Skip to content

Zapowiedź MNF – Jaguars @ Bills & Commanders @ Bengals

Na zakończenie trzeciego tygodnia rozgrywek NFL funduje kibicom dwa spotkania. Będzie to pierwszy z czterech takich poniedziałków w sezonie. Czy Jaguars i Bengals swoje odniosą pierwsze zwycięstwa w tym roku? Zapraszamy na zapowiedź spotkań.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

***

Jacksonville Jaguars (0-2) @ Buffalo Bills (2-0)

Źle się dzieje na Florydzie. Kryzys, który dopadł drużynę Jacksonville pod koniec poprzedniego sezonu (przegrali pięć z ostatnich sześciu spotkań, co kosztowało ich miejsce w playoffach), nadal trwa. Oba dotychczasowe spotkania, z Miami i z Cleveland, były do wygrania, ale w ich kluczowych momentach to rywale byli lepsi. W efekcie Jaguars są na dnie dywizji AFC South, a przed nimi najcięższy tydzień sezonu – wyjazdowe pojedynki z Bills i Texans. Nadzieję w Jacksonville na pewno daje to, że poprzedni sezon zaczął się równie nieciekawie, od bilansu 1-2, ale potem zespół nabrał wiatru w żagle. Punktem zwrotnym w 2023 były dwa mecze rozgrywane w Londynie. Niestety dla Jaguars, w tym roku grają oni w stolicy Wielkiej Brytanii dopiero w szóstym i siódmym tygodniu sezonu – może być już za późno na odwrócenie jego losów, jeśli zacznie się go od bilansu 1-4 lub 0-5.

Największa presja ciąży w tym momencie na Dougu Pedersonie i Trevorze Lawrence’cie. Były trener mistrzowskich Eagles wyrobił sobie w Philadelphii opinię człowieka, który w pierwszych sezonach odmienił zespół, ale z każdym kolejnym drużyna wygląda coraz gorzej. Jeśli historia zacznie się powtarzać w tym roku w Jacksonville, może to być jego ostatni sezon jako główny trener w NFL. Tymczasem Lawrence przychodził do ligi z opinią wielkiego talentu, który trafia się raz na kilka lat. Z dotychczasowych sezonów potwierdzał to jedynie w drugim z nich. Mimo to, latem dostał pięcioletnie przedłużenie kontraktu warte 275 milionów dolarów, z czego 200 milionów jest w pełni gwarantowane. W Jacksonville wierzą, że Trevor jest w stanie prowadzić drużynę do zwycięstw. Lawrence musi zacząć to jak najszybciej potwierdzać, jeśli nie chce się stać jednym z najbardziej przepłaconych zawodników w NFL, i największym błędem popełnionym przez włodarzy Jacksonville.

Podczas gdy Jaguars walczą o uratowanie sezonu, w Buffalo myślą o wygraniu dywizji po raz piąty z rzędu. Bills nie bez problemów, ale udanie zaczęli sezon, wygrywając oba spotkania, i wyglądają równie mocno, jak w poprzednich latach. Jest to imponujące, biorąc pod uwagę, że drużynę latem opuściło wielu kluczowych zawodników, przede wszystkim w defensywie, a kolejnych drużyna straciła z powodu kontuzji. Pech nie przestaje prześladować tej formacji – przed sezonem zespół stracił swojego najlepszego linebackera, Matta Milano, w pierwszym meczu kontuzji przedramienia doznał cornerback Taron Johnson, a w drugim – linebacker Terrel Bernard uszkodził mięsień piersiowy. Mimo to, defensywa spisuje się świetnie, wymuszając cztery straty w pierwszych dwóch spotkaniach, i powstrzymując elitarną ofensywę Miami w poprzedni czwartek. Po raz kolejny Sean McDermott potwierdza, że jest jednym z najlepszych trenerów w lidze.

W takich warunkach, Josh Allen nie musi grać na 100% w każdym spotkaniu. Przeciwko Dolphins był tylko asystentem w “James Cook show”. Młodszy brat Dalvina Cooka nie wszedł do ligi przebojem, ale z roku na rok jego gra staje się coraz ważniejszą bronią w ofensywie Buffalo. Przeciwko Miami zaadresował największą lukę w swojej grze – umiejętność zdobywania przyłożeń. W poprzednich latach Buffalo wolało polegać na Devinie Singletarym, Lataviusie Murrayu, czy nawet Allenie, kiedy przychodziło do zdobywania kluczowych jardów przy polu punktowym rywali. W efekcie Cook zdobywał średnio dwa przyłożenia dołem na sezon. Przeciwko Miami wyrównał już wyrównał tę statystykę, a dodatkowo dołożył trzecie przyłożenie górą.

W barwach Bills zabraknie jedynie wspomnianych wyżej Johnsona i Bernarda. Dla Jaguars nie zagra tight end Evan Engram, pauzujący z powodu kontuzji ścięgna udowego. Pod znakiem zapytania stoją występy RB Tanka Bigsby’iego (bark), DB Darnella Savage’a (mięsień czworogłowy) oraz WR Tima Jonesa (stopa).

Czy będzie to kolejna wygrana Buffalo, i kolejna przegrana Jacksonville? Wiele na to wskazuje, ale w NFL niczego nie można być pewnym. Ten weekend dostarczył już kilku niespodzianek, wygrana Jacksonville nie byłaby pewnie największą z nich. Szczególnie że pomimo dominacji w AFC w ostatnich latach, Josh Allen nie pokonał jeszcze w karierze Trevora Lawrence’a – oba dotychczasowe spotkania zakończyły się zwycięstwami tego ostatniego.

Washington Commanders (1-1) @ Cincinnati Bengals (0-2)

W teorii w Cincinnati powinni już być przyzwyczajeni do tego, że ich zespół powoli wchodzi w sezon. Na przestrzeni pięciu ostatnich lat, Joe Burrow poprowadził swój zespół do jednego zwycięstwa w dziesięciu spotkaniach w dwóch pierwszych kolejkach. Drużyna koniec końców odnajduje formę, i kwalifikuje się do playoffów (w sezonach których rozgrywający nie kończy przedwcześnie z powodu kontuzji), ale kiedyś te porażki na otwarcie sezonu mogą się zemscić na jego koniec. Szczególnie że Cincinnati zaczęło od ulegnięcia New England Patriots, dla których jest to w tym momencie jedyne zwycięstwo w sezonie. W efekcie słabego startu, dzisiejsze spotkanie jest z kategorii tych “być albo nie być” – mimo wydłużenia sezonu do 17 tygodni, i dodatkowego miejsca Wild Card w playoffach, rozpoczęcie sezonu od bilansu 0-3 niemalże gwarantuje końcowe niepowodzenie. Od roku 1990, tylko czterem ze 162 zespołów udało się zakwalifikować w takiej sytuacji do fazy posezonowej.

Najbardziej pozytywną wiadomością dla Bengals przed dzisiejszym meczem jest powrót do gry Tee Higginsa. Skrzydłowy doleczył ścięgno udowe, które wykluczyło go z gry w dwóch pierwszych spotkaniach, i powinien znacznie pomóc ofensywie w powrocie na właściwe tory. Pod jego nieobecność defensywy rywali mogły skupić całe swoje wysiłki na powstrzymywaniu największej gwiazdy zespołu, Ja’Marra Chase’a. Wychodziło im to bardzo dobrze, a co ważniejsze, okazywało się wystarczające do osiągnięcia celu. Teraz, z Higginsem po drugiej stronie boiska, ofensywa Cincinnati powinna wreszcie w pełni rozwinąć skrzydła.

Tegoroczna klasa rozgrywających, mimo że bardzo liczna i z bardzo dużym kapitałem draftowym (sześciu zawodników wybranych w czołowej dwunastce), zaczęła swoje kariery dosyć ospale. Pomimo trójki starterów na otwarcie sezonu, żaden z debiutantów nie zdobył przyłożenia podaniem w dwóch pierwszych spotkaniach kariery. Na tle Bo Nixa i Caleba Williamsa najlepiej do tego momentu wypada Jayden Daniels. Przede wszystkim nie popełnia strat, daje też bardzo dużo w grze biegowej. W spotkaniu przeciwko Giants wszystkie siedem posiadań ekipy z Waszyngtonu zakończyło się zdobyciem punktów, co byłoby na pewno bardziej imponujące, gdyby nie było to siedem field goali. Daniels nie ma wokół siebie elitarnych zawodników ofensywnych (najlepszy w teorii jest Terry McLaurin), ale powinno go być stać na kończenie posiadań w “klasyczny” dla rozgrywającego sposób. W dotychczasowych spotkaniach niewiele by to pewnie zmieniło, ale koniec końców debiutant będzie musiał pokazać swoje możliwości w grze górą.

Dywizja NFC East nie zachwyca w tym sezonie, Commanders mieliby pewnie szansę zawalczyć w niej o coś więcej w tym roku, gdyby udało im się poprawić defensywę. Tracąca najwięcej punktów na mecz w sezonie 2023 formacja w tym roku wygląda jednak równie źle. Drużynie z Waszyngtonu nie można odmówić inwestycji w defensywę – w offseason podpisano kontrakty z Frankie Luvu, Bobbym Wagnerem i Dorancem Armstrongiem. Największym zawodem jest póki co ten ostatni, bo zainwestowano w niego najwięcej, a celem miało być zwiększenie presji na rozgrywających rywali. Nic takiego nie miało jeszcze miejsca – Commanders są w ogonie ligi z zaledwie dwoma sackami w sezonie. Wagner na pewno jest bardzo cenny dzięki swojemu doświadczeniu i cechom lidera, ale Waszyngton jest w tym momencie daleki od siania postrachu w ofensywach rywali.

W barwach Commanders zabraknie DE Clelina Ferrella, który pauzuje z powodu kontuzji kolana. Pod znakiem zapytania stoi występ CB Emmanuela Forbesa, który zmaga się z kontuzją kciuka. Bengals nie będą mogli skorzystać DT Sheldona Rankinsa (ścięgno udowe) oraz TE Tannera Hudsona (kolano). Półtorej godziny przed meczem zostanie podjęta decyzja odnośnie gry DT B.J.-a Hilla (ścięgno udowe), S Vonn Bella (plecy) i DT Krisa Jenkinsa (kciuk). 

Oba zespoły są na razie na etapie szukania formy. Kto znajdzie ją szybciej? I jak wypadnie Daniels, grając pierwszy raz w “Prime Time”? Przekonamy się już za kilka godzin.

Autor: Adrian Glejzer

***

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Dodaj komentarz

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej