Rookie Watch 2024 #4
Koniec sezonu coraz bliżej, wiemy już całkiem dobrze jak prezentowali się debiutanci, na których skupiła się większość uwagi, w tym przede wszystkim rozgrywający. W tym, ostatnim w tej formie w tym sezonie, odcinku Rookie Watch skupimy się na zawodnikach, którzy nie byli w świetle reflektorów, byli wybierani w dalszych rundach draftu (lub w ogóle nie zostali wybrani), a mimo to wyróżnili się i pokazali, że mogą grać w NFL na przynajmniej dobrym poziomie.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
MALIK MUSTAPHA (S, San Francisco 49ers) – 4. runda, (pick) #124
62 tackles, 1 INT, 5 passes deflected
Kolejny rok z rzędu 49ers udało się wybrać dobrego zawodnika do secondary. Mustapha sprawia wrażenie jakby był… wszędzie. Bardzo szybko porusza się boisku, a przy tym wykazuje się dużą siłą z łatwością powalając innych zawodników. Sprawdza się nie tylko w obronie podań, ale jest również dużym wsparciem dla gry biegowej. Nie imponuje co prawda liczbami na tym etapie sezonu, ale niewątpliwie 49ers mają w rękach glinę, z której w przyszłości można ulepić bardzo wszechstronnego DB.
TARHEEB STILL (CB, Los Angeles Chargers) – 5. runda, #137
42 tackles, 3 INT, 8 passes deflected
Chargers wciąż mają w secondary Derwina Jamesa, jednak w tej formacji wyrasta również nowa gwiazda. Tarheeb Still naprawdę robi różnicę w defensywie Chargers i od niedawna stał się ważnym elementem zespołu. Bardzo dobrze radzi sobie w kryciu skrzydłowych, jednak zdarza mu się zgubić krycie przez co dopuszcza do groźnych sytuacji. Jednak wykazuje się dobrym śledzeniem trajektorii lotu piłki, a także potrafi je przechwycić. Z pewnością jest jeszcze pole do poprawy, ale pod opieką Jima Harbaugh może się rozwinąć w naprawdę dobrego cornera.
SATAOA LUAMEA (OG, Seattle Seahawks) – 6. runda, #179
Linia ofensywna Seahawks nie słynęła ostatnio ze stabilności i z pewnością należy do jednej z najgorszych w lidze. Jednak są i pojedyncze objawienia, które chociaż trochę dają nadzieję fanom Seahawks na poprawę w tej formacji. Sataoa Lumaea miewa problemy i zalicza flagi za holding, ale wykazuje naprawdę spory potencjał aby stać się naprawdę dobrym guardem. Wykazuje się sporą siłą i potrafi trzymać pozycję w starciach z pass rusherem. Jednak jak już wspominałem – holdingi i przegrywanie pojedynków z szybszymi obrońcami trochę psują jego ocenę. Nie zmienia to jednak faktu, że Luamea już teraz jest jednym z lepszych ofensywnych liniowych Seahawks, co nie jest może specjalnie trudne, ale widać w tym potencjał na rozwój, a nie do wycięcia ze składu po 1-2 sezonach.
ISAAC GUERENDO (RB, San Francisco 49ers) – 4. runda, #129
73 carries, 381 jardów, 5.2 YPA, 4 TD
O Guerendo niekoniecznie było cicho w tym sezonie, bo już przed draftem zwracał na siebie uwagę a ostatnio stał się celem bitwy w ligach fantasy o wzięcie go z waiverów (jeśli oczywiście się na nich znajdował). Niemniej przez większość sezonu o Guerendo było zazwyczaj cicho, ale kiedy już grał, pokazywał, że naprawdę błyszczy. W dwóch ostatnich meczach w końcu miał okazję pokazać na co go stać (przez kontuzje CMC i Jordana Masona) i nie były to może nie wiadomo jak imponujące liczby (przeciwko Rams 57 jardów, ale przeciwko Bears już 78 jardów i 2 TD) to Guerendo pokazuje, że w lidze coraz bardziej nastawionej na grę górą, dobry biegacz zawsze znajdzie dla siebie miejsce, jeśli tylko potrafi.
COOPER DeJEAN (DB, Philadelphia Eagles) – 2. runda, #40
40 tackles, 6 passes deflected
Może i DeJean nie został wybrany aż tak daleko jak inni przedstawieni w tym artykule, ale jeszcze nigdy go w tym cyklu nie opisałem (a przynajmniej takie mam wrażenie), dlatego skorzystam z okazji. DeJean to obok Quinyona Mitchella jeden z elementów przebudowy secondary Eagles, która do tej pory wychodzi bardzo dobrze. Co prawda ani DeJean ani Mitchell nie mają ani jednego przechwytu, ale obaj bardzo dobrze spisują się przeciwko skrzydłowym, Mitchell jako CB, DeJean głównie jako safety. DeJean bardzo dobrze radzi sobie w kryciu strefowym i bardzo dobrze spisuje się w powalaniu rywali oraz przerywaniu ich podań. Wykazuje się przy tym naprawdę dużym atletyzmem i siłą, co bardzo mu pomaga w pojedynkach powietrznych z recevierami. DeJean już teraz jest ważnym członkiem tej drużyny i ma szansę wyrosnąć na czołowego zawodnika na swojej pozycji w lidze.
PAYTON WILSON (LB, Pittsburgh Steelers) – 3. runda, #98
55 tackles, 1 forced fumble, 1 INT
Kolejny rok, kolejny dobry zawodnik defensywny wybrany przez Steelers. Wilson dostał ostatnio więcej szans na grę ze względu na kontuzje i dobrze je wykorzystał. Pokazał, że jest bardzo wszechstronny i świetnie radzi sobie zarówno w kryciu podań, jak i zatrzymywaniu biegaczy. Potrafi dobrze rozpoznać zagrywkę i wypełnić lukę w obronie, którędy akcja może pójść. Z pewnością pomaga mu obecność w drużynie od lat słynącej ze stalowej defensywy i starsi koledzy na pewno pomagają mu w rozwoju. Po tym jak zaprezentował się w ostatnich spotkaniach, na pewno nie będzie grał mniej.
TYKEE SMITH (S, Tampa Bay Buccaneers) – 3. runda, #89
45 tackles, 3 forced fumbles, 2 INT, 7 passes deflected
Smith dalej udowadnia, że może być jednym z najlepszych graczy defensywnych z tego draftu. Przeciwko Raiders Smith był targetowany 6 razy i dopuścił do zdobycia zaledwie 24 jardów. To przede wszystkim dzięki niemu Buccs nie odczuwają w takim stopniu absencji Antoine Winfielda i Smith pokazuje, że ma potencjał wyrosnąć na zawodnika tej samej klasy co bardziej doświadczony kolega.
JALEN COKER (WR, Carolina Panthers) – UDFA
Jego liczby nie powalają, ale jako niewydraftowany wolny agent naprawdę można być pod wrażeniem. Jego występy są nierówne, raz potrafi złapać 30, a raz ponad 100 jardów, ale Coker może dostać w przyszłości większą rolę patrząc na to jakie postępy robi. Jego największym atutem bez wątpienia jest szybkość, jednak dalej ma problemy z kontrolą piłki i często dopuszcza się dropów. Cocker może być ciekawym zawodnikiem do gry na slocie i biegania prostych ścieżek. Zobaczymy, czy po paru udanych meczach dostanie więcej szans i na dłużej zabawi w Charlotte czy po tym sezonie przepadnie.
DOMINICK PUNI (OL, San Francisco 49ers) – 3. runda, #86
Do tej pory w linii ofensywnej Niners był Trent Williams i absolutne randomy. Teraz jest Trent Williams (jeśli jest zdrowy) i Dominick Puni, który jest jednym z niewielu jasnych punktów w San Francisco w tym mizernym sezonie. Puni jest jednym z debiutantów, którzy cały czas trzymają bardzo wysoki poziom, z którego nie spada. Nie wiem czy zagrał choć jeden zły mecz. Bardzo pewnie trzyma się na nogach przy blokowaniu pass rusherów, jak i nie daje się tak łatwo mijać przy zmyłkach. Puni już teraz wywalczył sobie miejsce jako starter i jest przyszłością tej drużyny.
ELIJAH CHATMAN (DT, New York Giants) – UDFA
7 tackles, 1 sack
Jeśli gdzieś Giants mają szukać problemów to w ofensywie, ale na kolejnego solidnego pass rushera nie ma co narzekać. Chatman jak na niewydraftowanego wolnego agenta ma całkiem przyzwoite liczby, dla porównania wybrany w pierwszej rundzie Dallas Turner ma dokładnie takie same. Chatman na razie wydaje się jedynie dobrą opcją do rotacji, bardzo dobrze spisuje się w pojedynkach siłowych z liniowymi, ale musi popracować nad dyscypliną, bo zdarza mu się łapać niepotrzebne flagi.
ADONAI MITCHELL (WR, Indianapolis Colts) – 2. runda, #52
20 receptions, 254 jardy, 12.7 YPA, 0 TD, 1 INT
Na sam koniec w ramach pewnego bonusu Adonai Mitchell, który wyrasta na jednego z większych bustów w tym sezonie. Debiutujący skrzydłowy szybciej rzucił pick-six niż zdobył przyłożenie…
Colts WR Adonai Mitchell just threw a pick-six 😳
DISASTER on the trick play
(via @Broncos)pic.twitter.com/nUxOdXtqJ8
— Yahoo Sports (@YahooSports) December 16, 2024
Autor: Igor Białecki
***
Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy