w delegacji Warsaw Eagles 2:13 (0:7, 2:0, 0:0, 0:6). Zapraszamy na podsumowanie. 

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

***

Pogoda w Warszawie nie rozpieszczała zarówno kibiców, jak i zawodników obu drużyn, przez co zobaczyliśmy bardzo defensywne spotkanie. Pierwsze akcje gospodarzy przyniosły jedyne w tym meczu przyłożenie w ataku, którego autorem był Zhenya Efimenkau, który jeszcze w ubiegłym sezonie reprezentował barwy białostockiego klubu. Co prawda ekipa z Podlasia cały czas próbowała atakować, ale brakowało skuteczności w kluczowych momentach meczu lub nie pozwalała na to dobrze dysponowana obrona gospodarzy.

Jednak jeszcze przed przerwą udało się zmniejszyć prowadzenie Eagles z 7:0 do 7:2 (2 punkty zdobył Aaron Ortiz, po zablokowanym puncie rywali – w przyp. red.). Było ciasno, zespoły dzieliła różnica jednego posiadania.

#26 Aaron Ortiz

W drugiej połowie Lowlanders wciąż próbowali atakować, ale tak jak i w pierwszej części spotkania, brakowało dokładności w wykończeniu akcji. Przy padającym nieustannie deszczu, białostoczanie ryzykowali w czwartych próbach, będąc niespełna 20-jardów od pola punktowego gospodarzy. I za każdym razem były to próby nieskuteczne. Wynik w ostatniej kwarcie, ustalił – po przechwycie – grający świetne spotkanie w defensywie Eagles Awal Umaru, który złapał podanie Claytona Ueckera i zameldował się w endzone Lowlanders. Mimo kolejnego ataku gości, rezultat spotkania nie uległ już zmianie i po raz pierwszy w tym sezonie, Ludzie z Nizin musieli uznać wyższość rywala. Tym samym warszawskie Orły zakończyły 9-meczową passę meczów bez porażki białostockiego klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Jak to mówią w piłce nożnej “pierwsza bramka ustawiła spotkanie” i mimo wielu prób i starań nie udało się tym razem zapunktować w ataku. Nie mogę odmówić drużynie walki i ambicji, bo dalej nawiązując do nomenklatury piłkarskiej, do sytuacji podbramkowych dochodziliśmy. Tam albo dobrze grała defensywa Eagles, albo u nas brakowało skuteczności. Tak też bywa w sporcie, że nie zawsze da się wygrywać. Nie chcę gdybać, co by było gdyby świeciło słońce, bo to nie ma sensu. Na szczęście mamy w ostatniej kolejce szansę na rewanż i tam sobie wyjaśnimy, która z drużyn w dwumeczu jest lepsza. Dodatkowym motywatorem dla chłopaków, przed rewanżem, jest puszczona po meczu przez Eagles piosenka Zenka “Przez twe oczy zielone”, którą zawsze słychać w stadionowych głośnikach po naszych zwycięstwach w Białymstoku. Co jak co, ale disco polo to trzeba szanować. Tego tak nie zostawimy! – mówi  Piotr Morko, prezes Lowlanders Białystok

Poza przyłożeniem w pierwszej kwarcie spotkania, białostocka defensywa skutecznie wyłączyła z gry atak gospodarzy. Obrona dowodzona przez Damiana Wesołowskiego i Aarona Ortiza, grała cały mecz bardzo dobrze, poza jedną akcją, która przesądziła o wygranej gospodarzy. 0 (słownie “zero”) celnych podań Janka Wawrzyniaka oraz kilka udanych biegów Shakif’a Seymour’a, to było wszystko na co było ich stać tego wieczoru. Co nie zmienia faktu, że tak bezpieczny plan gry wystarczył na tyle przyłożeń, by wygrać i Eagles mogli świętować.

Już 13 maja, o godzinie 13.00, przy bocznym boisku Stadionu Miejskiego Lowlanders Białystok będą mieli szansę na zmazanie plamy po porażce. Do Białegostoku przyjadą Warsaw Mets, którzy w 3. kolejce ulegli u siebie białostoczanom 25:55 i z pewnością będą chcieli się zrewanżować.

Warsaw Eagles – Lowlanders Białystok 2:13 (7:0, 0:2, 0:0, 6:0)

I kwarta

7:0 po 57-jardowym biegu #24 Zhenya Efimenkau, podwyższenie za 1 pkt #30 Filip Twardowski

II kwarta

7:2 safety po zablokowany odkopnięciu (#26 Aaron Ortiz)

IV kwarta

13:2 przyłożenie po przechwycie i 71 jardowym powrocie #9 Awal Umaru, podwyższenie nieudane

Źródło: Biuro Prasowe Lowlanders Białystok

Zdjęcia: biuro prasowe Lowlanders Białystok /  Interception (Piotr Piekut)

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

*

Na koniec przypominamy o naszym podcascie historycznym, dotyczącym uzupełnienia podcastu z części I NFL Draftu. Tym razem, postanowiliśmy szerzej porozmawiać o pickach i konkretnych zawodnikach. Nie zabrakło oczywiście tematu Aarona Rodgersa, ale też pytań od patronów. Skład audycji to duet Karol Potaś – Witold Cebulewski.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej