Rookie Watch 2024 #1
A więc wystartowała najlepsza, najbardziej oczekiwana! NFL znów przynosi masę emocji i już teraz tworzy się mnóstwo scenariuszy kto zawodzi, a kto spisuje się powyżej oczekiwań. I tak też jest w przypadku debiutantów, na których występy czekaliśmy od kwietnia aby zobaczyć ich już nie w lidze uniwersyteckiej, a grających z dorosłymi, doświadczonymi graczami, nie tylko wokół siebie, ale również przeciwko nim. Jak poszło niektórym debiutantom? Kto zawodzi, a kto zaskakuje? Zapraszamy na pierwsze w tym sezonie podsumowanie występów rookies.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
WAŻNA UWAGA NA STARCIE, Z RACJI TEGO ŻE NIE WSZYSCY ROOKIE ZAGRALI PEŁNE TRZY KOLEJKI, TEKST JEST PODSUMOWANIEM BEZ UWZGLĘDNIENIA WEEK3
***
CALEB WILLIAMS (QB, Chicago Bears)
267 jardów, 23/37 (62,2%) skuteczności podań, 4.0 YPA, 2 INT, 23.9 QB rating
Zanim skupię się na Williamsie, mała uwaga – opisując jakiekolwiek rozgrywającego z tegorocznej klasy, będę jak ognia unikał porównań do C. J. Strouda. To był prawdopodobnie najlepszy sezon rookie QB w historii i naprawdę ciężko oczekiwać od któregokolwiek żółtodzioba, aby zbliżył się do tego poziomu. Wiadomo, że poprzeczka skoczyła do góry, ale pamiętajmy – pierwsze mecze debiutujących rozgrywających z reguły będą złe. No, to przechodząc do meritum. Każdy kto obserwował Caleba w dwóch pierwszych meczach i oczekiwał, że zagra na miarę tego na jakiego go malowano, to jego reakcja mogła wyglądać mniej więcej tak:
W pierwszym meczu przeciwko Titans zagrał, co najwyżej średnio żeby nie powiedzieć kiepsko. Skuteczność podań poniżej 50% i zaledwie 93 jardy, to raczej nie linijka jakiej można oczekiwać od “jedynki” draftu. Bears co prawda wygrali, ale raczej dzięki Willowi Levisowi, a nie Williamsowi. Liga nie oszczędza Caleba i już w week 2 dała Bears pierwsze spotkanie w prime time i to na dodatek drużynie rozgrywającego, do którego tak bardzo będę unikał porównań. To co się rzuciło w oczy jako pierwsze w wykonaniu Williamsa, to większa pewność siebie. Przeciwko Titans, Caleb rzucał przede wszystkim krótkie podania, unikając większych błędów. W meczu w Houston było widać, że chce szukać również tych bardziej ryzykownych zagrań, które mogą się jednak bardziej opłacić pod względem zdobyczy jardowej. Jednak nie zmienia to faktu, że często te podania przelatywały nie tylko nad głowami obrońców, ale również receiverów Bears. No i nie sposób przejść obok tych dwóch przechwytów, których można było uniknąć. Co ciekawe jeden z tych przechwytów został złapany przez innego rookiego – Kamariego Lassitera. Jest jedna rzecz wspólna, która łączy występy Caleba z Titans i Texans, a mianowicie linia ofensywna Bears, która pracowała jak drzwi obrotowe w sklepie i dla debiutanta stanowiła bardziej przeszkodę niż pomoc. W 42 ofensywnych snapach Bears, Williams był pod presją… 36 razy! Natomiast dzięki temu Williams mógł się wykazać swoimi umiejętnościami biegowymi oraz gry w kieszeni i tutaj trzeba powiedzieć spisuje się całkiem dobrze, zręcznie uciekał kiedy mógł spod presji i kiedy mógł, unikał sacków, które jednak się zdarzyły. A przeciwko Danielle Hunterowi i Willowi Andersonowi nie było to łatwe.
Will Anderson couldn't believe he missed this sack on Caleb Williams 😅
📺: #CHIvsHOU on NBC/Peacock
📱: Stream on #NFLPlus pic.twitter.com/QO7l96W6pn— NFL (@NFL) September 16, 2024
Williams jak na razie zaliczył twarde zderzenie ze ścianą w NFL i już pojawiają się mniej lub bardziej poważne opinie, że w sumie nie za bardzo widać różnicę między Calebem a Justinem Fieldsem. Jesteśmy po dwóch meczach sezonu, gdzie Bears musieli zmierzyć się z dość silnymi formacjami defensywy, zobaczymy co pokaże Williams w najbliższych tygodniach, gdzie Chicago spotka się z (teoretycznie) słabszymi drużynami. Nie można wydawać wyroków po gorszych spotkaniach, co pokazał następny prospekt.
MARVIN HARRISON JR. (WR, Arizona Cardinals)
134 jardy, 5 receptions, 26.8 YPA, 2 TD
Pierwszy mecz w karierze – jedna złapana piłka i 4 jardy. Słabiutko. Jakież musiało być zdziwienie menedżerów w ligach fantasy, którzy wyrzucili ze swojej drużyny Marvina Harrisona po spotkaniu z Bills i się okazało, że jednak nie jest bustem (po jednym meczu). 130 jardów i dwa przyłożenia zrobiłby wrażenie po całym meczu, tymczasem to były statystyki Harrisona… po pierwszej połowie. Prawdopodobnie jeszcze by tą linijkę poprawił, ale w drugiej połowie nie był już tak często targetowany. Marvin pokazał to czego się można było po nim spodziewać i widać, że zmierza to w dobrym kierunku.
Marvin Harrison Jr. we love you pic.twitter.com/GE6a9vVabw
— Arizona Cardinals (@AZCardinals) September 15, 2024
JOE ALT (OT, Los Angeles Chargers)
Rok temu nie pisałem o ofensywnych liniowych, bo raz, że nie była to zbyt bogata w tej formacji klasa, dwa że nie jest zbyt ekscytujące omawianie gry ofensywnych liniowych. Jednak w tym roku jest tyle prospektów wśród OL, że ciężko przejść obok tego obojętnie. A w pierwszych dwóch tygodniach wyróżnił się najwyżej wybrany spośród nich Joe Alt. Czy raczej Joe Alt Delete, bo wystarczył jeden mecz, żeby OT właśnie taki przydomek sobie zyskał. I całkiem zasłużenie – w spotkaniu przeciwko Raiders, Alt w ośmiu snapach mierzył się z Maxxem Crosbym i ani razu nie dopuścił do presji na rozgrywającym. Chapeau bas panie Alt. A przed nim kolejny sprawdzian, bo już w week 3 Chargers mierzą się ze Steelers, czyli w przynajmniej paru snapach zmierzy się z T. J. Wattem.
Really feels like Joe Alt is gonna be in the Wirfs/Slater tier of tackles that are Pro Bowl-caliber players as rookies pic.twitter.com/XmpMiJvZuz
— James Foster (@NoFlagsFilm) September 16, 2024
JAYDEN DANIELS (QB, Washington Commanders)
410 jardów, 40/53 (75.5% skuteczności podań), 7.7 YPA, 2 rushing TD, 46.8 QB rating
W pierwszych dwóch tygodniach Daniels poradziło sobie nieco lepiej niż swój kolega wybrany z jednym numerem wyżej. Daniels w obu spotkaniach pokazał się z pozytywnej strony, a szczególnie w meczu z Bucs, gdzie zdobył dwa przyłożenia po biegach. No właśnie, biegi – Daniels już na uczelni pokazywał, że jest to jego mocny atut, przez co nie dało się uniknąć porównań do Lamara Jacksona, jednak budził wątpliwości co do swojej skuteczności podań, kiedy nie będzie miał wokół siebie dwóch topowych skrzydłowych. Jak pokazał, obawy były na wyrost, bo Daniels bardzo dobrze również radzi sobie w akcjach podaniowych, rzuca bardzo celnie, rzadko kiedy zdarzyły mu się przerzucone piłki, a przede wszystkim unika nieprzemyślanych zagrań, które mogłyby skończyć się stratą. Na dodatek bardzo dobrze zachowuje się pod presją i nie panikuje w sytuacjach podbramkowych. A to wszystko w znacznie gorzej obudowanej drużynie niż Bears. Commanders raczej nie celują w walkę o play offy, a nawet dodatni bilans jest raczej poza ich zasięgiem, ale jeśli Daniels będzie dalej pokazywał się z tak dobrej strony i dołoży do tego przyłożenia po podaniach, w Waszyngtonie będą ukontentowani takim obrotem spraw.
13 of 29 of Jayden Daniels' (and Kliff Kingsbury's) attempts were behind the line of scrimmage in Week 2
But in the second half, he was allowed to open things up – especially the final throw here under 2 minutes
more of this, Kliff! This is an actual passing offense! pic.twitter.com/ajKrRnYvNg
— Josh Norris (@JoshNorris) September 17, 2024
CALEN BULLOCK (S, Houston Texans)
7 tackles, 1 INT, 1 pass deflected
Dość niespodziewanie to właśnie trzeciorundowy wybór Texans zaliczył najbardziej udany początek sezonu spośród rookie defensive backów. W pierwszym spotkaniu przeciwko Colts, Bullock zaliczył przechwyt oraz kiedy był targetowany zawodnik, którego krył, nie dopuścił do ani jednego reception. W spotkaniu z Bears nie błyszczał aż tak, jak w swoim debiucie, ale dalej ani razu nie pomylił się przy tacklowaniu zawodników mimo, że na boisku był przez wszystkie 62 snapy.
Texans S Calen Bullock snags an interception in his first NFL game
📺: #HOUvsIND on CBS/Paramount+
📱: https://t.co/waVpO8ZBqG pic.twitter.com/ksQ2GgpRAU— NFL (@NFL) September 8, 2024
XAVIER WORTHY (WR, Kansas City Chiefs)
64 jardy, 4 receptions, 16.0 YPA, 2 TD
Mało który debiutant mógł wymarzyć sobie lepsze przywitanie z ligą jak właśnie Xavier Worthy. Pierwszy mecz i od razu dwa przyłożenia. Oczywiście dał pokaz swojej niesamowitej prędkości, co mogliśmy zobaczyć przy pierwszym touchdownie.
XAVIER WORTHY FIRST TD OF HIS CAREER!! ⚡️
(via @Chiefs)pic.twitter.com/85zBZLwQaq
— SportsCenter (@SportsCenter) September 6, 2024
Przy drugim natomiast sprytnie zgubił Kyle’a Hamiltona (albo to hamilton zgubił Worthy’ego). No i mogłoby się wydawać że wszystko fajnie, tyle że on właśnie nie do końca. W spotkaniu z Bengals rola Xaviera została ograniczona do absolutnego minimum i skończył z zaledwie 17 jardami na koncie. Jedna sprawa, że nie było to wybitne spotkanie w wykonaniu Chiefs jak i Patricka Mahomesa, od którego można oczekiwać lepszej gry, a dwa, że sprawdza się trochę to co pisałem o Worthym przed sezonem – jest szybki, prawda, ale można go skutecznie ograniczyć i przykleić się do niego, przez co natychmiast traci swój główny atut. Oczywiście nie oznacza to, że jest zły, to po prostu jego dość duża wada, nad którą trenerzy będą musieli popracować, żeby aż tak go nie ograniczała. A Andy Reid z pewnością ma już pomysł jak temu zaradzić.
JARED VERSE (DE, Los Angeles Rams)
8 tackles, 1 sack, 1 forced fumble
Rams poczynili duże inwestycje w pass rush (z wiadomego powodu), a największą nadzieję pokładają w swoim pierwszurundowym wyborze Jaredzie Versie. Debiutant zdecydowanie nie zawiódł i już w pierwszym meczu zebrał sacka oraz wielokrotnie wywierał dużą presję na rozgrywającym. W drugim spotkaniu już tak nie błyszczał, ale za to dołożył wymuszonego fumble’a. Z resztą defensywni koordynatorzy zauważyli jakim Verse może być zagrożeniem, bo już zdarzają się sytuacje, że jest podwajany. W ciągu sezonu Verse na pewno pokaże jeszcze więcej na co go stać i jeśli dalej będzie zaliczał tak udane występy, może stać się nowym liderem defensywy Rams.
Jared Verse sacrificing himself and eating up 2 offensive lineman in this stunt for Fiske to get a 1:1 opp against K1. Missed.
Rams were down 14-0 here. 3rd & 5, had to get off the field. Sack gives the Rams a short field and a chance to stay in the game. pic.twitter.com/HSfKZ4JPHq
— Rams Bros. (@RamsBrothers) September 16, 2024
TALIESE FUAGA (OT, New Orleans Saints)
Saints już w sezonie 2023 mieli problemy z linią ofensywą, gdzie jedynymi pewnymi punktami byli Ryan Ramczyk i Eric McCoy. Jednak poważnej kontuzji doznał pierwszy z nich i wiadomo było, że opuści cały sezon 2024, a być może już nigdy więcej nie zagra. Dlatego wybór w pierwszej rundzie OT przez Saints był niemal pewny. Wybór padł na Fuagę, który już przed draftem miał opinie elitarnego run blockera i jak na razie znajduje to potwierdzenie w obu meczach, w których zagrał. Bardzo dobrze porusza się po boisku i dokłada do tego dużą jak na swoją pozycję prędkość, dzięki czemu staje się wsparciem dla biegacza nie tylko w pierwszej fazie po snapie, ale również w dalszej części boiska. Fuaga jak do tej pory nie dopuścił do żadnej presji na rozgrywającym, a mierzył się m. in. z Derrickiem Brownem i Micah Parsonsem. Liczę na to, że taka tendencja się utrzyma i Fuaga przełamie złą passę Saints w kwestii wyborów liniowych w pierwszych rundach.
Taliese Fuaga’s film is an absolute joy to watch. pic.twitter.com/6a8QfAYDuS
— Saints._.news (@Saints____news) September 14, 2024
BRIAN THOMAS JR. (WR, Jacksonville Jaguars)
141 jardów, 6 receptions, 23.5 YPA, 1 TD
Zgodnie z przewidywaniami Thomas Jr. stał się WR1 w Jaguars, ale czy na pewno jest już gotowy do tej roli? Jak na razie próbka jest zbyt mała żeby jednoznacznie ocenić. Oczywiście pojedyncze highlighty robią wrażenie i pokazują jak duży ma potencjał zaledwie 21-letni skrzydłowy, a z drugiej strony widać dużo pola do poprawy. Przede wszystkim Thomas czasem gubi piłkę z pola widzenia i się z nią mija oraz zdarzają mu się proste dropy. Jednak nie da się zignorować faktu, że już teraz stanowi duże zagrożenie na dalekich dystansach i jego umiejętności walki z obrońcą i łapania piłki w kontakcie są naprawdę imponujące. Jednak tak jak wyżej – potrzeba większej próbki i więcej targetów od Trevora Lawrence’a żeby ocenić czy będzie to zawodnik topowy na swojej pozycji. Na razie jest dużą niewiadomą.
Brian Thomas Jr tape from Week 2
lotta yards left on the field. blame goes partly to him, partly to TL, mostly to OL
that said, hard not to get excited about the 21yo rookie. needs way more targets going forward pic.twitter.com/N8v8b2zgEV
— Gus Logue (@gus_logue) September 17, 2024
ANDRU PHILLIPS (CB, New York Giants)
16 tackles, 1 sack, 1 forced fumble
Giants mają braki na niemal każdej pozycji. Jedynym pocieszeniem dla fanów tej drużyny może być dość mocna defensywa, którą w drafcie wzmocnili wybraniem w trzeciej rundzie Dru Phillipsa, który w obu meczach zaprezentował się nadzwyczaj dobrze. Mógł przejść trochę pod radarem ze względu na wyniki Giants, ale indywidualnie Phillips dał radę. W pierwszym spotkaniu zagrał tylko w 16 snapach, ale i tak zdążył wymusić fumble, a w starciu z Commanders do statystyk dołożył sack. Phillips bardzo dobrze radzi sobie w kryciu strefą oraz jako wsparcie dla obrony gry dołem, co można było zauważyć, gdy często pojawiał się w okolicy linii. W szeregach zespołu z Nowego Jorku rozwija się już całkiem dobrze Deonte Banks, więc jeśli Phillips podtrzyma formę z początku sezonu, Giants mogą wykreować duet groźnych cornerbacków.
At least Dru Phillips looks like a third-round steal. It's the second week in a row where the rookie looks incredible in run support and performed well in coverage. pic.twitter.com/l6avylOKKR
— Nick Falato (@nickfalato) September 16, 2024
BROCK BOWERS (TE, Las Vegas Raiders)
156 jardów, 15 receptions, 10.4 YPA
Co prawda bez przyłożenia, ale Bowers już teraz wygląda jak doświadczony zawodnik na swojej pozycji. 156 jardów w dwóch meczach jako tight end musi robić wrażenie. Bowers zaliczył również najwięcej receptions w dwóch pierwszych meczach sezonu w historii jako TE. Można śmiało stwierdzić, że stał się drugim, obok Devante Adamsa, ulubionym celem podań Gardnera Minshew. Bowers bardzo mądrze porusza się po boisku, szuka wolnych przestrzeni. Bardzo dobrze radzi sobie w kontakcie z obrońcami i nie ma problemów z łapaniem piłek w takich sytuacjach. Jak do tej pory ciężko wyłapać większe błędy, które byłyby z jego winy. Z pewnością w końcu objawią się pewne niedoskonałości tego zawodnika, które pokażą nad czym trzeba jeszcze pracować, ale nie zmienia to faktu, że jak do tej pory Bowers pokazał, że jest w pełni gotowy, do grania w pełnym wymiarze.
🚨HISTORY: #Raiders rookie TE Brock Bowers has the most receptions of all time by a rookie tight end in their first two games.
Bowers is on pace to have more than 125 receptions as a rookie 🤯
LEGEND IN THE MAKING.
(h/t @AthleteDynasty_)
pic.twitter.com/nuGQROWJnX— MLFootball (@_MLFootball) September 17, 2024
LADD McCONKEY (WR, Los Angeles Chargers)
65 jardów, 7 receptions, 9.3 YPA, 1 TD
Chargers nie mieli w ostatnich latach szczęścia do draftów. Teraz w pierwszych dwóch rundach wybrali dwóch zawodników, którzy od pierwszego tygodnia rozgrywek robią przynajmniej dobre wrażenie. Liczby McConkeya może nie powalają, ale nie są one najważniejsze. Oczywiście fajnie jak skrzydłowy robi jardy i zdobywa przyłożenia, ale Ladd wykazuje duży potencjał na zostanie nową “jedynką” drużyny Jima Harbaugh. Na razie McConkey wykazał się na bliskich i średnich dystansach, wykazał się swoją niesamowitą elastycznością i równowagą, co pozwoliło mu zdobyć już w pierwszym spotkaniu debiutanckie przyłożenie. Nie otrzymaliśmy jeszcze większej próbki jego umiejętności, ale myślę, że w kolejnym podsumowaniu również znajdzie się dla niego miejsce.
This is the exact situation the Chargers drafted Ladd McConkey for – move him around the formation on 3rd & 6, pick up 15. pic.twitter.com/aP7XuqfGnO
— JohnnyLFootball (@JohnnyLFootball) September 18, 2024
To byłoby na tyle, jeśli chodzi o pierwszy w tym sezonie Rookie Watch. Nie był on specjalnie długi, bo i raz, że próbka badawcza nie jest duża, dwa na razie żaden z debiutantów nie zagrał tak, żeby nam szczęki miały opadać z wrażenia. Trzeba liczyć na to, że dostarczą nam więcej materiałów do kolejnego odcinka.
Autor: Igor Białecki
***
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy