Skip to content

POWER RANKING #4

Zapraszamy na czwarty odcinek Power Rankingu po kolejce, w której mieliśmy kilka starć drużyn będących blisko siebie w poprzedniej edycji. 

1. KANSAS CITY CHIEFS (miejsce tydzień temu – 1)

Zwycięzca Super Bowl, najlepsza drużyna ligi, która w trzeciej kolejce łatwo pokonała innego faworyta do tytułu – Ravens. Na ten moment ten ranking to Chiefs, spora luka i dopiero reszta (i znowu luka i potem mamy dwie drużyny z Nowego Jorku, ale to za parę chwil). Nie widzimy na razie pogromców dla ekipy z Kansas City.

2. SEATTLE SEAHAWKS (3)

No kto by pomyślał, że jak Russelowi Wilsonowi pozwoli się rzucać, to i drużyna od razu gra jakoś lepiej. Niemożliwe, prawda? Całkiem serio jednak mówiąc – dobrze, że sztab trenerski Seahawks w końcu to pojął. Dzięki temu ekipa z Seattle jest jedną z najlepszych drużyn ligi od samego początku sezonu.

3. BALTIMORE RAVENS (2)

Mają na koncie pierwszą porażkę, jednak biorąc pod uwagę, że jest to porażka z Chiefs – nie może to oznaczać zbyt dużego spadku. Ravens wciąż są najlepszą drużyną ligi. Po prostu w trzeciej kolejce zdarzyło się, że grali z jeszcze lepszą.

4. GREEN BAY PACKERS (4)

Packers w końcu zagrali z kimś spoza dywizji i efekt wciąż jest znakomity. Jedynym małym zmartwieniem dla ekipy z Wisconsin może być defensywa, która wciąż oddaje sporo punktów. Jeśli jednak atak z Aaronem Rodgersem na czele dalej będzie grał w ten sposób…

5. PITTSBURGH STEELERS (6)

Steelers robią to, co do nich należy. Pokonują wyraźnie słabsze od siebie drużyny. I choć wciąż czekamy, by zweryfikować ich siłę z kimś mocniejszym, to nie można odmówić im faktu, że wyglądają bardzo dobrze. Szczególnie kiedy patrzymy jak inni faworyci potrafią się potknąć o teoretycznie niegroźne przeszkody.

6. BUFFALO BILLS (7)

W starciu dwóch drużyn z końca dziesiątki Bills pokonali Rams w meczu rozstrzygniętym w samej końcówce. Trzeba jednak przyznać, że Bills pokazali siłę, szczególnie w pierwszej połowie spotkania. Potem oddali nieco inicjatywę na własne życzenie. Czekaliśmy, aż Josh Allen i koledzy nam się zweryfikują w starciu z kimś mocniejszym i otrzymaliśmy odpowiedź. Bills to zdecydowanie jedna z lepszych drużyn ligi.

7. NEW ORLEANS SAINTS (5)

Powiecie, że jak na drużynę z bilansem 1-2 Saints są nadspodziewanie wysoko. I zgodzimy się z wami, jednak to wciąż bardzo mocna personalnie drużyna, która w trzeciej kolejce przegrała z topową drużyną ligi, jaką są Packers. Na ten moment miejsce Saints dalej zdaje się być w czubie ligi, chyba że w kilku kolejnych meczach nas skutecznie odciągną od tego myślenia.

8. NEW ENGLAND PATRIOTS (11)

Patriots wciąż pokazują, że i bez Toma Brady’ego istnieje życie w Foxborough, a połączenie Billa Belichicka i Cama Newtona może dać fanom sporo radości. Dwa pewne zwycięstwa z Dolphins i Raiders oraz walka do samego końca z Seahawks pokazuje, że ciężko na ten moment wyobrażać sobie, że spadną bardzo nisko w rankingach. A i Bills nie muszą mieć wcale łatwo z wygraniem dywizji.

9. LOS ANGELES RAMS (9)

Rams przegrali w emocjonującym spotkaniu z Bills, jednak mimo to pokazali, że należą do najlepszej dziesiątki ligi w tym momencie. A to już więcej, niż się po nich spodziewaliśmy

10. SAN FRANCISCO 49ERS (12)

49ers nawet z taką plagą kontuzji, jaką aktualnie mają, potrafią sobie poradzić w tej lidze. Dużo robi tutaj system Kyle’a Shanahana i choć ostatnie dwa mecze to zwycięstwa z najgorszymi drużynami ligi, to styl i przewaga pokazują, że 49ers wcale dużo nie muszą stracić na braku Nicka Bosy czy Jimmy’ego Garropolo.

11. DALLAS COWBOYS (13)

Cowboys pokazali się z niezłej strony w meczu z Seahawks, choć fani ekipy z Seattle raczej nie musieli się martwić o wynik tego spotkania. Cowboys to jednak zdecydowanie najlepsza drużyna w NFC East, co na ten moment dawałoby im pewne play-offy. Bilans 1-2 nie zachęca, jednak stylowo to na razie drużyna na początek drugiej dziesiątki.

12. TAMPA BAY BUCCANEERS (14)

Tom Brady i spółka zrobili dokładnie to, co mieli zrobić, czyli pokonali zdziesiątkowanych Broncos. Bucs na razie mają na koncie planową porażkę z Saints i planowe zwycięstwa z Panthers i Broncos i wciąż trudno stwierdzić, na jakim poziomie się znajdują. Na ten moment wygląda to na solidnego średniaka z górnej półki.

13. ARIZONA CARDINALS (8)

W Cardinals tak ładnie żarło i nagle nadeszła wpadka z Lions. Z jednej strony zdajemy sobie sprawę, że Lions to drużyna tak zbudowana, żeby od czasu do czasu napsuć krwi faworytowi przy lepszym dniu, jednak aspirująca do pierwszej dziesiątki naszego rankingu ekipa nie może sobie pozwalać na takie wpadki. Szczególnie jeśli rywale takich nie popełniają.

14. TENNESSEE TITANS (15)

Titans są jak na razie w tym sezonie do bólu średni. Wygrywają z tym, z kim mają, jednak robią to w stylu „na styk” i nie pokazują dominacji, która miałaby zapowiadać sukcesy w starciu z lepszymi drużynami. Choć chętnie zmienimy ten pogląd, jeśli pokażą się lepiej w starciu z kimś mocniejszym.

15. INDIANAPOLIS COLTS (16)

Colts wygrali z Jets i co tu możemy więcej powiedzieć. Takie zwycięstwo to obowiązek, ani to Colts nie pomaga w tym rankingu, ani przeszkadza. Z Jets po prostu wygrywać trzeba.

16. LAS VEGAS RAIDERS (10)

Chyba trochę przeszacowaliśmy Raiders tydzień temu. Wygrali z Saints i to zwróciło uwagę całej ligi, jednak w starciu z Patriots ulegli dość wyraźnie i wygląda na to, że mamy w tym sezonie do czynienia z typowym ligowym średniakiem w ich wykonaniu.

17. CLEVELAND BROWNS (17)

Browns pokonali zgodnie z planem ekipę z Waszyngtonu i utrzymują w ten sposób swoją pozycję w naszym rankingu. Po trzech meczach wygląda na to, że będą ligowym średniakiem, choć daje to okazję do walki o play-offy.

18. CHICAGO BEARS (23)

Wciąż uważamy, że bilans 3-0 w ich wykonaniu to kwestia terminarza, czyli słabych Giants, przeciętnych Lions i Falcons, którzy są w stanie przegrać absolutnie wszystko. Wciąż uważamy, że kilka drużyn będących poniżej nich w rankingu mogłoby sobie z nimi poradzić. Jednak w sytuacji, gdzie wielu faworytów zalicza nieoczekiwane wpadki warto docenić to, że drużynie z Chicago udało się wyrwać te trzy mecze. Nawet jeśli pomęczyli się w nich z nie najlepszymi drużynami.

19. MINNESOTA VIKINGS (20)

Vikings są niezwykle chimeryczni jak na razie w tym sezonie. Z Titans momentami wyglądali bardzo dobrze, by ostatecznie i tak przegrać. Ich obrona wciąż jest mocno dziurawa, więc ich los opiera się na ataku i Kirku Cousinsie, który jest nieprzewidywalny z tygodnia na tydzień. I tak to może wyglądać do końca tego sezonu.

20. HOUSTON TEXANS (21)

Wspominaliśmy o marnym terminarzu Texans. Chiefs, Ravens i Steelers w pierwszych trzech tygodniach, a więc top 5 naszego rankingu. Texans ze Steelers nie wyglądali jakoś tragicznie, co może oznaczać, że będzie to wyglądać znacznie lepiej w tej korzystniejszej części terminarza. Pierwsza szansa już w tym tygodniu – grają w bezpośrednim meczu z będącymi przed nimi Vikings.

21. PHILADELPHIA EAGLES (19)

No jeśli już nawet z Bengals nie da rady wygrać i to jeszcze trzeba się do tego męczyć, żeby urwać choć remis, to jest źle i w Filadelfii czas na panikę. A i zrobić nie ma bardzo co, bo lista kontuzji jest tak ogromna, że nie ma czym rotować.

22. LOS ANGELES CHARGERS (18)

Kolejna chimeryczna drużyna. Raz prawie ogrywają Chiefs, raz przegrywają z Panthers. I trudno sobie wyobrazić, że dalej będzie to wyglądało inaczej ze świeżakiem na rozegraniu i problemami dookoła.

23. MIAMI DOLPHINS (27)

Dolphins w czwartkowym meczu wyraźnie pokonali Jags, co musi ich trochę podnieść, przynajmniej pośród tych słabszych drużyn. Wychodzi na to, że ekipa z Miami nie jest tak słaba, a jej porażki w pierwszych dwóch tygodniach to kwestia może tylko mocnych przeciwników.

24. DETROIT LIONS (29)

Lions ograli Cardinals i to trzeba docenić. Jednak to wciąż średniak i to z tych słabszych. Głównie dzięki sztabowi trenerskiemu, który zdaje się nie do końca wiedzieć, co robi, przynajmniej momentami. Stąd nie ma co za bardzo po Lions na razie oczekiwać.

25. CINCINNATI BENGALS (26)

Joe Burrow wciąż bez zwycięstwa w lidze, ale za to z remisem. Bengals wyglądają lepiej niż w poprzednich sezonach, jednak na razie nie potrafią tego przełożyć na wyniki. Było bardzo blisko w tej kolejce, jednak ostatecznie niedoświadczenie drużyny nie pozwoliło utrzymać sporej przewagi.

26. JACKSONVILLE JAGUARS (24)

Jags wyhamowali nieco przegrywając z Dolphins, a ich obrona nie pokazała się z najlepszej strony. Jags będą w tym sezonie drużyną z dołu ligi, jednak nie aż tak beznadziejną, jak przewidywano.

27. ATLANTA FALCONS (22)

Oni naprawdę są w stanie przegrać wszystko. Trudno nam sobie wyobrazić, jak to jest być ich fanem. Czy to wciąż boli? Czy jest już tak powszechne, że w środku istnieje tylko pustka? Kolejna duża przewaga całkowicie roztrwoniona w czwartej kwarcie. Tu nie ma co czekać, tu trzeba zwalniać.

28. CAROLINA PANTHERS (30)

Panthers z niespodziewanym zwycięstwem nad Chargers, w związku z tym lekki awans notują. To wciąż jednak drużyna, która jest kandydatem do najgorszej piątki sezonu. Nic ponadto raczej tu nie zobaczymy. Chyba że inni okażą się jeszcze gorsi.

29. WASHINGTON FOOTBALL TEAM (28)

WFT zdaje się być w tym sezonie właśnie w tych okolicach. Kolejna przewidywana porażka z Browns niewiele zmienia w ich sytuacji. Oni również będą w grze o najwyższe picki w przyszłorocznym drafcie.

30. DENVER BRONCOS (25)

Broncos nie są ogólnie aż tak słabą drużyną, jak wskazywałby ten ranking, jednak na ten moment liczba kontuzji wpływająca na ich grę nie pozwala na ustawienie ich jakkolwiek wyżej. Może po powrocie Drew Locka i kolegów wyjdzie to lepiej.

31. NEW YORK GIANTS (31)

Po raz kolejny obie drużyny z Nowego Jorku na końcu listy i patrząc na ich wyniki w tym tygodniu (9:36, 7:36) trudno się temu dziwić. Nie bardzo wiemy, co więcej możemy o nich dodać. Giants wyglądają jak wyglądają…

32. NEW YORK JETS (32)

… a Jets to Jets, czyli niesamowita beznadzieja w każdej fazie funkcjonowania franczyzy. Zaszczytne ostatnie miejsce.

Autor: Jakub Kazula

Zdjęcie: instagram @ seahawks

Leave a Reply

%d bloggers like this: