Patriotyczny Raport #42. Podsumowanie sezonu i nowego sztabu
Dużo działo się w New England Patriots od ostatniego Patriotycznego Raportu – koniec sezonu z marnym bilansem, niedosyt po utracie pierwszego picku w drafcie, a chwilę potem lekka ulga części fanbazy z powodu zmiany trenera głównego i całego sztabu. Trzeba więc to wszystko podsumować. Jak wyszły te zmiany i na co mogą liczyć fani Patriots w przyszłości?
*****
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
*****
Bilans 4-13, trener Jerod Mayo zwolniony, a chwilę potem kolejny z linebackerów dynastii Patriots, Mike Vrabel, przejmujący dowodzenie w drużynie – tak wyglądały tygodnie po kolejnym nieudanym sezonie ekipy z Nowej Anglii. Na szczęście przyszłość wygląda nieco lepiej, bo rozgrywający Drake Maye pokazał tonę potencjału, a Vrabel, w odróżnieniu od Mayo, trenował już kiedyś na wysokim poziomie. Dodatkowo przed zbliżającym się offseasonem Vrabel, a także zarządzający personelem Eliot Wolf i Ryan Cowden mają do dyspozycji najwięcej pieniędzy ze wszystkich drużyn w lidze, a także dobrą sytuację draftową. O free agency i drafcie i potrzebach tamże pewnie się jeszcze uda napisać, dlatego teraz skupmy się na podsumowaniu sezonu i nowego sztabu. Zaczniemy od trenerów, a potem przejdziemy do drużyny i zawodników mających kontrakty. Na koniec wolni agenci i to, czy warto ich ponownie ściągać do drużyny.
Sztab Patriots w sezonie 2025:
TRENER GŁÓWNY/SZTAB PERSONALNY:
– Mike Vrabel (Head Coach) – fani Patriots znają go rzecz jasna przede wszystkim jako zawodnika, który w latach 2001-08 trzy razy wygrał z drużyną Super Bowl. Ktoś mógłby rzec: „No tak, Jerod Mayo też wygrał, nawet grając na tej samej pozycji, no i co?” i poniekąd miałby rację, choć tu sytuacja jest całkowicie inna. Mayo nie znał w NFL świata poza Patriots. Tylko w Patriots grał i tylko w Patriots trenował, co odbiło się chociażby na sztabie, który zbudował. Nie miał kontaktów, nie miał doświadczenia gdzie indziej, nie poznał futbolowego świata poza jedną drużyną. Vrabel to rzecz jasna co innego. U Billa Belichicka tylko grał, nigdy z nim nie trenował. Grał też w Steelers i Chiefs, trenował na uczelni Ohio State, w Houston Texans i oczywiście w Tennessee Titans, gdzie head coachem był przez 6 sezonów i wyrobił sobie renomę trenera, która wyciąga z drużyny wyniki ponad umiejętności. Po zwolnieniu, które nie do końca wynikło ze słabych wyników (choć bilans w ostatnim sezonie taki był), a dużo bardziej z konfliktu z właścicielką, trafił na rok do Browns w roli konsultanta, gdzie ponoć uczył się jeszcze innego podejścia do futbolu.
Coach Vrabes settling in. pic.twitter.com/QvYT4XprEx
— New England Patriots (@Patriots) January 15, 2025
Mam swoje poważne zastrzeżenia co do procesu, jaki przeprowadzili Patriots – podobnie jak rok temu z góry mieli ustalonego kandydata, a rozmowy z innymi były dla odbębnienia Rooney Rule i udawania, że coś robią (jak z Benem Johnsonem). Taki proces nigdy nie będzie mi się podobał, ale wiele wskazuje na to, że tym razem, w odróżnieniu np. od tego przed rokiem, Patriots mają szczęście, bo beznadziejny proces może ich przypadkiem doprowadzić do odpowiedniego kandydata. Do Vrabela mam swoje zastrzeżenia, ale i tak był dla mnie trenerem 1B w tym procesie (przy 1A Johnsona). Drużyna Patriots na kolejne lata zyskała bardzo mocną „podłogę” – będą grali twardo i będą przygotowani na wiele boiskowych sytuacji, czego nie można było powiedzieć o drużynie Mayo. Zobaczymy jak będzie z „sufitem”, bo z potencjałem Titans Vrabela mieli problemy. Częściowo wynikały one z rzeczy, które Patriots mają rozwiązane (Drake Maye to z automatu najlepszy QB, z jakim pracował Vrabel), ale poczekam do pierwszego offseasonu, zanim wydam pierwsze wyroki, bo i z tym w Titans bywało różnie. Jeśli chodzi o sztab Vrabela, jest on lepszy niż ten Mayo, ale też nie wszystko do końca mi się podoba, o czym za chwilę.
– Eliot Wolf (EVP of Player Personnel) – mniejsza o tytuły, Wolf to po prostu generalny menedżer, nawet jeśli takiej nazwy oficjalnie nie ma. Wielu fanów Patriots domagało się jego zwolnienia razem z Mayo (bo był częścią sztabu Belichicka i miał słaby pierwszy offseason), ale ja się kompletnie z tym nie zgadzałem. Jego pierwszy offseason nie był spektakularny, ale dwa zadania, na których mi najbardziej zależało, wykonał idealnie – nie popsuł wyboru rozgrywającego, a Drake Maye to przyszłość tej drużyny (jak ktoś twierdzi, że to był oczywisty wybór, to niech przypomni sobie wszystkich ekspertów sugerujących trade down albo wybór innej pozycji) oraz zachował w drużynie jej ważne nazwiska, którym chwilę po objęciu przez niego władzy kończyły się kontrakty – na czele z Mike’iem Onwenu czy Kyle’em Duggerem, a także np. Christianem Barmore’em, któremu kontrakt kończyłby się teraz. Dobre przedwczesne przedłużenia to zresztą powód, dla którego w tym offseasonie Patriots nie muszą się martwić, o czym później.
Klasa draftowa 2024 poza Maye’em pozostawia wiele do życzenia (choć wszystkich jeszcze nie skreślam), a we free agency nie podpisał nikogo konkretnego, jednak w tym sezonie będzie inaczej. Ma 120 milionów do wydania, 5 wyborów w top 105 draftu (4, 38, 69, 77, 104) i żadnych zmartwień wewnątrz zespołu. Może wszystko – czy to znaczy, że to będzie dobry offseason, a pieniądze wyda dobrze? Nie, ale zasłużył na kolejną szansę, a kasę Patriots będą wydawać na pewno – oby tylko mądrze. Ciekaw jestem też nowego systemu oceniania zawodników z draftu, który ponoć Wolf wprowadzał przez ostatni sezon i to będzie pierwszy draft z jego wykorzystaniem.
– Ryan Cowden (VP of Player Personnel) – jedyna nowa twarz w sztabie personalnym Patriots. Według tytułu człowiek bezpośrednio pod Wolfem, ale w praktyce wygląda na to, że o decyzjach osobowych będzie decydował tercet Vrabel/Wolf/Cowden. W teorii brzmi dobrze, każdy ma swoje uznanie w lidze – mam tylko nadzieję, że raporty o uznaniu, jakim cieszy się Wolf w NFL i słowa Vrabela o nim, że cieszy się na współpracę, są prawdziwe i faktycznie tak będzie, a nie np. tak, że za rok zaczną się robić pomiędzy nimi jakieś kwasy. Cowden to prawa ręka Vrabela z czasów Titans i jeden z powodów jego ostatecznego zwolnienia, bo Vrabelowi nie podobało się, że Cowden nie został generalnym menedżerem, gdy była taka możliwość przed sezonem 2023. Ostatnie dwa lata spędził jako doradca w Giants i o ile nie wiadomo, jaki miał wpływ na cokolwiek, o tyle ostatni draft Giants z jego udziałem prezentuje się naprawdę nieźle. Oby bez kwasów, bo ten wyżej wymieniony tercet egzotyczny pracujący jako jeden umysł mi się podoba.
– Camren Williams, Alonzo Highsmith, Patrick Stewart, Matt Groh – mniejsza o ich tytuły, które są różne, bo tu sprawa jest prosta. Wszyscy są na równym poziomie jako ekipa drugiego szeregu za wyżej wymienioną trójką. Na razie bez zmian, jednak ciekaw jestem, czy nie pojawią się jakieś zwolnienia po drafcie. Teraz nie ma to sensu, bo jesteśmy w trakcie procesu, za który wszyscy odpowiadali, ale pojawiały się informacje, że z czasem pojawią się spore zmiany w pionie skautingowym. Williams (przeszłość z Vrabelem) i Highsmith (człowiek Wolfa) zdają się być bezpieczni, ale taki Groh jest w plotkach o wylocie już drugi sezon z rzędu.
SZTAB SZKOLENIOWY – ATAK:
– Josh McDaniels (Ofensywny koordynator) – Here we go again… McDaniels wraca jako koordynator już po raz trzeci, ale pierwszy raz bez Billa Belichicka. Dwukrotnie całkowicie nie wypalił jako head coach, co oczywiście nie świadczy o jego jakości czysto ofensywnej – wydaje się wręcz podręcznikowym przykładem, że można być dobrym koordynatorem, a jednocześnie absurdalnie złym head coachem. Nie jest to dla mnie wybór ani zły, ani dobry – a po prostu dosyć nudny, szczególnie jeśli wraz z nowym sztabem liczyło się na jakiś powiew świeżości wokół Drake’a Maye’a.
Dobre strony – pokazał w swojej karierze, że rozgrywających potrafi rozwijać. I tak, zdaję sobie sprawę, że Tom Brady to był samograj, ale najlepszy sezon w karierze miał przy nim Mac Jones, rozwijał też Jimmy’ego Garoppolo i Jacoby’ego Brissetta, kiedy byli zaledwie futbolowymi „dzieciakami”. Sezon 2020 z Camem Newtonem, który był już cieniem samego siebie, pokazał z kolei, że potrafi dostosować swój trudny atak do umiejętności rozgrywającego. A jak się na to popatrzy z dzisiejszej perspektywy, to w tym ataku po kontuzji Juliana Edelmana nie było pół dobrego skill playera – najlepszym zewnętrznym skrzydłowym był Damierre Byrd, a tight endem Ryan Izzo. Jak ta drużyna zrobiła bilans 7-9 do dziś pozostaje tajemnicą. Pojawiają się również raporty, że w ciągu ostatniego roku McDaniels zrobił tour po drużynach NFL (m.in. Chiefs czy Rams), a także uczelnianych, żeby dostosować swój trudny atak do nowej generacji zawodników, a także wyłapać parę nowych pomysłów. Oby faktycznie je wprowadził, bo zmodernizowany i ułatwiony dla młodych atak McDanielsa brzmiałby całkiem nieźle. Inny pozytyw – raporty twierdzą, że faworytem Vrabela na OC byłby Arthur Smith, gdyby zwolnili go Steelers. To ja już wolę McDanielsa.
The 2025 Patriots coordinators 🗣️ pic.twitter.com/COIaBlGCUk
— New England Patriots (@Patriots) January 22, 2025
Słabe strony są takie, że McDaniels nie miał nigdy sukcesu bez Brady’ego i/lub Belichicka, co na pewno ułatwiało sprawę. Jako head coach był fatalny i całkowicie rozbił szatnię w Raiders, a takie wieści szybko się rozchodzą, przez co boję się, że kilku ofensywnych wolnych agentów może postawić minusa przy kandydaturze Patriots. Jego klasyczny atak średnio pasuje do przebudowującej się i młodej drużyny, dlatego miejmy nadzieję, że ten roczny tour coś pomoże, ale zostawię to otwarte, dopóki nie zobaczę efektów. Jako koordynator bez Brady’ego i Belichicka (w Rams w sezonie 2011) też wyglądało to źle, choć optymiści powiedzą, że to było 14 lat temu i będą mieli rację. Generalnie ode mnie mocne 6/10 – wiem, że Maye nie zostanie popsuty, a atak nie będzie fatalny, ale pod znakiem zapytania będzie stał jego potencjał. Oby McDaniels nas wszystkich zadziwił.
– Thomas Brown (trener tight endów/passing game coordinator) – być może moje ulubione zatrudnienie z całego sztabu. Swego czasu ważny człowiek w sztabie Seana McVaya, który potem był ofensywnym koordynatorem w Panthers, a także passing game koordynatorem w Bears, tymczasowym ofensywnym koordynatorem w Bears i tymczasowym head coachem w Bears (wszystko w przeciągu kilkunastu dni). W Panthers i Bears mu nie szło, ale spokojnie można znaleźć powody by stwierdzić, że to nie jego wina, a atak Bears, po tym jak go przejął, zdawał się wyglądać nieco lepiej niż na początku sezonu. Bardzo lubiany przez zawodników i wydaje się, że wręcz za dobry na swoją pozycję – gdyby został ofensywnym koordynatorem w Patriots czy gdzie indziej nie uznałbym tego za błąd, a tutaj mamy go szczebel niżej. Co więcej, nie ma historii ani z Vrabelem, ani z McDanielsem, więc żadnego zatrudniania po znajomości tu nie ma – po prostu Brown zaimponował w rozmowie kwalifikacyjnej na OC i Vrabel chciał go w sztabie. Brzmi jak bardzo ważna postać tego ataku i jednocześnie ktoś, kogo ktoś w przyszłości podbierze od Patriots. Ale na razie należy się cieszyć, że tu trafił w tej roli.
– Doug Marrone (trener linii ofensywnej) – przy aktualnej sytuacji Patriots i McDanielsie na OC, trener OL zdawał się być może najważniejszym trenerem pozycyjnym do zatrudnienia. Nie do końca podobało mi się tak łatwe odpuszczenie Scotta Petersa z poprzedniego sztabu – tak, linia Patriots rok temu była beznadziejna, ale nie miał za bardzo z czego kleić, a kilku zawodników rozwinął (rozwój z poziomu beznadziejnego na tylko słaby to nadal rozwój). Zresztą Bengals się ze mną zgadzają, bo zgarnęli go do siebie od razu, jak tylko Patriots odpuścili.
Patriots podpisali Douga Marrone’a. Z jednej strony ogromne doświadczenie, człowiek, który był nawet head coachem w dwóch różnych drużynach NFL, z drugiej – ostatnio był trenerem OL w Saints i na uniwersytecie Alabama i w obu przypadkach wychodziło to co najwyżej przeciętnie, jeśli nie po prostu źle. Na pewno o futbolu i linii ofensywnej wie bardzo dużo, pytanie czy będzie w stanie to jeszcze przekazywać. Legenda Patriots Dante Scarnecchia mówi, że Marrone’a ceni i dogada się z McDanielsem – i oby tak faktycznie było, chociaż mam wątpliwości, a to bardzo ważna pozycja.
– Jason Houghtaling i Robert Kugler (asystenci linii ofensywnej) – mniej istotni w hierarchii ogólnej, ale skoro są przypisani do OL, to mają miejsce pod Marrone’em. Houghtaling to trochę case Marrone’a zresztą – był już nawet głównym trenerem OL, więc jako asystent wydaje się w teorii świetną opcją. Ale w praktyce jego linia w Titans była marna, więc zobaczymy. Kugler to jeden z nielicznych trenerów, który zostaje ze sztabu Mayo, więc musiał zrobić ogólne dobre wrażenie. Zobaczymy jak to wyjdzie. Marrone jako koordynator OL, a Houghtaling i Kugler jako trenerzy blisko zawodników uczący techniki? Może coś w tym będzie.
– Ashton Grant (trener rozgrywających) – a to podoba mi się dużo bardziej. Skoro na innych ważnych pozycjach, w tym na OC, są bardzo doświadczeni trenerzy (Patriots mają w całym sztabie aż pięciu byłych head coachów), to czemu gdzie indziej nie stawiać na młodych zdolnych, którzy będą rosnąć w siłę. Grant nie ma nawet 30 lat, ale zbiera bardzo dobre opinie, a Vrabel mógł go obserwować przez rok w Browns, gdzie Grant był asystentem trenera QB. Nie ma się też co martwić o to, że taki niedoświadczony gość będzie trenerem Maye’a i Joe Miltona – ich głównym trenerem będzie oczywiście McDaniels, a Grant może mu pomagać i jednocześnie się uczyć.
– Todd Downing (trener skrzydłowych) – zastanawiałem się, gdzie Vrabel wciśnie swojego człowieka i trener skrzydłowych to coś, co wywołuje zdziwienie na twarzy. Głównie dlatego, że… nigdy ich nie trenował. Oczywiście dobrze, że nie został OC ani nie ma ważniejszej pozycji, bo w tych sobie w ostatnich latach nie radził ani w Titans, ani w Jets, ale rozwój skrzydłowych w tej drużynie także będzie istotny. Dobra informacja jest taka, że nie jest to ponoć wyłącznie zatrudnienie po znajomości. Vrabel miał tu zostawić dowolność McDanielsowi i ten Downinga chciał mieć w sztabie. To może nie będzie to wyłącznie kolesiostwo.
– Tony Dews (trener biegaczy) – kolejny człowiek Vrabela, który trenował biegaczy w Titans i ostatnio w Jets. Bardzo doświadczony, nawet jeśli Derrick Henry był talentem-samograjem, to posiadanie trenowania go w CV na pewno nie szkodzi – a przecież Henry odpalił w trzecim sezonie w NFL, dokładnie w tym, w którym Dews zaczął go trenować. Przypadek? Być może, ale pasujący do optymistycznej narracji.
– Riley Larkin i Chuckie Keeton (asystenci ofensywy) – kontynuacja zatrudniania „młodych zdolnych”, żeby się uczyli. Larkin miał ponoć istotną rolę w Ohio State, co widzieli osobiście i Vrabel, i McDaniels. Keeton z kolei przychodzi bezpośrednio z Seahawks, gdzie pełnił tę samą rolę. Obaj nie mają albo są ledwo po 30tce, a Larkin to m.in. były QB John Caroll University, które z jakiegoś powodu produkują dobrych trenerów (np. McDanielsa).
SZTAB SZKOLENIOWY – OBRONA:
– Terrell Williams (Defensywny koordynator) – podoba mi się ten wybór. Oczywiście to człowiek Vrabela, który był u niego trenerem linii defensywnej, ale też gość, który był w mocnych Lions i tam wyciągał z linii tyle, ile mógł, mimo wszystkich kontuzji w ubiegłym sezonie. Jedyny problem, to że nigdy nie był playcallerem i ciekawe czy nim będzie tym razem, ale sam awans na pozycję DC jest oczywisty i chętnie sprawdzę, co ma do zaoferowania. Jego linie grały agresywnie i siłowo, a tego brakowało ostatnio Patriots. Trochę mam wątpliwości co do secondary (o tym zaraz), ale generalnie trudno się przyczepić do tego zatrudnienia, szczególnie że mimo znajomości z Vrabelem wyraźnie sprawdził się też w innym otoczeniu.
– Clint McMillan (trener linii defensywnej) – kolejny oczywisty awans, bo to były asystent Williamsa przy DL w Titans. Williams dostał awans, dostał i on. Jest to znak zapytania, bo nigdy nie miał dotychczas pozycji dla siebie, ale był ponoć w Titans specjalistą od pass rushu, co akurat w Patriots mocno się przyda. Dość neutralnie oceniane zatrudnienie – mogło być lepiej, ale też należało się takiego spodziewać i teraz zobaczymy co dalej.
– Mike Smith (trener outside linebackerów) – chyba moje ulubione defensywne zatrudnienie. Spędził lata w NFL jako trener tej pozycji i to w drużynach (Chiefs, Vikings, Packers) i z zawodnikami (Rashan Gary, Za’Darius Smith, Danielle Hunter), którzy robią wrażenie w CV. Co więcej, wolny był nie dlatego, że ktoś go zwolnił, a dlatego, że zrobił sobie przerwę z powodów osobistych. Specjalista pełną gębą, również niemający powiązań z Vrabelem i Williamsem, więc czysta merytoryka.
– Zack Kuhr (trener inside linebackerów) – podobny case, co z McMillanem. Długo był asystentem poważanego trenera LB w Titans. Teraz ten trener jest w Eagles, więc Kuhr dostaje awans od Vrabela. Ten sam znak zapytania, czy będzie w stanie prowadzić pozycję samodzielnie. Ostatnio asystent w Giants.
– Justin Hamilton (trener cornerbacków) – to z kolei nie podoba mi się chyba najbardziej z całego sztabu. Nie sam Hamilton, a to że Vrabel nie zostawił Mike’a Pellegrino, uznanego w lidze za jednego z lepszych trenerów CB. Pellegrino ma zresztą okazję się mścić, bo od razu został przejęty przez Bills. Jak ogarnie im cornerów, to będzie podwójny błąd Patriots. A Hamilton ma na ten moment zero doświadczenia, dwa lata w NFL w rolach mocno asystujących, a co dopiero własna pozycja. I to w sztabie, w którym DC nie bardzo ogarnia secondary. Największy regres w całym sztabie, mimo że życzę kolejnemu młodemu trenerowi jak najlepiej.
– Scott Booker (trener safeties) – Booker z kolei przychodzi z Bills, gdzie trenował slotów i safety, a wcześniej robił to u Vrabela w Titans. Bardzo duże doświadczenie, może przy okazji pomoże Hamiltonowi. Wydaje się, że w kwestiach gry podaniowej i secondary może być najważniejszym trenerem w sztabie.
– Ben McAdoo (senior defensive assistant) – a to ciekawostka. Były HC i trener całe życie ofensywny przechodzi z ofensywnej części sztabu do defensywnej. Jego rolą ma być kontrola obrony i spojrzenie ze strony człowieka ataku. Na zasadzie „jakbym was zaatakował, gdybym był trenerem X”. Vrabel pełnił częściowo taką rolę w Browns, więc może uznał, że jest to wartościowe. Zobaczymy, na pewno nie przeszkodzi, bo nikt mu nie będzie dawał obrońców do rozwoju. A może pomoże.
– Milton Patterson, Kevin Richardson, Vinnie DePalma (asystenci obrony) – podobny przypadek, co z asystentami w ataku. Młodzi i rozwijający się, DePalma został z poprzedniego sztabu podobnie jak Kugler, Richardson będzie pewnie pomagał Hamiltonowi i Bookerowi, a najciekawszy jest Patterson, który na uczelniach ma duże doświadczenie nawet jako defensywny koordynator, więc jako zwykły asystent może być ciekawą wartością dodaną.
SZTAB SZKOLENIOWY – FORMACJE SPECJALNE i INNE:
– Jeremy Springer (koordynator formacji specjalnych) i Tom Quinn (asystent przy formacjach specjalnych) – sprawa krótka i prosta. Obaj wracają do swoich ról, bo to jedyna formacja, która działała w sztabie Mayo. Dodatkowo Quinn już dla Vrabela pracował, więc było to oczywiste. Oby utrzymali poziom albo jeszcze podnieśli po znalezieniu lepszego kickera i będzie dobrze.
– John Streicher (VP of Football Operations and Strategy) – Bill Belichick miał swojego Erniego Adamsa – prawą rękę, która przez lata pomagała mu w wielu sprawach, o których nawet mało kto wiedział, a sam Belichick mówił, że bez niego by się to wszystko nie udało. Dla Vrabela kimś takim jest Streicher, którego Sean McVay oddawał z dużym żalem. Niemniej sam chciał odejść, a Vrabel dałby mu każdy tytuł, gdyby musiał, żeby tylko przyszedł. I jest. Będzie odpowiadał m.in. za game management w trakcie gry, w Titans to bardzo dobrze funkcjonowało.
Frank Piraino to the #Patriots?
„Sources around the NFL expect Vrabel to bring Frank Piraino, his former strength coach in Tennessee, to New England to achieve that goal [conditioning and weightlifting].”
(Per @MikeReiss) pic.twitter.com/eRmY3DxLJR
— New England Sports Fellow (@NESportsFellow) January 19, 2025
– Frank Piraino (Director of Sports Performance) i jego asystenci Deron Mayo i Brian McDonough (Strength and conditioning) – ciekawe, że brat Jeroda Mayo został w sztabie, choć Vrabel tutaj też ściągnął swojego człowieka. Piraino będzie się zajmował nie tylko przygotowaniem fizycznym, ale też kwestiami analitycznymi i naukowymi z tym związanymi. Generalnie polecam na niego spojrzeć – ja bym się bał powiedzieć, że nie zrobię tylu serii, ilu kazał.
OGÓLNA OCENA SZTABU: Naprawdę mocne 7/10. Wielu trenerów, którzy mogą się podobać, ale też co najmniej kilka znaków zapytania, które muszą wypalić, żeby drużyna poszła w dobrym kierunku. Generalnie optymistyczniej niż przed rokiem.
DRUŻYNA – KTO MA KONTRAKT W 2025 I CZEGO OCZEKIWAĆ?
Rozgrywający (QB):
- Drake Maye – chyba już nie muszę mówić, jaki mam stosunek do nowego franczyzowego rozgrywającego Patriots. Uwielbiam, a fakt, że był w stanie pokazać ogromny potencjał w tym fatalnym ataku Patriots z mijającego sezonu, mówi wszystko. Miejmy nadzieję, że m.in. jego obecność pozwoli ściągnąć lepszych kolegów do ataku, bo szkoda będzie zmarnować taki talent. Wszystko w tym chłopaku się zgadza – talent rzutowy, biegowy, charakter, co się tylko da. Oby McDaniels był go w stanie nakierować i przyszłość na pozycji rysuje się pięknie.
Drake Maye Top Plays from 2024 (🎥)
A top 5 QB by 2026
⚠️ WARNING: Do not try at home. Performed by a professional behind the 32nd ranked offensive line in the NFL. pic.twitter.com/IZadSRadVK
— SCOUTD (@scoutdnfl) December 19, 2024
- Joe Milton – dobra informacja jest taka, że po ostatnim meczu sezonu z Bills (nawet jeśli grali rezerwami i wygrać nie chcieli) Patriots mogą mieć nie tylko franczyzowego rozgrywającego, ale i wartościowego backupa. Miltona bardzo lubiłem po drafcie, ale nie spodziewałem się, że zagra aż tak dobrze, jak dostanie szansę. Kilka akcji było imponujących niezależnie od klasy przeciwnika. W czasach, kiedy rozgrywający często omijają mecze przez kontuzje (Maye już też jeden stracił) będzie to niezwykle przydatne.
Biegacze (RB):
- Rhamondre Stevenson – Mondre miał w sezonie 2024 dwa problemy. Pierwszy był z jego winy i były to straty – do tego stopnia, że był sadzany na ławce. Może to moja sympatia, ale wierzę, że to jest spokojnie do ogarnięcia w kolejnych latach, w końcu wcześniej problemów z tym nie było. Drugim problemem, nie z jego winy, była linia ofensywna, która od pewnego momentu w grze biegowej była jeszcze gorsza niż w podaniowej. Pewne rzeczy dla biegaczy są nie do przeskoczenia. Dajcie mu linię i dalej będzie starterem na dobrym poziomie.
- Antonio Gibson – sprawdził się jako opcja przejściowa i okazyjny RB na trzecie próby. Nie wiem, czy to wystarczy, żeby zostać klasycznym łapiącym RB McDanielsa. Raczej będą Patriots jeszcze takiego szukać. Ale Gibson jako rotacyjny backup i tzw. „change of pace”? Pewnie. Nie James White, a bardziej Rex Burkhead, ale i ten był kluczowy w zdobyciu jednego z mistrzostw.
- Terrell Jennings – daleko mu do tego, żeby wygrać w 2025 roku walkę o roster, szczególnie że pojawią się tu kolejni zawodnicy, np. z draftu, a i weterana nie wykluczam. Niemniej sukcesywnie przebijał się od gościa na camp, przez practice squad, nawet do głównego rosteru na koniec sezonu. Nie najgorsza opcja jako RB4/practice squad.
Skrzydłowi (WR):
- Demario Douglas – jeden z większych beneficjentów przyjścia McDanielsa. Kto jak nie Josh wie, jak użyć tak szybkiego i zwrotnego gościa grającego jako slot. Niemniej problemem Douglasa może być wytrwałość, bo ze względu na jego zdrowie może nie stać się gościem na 100 złapanych piłek w sezonie. Bardziej jako uzupełnienie. Trzymając się przykładów z ofensywy McDanielsa – nie Julian Edelman, a Danny Amendola. A taki też na pewno się przyda.
- Kayshon Boutte – jedyny skrzydłowy z poważnym progresem w ubiegłym sezonie. Ciekaw jestem, jak McDaniels dopasuje go do swojego ataku, bo na pierwszy rzut oka fit nie jest oczywisty. Ale jako zewnętrzny skrzydłowy w systemie z mijającego sezonu też nie był, a jakąś wartościową rolę Boutte sobie wywalczył.
- Kendrick Bourne – on też mocno ucieszył się z powrotu McDanielsa – w końcu to u niego miał w 2021 życiowy sezon. Pytanie ile z Bourne’a w tym wieku jeszcze zostało i jakie będzie jego miejsce, jeśli Patriots wzmocnią się w FA i drafcie. Może się zrobić trochę tłoczno, a wtedy to jego może być łatwiej wypchnąć, niż któregoś z młodych.
- Ja’Lynn Polk – nie wiem, czy którykolwiek zdrowy rookie z pierwszych dwóch rund miał gorszy pierwszy sezon niż Polk. Nawet nie do końca wiem, co się stało, bo wydawał się gościem, który może nie ma ogromnego potencjału, ale za to są rzeczy, które ma pewne – np. ręce i umiejętność odnalezienia się na boisku. Obie dziwnie stracił, razem z pewnością siebie. Nie skreślam całkowicie – szczególnie że przychodzący system będzie pasował mu bardziej.
- Javon Baker – co innego w tej kwestii. Baker miał być odwrotnością Polka – masa potencjału, ale droga do niego kręta i daleka. Problem w tym, że za wiele jej w pierwszym sezonie gry nie pokonał, a system McDanielsa raczej nie sprzyja skrzydłowym grającym jak on. Zwolnienie zawodnika z 4 rundy z potencjałem po dwóch latach będzie wyglądało słabo, ale nie zdziwię się, jak się tak skończy.
- JaQuan Jackson i John Jiles – na ten moment obaj bez szans na cokolwiek. Jackson miał poważne złamanie nogi w poprzednim offseasonie, więc miło ze strony Patriots, że dostał kolejny rok na campie. Jiles przesiedział w practice squadzie sporo czasu i też dostanie szansę się pokazać.
Tight endzi (TE):
- Hunter Henry – najpewniejszy punkt ataku odkąd przyszedł w 2021 roku. Najlepszy przyjaciel Maca Jonesa, a teraz Drake’a Maye’a. Josha McDanielsa zresztą też. Poniżej pewnego poziomu nie schodzi i jest jednym z liderów i weteranów drużyny. Nie ma się do czego przyczepić, nawet jeśli to tylko i aż solidny tight end, a nie gwiazda ligi.
- Jaheim Bell – wybrany w 7 rundzie draftu, a mimo to zrobił więcej w pierwszym sezonie niż niektórzy koledzy wybrani wyżej. Powoli przebijał się do składu przez special teamy, a potem dostał też snapy w ataku i coś tam dodał od siebie. Niewiele, ale zawsze. Nie wiem, czy się w składzie u McDanielsa utrzyma, ale potencjał na rolę w nim jest na pewno.
- Jack Westover – większość sezonu w practice squadzie, pojedyncze występy. Raczej camp body, szczególnie jeśli Patriots dodadzą tight endów do składu.
- Giovanni Ricci – oficjalnie TE, w rzeczywistości fullback, podpisany już po przyjściu McDanielsa, co może oznaczać powrót tej pozycji w Patriots. Czy to on nim będzie? Możliwe, że nie, w końcu FA i draft jeszcze przed nami, ale sugestia powrotu pozycji już do rosteru wrzucona.
Linia ofensywna (OL):
- Mike Onwenu (OG/OT) – nieważne czy na guardzie, czy na tackle’u, Onwenu uwielbiam i tak pozostanie, nawet po słabszym sezonie. Jedyny pewny starter tej linii, co oznacza, że zostały jeszcze „tylko” cztery miejsca do obsadzenia. Oby szybko, szkoda byłoby tracić nie tylko początku kariery Maye’a, ale też najlepszych lat Mike’a i jego sporego przecież kontraktu.
- David Andrews (C) – ktoś się może oburzyć, że długoletniego kapitana nie dałem jako pewnego startera i będzie miał rację, ale jednak trzeba przyznać, że problemy zdrowotne i wiek swoje już robią. Nie wiadomo, kiedy będzie gotowy i w jakiej formie. Może się okazać, że jako lider jest świetny, ale niekoniecznie na boisku.
- Cole Strange (OG/C) – a propos problemów zdrowotnych. Strange wrócił na ostatnie kilka meczów, zagrał jako center, nawet przyzwoicie, więc kto wie, czy to nie głupie dać mu tam całego campu i zobaczyć, co i jak. Bo guardem w systemie McDanielsa raczej nie zostanie ze względu na warunki fizyczne.
- Layden Robinson (OG) – najbardziej obiecujący z młodych liniowych, ostatnie kilka meczów sezonu miał naprawdę niezłe. Nie powinno to powstrzymać Patriots przed szukaniem nowego guarda, ale jeśli nie wyjdzie, to głupie nie będzie dać Robinsonowi szansy na dalszy rozwój.
- Caeden Wallace (OG/OT) – to samo tyczy się Wallace’a. Patriots powinni nadal szukać tackli po obu stronach, ale to nie znaczy, że on jest już spisany na straty, bo w krótkim czasie, w którym grał, momenty były. Nie wykluczam też, że ostatecznie w przyszłości zostanie guardem.
- Vederian Lowe (OT) – w tej kwestii wiemy już, że startera z pana Lowe’a to nie będzie. Ale w ubiegłym roku rozwinął się na tyle, żeby z „wywalcie go natychmiast” przeszedł do „może być przyzwoitym backupem”. I niech dostanie taką szansę – za jakimś poważnym starterem.
- Ben Brown (OG/C) – podpisany z practice squadu Raiders w środku sezonu, wskoczył do składu i jak na oczekiwania (nie było żadnych) wyglądał całkiem nieźle. Fanom podobało się, że w grze podaniowej oddaje mało presji, jednak przyznać trzeba, że gorzej było w grze biegowej, która od jego wejścia się popsuła. Ma szansę być jednak solidnym backupem. Byłby zastrzeżonym wolnym agentem, ale dostał już przedłużenie kontraktu na rok.
- Demontrey Jacobs (OT) – jeden z najgorszych startujących OT ligi ubiegłego sezonu, ale oddać mu trzeba, że podobnie jak Brown przyszedł do pierwszego składu niechciany z innej drużyny, konkretnie z Broncos. Ta sama kategoria. Nie starter, ale może backup. Byłby zastrzeżonym wolnym agentem, ale dostał już przedłużenie kontraktu na rok.
- Sidy Sow (OG/OT) – przy nowym sztabie zaliczył regres w porównaniu do rookie sezonu, co wiązało się też z trochę innym graniem i faktem, że mimo niezłej gry biegowej miał duże problemy przy podaniach, a bezpieczeństwo Maye’a było najważniejsze. Wraca przyjaźniejszy system, ale bez poprawy podaniowej wiele tu się nie wydarzy.
- Caleb Jones (OT) – ogromny OT, największy w drużynie (2,06m, prawie 170kg), który ostatecznie szansy nie dostał, ale jak ktoś mnie zna to wie, że mam słabość do zawodników z takimi warunkami. Chętnie będę obserwował czy jest w stanie coś zdziałać na campie.
- Jake Andrews, Leticius Smith, Tyrese Robinson (OG/C) – na ten moment nic poza bardzo głęboko głębią albo camp bodies, niestety Andrews też, mimo że był czwartorundowym pickiem. Bardzo chętnie się jednak zaskoczę.
Obrona:
Defensive tackle (DT):
- Christian Barmore – Christian, wyzdrowiej. Tylko tyle. Poważne problemy zdrowotne i to niefutbolowe to zawsze groźna sprawa. Jeśli wyzdrowieje całkowicie i wróci na camp, to jestem spokojny, że znów będzie znakomity, a obrona Patriots od razu lepsza.
- Davon Godchaux – być może najmniej zadowolony ze zmiany sztabu zawodnik obrony. Vrabel i Williams będą pewnie grali trochę innym ustawieniem frontu obrony, do którego Godchaux może nie pasować. To dalej świetny run defender, ale nie wykluczam, że stanie się ofiarą zmian dosyć szybko.
- Jaquelin Roy i Jeremiah Pharms – obaj są w bardzo podobnej sytuacji. Jako rotacyjni zawodnicy w marnej obronie mieli przebłyski, co daje im spokojne miejsce na camp i walkę o roster. Stawiam, że na tej pozycji pojawią się nowi zawodnicy, więc łatwo nie będzie, ale kto wie, czy któryś nie zajmie np. miejsca Godchaux. Pharms zresztą dostał przedłużenie kontraktu, bo miał być wolnym agentom, więc to już sygnał, że wstępna akceptacja nowego sztabu się pojawiła. Fajna historia chłopaka, który przebijał się przez ligi wiosenne i practice squad.
- Eric Johnson i Marcus Harris – oni też swoje szanse dostaną, no ale mają je znacznie mniejsze. Kategoria camp body – idealni, żeby zagrać w czwartej kwarcie meczu przedsezonowego, a ich miejsce w rosterze byłoby sensacją;
Edge rusherzy (EDGE):
- Keion White – pisałem, że Godchaux jest średnio zadowolony ze zmiany sztabu? No to White jest na pewno zachwycony (o ile jest zdolny do takich emocji). Idealny człowiek do systemu Vrabela/Williamsa pod względem dopasowania, umiejętności i charakteru. Jak ma zrobić krok do przodu, to przy nich.
- Anfernee Jennings – twardych ludzi do gry biegowej też na pewno Vrabel z Williamsem potrzebują, więc Jennings powinien się utrzymać, jednak dobrze by było, gdyby nie musiał być regularnym starterem. Potrzeba wzmocnień, zresztą jak na każdej pozycji.
- Truman Jones – jakkolwiek nie patrzeć, zwycięzca Super Bowl… jako członek practice squadu Chiefs 2023. Spędził tam zresztą dwa lata, aż w końcu trafił do practice squadu Patriots. Prawdopodobnie camp body.
Linebackerzy (LB):
- Ja’Whaun Bentley – ciekaw jestem podejścia Vrabela. Bentley nie jest linebackerem w jego stylu i nie pasuje do końca do jego systemu, tak jak Godchaux. Ale Bentley jest znacznie lepszy w tym, co robi, a poza tym to lider drużyny. Trudno sobie wyobrazić, że go zabraknie, więc ciekaw jestem roli po powrocie.
It turns out Ja’Whaun Bentley was your entire rushing defense.
The Patriots are giving up 100 more rushing yards per game without #8.
Bentley 58 ypg
No Bentley 168 ypg pic.twitter.com/9GJ4d6ifoO— ZeeBee (@BellinoZee) October 16, 2024
- Jahlani Tavai – mocno nagrabił sobie wypowiedziami o kibicach w końcówce sezonu i większość chciałaby go poza drużyną, mimo że przy Bentleyu pokazywał się z dobrej strony. Jego problemem nie będą tylko kibice, bo on też do nowego systemu może nie do końca pasować.
- Marte Mapu – młody, z potencjałem, o którym chyba dalej nie wiemy, czy jest linebackerem, czy safety. U Vrabela mógłby być linebackerem, gdyby poprawił parę rzeczy, ale safety to też sprawa otwarta. Nietypowy zawodnik – oby nowy sztab miał na niego pomysł.
- Curtis Jacobs, Titus Leo, Andrew Parker jr. – camp bodies, chociaż w stosunku do Jacobsa miałem większe oczekiwania. Zaliczył świetny preseason z Chiefs, którzy chcieli go zostawić, ale nie mieli miejsca, a po przyjściu do dużo słabszych Patriots nie przebił się do grania. Może pełny camp z nowym sztabem pomoże.
Cornerback (CB):
- Christian Gonzalez – 2nd team All-Pro, który być może nawet powinien trafić do pierwszego. To wszystko w drugim sezonie. Dla mnie top 3 cornerów w lidze w mijającym sezonie. Znakomity zawodnik w każdym calu, na którym można budować całe secondary. Jest 3-4 zawodników w całej drużynie, na których Patriots powinni chuchać i dmuchać, i on jest jednym z nich.
- Marcus Jones – kolejny sezon, w którym Jones męczył się z kontuzjami, co długofalowo jest trochę niepokojące. Kiedy jednak jest zdrowy, to radzi sobie coraz lepiej jako slot i jest oczywiście fantastycznym returnerem. Pewniak do składu.
- Isaiah Bolden – dostał kilka szans i całkiem nieźle w nich wyglądał. Patriots będą mieli kilku młodych cornerów walczących o miejsce w składzie i Bolden będzie jednym z nich. A może i w returnach jeszcze pomoże, bo na uczelni był w tym dobry.
- Marcellas Dial – jedyny defensywny zawodnik z ubiegłorocznego draftu, który bardzo szybko wyrobił sobie rolę w formacjach specjalnych. Wydaje się, że tam jest jak na razie jego miejsce, chociaż na pewno będzie też walczył o snapy w obronie.
- Miles Battle, DJ James – teoretycznie camp bodies, chociaż Battle miał kilka dobrych akcji w ostatnim meczu z Bills. Wtedy mogło to irytować, bo zabierało pick w drafcie, ale długofalowo może coś na tym zbuduje.
Safeties (S):
- Kyle Dugger – za nami jego najgorszy sezon w karierze, w którym wyraźnie zmagał się z kontuzją, ale też chyba nie dawał rady przy tylu problemach całej obrony. Jestem w stanie się założyć, że przy Vrabelu będzie to wyglądało lepiej. Ale jak konkretnie i w jakiej roli to sam jestem ciekaw.
- Julius Peppers – jak wyżej. Peppers nie męczył się z kontuzją, a z zawieszeniem i oddalonymi już zarzutami o przemoc domową i napaść. To już minęło, obaj z Duggerem mogą skupić się na futbolu, bo jak to robili wcześniej to wychodziło znakomicie.
- Dell Pettus – jedna z fajniejszych historii tego sezonu w Patriots. Niewydraftowany wolny agent, który nawet w rankingach UDFA nie był za wysoko, przebija się do składu i nie odstaje, gra nawet fajne mecze. Oby i przy nowym sztabie się rozwijał.
Dell Pettus played many roles on Sunday:
Post and cover-2 safety, Cole Kmet eraser in man coverage, spy on Caleb Williams and had this 4th quarter sack on a safety blitz.
Hell of a game from the UDFA. pic.twitter.com/9wVz3xnydV
— Boorish (@Boorish_Sports) November 12, 2024
- Mark Perry – Patriots celowali w niego od draftu, aż w końcu przejęli do swojego practice squadu. Na razie jednak nie pograł za dużo.
Formacje specjalne (ST):
- Brenden Schooler – jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy special teamer w lidze. 1st team All-Pro, Matthew Slater 2.0. Można mnożyć, świetnie się go ogląda w tej roli
and that’s why you extend Brenden Schooler https://t.co/cpCjvwZxs8 pic.twitter.com/EIjmeribvY
— Nate Tice (@Nate_Tice) October 13, 2024
- Bryce Baringer (punter) i Joe Cardona (long snapper) – pewniacy na swoich pozycjach
- John Parker Romo (kicker) – pozycja kickera będzie historią tego offseasonu w special teamach po tym, jak dwa ostatnie lata Patriots mieli jednych z gorszych kopaczy w lidze. Romo to na ten moment jedyny w rosterze, ale oczywiście będą kolejni i rywalizacja na campie.
Wolni agenci:
QB Jacoby Brissett – tu sprawa jest oczywista. Brissett wykonał swoje zadanie jako tymczasowy starter i mentor dla młodych, teraz może poszukać innej drużyny, w której zrobi to samo. Nie ma opcji powrotu i Patriots też raczej nie mają takich chęci.
RB JaMycal Hasty – momentami niezły jako RB3-4, ale Patriots będą celować w kogoś lepszego. Nie wykluczam powrotu jako camp body, bo wielkiego rynku miał nie będzie.
TE Austin Hooper – być może najlepszy podpis ubiegłego offseasonu, co dużo mówi, skoro mowa o TE2. Jako taki mógłby zostać, szczególnie że Vrabel doskonale zna go z Titans, ale nie jest to coś super koniecznego.
DT Daniel Ekuale – robił, co mógł, często grając z kontuzjami i ponad swoje możliwości. Jako rotacyjny DT do pass rushu grywał momentami na wszystkie próby. Za to szacunek, ale szanse na powrót chyba niewielkie. A i sensu nie ma w tym większego.
EDGE Deatrich Wise – poza Davidem Andrewsem najdłuższy stażem zawodnik w drużynie. Widzę opcję powrotu na niskim kontrakcie, bo jego rynek nie powinien być duży. Jednocześnie jego strata czysto sportowo bolesna nie będzie.
EDGE Oshane Ximines – dobry preseason, a potem bardzo szybko poważna kontuzja. Nie zdążyliśmy go w Patriots zobaczyć i może dostać kolejny roczny kontrakt, szczególnie że Ryan Cowden kojarzy go z Giants.
CB Jon Jones – kolejny lider i weteran, który najlepsze lata ma daleko za sobą. Nie wydaje się wystarczająco dobry jako CB w głównej rotacji. Może jako głębia i mentor albo free safety? Rynek raczej się o niego zabijał nie będzie.
S Jaylinn Hawkins – w roli rotacyjnego safety przyzwoity. Powrót byłby tani, pytanie czy nowy sztab go w ogóle chce.
K Joey Slye – dużo błędów, szczególnie z bliskich odległości, co powinno go wykluczać. Ale ze względu na braki na tej pozycji nie wykluczam powrotu do walki na campie.
CB Alex Austin (ERFA), OL Lester Cotton (RFA), Christian Elliss (RFA) – ze względu na status zastrzeżonych wolnych agentów szansa na powrót każdego to tylko kwestia chęci Patriots. A takie powinny być szczególnie przy Austinie i Ellissie.
Krótkie podsumowanie – Patriots mają nowy, solidny sztab, roster, z którego nikt istotny nie odchodzi, 120 milionów dostępnych pieniędzy i dobre wybory w drafcie. Czego chcieć więcej przed offseasonem? Dobrych decyzji, a przyszłość może być bardzo ciekawa.
Autor: Jakub Kazula
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
One thought on “Patriotyczny Raport #42. Podsumowanie sezonu i nowego sztabu” Leave a comment ›