Skip to content

Podsumowanie week 1 ELF 2025

Za nami początek kolejnego, piątego już sezonu ELF. Co roku mówi się, że liga jest coraz bardziej wyrównana, są nowi kontenderzy, słabe drużyny się rozwijają… W następnym roku już chyba nie dam się nabrać na te wyświechtane hasła (pewnie znowu się nabiorę). W każdym razie, w pierwszym tygodniu były wysokie wyniki, były również mecze, gdzie wynik ważył się do końca. Zapraszamy na podsumowanie pierwszej kolejki sezonu 2025 ELF.

****

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

*****

PANTHERS WROCŁAW 55 – 12 FEHERVAR ENTHRONERS

frekwencja: ~3000 widzów

Panthers Wrocław w meczach na start sezonu mają bilans 5-0, z tym że, trzeba zaznaczyć, tym razem zadanie nie należało do szczególnie trudnych. Widać było, że Węgrzy przynajmniej się starali, ale znakomita postawa defensywy i special teams praktycznie od początku przesądziła o wyniku spotkania. Devan Burrell zdecydowanie zasłużył na tytuł MVP meczu, zaliczając najpierw przyłożenie po powrocie z piłką, a następnie 75-cio jardowe pick six.

Na wyróżnienie zasługuje cały pass rush, a w szczególności Hubert Ogrodowczyk oraz Karlis Brauns, którzy zaliczyli po 2 sacki na Brocku Dommanie. Nie sposób przemilczeć również występu nowego rozgrywającego Wrocławian, DJ-a Ironsa, który przy zaledwie 172 jardach (95 górą + 77 dołem) zdobył aż 5 przyłożeń (3 podaniowe i 2 biegowe). Widać, że Irons radzi sobie pod presją, przed którą zręcznie ucieka, dzięki czemu odciąża w grze biegowej Dawida Brzozowskiego oraz rzuca bardzo precyzyjne podania, jedyna obawa może pojawić się o jego zdrowie, bo ten typ rozgrywającego ma niestety tendencję do łapania urazów.

Bardzo pozytywny początek sezonu dla Panthers, ale w tą niedzielę czeka ich prawdziwy sprawdzian w postaci Nordic Storm.

 

PARIS MUSKETEERS 15 – 17 RHEIN FIRE

frekwencja: ~3000 widzów

Pojedynek dwóch byłych trenerów z NFL w week 1? Jak najbardziej. Obrońcy tytułu z Düsseldorfu pokazali, że nie zamierzają oddać mistrzostwa bez walki. Mimo silnego oporu ze strony Paryżan, Rhein Fire zwyciężyli po dramatycznym finiszu. Nowy obiekt nie przysłużył się Musketeers, którzy przegrali w tym pojedynku kontenderów. Dla Jaylona Hendersona – nowego rozgrywającego Paryżan – było to zderzenie się realiami ELF, gdyż zdobył tylko 180 jardów i 1 przyłożenie przy 66% skuteczności podań, dodatkowo rzucił 1 przechwyt i aż 6 razy był sackowany. Tymczasem Chad Jeffries dźwigał na swoich barkach ofensywę Fire i już od pierwszego spotkania włączył się do dyskusji o MVP sezonu 2025. Brak Glenna Toongi był zauważalny i w dalszej części sezonu brak porządnej gry biegowej może się odbić czkawką. W końcówce spotkania defensywa Fire zmiażdżyła Hendersona i odebrała szansę Musketeers na wygranie tego spotkania.

 

MADRID BRAVOS 13 – 12 HAMBURG SEA DEVILS

frekwencja: ~3340 widzów 

Stawiani w roli faworyta Bravos, ledwo wyciągają zwycięstwo z pogrążonymi w kryzysie Sea Devils. Gdyby drużyna z Hamburga była w lepszej dyspozycji, mogłaby na spokojnie wywieźć zwycięstwo z Madrytu i wywołać pewną sensację, ale niewykorzystane sytuację się mszczą. Reid Sinnet – rozgrywający Bravos i pierwszy QB w ELF z przeszłością w NFL – zdobył co prawda tylko jedno przyłożenie, ale widać, że na warunki europejskie ma ogromny talent i będzie walczył o nagrodę debiutanta roku. Bravos wygrali łutem szczęścia po nietrafionym field goalu z 30 jardów.

 

HELVETIC MERCENARIES 12 – 56 NORDIC STORM

frekwencja: ~2100 widzów

Pierwszy mecz w ELF nowej drużyny i od razu wysoka wygrana. Wynik może być jednak nieco mylący, bo Szwajcarzy i tak dzielnie walczyli. Dou z Rhein Fire dało prawdziwy popis – Jadrian Clark zdobył aż 5 przyłożeń i rzucił na 258 jardów, a Glenn Toonga wybiegał 114 jardów i zdobył 1 TD, do momentu kontuzji w 3. kwarcie spotkania. Nie wiadomo na razie ile będzie pauzował MVP poprzedniego sezonu, ale niemal na pewno nie zagra w najbliższym spotkaniu we Wrocławiu. Po drugiej stronie w Mercenaries brylował Qb Isaiah Weed, który wybiegał aż 104 jardy i zdobył przyłożenie dołem. Mercenaries dzielnie walczą, ale widać w tej drużynie masę niewykorzystanego potencjału. A szkoda.

 

BERLIN THUNDER 63 – 14 COLOGNE CENTURIONS

frekwencja: ~628 widzów

Berlin Thunder przeszli w tym off seasonie parę zmian – w tym nowe logo. No i grają na nowym stadionie, który przywodzi na myśl bardziej rozgrywki PFL i obiekt w Kątach Wrocławskich niż ELF i stolicę dużego europejskiego państwa. Mecz obył się bez większych emocji, czy dramatycznych momentów, Thunder cały czas kontrolowali wynik, a Centurions stać było na dwa honorowe przyłożenia, pierwsze przy stanie 0-36. Czy taki wynik świadczy o sile Berlińczyków? Prędzej jednak o słabości Centurions.

 

MUNICH RAVENS 20 – 7 RAIDERS TIROL

frekwencja: ~3300 widzów

Chyba drugi mecz w tej kolejce, o którym można powiedzieć, że trzymał w napięciu, bo aż do 4. kwarty wynik pozostawał otwarty. Masa strat, zwroty akcji, ładne przyłożenia i emocjonująca końcówka. Z czystym sumieniem mogę polecić obejrzenie skrótu.

 

PRAGUE LIONS 6 – 28 VIENNA VIKINGS

frekwencja ~1000 widzów

Początek spotkania zapowiadał kolejną rzeź niewiniątek w wykonaniu Vikings na Lions, ale późniejsze fazy meczu, wyłoniły trochę inny obraz. Vikings oczywiście, że są mocni i będą walczyć o mistrzostwo, ale pokonanie Lions w tym spotkaniu było już grą treningową, a trzeba było rzeczywiście się wysilić, żeby zdobywać punkty. Gra Lions nie wywołuje już chęci wydłubania oczu od oglądania. A to już krok w dobrą stronę. 

 

STUTTGART SURGE 33 – 20 FRANKFURT GALAXY

frekwencja: 3711 widzów 

Mecz, w którym dominowała przede wszystkim gra biegowa. Na początku wydawało się, jakby spotkanie mogło mieć całkiem wyrównany przebieg, jednak Surge po rozpoczęciu drugiej połowy nie pozostawili Galaxy większych nadziei na zwycięstwo i praktycznie do końca kontrolowali wynik. 

 

Mecze week 2:

 

24 maja:

Vienna Vikings – Fehervar Enthroners (godz. 18:00)

Prague Lions – Hamburg Sea Devils (godz. 18:00)

Madrid Bravos – Frankfurt Galaxy (godz. 18:00)

 

25 maja:

Paris Musketeers – Stuttgart Surge (godz. 13:00)

Panthers Wrocław – Nordic Storm (godz. 13:00)

Raiders Tirol – Helvetic Mercenaries (godz. 16:25)

Munich Ravens – Berlin Thunder (godz. 16:25)

 

***

Autor: Igor Białecki

***

Na koniec przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Jeśli tam jeszcze nie jesteście, zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/ 

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej