Podsumowanie week 2 ELF 2025
Druga kolejka za nami, i to niestety bez większych niespodzianek. Faworyci wygrywali, Panthers rozsmarowani jak walec przez Storm, a hit kolejki okazał się jednym wielkim kitem. Zapraszam na podsumowanie week 2 ELF 2025.
****
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
*****
VIENNA VIKINGS 62 – 15 FEHERVAR ENTHRONERS
Wygrana Vikings nad Enthroners była tak pewna, jak to, że dzisiaj jest piątek. To chyba idealny przykład na to, że mimo zapowiedzi i hypowi budowanemu przez ligę, nic tak naprawdę się nie zmienia, ci którzy byli dominatorami nimi będą, a kto był outsiderem, już nim pozostanie.
Vienna Vikings 2-0
Fehervar Enthroners 0-2
PRAGUE LIONS 13 – 28 HAMBURG SEA DEVILS
Sea Devils już byli pogrążeni w niemałym kryzysie, a tu jeszcze trzeba było załatać dziurę, bo kontuzji doznał rozgrywający Micah Leon. Na jego miejsce przyszedł Taulia Tagovailoa i nie, nazwisko nie jest przypadkowe. Jest to młodszy brat QB Miami Dolphins – Tuy Tagovailoy. Taulia zgłosił się do draftu NFL 2024, jednak nie został wybrany, rok spędził na boiskach CFL i teraz trafił właśnie do Hamburga. Co prawda brat gwiazdora NFL nie zagrał jeszcze w Pradze, ale w ten weekend można spodziewać się jego debiutu. Samo spotkanie zapowiadało się bardzo interesująco i wyrównanie od pierwszej kwarty. Nie był to jednak mecze QB Lions Javariana Smitha, który rzucił 1 przyłożenie, 1 przechwyt i zebrał aż 6 sacków. A szkoda, bo Lions jako całość grali naprawdę dobrze i przez głowę mogła przejść myśl, że mogą to nawet wygrać.
Prague Lions 0-2
Hamburg Sea Devils 1-1
MADRID BRAVOS 33 – 47 FRANKFURT GALAXY
Czy mamy do czynienia z powrotem zza grobu Galaxy? Po poprzednim rozczarowującym sezonie, zaliczyli niezłe spotkanie z Surge, a teraz pokonują na wyjeździe faworyzowanych Bravos. A może to w Bravos tkwi problem? Najpierw w męczarniach pokonali Sea Devils, a teraz zaliczają dotkliwą porażkę na własnym terenie. Niezależnie od tego, która teza jest prawdziwsza, było to zdecydowanie najciekawsze spotkanie drugiego tygodnia rozgrywek. Łącznie obie ekipy zdobyły 1206 jardów w ofensywie. Sam tylko Reid Sinnett, rozgrywający Bravos, zdobył 485 (!) jardów. Jednak bohater mógł być tylko jeden i został nim RB ekipy z Frankfurtu – Sandro Platzgummer, który wybiegał ponad 248 jardów i zdobył dwa przyłożenia, zaznaczając swoją obecność już na samym początku walki o MVP sezonu.
Madrid Bravos 1-1
Frankfurt Galaxy 1-1
PARIS MUSKETEERS 6 – 0 STUTTGART SURGE
Rzekomy hit kolejki zamienił się w w mecz nudny. Chociaż entuzjaści defensywy na pewno nie narzekali. Obaj rozgrywający, zarówno Jaylon Henderson, jak i Railey Hennessey załapali po 4 sacki, jednak tylko ten pierwszy rzucił podanie na przyłożenie, które złapał Remi Bertellin, które rozstrzygnęło wynik spotkania już w pierwszej kwarcie. Henderson mimo kiepskich liczb, zagrał lepiej niż tydzień temu przeciwko Fire. Musketeers nie mieli łatwego startu, ale w dwóch spotkaniach zaprezentowali się całkiem dobrze w defensywie. Atak potrzebuje więcej ogrania i to widać, szczególnie po wynikach.
Paris Musketeers 1-1
Stuttgart Surge 1-1
PANTHERS WROCŁAW 21 – 40 NORDIC STORM
Panthers, mimo przewagi własnego boiska, dostali sromotną lekcję futbolu od młodej drużyny ze Skandynawii. Od samego początku widać było, że Nordic Storm mają mecz pod kontrolą i to mimo braku Glena Toongi, który zerwał tydzień temu ścięgno Achillesa i nie zagra do końca sezonu. Storm byli po prostu dwie półki wyżej od Wrocławian i to było widać zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Jadrian Clark zagrał świetne spotkanie, rzucając na ponad 300 jardów i 5 przyłożeń. Dla drużyny ze stolicy Dolnego Śląska, ciężka lekcja i sprowadzenie na ziemię po wysokiej wygranej nad Enthroners.
Panthers Wrocław 1-1
Nordic Storm 2-0
RAIDERS TIROL 44 – 6 HELVETIC MERCENARIES
Czy rozgrywający Raiders rzucił w tym spotkaniu 10 podań (w tym 4 celne) na 41 jardów a Mercenaries dali sobie wbić 44 punkty. ELF nie takie rzeczy widziało. Biegacz drużyny z Innsbrucka, Tobias Bonatti wybiegał aż 185 jardów i 3 przyłożenia, a swoją cegiełkę do zwycięstwa Austriaków dorzucił QB Mercenaries Isaiah Weed, który rzucił 3 przechwyty.
Raiders Tirol 1-1
Helvetic Mercenaries 0-2
MUNICH RAVENS 38 – 16 BERLIN THUNDER
Thunder po łatwym rozgromieniu Centurion, przyszło mierzyć się z rywalem, wydawać by się mogło na swoim poziomie. Tymczasem Ravens pokazują, że mierzą wysoko i wcale nie zabolała ich starta w off seasonie Chada Jeffriesa. Russell Tabor godnie go zastępuje, rzucając na 206 jardów, 4 przyłożenia i 1 przechwyt. Natomiast w świetnej formie jest również defensywa ekipy z Bawarii, która zaliczyła 4 sacki i 3 przechwyty. Monachijczycy pokazują, że są prawdopodobnie najsilniejszą ekipą w swojej (nie)wyrównanej dywizji.
Munich Ravens 2-0
Berlin Thunder 1-1
Mecze week 3:
31 maja:
Fehervar Enthroners – Prague Lions
Cologne Centurions – Raiders Tirol
Hamburg Sea Devils – Sea Devils
Madrid Bravos – Helvetic Mercenaries
1 czerwca:
Frankfurt Galaxy – Paris Musketeers
Nordic Storm – Berlin Thunder
Rhein Fire – Vienna Vikings
***
Autor: Igor Białecki
***
Na koniec przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Jeśli tam jeszcze nie jesteście, zapraszamy do dołączenia.
Categories