Skip to content

Patriotyczny raport #39. Nowy sztab, nowa era

O tym, że Jerod Mayo został następcą Billa Belichicka, wiedzieliśmy już od dawna, jednak New England Patriots dopiero teraz ogłosili pełny sztab szkoleniowy, który poprowadzi drużynę w erę po najlepszym trenerze w historii. A co za tym idzie, warto przeanalizować nowe i stare nazwiska pojawiające się w ekipie mającej odmienić losy franczyzy.

*****

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

*****

W sporcie często mówi się o tym, że nikt nie chce być tym, który zajmuje miejsce legendy – znacznie bardziej pożądane jest zastąpienie kogoś, kto zastępował legendę. Wtedy pierwszą nieudaną próbę mamy już za sobą i nie ma aż takiej presji. Patriots mają nadzieję, że tak się nie stanie i pójdą raczej drogą Pittsburgh Steelers, którzy od kilkudziesięciu lat mieli raptem trzech trenerów i każdy z nich dość szybko się sprawdzał.

Nie da się jednak ukryć, że zadanie jest karkołomne. Patriots mają duże zasoby (#3 w drafcie i prawie 100 milionów dolarów wolnych pieniędzy w salary capie), jednak pozbieranie aktualnego bałaganu potrwa dłużej niż jeden sezon. Skoro Bill Belichick miał bilans 4-13, a jako trener do samego końca prowadził drużynę na dobrym poziomie (to jako generalny menedżer bardzo mocno jej szkodził), znaczy to ni mniej, ni więcej, że do załatania jest sporo dziur – zarówno w składzie, jak i sztabie, który u Belichicka był historycznie mały, bo na sam koniec Bill ufał jedynie znanym sobie szkoleniowcom.

Sztab trenerski  Jeroda Mayo jest bardzo duży – liczy sobie na ten moment ponad 20 szkoleniowców i jest połączeniem młodości i świeżego spojrzenia z doświadczeniem. Sam ten fakt brzmi bardzo dobrze i pokazuje, że Mayo zdaje sobie sprawę, że sam wszystkiego nie zrobi i potrzebuje ludzi, którzy w świecie trenerskim widzieli więcej niż on. Oczywiście to, czy wybrał właściwe nazwiska, się jeszcze okaże, ale sam proces wydaje się być rozsądny, włącznie z bardzo dużymi poszukiwaniami w kwestiach ofensywnych (kilkanaście osób miało rozmowy na pozycję ofensywnego koordynatora). Warto też zauważyć, że posady w Patriots nie były zbyt atrakcyjne, co potwierdza kilka źródeł wśród dziennikarzy i nie było łatwo skłonić topowych trenerów z rynku do przyjścia do Nowej Anglii. Dlatego o ile takie wymówki nie przejdą na boisku, o tyle teraz warto to wziąć pod uwagę przy ocenie wyborów. Ktoś mógł nie być wybitną opcją, ale np. najlepszą z możliwych.

Znamy również najważniejsze nazwiska, które będą odpowiadać za pozyskiwanie i skautowanie zawodników, więc zacznijmy od nich, a potem przejdziemy do strony czysto szkoleniowej.

Player Personnel:

– Eliot Wolf (de facto generalny menedżer) – Patriots oficjalnie nie będą mieli generalnego menedżera. Raz, że nie muszą przez to robić poszukiwań, a właściciele założyli z góry, że chcą w tej roli Wolfa, a dwa, że takiego tytułu nie było w Patriots od kilkudziesięciu lat. Nie miał go Belichick ani nikt pomagający mu wcześniej czy później. Z jakiegoś powodu nie ma go i już. Chciałem bardzo mocno, by zostały przeprowadzone szersze poszukiwania, bo ekipa wewnątrz za bardzo kojarzy się z Belichickiem i jego marnymi decyzjami, ale jeśli już miał to być ktokolwiek z nich, to właśnie Wolf.

Tak też się stało. To Wolf pomagał Mayo w zatrudnianiu trenerów i siedział na rozmowach, to on ściąga swoich ludzi do sztabu personalnego, to on będzie w imieniu Patriots rozmawiał z mediami na NFL Combine. Wolf jest GMem tej drużyny – jedynie nie będzie miał takiego tytułu.

Jako jedyny w całym sztabie Wolf ma ogromne doświadczenie gdzie indziej. 41 lat na karku, z czego 20 spędzone w NFL. Syn wieloletniego GMa Green Bay Packers, Rona Wolfa, sam oczywiście też zaczynał w Packers, choć nie pracował ze swoim ojcem. Przez kilkanaście lat dotarł od w zasadzie dzieciaka do bycia numerem 2-3 i kandydata na zastąpienie Teda Thompsona. Przegrał tę rywalizację z Brianem Gutekunstem, więc odszedł do Browns, gdzie pracował dwa lata zanim w 2020 roku trafił do Patriots.

Był kandydatem w Packers, chcieli go niegdyś Lions, był na rozmowie w 49ers – w lidze Wolf jest bardzo poważany. Niektórzy, jako anonimowe źródła, twierdzą, że to „najwyższy czas”, żeby dostał swoją szansę.

Czego się po nim spodziewać? Trudno nie przewidywać, że będzie to system podobny do tego w Packers. A główne zasady w Green Bay, jeśli chodzi o draft to: wybierać najlepszego dostępnego zawodnika bez patrzenia na potrzebę, najlepiej bardzo atletycznego, najlepiej z pozycji premium. Nie zdziwię się, jeśli w tegorocznym drafcie skończy się to nie rozgrywającym, a linią ofensywną lub wymianą #3 na więcej picków. Zdziwię się za to, jeśli będzie to Marvin Harrison jr – Packers nie wybierają skrzydłowych w pierwszych rundach, nawet jeśli fani czy Aaron Rodgers prosili o to przez lata.

Moje pierwsze i jedyne przed draftem zadanie dla Wolfa to przedłużenie Mike’a Onwenu. Według ludzi znających Wolfa i system Packers, nowy GM ceni liniowych mądrych, twardych i wszechstronnych – wypisz-wymaluj Onwenu. Patriots mają ogromne potrzeby na linii, a najlepszym OL na rynku jest pewnie… Onwenu, więc zastąpić się go nie będzie dało, chyba że w drafcie Pats trafią dwóch dobrych zawodników, którzy będą pewniakami od pierwszego dnia, a to raczej rzecz z tych średnio prawdopodobnych. Dodatkowo drużyna ma być budowana poprzez dobre drafty, a potem utrzymywanie swoich zawodników (jak Packers) – lepszej opcji nie będzie niż trafiony w szóstej rundzie świetny zawodnik, który może zostać w drużynie. Patriots będą mieli prawdopodobnie około 100 milionów do wydania, więc nie interesuje mnie nawet, czy go przepłacą. Nawet jeśli, to mogą i powinni sobie na to pozwolić. Jeśli pozwolą mu odejść, to ten offseason z góry będzie naznaczony bardzo głupią decyzją. Jak oddanie Shaqa Masona przez Belichicka dwa lata temu. Wśród pozostałych wolnych agentów też są dobrzy gracze, ale tam zostawiam wolną rękę – tylko Onwenu jest must-stay, ale niestety wszystkie raporty i działania mówią na razie, że Patriots zamierzają go odpuścić…;

– Alonzo Highsmith (brak roli, prawdopodobnie coś w rodzaju senior asystenta) – kolejny dowód na to, że rządzi Wolf. Ściąga bowiem swojego wieloletniego współpracownika z Packers i Browns. Podwójne doświadczenie i pomoc na pewno się przyda. W dodatku przez ostatni rok Highsmith działał na uczelni w Miami, więc świat dokładniejsza znajomość prospektów w drafcie na pewno się przyda. Bardzo fajny transfer;

– Matt Groh, Pat Stewart i Camren Williams (dyrektorzy uczelnianego skautingu) – łączę ich w jeden punkt, bo to podobne historie. Wszyscy trzej to wieloletni asystenci Belichicka, którzy ligę znają głównie przez jego pryzmat, choć Stewart był spędził też kilka lat gdzie indziej i to go odróżnia. Dlatego też nie chciałem, żeby to Groh był nowym generalnym menedżerem, a to on był przecież numerem 2 po Belichicku w ostatnich latach. Mogłoby się to skończyć powtórką z rozrywki. Wolf zdaje się mieć znacznie szersze horyzonty, a Stewart, Groh i Williams mogą być bardzo przydatni jako numery 3, 4 i 5w hierarchii. Chociaż nie wiem, czy razem z Highsmithem nie będą to po prostu opcje 2a/2b/2c/2d. Pasuje mi taki układ;

Przejdźmy do trenerów.

Sztab New England Patriots 2023/24:

– Jerod Mayo (Head Coach) – Mayo był faworytem do objęcia tej posady od samego początku. Wszyscy fani zdawali sobie sprawę, że o ile chcieliby jakiś genialny ofensywny umysł, o tyle Patriots pójdą raczej w innym kierunku. Na sam koniec namieszało nieco niespodziewane zwolnienie Mike’a Vrabela i news, że Vrabel byłby zainteresowany Patriots z wzajemnością. Wtedy jednak pojawiła się informacja, że jednym z powodów pozostania Mayo rok temu był fakt, że w kontrakcie wpisano mu klauzulę „sukcesji”, czyli już wtedy naznaczono go jako następcę Belichicka. Miało to mieć miejsce po sezonie 2024, ale beznadziejny 2023 przyspieszył cały proces. Poinformowanie ligi o tej klauzuli  minimum rok przed całą sprawą pozwoliło na zatrudnienie Mayo bez konieczności przeprowadzania rozmów z innymi kandydatami. Co akurat mi średnio pasuje, bo chciałbym, żeby Patriots przeszli przez pełen proces i byłem ciekaw kogo ewentualnie zaproszą. Niemniej to był wybór Roberta Krafta już od dobrych dwóch lat i widać, że właściciel kolejny raz idzie „na czuja”. Biorąc pod uwagę, że dwa jego poprzednie zatrudnienia (Pete Caroll, Bill Belichick) to przyszli Hall of Famerzy, którzy w tamtym momencie nie byli zbyt mocno poważani, warto mu przynajmniej na razie zaufać. Od drugiego najstarszego (Belichick) przechodzimy do drugiego najmłodszego (Mayo ma 38 lat) head coacha w lidze.

Mayo ma być przede wszystkim człowiekiem w typie CEO, co zresztą pokrywa się z jego doświadczeniem w biznesie. Nie będzie wywoływał zagrywek, tylko zarządzał wszystkim z góry (coś jak Dan Campbell w Lions). Wszystko, co mówili o nim zawodnicy świadczy też o tym, że ma zostać zbudowana całkowicie nowa kultura – po surowości, hierarchii i relacji opartej przede wszystkim na dużym szacunku do Belichicka, teraz patrzymy raczej w stronę pozytywnej atmosfery, bliższego kontaktu z trenerami i wspólnoty, co zresztą widać po asystentach, jakich zatrudnił Mayo, bo o wielu z nich byli zawodnicy także mówią pozytywnie w tych kwestiach. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, ale w teorii miło będzie mieć sztab, dla którego futboliści chcą grać, a nie tolerują ludzi pokroju Josha McDanielsa, Joe Judge’a czy Matta Patricii tylko ze względu na szacunek do Belichicka.

Atak: 

– Alex Van Pelt (Ofensywny koordynator) – to jeden z tych wyborów, który znacznie lepiej wygląda, jeśli weźmie się pod uwagę kontekst. W teorii fani Patriots chcieliby bardzo młodych zdolnych z drużyn mających sukcesy – wielu, w tym ja, myślało o Zacu Robinsonie czy Jerrodzie Johnsonie, ale ostatecznie wyszło na to, że Robinson, co nikogo nie zdziwiło, poszedł za swoim przyjacielem do Falcons, a Johnson, mimo możliwości, pozostał w Texans. Tak też było w kilku innych przypadkach, gdzie prawdopodobnie Patriots zostali odrzuceni. Warto więc zwrócić uwagę, kto pojawił się w Patriots na drugiej rozmowie, czyli był swego rodzaju „finalistą” do tej posady – były trener tight endów Patriots i od roku asystent w Rams, Nick Caley, zwolniony z Bears Luke Getsy, który potem poszedł do Raiders i właśnie Van Pelt, zwolniony z Browns. Widziałem informacje, że Mayo kierował się w stronę Caleya, ale ostatecznie ten mocno chciał zostać w Kalifornii i postawił cenę, jaką mógłby sobie życzyć topowy koordynator w lidze, a nie ktoś, kto nigdy nim nie był i dlatego negocjacje siadły.

Jeśli tak faktycznie było, to cieszy mnie to, bo moim zdaniem Van Pelt był najlepszym z tych trzech kandydatów. Jego zwolnienie z Browns było dość dziwne i według insiderów przeciwny tej zmianie był head coach Kevin Stefanski, a decyzja przyszła z góry, od właścicieli, żądających głów za nieumiejętność rozwijania ataku z Deshaunem Watsonem. Mimo to Van Pelt ma kilka cech, które powinny być idealne na start w nowym otoczeniu:

  • Duże doświadczenie – od prawie 20 lat jest w sztabach różnych drużyn NFL. Trenował w wielu miejscach i wielu różnych systemach, dzięki czemu nie musi trzymać się koniecznie jednej rzeczy, a jego atak może być wszechstronny;
  • Praca z rozgrywającymi – jest duża szansa, że nowy OC będzie musiał rozwijać w Patriots młodego rozgrywającego, a Van Pelt pracuje z nimi przez prawie cały swój czas w NFL i w dodatku sam był QB w lidze przez 10 sezonów. Tym się różni od chociażby Caleya, który nigdy tego nie robił;
  • Atmosfera i rozwój – według informacji z Browns  jest jednym z tych trenerów, do których zawodnicy lgną, a w dodatku potrafi ich rozwijać – tego szuka Mayo w tym offseasonie;
  • Poprzedni sezon – Browns nie mieli najlepszego ataku, a Van Pelt nie wywoływał zagrywek, jednak weszli do play-offów grając pięcioma (!)  różnymi rozgrywającymi, których AVP przygotowywał do gry;

Jak na ograniczone możliwości, to jest naprawdę solidny wybór. Jedyny problem to że ostatni raz zagrywki wywoływał kilkanaście lat temu i w Browns tego nie robił, jednak chyba nie to będzie najważniejsze. Najważniejsze będzie stworzenie dobrego systemu i dobranie do niego talentu w wolnej agenturze i drafcie. Nie wiem, czy da radę, ale lepiej czuję się z tym przy nim niż przy pozostałych finałowych opcjach;

– Ben McAdoo (Senior assistant) – były trener główny New York Giants, który będzie pełnił rolę doradcy dla Mayo i Van Pelta. Od samego początku pojawiały się głosy, że Mayo jako młody trener chciałby jakiegoś byłego HC w takiej roli i padło właśnie na McAddo, który jako HC nie mial wielkich sukcesów, jednak w takiej roli może się sprawdzić. Nie ma raczej zagrożenia, że będzie podważał rolę HC i OC, jak mogłoby być przy innych tego typu asystentach (np. przy McDanielsie, niektórzy sugerowali dla niego taką rolę). Jest za to szansa, że pomoże w wyborze odpowiedniego rozgrywającego – McAdoo nie ma dobrej prasy jako HC, ale jest udokumentowane, że w drafcie 2017 chciał robić trade up po Patricka Mahomesa, a rok później uważał, że Josh Allen i Lamar Jackson będą najlepszymi QB draftu jeszcze zanim ktokolwiek z tej klasy zagrał w meczu. Czy będzie to miało znaczenie dla Patriots teraz? No niezbyt, ale miło wiedzieć, że gość chociaż nie bał się swoich opinii i miał w nich rację;

– Scott Peters (trener OL) – być może mój ulubiony z nowych trenerów w Patriots. W ostatnich latach uczył się rzemiosła od uważanego za najlepszego trenera OL w lidze Billa Calahana, w dodatku miał swój udział przy znakomitej linii ofensywnej Browns, która radziła sobie dobrze niezależnie od okoliczności. Brandon Thorn, którego uważam za najlepszego dziennikarza w kwestii OL i który ma wtyki w świecie trenerskim na tej pozycji, uważa, że to świetny wybór i Peters zasługuje na swoją grupę liniowych. Jedno mnie tylko zastanawia – zarówno Patriots, jak i Browns, bardziej chcieli na trenera OL Andy’ego Dickersona. Ten wybrał Browns, dlatego Patriots zwrócili się do Petersa. Ja chciałem obu jednakowo, dlatego to mnie nie rusza, ale czemu Browns, mając Petersa u siebie tyle lat, woleli kogo innego? Wiedzą coś czy sam Peters nie chciał zostać w proteście przeciwko zwolnieniu Van Pelta?

– TC McCartney (trener QB) – kolejny współpracownik Van Pelta z Browns, który w swojej karierze pracował już z rozgrywającymi i ma doświadczenie m.in. w 49ers u Kyle’a Shanahana. Wiadomo, że to AVP będzie głównym trenerem rozgrywających, dlatego QB coach sam w sobie nie jest aż tak istotny jak może w innych klubach, ale wydaje się, że to młody (34 lata) trener, który będzie rozwijany w kierunku zostania OC samemu, czy w Patriots, czy gdzie indziej. Ostatnio trenował tight endów w Browns i jego pozycja radziła sobie naprawdę dobrze;

– Tyler Hughes (trener WR) – chyba najmniej zrozumiały z wyborów jeśli chodzi o trenerów pozycyjnych. Jedyne doświadczenie w NFL ma jako mniej istotny ofensywny asystent w Patriots (2020-22). Ostatnio był „quality control” coachem na uniwersytecie w Waszyngtonie, który co prawda doszedł do finału NCAA, ale to rzadkość, żeby ktoś przechodził z niższej pozycji na uczelni do ważniejszej w NFL bez wcześniejszego doświadczenia. Być może Mayo widzi w nim coś więcej (i dał mu chociaż asystentów, o których za moment), ale na ten moment wygląda to bardziej na „nie mogliśmy nikogo znaleźć, więc biorę znajomego, który może dać radę”;

– Taylor Embree (trener RB) – bardzo mocno w tym miejscu liczyłem na Stumpa Mitchella, zwolnionego z Browns, jednak mówiło się o tym, że 60-latek może nie chcieć się przeprowadzać i to pewnie był jeden z powodów. Embree (35 lat) jest dużo młodszy i był doceniany za pracę w Jets przez trzy ostatnie lata. Brał udział w rozwoju Breece’a Halla, choć tu zawsze jest pytanie, czy to on go rozwinął, skoro Hall był świetny od pierwszego dnia. Pasuje do młodego i energicznego sztabu Mayo, miejmy nadzieję, że biegaczom też będzie;

– Bob Bicknell (trener TE) – kolejny trener z kilkunastoletnim stażem w NFL. Trenował WR, TE i OL w różnych klubach, a ostatnio pełnił rolę senior assistanta w Saints. Nie wiadomo jeszcze kogo będzie trenował (tylko jeden TE ma kontrakt w Patriots i raczej do ostatecznego rosteru nie trafi), ale dobrze wiedzieć, że będzie na tej pozycji ktoś z dużym doświadczeniem, szczególnie że w systemie Van Pelta tight endzi pełnią istotną rolę;

– Troy Brown, Evan Rothstein, Tiquan Underwood, Robert Kugler, Michael McCarthy (asystenci pozycyjni i niepozycyjni) – nie wiadomo, jakie są role Browna (były WR coach) i Rothsteina (były asystent trenera QBs), ale wiadomo, że wracają do sztabu. Brown razem z Underwoodem (on oficjalnie jest asystentem WRów) będą pewnie pomagać niedoświadczonemu Hughesowi. Dobrze, że zostają i fajnie, że były zawodnik Pats z trenerskim doświadczeniem (Underwood) też się pojawi. Kugler był asystentem OL w Panthers i teraz będzie tutaj. Jest młody i będzie się uczył przy Petersie. Z kolei McCarthy jako jedyny jest asystentem bez przypisanej pozycji, ale jego przeszłość wskazuje na OL/grę biegową. Podoba mi się, że tam, gdzie jest wątpliwość (WR) rzucane jest więcej sił do pomocy.

 

Obrona:

– DeMarcus Covington (Defensywny koordynator) – obrona miała o tyle łatwiej, że w poprzednich latach była wystarczająca mocna, by nie zwalniać trenerów. Z ważniejszych postaci odszedł Steve Belichick, który miał mieć szansę powrotu do drużyny jako asystent head coacha, jednak wybrał pójście na swoje, na uczelnię w Waszyngtonie. Zrobił to też dlatego, że faworytem do posady DC od początku był Covington, a połączenie byłego de facto DC z nowym mogłoby być trochę dziwne.

Covington już rok temu otrzymywał zaproszenia na rozmowy do Chargers i Broncos i od dłuższego czasu mówiło się o tym, że to przyszły DC, a może i HC. W Patriots wykonał świetną robotę jako trener linii defensywnej, która w ubiegłym sezonie była chyba najmocniejszą pozycją w drużynie. Rozwinął też indywidualnie Christiana Barmore’a. Dlatego super, że zdążył dostać szansę w Patriots zanim ktoś go podebrał. Było kilka ciekawych nazwisk w poszukiwaniach, ale to było najmocniejsze. Jestem bardzo ciekaw obrony spod znaku Mayo/Covington i na ile spadnie poziom bez głosu Billa Belichicka, ale nie było żadnego powodu, by ten sztab rozbijać. Jedyne wyzwanie dla Covingtona to wywoływanie zagrywek, bo będzie to robił on, nie Mayo, a jeszcze tego nie robił. Niemniej tu nie mam na razie zastrzeżeń;

– Jerry Montgomery (trener DL)  – tu jestem minimalnie bardziej sceptyczny, bo Montgomery przychodzi po zwolnieniu z Packers, gdzie pracował w tej samej roli, a ostatnio linia w Green Bay nie miała najlepszej passy. Swoje na pewno zrobił DC Joe Barry, więc nie wiem na ile winy w tym Montgomery’ego. Warto zerknąć na pojedynczych zawodników i tu z rozwojem bywa różnie, choć Kenny Clark, czyli największy talent tej linii, pisał o nim w superlatywach na Twitterze. Zobaczymy – myślę, że w rozwoju DL swoje będzie miał też nadal do powiedzenia Covington, a jego talent z doświadczeniem Montgomery’ego (8 lat w Packers, większość w tej samej roli) może się sprawdzić;

– Dont’a Hightower (trener ILB) – tu mamy pewien paradoks. Gość nigdy wcześniej nie był trenerem, a mimo to przedstawiać go nie trzeba, prawda? Najbardziej „wholesome” zatrudnienie całego offseasonu. Legenda Patriots wraca do drużyny, żeby trenować swoją pozycję. Jestem nieco zdziwiony, że nie zaczął jako po prostu asystent, ale jest to chyba przypadek podobny do Mayo – jeden z mądrzejszych zawodników ery Belichicka, o którym od dawna było mówione, że może być z niego dobry trener. W dodatku dobrze dogada się z byłym kolegą z drużyny i ludźmi, którzy do niedawna jeszcze go trenowali. Nie ma nic do powiedzenia w kwestii jego trenowania – to się dopiero okaże – ale trudno takiego wyboru nie lubić;

– Drew Wilkins (trener OLB) – ciekawy przypadek, bo CV ma naprawdę interesujące. Kilkanaście lat w lidze, w tym ostatnie cztery jako trener OLB Ravens i Giants. Zaufany człowiek uznanego w lidze Dona Martindale’a, z którym pracował przez lata i uznawany niedawno za naprawdę zdolnego, młodego trenera. Z Giants odszedł jednak w atmosferze mini skandalu. Zostali zwolnieni wraz z bratem (Kevin, mniej istotny asystent) jako ludzie Martindale’a, przez co ten odszedł sam niedługo później. Mieli m.in. wynosić wiadomości do mediów, co nie podobało się HC Brianowi Dabollowi. Nie wiem, co o takiej sytuacji myśleć, ale w skrócie to niezły trener (zna m.in. Matthew Judona bardzo dobrze), który pierwszy raz będzie trenował w całkowicie nowym dla siebie sztabie;

– Mike Pellegrino (trener CB) – jedno z nazwisk pozostających po erze Belichicka i bardzo dobrze. Jeśli coś Patriots wychodziło w ostatnich latach, to rozwijanie nisko wybieranych cornerbacków i radzenie sobie z brakami związanymi z kontuzjami na tej pozycji. Pellegrino był tego częścią, więc niech będzie tak dalej. W drużynie jest kilku istotnych młodych CB i jest szansa, że po drafcie pojawią się kolejni;

– Brian Belichick (trener safeties) – a jednak będzie Belichick w sztabie! Miło, że po odejściu ojca Brian nie ma problemu z pozostaniem, a Steve wypowiada się o Mayo i drużynie wyłącznie pozytywnie. Ten sam case, co z Pellegrino – secondary działało, jak powinno i rozwijało kolejnych zawodników. Nie ma żadnego problemu, że obaj współodpowiedzialni za to trenerzy zostają;

– Vinny DePalma i Jamael Lett (asystenci bezpozycyjni) – dwóch młodych trenerów z doświadczeniem uczelnianym, którzy będą pomagać przy całej obronie, prawdopodobnie szukając swojego miejsca na przyszłość. Możliwe, że nie będą jedynymi i zostaną także niektóre nazwiska z poprzednich lat, skoro duża część sztabu defensywnego zostaje. Na ten moment mniej istotne nazwiska, ale ważne, żeby takie mieć i je rozwijać wewnątrz drużyny. Prawie każdy topowy trener zaczynał od takich ról;

Formacje specjalne:

– Jeremy Springer (Koordynator Special Teams) – no to jest jedyne zatrudnienie, którego nie rozumiem kompletnie. Pierwszy wybór Mayo, Marquise Williams, dostał szansę na pozostanie w Falcons i z niej skorzystał, więc Springer to opcja B, ale trudno patrzeć na CV i być z tego zadowolonym. Special teamy Rams, których był asystentem, były historycznie złe. Szóste najgorsze statystyki nie w sezonie, ale w historii pomiarów DVOA. Ktoś może powiedzieć, że jest młody, zdolny, był tylko asystentem, a ogólnie w ST Rams grała cała masa rookies, większa niż gdziekolwiek indziej, więc to oczywiste, że robili błędy. I okej, to jestem w stanie kupić. Z tym że Springer był już STC na uczelniach i tam jego formacje statystycznie też wypadały słabo. Wiadomo, że fani Patriots wezmą w tej chwili każdego, kto nie nazywa się Joe Judge albo Cam Achord, ale spodziewałem się czegoś lepszego. Widzę tylko jedną szansę, że to wypali…

– Tom Quinn (asystent formacji specjalnych) – … i jest to Tom Quinn. Ogromne doświadczenie. W latach 2007-17 koordynator formacji specjalnych New York Giants, w ubiegłym sezonie współtworzył dobre specjalki Tennessee Titans. Jeśli spytacie czemu nie są zamienieni posadami ze Springerem, to nie do końca wiem, ale może po prostu Mayo chce sobie stworzyć koordynatora na długie lata (Springer ma 35 lat, Quinn prawie 60) i Quinn ma po prostu pomóc rozwinąć talent Springera, jeśli faktycznie wierzą, że taki jest. Miałoby to sens i cieszę się, że Springer będzie miał dwie osoby do pomocy, jednak nadal jestem mocno sceptyczny co do niego. On i Hughes to nazwiska, które mi się gryzą, ale obaj dostali po dwóch asystentów;

– Coby Tippett (asystent formacji specjalnych) – a to o tyle ciekawe, że Tippett to syn Hall of Famera z Patriots, Andre Tippetta, a to zawsze ciekawe połączenie. Młody trener, który rok temu pomagał na campie – jako numer trzy przy ST będzie miał mały poligon doświadczalny;

*****

Czy mogło być lepiej? Pewnie, ale źle również nie jest. Poza małymi wyjątkami jestem w stanie zobaczyć wizję i zrozumieć wszystkich zatrudnionych trenerów, a przynajmniej część z nich sprawia, że jestem bardzo zadowolony. O ile można żałować, że w kwestii HC i GMa nie było dużych poszukiwań, o tyle zrozumiałe, że Mayo i Wolf dostają od Krafta szansę na stworzenie czegoś swojego. Oby z sukcesami.

Autor: Jakub Kazula

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej