Skip to content

Podsumowanie Free Agency – dzień 2

Drugi dzień wolnej agentury tradycyjnie był już nieco spokojniejszy od pierwszego, jednak nie oznacza to oczywiście, że karuzela transferowa się zatrzymała. Są kolejne umowy, są wymiany, więc przejdźmy do najciekawszych wydarzeń.

*****

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

*****

Trudno było, jak zwykle zresztą, przebić chaos, jaki wydarzył się pierwszego dnia free agency, jednak ten okres ma to do siebie, że dużo dzieje się przez co najmniej kilka dni, a pojedyncze rzeczy jeszcze później. Niektórzy wręcz uważają że drugi i trzeci dzień to ten moment, w którym pojawiają się najlepsze, bo nieprzepłacone, umowy.

Jakie były tym razem? Podobnie jak wcześniej, dzielimy artykuł na najwyższe podpisane kontrakty i najciekawsze wydarzenia niepowiązane z nimi.

 

Najwyższe kontrakty (10 i więcej milionów rocznie):

  1. EDGE Daniel Hunter przechodzi z Minnesota Vikings do Houston Texans – 2 lata, 25 milionów za sezon – zdecydowanie jeden z najciekawszych kontraktów całej wolnej agentury. Głównie dlatego, że z 50 milionów Huntera aż 48 jest gwarantowane, co się w zasadzie nie zdarza, a już szczególnie dla nie-QB. Jest to bardzo dobra umowa dla obu stron – Texans dostają znakomitego pass rushera na dwa lata i nie muszą się martwić, że po trzydziestce (ma 29 lat) zacznie się szybko starzeć. Hunter dostaje tonę gwarantowanych pieniędzy i za dwa lata, jeśli nie zacznie się szybko starzeć, będzie miał okazję na podpisanie jeszcze jednej lukratywnej umowy. Wszyscy zadowoleni;
  2. LB Patrick Queen przechodzi z Baltimore Ravens do Pittsburgh Steelers – 3 lata, 13,5 miliona za sezon – mała niespodzianka, bo cała liga myślała, że Queen podąży za swoim koordynatorem, a aktualnie nowym trenerem głównym Seattle Seahawks, Mike’iem Macdonaldem. Tymczasem sięga po niego dywizyjny rywal. Nie są to rekordowe jak na linebackera pieniądze, ale wynika to zapewne ze względu na znak zapytania przy młodym zawodniku – Queen “odpalił”, kiedy do Ravens przyszedł Roquan Smith, który tworzył z nim parę LB, i kiedy koordynatorem został Macdonald. Czy bez nich też będzie tak dobry?
  3. WR Darnell Mooney przechodzi z Chicago Bears do Atlanta Falcons – 3 lata, 13 milionów rocznie – rynek skrzydłowych dalej rozkręca się mocno powoli. Mooney wywalczył sobie tyle, co Gabe Davis w Jaguars, jednak obaj nie wydają się na ten moment warci aż takich pieniędzy. Mooney ma za sobą dwa bardzo słabe sezony (jeden ze względów zdrowotnych) i choć potencjał jest znacznie większy (prawie 2000 jardów w pierwszych dwóch sezonach), to jest to na ten moment znak zapytania. Falcons zdają się stawiać na to, że to nie Mooney był problemem, a nie najlepsza ofensywa Bears;
  4. DB Chauncey Gardner-Johnson przechodzi z Detroit Lions do Philadelphia Eagles – 3 lata, 11 milionów za sezon – gratulacje dla GMa Eagles Howiego Rosemana za umiejętność przyznania się do błędu (nie wszyscy GMowie to potrafią, uwierzcie). Rok temu nie chciał zapłacić CGJ-owi dużego kontraktu i ten musiał iść do Lions na niewielkiej, rocznej umowie. Czy CGJ zagrał tak znakomicie, że Rosemanowi kapcie spadły? Nie, ponieważ niestety szybko doznał poważnej kontuzji. Kapcie spadły Rosemanowi, kiedy zobaczył, jak gra secondary Eagles bez twardo grającego defensive backa i trzeba było działać. W dodatku CGJ jest wciąż młody, a odmłodzenia swojego secondary Eagles potrzebują bardzo mocno;
  5. DB Kenny Moore zostaje w Indianapolis Colts – 3 lata, 10 milionów za sezon – dość wysoka umowa jak na 30-latka, który gra wyłącznie jako slot cornerback, ale jak najbardziej zasłużona, bo Moore od kilku lat jest jednym z najlepszych specjalistów w tej materii. Jest to chyba nawet najwyższy kontrakt w historii dla cornerbacka grającego wyłącznie w środku. Można Moore’owi pogratulować. Piękna kariera zawodnika, który nawet nie był wydraftowany;
  6. LB Lavonte David zostaje w Tampa Bay Buccaneers – Rok, 10 milionów za sezon – niespodzianki zero. David to “Buc for life” i prawdopodobnie jedyną inną opcją niż powrót do Bucs, był koniec kariery. Legenda Bucs chce jednak grać dalej i wraca do zespołu. Swoją drogą, całkiem ładny kontrakt jak na linebackera w tym wieku i to takiego, przy którym odejście było mało możliwe;

 

Pozostałe ciekawe transakcje:

  1. RB Derrick Henry przechodzi do Baltimore Ravens – bum! Po roku z bardzo słabą linią ofensywną Tennessee Titans, Henry przechodzi do ataku, który może być nawet najlepszym w jego karierze, patrząc na połączenie rozgrywającego, koordynatora, linii ofensywnej i wszystkich dookoła. Cena naprawdę dobra (2 lata, 8 mln za sezon), a dopasowanie do drużyny idealne. Obrony w NFL zazwyczaj broniły się przed Henrym wysyłając na linię jak największą liczbę zawodników – żaden biegacz w lidze nie musiał przebijać się przez ośmioosobowe boxy częściej niż on. Teraz nie będą mogli tego zrobić, bo jest zbyt duże ryzyko, że Lamar Jackson ukarze ich w ten lub inny sposób. Henry za dobrą linią (Ravens muszą jednak wzmocnić pozycję guardów), będący jednym z wielu, a nie jedynym atutem ataku? Tak, to może zadziałać na jego korzyść;
  2. Przedziwna wymiana Pittsburgh Steelers – już wcześniej była informacja, że Steelers chcą wymienić skrzydłowego Diontae Johnsona. I w tym nie ma nic dziwnego – wszyscy pomyśleli, że za niego są w stanie otrzymać 3 czy minimum 4 rundę draftu. Tymczasem Steelers oddają go do Carolina Panthers za 6 rundę i cornerbacka Donte Jacksona, który… i tak miał być zwolniony wraz ze startem nowego roku kontraktowego. Steelers stworzyli sobie dziurę na skrzydle, pozycji CB nie wzmocnili, bo Jackson to tylko gracz do głębi, a w zamian dostali tylko 6 rundę (i oddali jeszcze 7 rundę w drugą stronę)? Trudne do zrozumienia;
  3. Zmiana atmosfery w New England Patriots? – według insiderów NFL Network edge rusher Josh Uche otrzymał od jednej z drużyn kontrakt warty 15 milionów dolarów za dwa lata, z czego 11 było gwarantowane. Mimo to wziął roczną umowę i 3 miliony gwarancji (sporo może zyskać w bonusach), by pozostać w Patriots. Jeden z powodów to chęć poprawy po słabszym sezonie i próba walki o duży kontrakt za rok (ma dopiero 25 lat). Inny, to że według insiderów Uche bardzo chciał wrócić do Patriots i zagrać dla nowego head coacha Jeroda Mayo. Prawie wszyscy istotni wolni agenci Patriots (Mike Onwenu, Josh Uche, Hunter Henry, Kendrick Bourne, Kyle Dugger na tagu) wracają do zespołu. Czy to oznacza zmianę atmosfery z surowej, opartej na szacunku do Billa Belichicka, na “player’s coach”, do której nowocześni futboliści lubią wracać? Jest też jednak inna kwestia – Patriots są na ten moment słabą drużyną, bez rozgrywającego, w zimnym stanie, w którym trzeba płacić dość wysoki podatek. Z tych powodów, według dziennikarzy, do Patriots nie chce przejść, mimo starań zespołu, skrzydłowy Calvin Ridley, który woli pozostać w Jacksonville Jaguars. Przyjazny trener może więc nie wystarczyć.

 

Tymczasem trwa trzeci dzień wolnej agentury – najważniejsze ruchy na bieżąco możecie śledzić pod tym linkiem.

Autor: Jakub Kazula

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej