Skip to content

Patriotyczny Raport #40. Zapowiedź sezonu

Już w niedzielę pierwszy w sezonie 2024 mecz New England Patriots. Po drugiej stronie boiska staną Cincinnati Bengals, a Patriots, jak w większości meczów w zbliżającym się sezonie, faworytami nie będą. Bo i nie o to będzie chodzić w tym sezonie. O co w takim razie i jak prezentuje się oficjalny skład Patriots na ten sezon? Zapraszamy na zapowiedź.

*****

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

*****

Patriots skończyli ubiegły sezon jako jedna z najgorszych drużyn ligi i przeprowadzili drastyczne zmiany w całej swojej strukturze. Odszedł legendarny trener Bill Belichick, który stworzył trwającą 20 lat dynastię, a trenerem Patriots był tak długo, że drużynę przejmował jeszcze w XX wieku. W jego miejsce przychodzi Jerod Mayo, jego były zawodnik, który otrzymuje zadanie odbudowy mistrzowskiej drużyny. To jednak trochę zajmie, bo startujemy w zasadzie od zera. Defensywa pod względem składu jest nadal bardzo dobra, ale bez Belichicka zapewne zaliczy regres, za to atak był w ubiegłym roku beznadziejny i teraz jest w fazie budowy – i to raczej początkowej.

Dlatego Patriots ponownie są prognozowanie jako jedna z najgorszych ekip ligi, w dodatku – co dziwne – mają jeden z najtrudniejszych terminarzy w całej lidze. Nikt nie spodziewa się play-offów, a sukcesem byłoby poskładanie przyzwoitej drużyny i 7-8 zwycięstw. Liczy się to, co długofalowe, czyli przede wszystkim nowy rozgrywający – mający ogromny potencjał Drake Maye, wybrany z „trójką” draftu, który sezon zacznie na ławce, ale raczej na pewno nie spędzi tam całego roku.

Przejdźmy więc do tego, czego możemy się spodziewać po tegorocznych Patriots, a najlepiej będzie po prostu zaprezentować aktualny skład drużyny, w którym zmian nie brakuje. Pozycja po pozycji.

Skład Patriots na pierwszy mecz sezonu 2024:

Bold – nowi zawodnicy

 

Rozgrywający (QBs):

Jacoby Brissett, Drake Maye (rookie – 1 runda draftu), Joe Milton (rookie – 6 runda draftu)

Skład rozgrywających jest przebudowany całkowicie. I to na plus. Odeszli Mac Jones i Bailey Zappe, mniej lub bardziej odpowiedzialni za fatalny poziom ataku w ubiegłym sezonie. Patriots mieli okazję wybierać wysoko (#3) w drafcie z najwyżej ocenianą klasą QBs od lat i skorzystali z tego biorąc Maye’a – zawodnika z wielki potencjałem, którego chciałem w tej drużynie od jesieni, kiedy tylko się okazało, że Patriots będą raczej mieli jeden z czołowych wyborów.

Maye zaczął bardzo dobrze, ponieważ w meczach przedsezonowych pokazał wszystko to, co tworzy z niego znakomitego prospekta – ogromny talent rzutowy połączony z mobilnością i skutecznym podejmowaniem decyzji. Są to jednocześnie cechy, których żaden QB Patriots nie miał od czasów Toma Brady’ego, który zresztą mobilny również nie był (ale „w kieszeni” ruszał się fantastycznie).

Mecze przedsezonowe pokazały jednak też, że za tą linią ofensywną początek w lidze może nie być łatwy, dlatego też Patriots trzymają się planu, który założyli sobie już w marcu. Podpisali weterana (Brissetta), który zna zarówno drużynę, jak i nowy system OC Alexa Van Pelta, a jednocześnie nie będzie miał nic przeciwko, żeby zostać mentorem rookiego – i w tej roli powinien być naprawdę solidny. To on zacznie sezon jako podstawowy zawodnik, jednak Maye prawie na pewno się pojawi. I to raczej szybciej niż później.

Z kolei Milton jest bardzo ciekawym przypadkiem. Maye ma być może drugą najmocniejszą rękę w całym tegorocznym drafcie – bo pierwszą ma właśnie Milton, który w dodatku jest mocno zbudowany i bardzo dobrze biega. Jego problemem jest jednak fakt, że bywa u niego bardzo różnie z decyzjami oraz czuciem własnej mocy. Rzut na 60 jardów i rzut na 5 jardów mają w jego przypadku  taką samą siłę. Te wady nie dziwią – w końcu gdyby ich nie miał, to nie byłby wybrany w 6 rundzie, tylko w pierwszej obok Maye’a.  Jest to jednak ciekawy projekt długofalowy i prawdopodobnie przyszły minimum solidny rezerwowy.

 

Biegacze (RBs):

Rhamondre Stevenson, Antonio Gibson, JaMycal Hasty

Stevenson, który w przerwie międzysezonowej dostał przedłużenie kontraktu, kolejny rok z rzędu zaczyna jako lider backfieldu w Patriots i w pełni na to zasługuje. Rok temu jednak, mając niewiele pomocy od linii ofensywnej i kolegów z ataku, nie dokończył sezonu ze względów zdrowotnych. Żeby funkcjonował tak jak potrafi potrzebuje nieco pomocy i w tym celu został podpisany Gibson, który przejmie w dużej mierze rolę biegacza na trzecie próby i takiego, który  odciąży czasem Stevensona. W odwodzie jako rezerwowy do roli Gibsona jest Hasty, który jest bardzo podobny stylowo, a do roli Mondre Kevin Harris (w practice squadzie). Być może przydałby się w tej grupie jeszcze jakiś ciekawy weteran, ale tak jak jest tez jest nieźle.

 

Skrzydłowi (WRs):

Ja’Lynn Polk (rookie – 2 runda), Javon Baker (rookie – 4 runda), Demario Douglas, KJ Osborn,  Tyquan Thornton, Kayshon Boutte

Lista PUP (może wrócić za 4 tygodnie): Kendrick Bourne

Pod nieobecność Bourne’a, który wciąż rehabilituje się po kontuzji z poprzedniego sezonu, z szóstki skrzydłowych jedynie Osborn nie został przez Patriots wybrany w trzech ostatnich draftach. A i on jest nowym zawodnikiem, więc przebudowa tej grupy postępuje w pełni.

Bardzo lubię wybory Polka i Bakera – jeden bezpieczniejszy, a jeden bardziej „boom or bust”. Polk jest tym pierwszym i już w preseasonie pokazał, że ma potencjał być najlepszym przyjacielem rozgrywającego. Robi co trzeba i jak trzeba i jest tam, gdzie być powinien. Nie będzie to pewnie ligowy top, ale ktoś na podobieństwo Jakobiego Meyersa już pewnie tak. Z kolei Baker potencjał ma bardzo duży, tylko punkt wyjściowy leży bardzo daleko od spełnienia tego potencjału. Lekko podpadł sztabowi w preseasonie i wejście do ligi ma gorsze, ale przebłyski potencjału są widoczne, przynajmniej na treningach.

Osborn będzie weteranem, spoiwem grupy i jakąś trzecią opcją dopóki nie wróci Bourne. Douglas, jeśli będzie zdrowy, to potencjał na najlepszego skrzydłowego drużyny, a na pewno najszybszego i najzwinniejszego. Pozytywny jest na pewno przypadek Thorntona, którego już wszyscy spisali na straty i zwolnienie, a on ma za sobą bardzo ładny camp i pewne miejsce w składzie. Pytanie, czy przełoży to na sezon. Bycie jakąś solidną opcją do rotacji już byłoby sukcesem, podobnie jak w przypadku Boutte.

 

Tight endzi (TEs):

Hunter Henry, Austin Hooper, Jaheim Bell (rookie – 7 runda)

Henry jest być może najbardziej solidnym i pozytywnie przewidywalnym zawodnikiem Patriots odkąd trafił do tej drużyny. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby tak miało nie zostać, choć oczywiście nie jest to poziom czołowych zawodników ligi na tej pozycji. Hooper zna system nowego OC i jako opcja numer dwa też powinien być raczej przyzwoity. Dziką kartą tej grupy jest oczywiście Bell – zawodnik o talencie większym niż miejsce, w którym został wybrany w drafcie. Jednym z powodów, dla których został wybrany niżej, są jego nietypowe umiejętności – zawodnika tego typu nie każdy będzie potrafił wkomponować do swojego ataku. Jeśli Alex Van Pelt to zrobi, szybko może mieć z tego pociechę, bo Bell jest atletyczny i dobry z piłką w rękach. Pomóc w blokowaniu nie pomoże, ale inne atuty już bardziej.

 

Linia ofensywna (OL):

Mike Onwenu, David Andrews, Sidy Sow, Chukwuma Okorafor, Caedan Wallace (rookie – 3 runda), Layden Robinson (rookie – 4 runda), Vederian Lowe, Nick Leverett, Demontrey Jacobs, Zach Thomas

PUP: Cole Strange

Największa bolączka i znak zapytania całej drużyny. Wchodząc w offseason Patriots mieli dziury w zasadzie w całej linii ofensywnej. Na szczęście przedłużyli kontrakt z Onwenu, najlepszym graczem ataku w ostatnich latach. Zostaje także weteran Andrews i Sow, który w swoim pierwszym sezonie pokazał przebłyski dobrej gry. Dwóch rookies wybranych w drafcie na razie pokazuje się ze zmiennym szczęściem – OT Wallace ma lekkie problemy na swojej nominalnej prawej stronie, a przecież miał być także próbowany na lewej. Z kolei Robinson gra wystarczająco dobrze, by myśleć o nim w kontekście pierwszego składu już od pierwszego tygodnia. Do tego dochodzą przeciętni trzeba przyznać weterani w postaci Lowe’a czy Leveretta oraz dzikie karty – Jacobs i Thomas, wzięci z innych drużyn po dniu zwolnień, których w Patriots na treningu ani w meczu nikt jeszcze nie widział. A do tego ciekawostka w postaci wciąż rehabilitującego się Strange’a, który powróci pewnie gdzieś w połowie sezonu – pytanie na jakiej pozycji, bo plotki są różne.

Największym wzmocnieniem poza Onwenu jest jednak nowy trener OL Scott Peters, być może mój ulubiony nowy członek sztabu Patriots. Wierzę, że przy zdrowiu zawodników będzie w stanie ten nie najlepszy roster sklecić w jakąś powiedzmy przeciętną linię, bo to pewnie maks, co aktualnie można z tego wyciągnąć.

Na ten moment wydaje się, że najmocniejsza piątka, przynajmniej do powrotu Strange’a albo rozwoju Wallace’a, to Okorafor/Sow/Andrews/Robinson/Onwenu. W takim układzie Patriots powinni mieć co najmniej solidną grę biegową (szczególnie z prawej strony) i problemy w blokowaniu podań (szczególnie z lewej strony).  Wszyscy eksperci i trenerzy od linii ofensywnej uważają jednak, że czasem najważniejsza w linii jest ciągłość. Ciekaw więc jestem, jak będzie ona wyglądać po co najmniej kilku tygodniach w takim zestawieniu.

 

Obrona:

Defensive tackles (DTs):

Daniel Ekuale, Jeremiah Pharms, Davon Godchaux, Eric Johnson

Lista IR (może wrócić po 4 tygodniach): Christian Barmore

Barmore w teorii może wrócić po 4 tygodniach sezonu, ale dużo bardziej prawdopodobne jest, że nie wróci w tym sezonie w ogóle, bo problemy z zakrzepami krwi to bardzo poważna sprawa. To zdecydowanie największa strata Patriots, bo to wciąż rozwijająca się gwiazda tej obrony.

Dlatego też, jeśli gdziekolwiek w obronie przewiduję problemy, to tutaj, bo o ile Godchaux jest bardzo dobry w bronieniu biegów, a Ekuale to niezły pass rusher, o tyle grającego świetnie we wszystkich trzech próbach Barmore’a łatwo nie zastąpią. Do tego dochodzi Pharms po dobrym campie i kolejna dzika karta z innej drużyny – Johnson.

 

Edge rushers (EDGE):

Joshua Uche, Anfernee Jennings, Keion White, Deatrich Wise, Oshane Ximines

Tutaj z kolei zabraknie Matthew Judona, oddanego za trzecią rundę draftu do Atlanta Falcons, co przy jego wieku i aktualnym etapie (jego kariery i rozwoju Patriots) zdaje się być dobrą decyzją. Jennings i Wise pomogą w grze biegowej, jednak i DTs, i EDGE mogą mieć ten sam problem co linia ofensywna – solidni w grze biegowej, problemy w grze podaniowej.

Na ten moment wiara Patriots na wywoływanie presji na rozgrywającym opiera się na trzech rzeczach – rozwoju White’a, powrotu do lepszej formy Uche i  schemacie nowego DC DeMarcusa Covingtona, który potrafił w preseasonie wiele rzeczy ukryć przed atakiem i pomóc swoim obrońcom. Brakuje za to kogoś, kto regularnie byłby w stanie wygrywać 1 na 1 z dobrymi ofensywnymi liniowymi. Dobry camp ma za sobą Ximines, choć to raczej zawodnik w typie Uche – najlepiej jako rotacyjny gracz wyłącznie do pass rushu.

 

Linebackerzy (LB):

Ja’Whaun Bentley, Jahlani Tavai, Raekwon McMillan, Kaden Elliss, Curtis Jacobs (rookie – niewydraftowany)

PUP:  Sione Takitaki

IR: Marte Mapu

Na linebackerów narzekać zdecydowanie nie można. Odkąd Tavai złapał system Patriots, to jego duet z Bentleyem jest jednym z lepszych i najmocniej bijących w lidze. Szkoda, że podpisany w offseasonie Takitaki nie zagra przez minimum 4 tygodnie, bo to ciekawa opcja do rotacji. Jestem również ciekaw miejsca Mapu po powrocie, a na razie cieszy mnie powrót McMillana po dwóch poważnych kontuzjach. Dziką kartą Jacobs, podebrany od Chiefs po zwolnieniach.

 

Cornerzy (CBs):

Christian Gonzalez, Jonathan Jones, Marcus Jones, Marco Wilson, Alex Austin, Marcellus Dial (rookie – 6 runda)

Jedna z mocniejszych grup w całej drużynie. Powracający do zdrowia Gonzalez, mimo średniego campu, zdaje się być na dobrej drodze do rozwoju w naprawdę bardzo dobrego, jeśli nie topowego cornera. J. Jones to od lat lekko niedoceniany corner w tej lidze, a wraz z nimi w pierwszym składzie na slocie powinien grać M. Jones, także wracający po kontuzji.

Głębii i to młodej, z potencjałem, tak samo nie brakuje. Austin i Wilson pokazali potencjał już w ubiegłym sezonie, Dial to rookie z problemami w preseasonie, ale sztab wyraźnie w niego wierzy, skoro zostawił go w składzie chociażby ponad Isaiah Boldena (który na szczęście wrócił do practice squadu).

W dodatku w tej kwestii trenerem tej ekipy pozostaje Mike Pellegrino, człowiek, który w czasach Belichicka brał duży udział w rozwoju cornerbacków z dalszych rund, regularnie wchodzących do składu Patriots. O tę pozycję na razie nie martwię się wcale. Byle ich tylko nie przetrzebiły kontuzje, jak rok temu.

 

Safeties (S):

Kyle Dugger, Jabrill Peppers, Jaylinn Hawkins, Dell Pettus (rookie – niewydraftowany), Brenden Schooler

Dugger i Peppers to jeden z najlepszych duetów safeties w lidze. Obaj jednak są raczej tymi silniejszymi, lubiącymi być przy linii wznowienia zawodnikami i w tej kwestii jest pewna luka w składzie po odejściu Devina McCourty’ego. Raczej nie wypełni jej Hawkins, ale pokazał wystarczająco, by myśleć, że może być „tym trzecim”, jak kiedyś Duron Harmon, dzięki któremu Dugger i Peppers skupią się na tym, co potrafią najlepiej.

Świetną historią jest Pettus. Przed rokiem Patriots stracili swoją wieloletnią serię i po raz pierwszy od bardzo dawna nie mieli żadnego niewydraftowanego wolnego agenta w głównym składzie na start sezonu. Po drafcie w tym roku wydawało się, że tym razem będzie podobnie, ponieważ wszystkich najwyżej notowanych ściągnęły inne drużyny, a lista Patriots zawierała raczej ludzi do pomocy na campie. Mimo to Pettus pokazał, że talent można znaleźć nawet w takich grupach i trafił do rosteru. W pierwszym meczu sezonu będzie jedynym UDFA, który spędził camp w Patriots (i jednym z dwóch ogólnie, obok przejętego od Chiefs Curtisa Jacobsa).

Schooler to oczywiście as formacji specjalnych i tam będzie widoczny, jednak w meczach przedsezonowych Patriots dali mu sporo szans na safety, żeby w razie czego mógł pojawić się na boisku.

 

Formacje Specjalne (ST):

Joel Slye (kicker), Bryce Baringer (punter), Joe Cardona (long snapper)

Tutaj kwestia była jedna. Czy doświadczony Slye wygryzie Chada Rylanda, który przed rokiem, jako czwartorundowy pick draftu, był tak zły, że nieironicznie pomógł Patriots w zdobyciu top 3 picku draftu i Drake’a Maye’a?

Wygryzł, choć trzeba przyznać, że sam nie był jakiś mocno spektakularny. Ale i tak lepszy od Rylanda. Kopanie może być więc kolejny sezon dyskusyjne. Można żałować, że Patriots wypuścili z rąk Nicka Folka, bo o ile proces był słuszny (prawie 40-latek bez mocnej nogi przy młodszym, całkiem niezłym prospekcie z draftu), o tyle wyszło to słabo, a Folk dalej kopie na dobrym poziomie.

 

Practice squad:

RB Kevin Harris
RB Terrell Jennings (rookie – niewydraftowany)
WR Jalen Reagor
WR Matt Landers
TE Mitchell Wilcox
OL Liam Fornadel
OL Michael Jordan
OL Bryan Hudson (rookie – niewydraftowany)
OL Jerome Carvin
OL Caleb Jones
DT Trysten Hill
EDGE Jotham Russell (rookie z International Pathway Program)
LB Ochaun Mathis
LB Joe Giles-Harris
LB Ivandy Rigby (rookie – niewydraftowany)
CB Isaiah Bolden
S AJ Thomas

Oczywiście jest bardzo daleka droga, by ktokolwiek z practice squadu wywalczył sobie trwałą i istotną rolę w zespole, jednak przeróżne nowe zasady ostatnich lat (np. możliwość aktywowania kogoś z PS na 1-2 mecze czy możliwość trzymania w nim weteranów z większym stażem) sprawia, że jest to zbiór nazwisk znacznie bardziej istotnych niż kiedyś. Mnie cieszy duża grupa ofensywnych liniowych – zarówno weteranów, którzy mogą wejść i pomóc w razie co na już (Jordan) jak i młodszych, niegotowych, z których jednak można z czasem coś wyciągnąć. Szczególnie Hudson, ponieważ jest centrem, a takiego poza Davidem Andrewsem w drużynie nie ma. Ciekawostką jest też Caleb Jones, ogromny tackle (ponad 2 metry i prawie 170 kg), a że ja uwielbiam dużych liniowych to sprawa jest jasna. Poza tym kilku zawodników zdolnych do wejścia na już (Harris, Reagor, Hill, Bolden), którzy bez ograniczeń liczby zawodników byliby brani pod uwagę przy ustalaniu składu i spodziewam się, że będą aktywowani dość szybko w sezonie.

Przed Patriots trudny sezon, którego sukces będzie zależał w dużej mierze od rozwoju młodych zawodników, w szczególności Drake’a Maye’a. Jeśli faktycznie ten coraz młodszy skład będzie się rozwijał razem z Maye’em, to będzie to sukces niezależnie od ostatecznego bilansu.

Autor: Jakub Kazula

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej