Raport z wrocławskiego campu dla młodych futbolistów
W ostatnią sobotę sierpnia blisko 100 zawodników z całej Polski pojawiło się na Panthers Wrocław Fundamentals Camp, organizowanym przez wrocławską drużynę. Podstawowym założeniem wydarzenia było podzielenie się wiedzą i doświadczeniem z najlepszej ligi w Europie oraz pierwszej dywizji NCAA, z młodym pokoleniem polskich zawodników. Ponadto doskonalenie i nauczenie podstaw gry, zarówno w formacji ofensywnej, jak i defensywnej. Całość campu była podzielona na dwie części – ofensywną, zaczynającą się rano oraz defensywną, która następowała po części filmowej i kończyła całe wydarzenie. Działo się dużo, zapraszamy więc na relację naszego duetu Przemysław Lewszyk (tekst) oraz Rafał Skula (zdjęcia).
***
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Trenerami mającymi przekazywać swoją wiedzę uczestnikom byli:
- Dave Christiansen, Head Coach Panthers Wrocław
- Dave Likins, Koordynator defensywy, trener LB
- Jamaal White, trener DB i RB
- Mason Keller, trener OL i TE
- Gabe Landa, trener WR I QB
- Ned Bingaman, trener DL
- AJ Wentland, trener LB
- William James, trener DB
- Mateusz Dymek, trener DL
- Miłosz Maćków, Head Coach Panthers Juniors, trener QB
- Jakub Wąsiel, trener WR
- Przemek Lewszyk, koordynator defensywy Panthers Juniors, trener LB
- Łukasz Sutkowski, trener przygotowania fizycznego
Wydarzenie rozpoczęło się rejestracją zawodników oraz wydaniem campowych koszulek.
Po krótkim wstępie i rozgrzewce przyszedł czas na krótkie przedstawienie przez head coacha Panthers Wrocław Dave’a Christiansena celu spotkania:
Chcemy żeby wszyscy polscy zawodnicy byli jak najlepsi, bo to poziom zawodników świadczy o poziomie ligi i kierunku jej rozwoju.
Następnie uczestnicy zostali podzieleni na grupy pozycyjne – RB trenowali razem z LB, WR z DB i QB, OL z DL. Jak wspomniałem wcześniej, camp miał dwie części – ofensywną i defensywną. Miało to na celu sprawdzenie i nauczenie zawodników podstaw gry w obu formacjach. Z doświadczenia wiemy, że zawodnicy znający mechanikę gry każdej pozycji, dużo lepiej rozumieją i czytają grę oraz zachowania przeciwnika na boisku. Każde ćwiczenie skupiało się na absolutnych podstawach – footwork, pozycja startowa, blokowanie czy łapanie piłki w prawidłowy sposób. I o ile brzmi to banalnie, to spora część uczestników potrzebowała udoskonalenia tych podstawowych na boisku umiejętności. Każdy blok treningowy trwał około 1,5h, a do każdej grupy pozycyjnej było przydzielonych minimum trzech trenerów, tak aby każdy uczestnik mógł otrzymać jak najwięcej wskazówek dotyczących jego gry i ocenę wykonywanych przez niego ćwiczeń. Po każdej części “treningowej” przychodziła część na zabawę – zawodnicy zostali podzieleni na zespoły, które rozegrały pomiędzy sobą spotkania na “10 podań”. Jest to połączenie futbolu i ultimate frisbee, gdzie zawodnicy mając do dyspozycji 10 podań, muszą dostać się do pola punktowego rywala.

Kiedy uczestnicy odpoczywali, w przerwie przed sesją teoretyczną i kolejnym treningiem, na boisku odbył się combine seniorski do drużyny Panthers Wrocław. Około 20 osób prezentowało się przed sztabem trenerskim w podstawowych ćwiczeniach mających sprawdzić ich predyspozycje fizyczne – 40y dash, 5-10-5, broad jump, vertical jump (szczegóły tych zadań, opisywaliśmy w artykule dotyczącym pierwszego treningu, do którego nadrobienia zachęcamy -> klik). Najlepsi z nich dostaną zaproszenie na marcowe zgrupowanie Panthers Wrocław.
Sesje teoretyczne obejmowały prezentacje założeń taktycznych – pewnego rodzaju “Know-How”, dotyczącego studiowania nagrań oraz przedstawiania formacji. Istotną częścią sesji teoretycznych było również przedstawienie powodów, dla których szkolenie polskich trenerów oraz zawodników jest kluczowe dla rozwoju naszej dyscypliny.
Panthers Wrocław Fundamentals Camp skończył się około godziny 16:00. Na każdym z trenerów i zawodników spore wrażenie zrobiła ilość zawodników, którzy chcieli poświęcić całą sobotę na rozwój własny, a co za tym idzie – rozwój drużyn w których grają. Niestety wiele do życzenia pozostawia obecność, a raczej jej brak, polskich trenerów. Jedynym trenerem, a właściwie trenerką, była Mariola Weiser, OL coach Triniec Sharks, drużyny grającej w lidze czeskiej.(naszej rozmowy z Mariolą możecie posłuchać na naszym kanale na YT. Gorąco polecamy. – rzyp. Red)
Przy fakcie, że cały camp był darmowy, ba, organizator załatwiał bonusy w postaci wyżywienia czy koszulki campowej, jest to trochę smutne, bo było się od kogo uczyć, a kompetentnych polskich trenerów w naszym kraju zaczyna po prostu brakować. A nawet i dla tych doświadczonych, to zawsze dodatkowa wiedza.
Autor tekstu: Przemysław Lewszyk
Autor zdjęć: Rafał Skula (RSES/NFLPolska)
***
Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
oraz o naszym podcascie. Newsowym, a więc m. in. zwolnienia, wymiany (Trey Lance), destrukcje (tak, to o was Cardinals) czy oczekiwanie na 🏃 (Chris Jones). Zaprasza skład: Karol Potaś, Maciej Zając i Hubert Gawroński.
Categories