ROOKIE WATCH #3 weeks 5-7
Ten okres sezonu, to czas, kiedy można mniej więcej wyrabiać sobie opinie na tematy drużyn czy też zawodników i nie inaczej jest z debiutantami. Jedni błyszczą, inni się rozkręcają i oczywiście są również ci co zawodzą. Niestety jest również paru wartych uwagi zawodników, którzy złapali kontuzje wyłączające ich na parę tygodni, a w niektórych przypadkach nawet i na cały sezon. W tym przeglądzie postaram skupić się na zawodnikach, na którzy do tej pory nie znaleźli się w przeglądzie, a sobie na to zasłużyli. Wobec tego dzisiaj zabraknie m. in. moich i zapewne dużej waszej części ulubieńców, czyli C.J. Strouda, Sama LaPorty, Puki Nacui czy Jalena Cartera (którzy dalej brylują i robią liczby). A kto tym razem się załapał? Tekst Igor Białecki.
***
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
OFENSYWA
Na plus:
JORDAN ADDISON (WR, Minnesota Vikings)
29 receptions/ 44 targets; 400 receiving yds; 13.8 yds na akcję; 6 TD
Addison został wybrany do Minneapolis, aby Justin Jefferson nie był tak osamotniony w grze podaniowej i żeby trochę go odciążyć. Tymczasem to Addison na jakiś czas musi przejąć obowiązki WR1 Vikings ze względu na kontuzję gwiazdy Wikingów. Na razie w obu meczach bez Jeffersona, pokazuje, że można mu zaufać. Po dwóch nawet udanych spotkaniach na początku sezonu z Buccaneers i Eagles, Addison trochę usunął się w cień, np. w spotkaniu z Panthers tylko raz był targetowany. Jego zdobycze jardowe nie imponowały i nie pomagał zbytnio w osiąganiu lepszych wyników zespołu. Ale od spotkania z Chiefs (w którym Jefferson doznał kontuzji), coś znowu “zaskoczyło” i od tamtej pory pokazuje się z bardzo przyzwoitej strony. A najlepszy mecz jak do tej zaliczył przeciwko San Francisco 49ers, gdzie zdobył 2 TD i aż 123 jardy, ze średnią 17.8 (!) jarda na akcję i był prawdopodobnie najważniejszym architektem zwycięstwa nad drużyną z Kalifornii. Jego szybkość (jak widać nie tylko na autostradzie) i praca nogami są na naprawdę wysokim poziomie, a jeśli będzie się uczył od Jeffersona, możemy mieć do czynienia z kolejnym w lidze groźnym duo skrzydłowych.
OH MY‼️ JORDAN ADDISON 😱#SCtop10 | #SFvMIN pic.twitter.com/W8sbbakEjX
— SportsCenter (@SportsCenter) October 24, 2023
JOSH DOWNS (WR, Indianapolis Colts)
33 receptions/ 47 targets; 401 receiving yds; 12.2 yds na akcję; 2 TD
Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem ilu porządnych skrzydłowych wyciągnięto z dalszych rund draftu i Downs jest kolejnym tego przykładem. Downs wyrasta na WR1 Colts i zanosi się na jednego z “czarnych koni” wśród rookies na tej pozycji. Jak na razie jego głównym atutem – jak u większości skrzydłowych – jest oczywiście szybkość, ale pokazał również, że potrafi łapać piłki w trudnych sytuacjach i na dalekich dystansach. Oczywiście ma jeszcze widoczne braki techniczne, ale wiadomo – to jest do “wytegowania”. Downs jak na razie też pokazał się w zaledwie trzech ostatnich spotkaniach przeciwko Jaguars, Titans i Browns, z czego w tym ostatnim zagrał wyśmienicie zdobywając przyłożenie i ponad 125 jardów górą przy średniej 25 (!) jardów na akcję. Szkoda, że Anthony Richardson wypadł na resztę sezonu, bo z Joshem Downsem tworzyliby zgrane duo.
Rookie to rookie magic. ✨@GVOaant ➡️ @JoshDowns
📺 CBS pic.twitter.com/bJXVAFveBg
— Indianapolis Colts (@Colts) October 8, 2023
DEMARIO DOUGLAS (WR, New England Patriots)
14 receptions/ 23 targets; 197 yds; 14.1 yds na akcję; 1 fumble
Tak, kolejny skrzydłowy, ale wybrany jeszcze dalej, bo aż za drugą setką draftu. Wybór Douglasa do wyróżnienia w tym zestawieniu może się komuś wydać kontrowersyjny, ale ten kto widział, ten wie, że Demario jest jednym z najjaśniejszych punktów ofensywy Patriots (co może nie jest szczególnie trudne patrząc na obecny stan drużyny, ale hej – gość jest z szóstej rundy, w normalnej drużynie trafiłby pewnie do practice squadu, a w najlepszym wypadku do formacji specjalnych). Osobiście obstawiałem, że “odkryciem” Pats z dalszych rund będzie WR z LSU Kayshon Boutte, który jeszcze rok przed draftem był typowany przez niektórych na pierwszą rundę – ostatecznie, podobnie jak Douglas Boutte poszedł w szóstej rundzie. Kayshon zagrał tylko w jednym spotkaniu z Eagles i delikatnie mówiąc nie zabłysnął. A Douglas w tym czasie stał się jednym z dwóch najlepszych WRów w ekipie z Nowej Anglii, ale udowodnił, że można mu zaufać szczególnie, gdy chodzi o średnie i dalekie podania w kluczowych momentach drive’u. Niektórzy nazywają Douglasa budżetową wersją Zaya Flowersa i można się z tym w pewnym stopniu zgodzić. Patriots mają w swoim korpusie interesującą postać.
Demario Douglas is the answer
— Brian (@TTMBrian) October 23, 2023
TYSON BAGENT (QB, Chicago Bears)
31/43 pass completion (72,4%); 245 pass yds; 1 TD; 1 INT; 49.5 QB rating
Nie sądziłem, że dojdzie do tego w sezonie regularnym, a jednak się stało. Zawodnik, którego historię krótko opisałem w tekście przedstawiającym rookies na pozycji quarterbacka debiutuje w NFL. Przypomnę: niewydraftowany wolny agent z małej uczelni w Wirginii Zachodniej, który wygryzł z roli backupa PJ Walkera. W spotkaniu z Vikings Justin Fields doznał kontuzji kciuka rzucającej dłoni i stery musiał przejąć Bagent. Drużyny do zwycięstwa nie poprowadził, a przy okazji rzucił interception, ale nie zaprezentował się tragicznie jak np. Dorian Thompson-Robinson. Bagent przede wszystkim ma głowę na karku. Natomiast w zeszłym tygodniu czekał go prawdziwy sprawdzian w postaci Las Vegas Raiders, którzy – mimo braku Jimmy’ego Garoppolo na rozegraniu – byli wyraźnym faworytem w starciu w Chicago. I co tu dużo mówić – Brian Hoyer zagrał bardzo słabo, a Tyson Bagent zachowawczo, ale właśnie zachowanie chłodnej głowy i unikanie błędów oraz strat doprowadziło Miśki do zwycięstwa. Atak Raiders odżył dopiero gdy za Hoyera wszedł inny rookie QB – Aidan O’Connell. Ale i tak było już za późno. Bagent zdobył 162 jardy górą i jedno przyłożenie i bardzo pomógł Bears w wygraniu tego pojedynku. Ani razu w tym spotkaniu Bears nie mieli sytuacji poza kontrolą, co pewnie też mocno odciążyło nerwowo debiutanta. Zobaczymy jak Bagent poradzi sobie na dłuższą metę, bo na razie nie wiadomo kiedy do gry ma wrócić Justin Fields. Ja mu bardzo dobrze życzę i liczę, że zagości w lidze na dłużej, choćby w roli porządnego rezerwowego. Ciekawostka na koniec: Tyson Bagent jest pierwszym od 2004 roku rozgrywającym Bears, który wygrał w swoim debiucie jako starter.
QB Tyson Bagent.
Boot mechanics. pic.twitter.com/BJetSIpQk9
— Matt Bowen (@MattBowen41) October 24, 2023
Pozostali warci wyróżnienia:
– C. J. Stroud (QB, Houston Texans) – 59.6 % completion; 1660 pass yds; 9 TD; 1 INT
– Puka Nacua (WR, Los Angeles Rams) – 58 receptions; 752 yds; 2 TD; 1 fumble
– Sam LaPorta (TE, Detroit Lions) – 35 receptions; 377 yds; 3 TD
– Jaxson Smith-Njigba (WR, Seattle Seahawks) – 20 receptions; 173 yds; 1 TD
– Jaleel McLaughlin (RB, Denver Broncos) – 34 carries; 235 rushing yds; 1 TD
– Zay Flowers (WR, Baltimore Ravens) – 39 receptions; 442 yds; 1 TD
– Dalton Kincaid (TE, Buffalo Bills) – 30 receptions ; 258 yds; 1 TD
– Tank Dell (WR, Houston Texans) – 19 receptions; 324 yds; 2 TD
– Rashee Rice (WR, Kansas City Chiefs) – 26 receptions; 305 yds; 3 TD
– Jahmyr Gibbs (RB, Detroit Lions) – 50 carries; 247 rushing yds; 1 TD
– Lukas Musgrave (TE, Green Bay Packer) – 22 receptions; 189 yds
– Darnell Wright (OT, Chicago Bears)
– Darnell Washington (TE, Pittsburgh Steelers) – jego liczby nie są zachwycające, ale jako że Pat Freiemuth doznał kontuzji, Washington może dostać wkrótce większą rolę, niż tylko jako dodatkowy liniowy
Na minus:
JAYDEN REED (WR, Green Bay Packers)
16 receptions/ 31 targets; 231 receiving yds; 3 TD
Młody skrzydłowy Packers po elektryzującym starcie sezonu, którym przykuł do siebie oczy ekspertów i kibiców spuścił z tonu w ostatnich spotkaniach i nie imponował za bardzo. Związane jest to zapewne ze słabszą formą samego zespołu, który w pierwszych czterech meczach pokazywał jak ładnie grać piłką, ale teraz jest dużo gorzej. Na pewno nie pomaga też Jordan Love, który rozdaje ostatnio przechwyty na prawo i lewo. 7 jardów z Raiders i 21 z Broncos jednak nie może imponować i Reeda stać na zdecydowanie więcej, co już pokazał w tym sezonie. Sufit ma naprawdę wysoki, musi tylko pilnować aby tego nie zaprzepaścił, bo naprawdę stać go na bycie WR1 w odmłodzonych Packers
JONATHAN MINGO (WR, Carolina Panthers)
15 receptions/ 29 targets; 133 receiving yds
Jeśli przed draftem często słyszeliście to nazwisko, a teraz kompletnie o nim zapomnieliście to się wam nie dziwię bo miałem tak samo, dopóki nie przyszło mi pisać tego podsumowania. Najwyżej wybrany skrzydłowy w drugiej rundzie nie zachwycił w żadnym meczu w jakim do tej pory zagrał – ani pod względem liczb ani swoją ogólną grą. Jego stosunek złapanych podań do tych, które były do niego kierowane jest tragiczny, więc często podania te są przez niego upuszczane albo Mingo nie potrafi wyrwać się z krycia. Na razie wygląda to niewykorzystywanie swojego szybkościowego i technicznego potencjału, ale Mingo musi pokazać, że na boisku potrafi też ruszyć głową, wykazać się własną inicjatywą w kwestii znajdowania sobie miejsca na boisku. Ma się od kogo uczyć i dbać o swój potencjał – bo z pewnością go ma, ale ewidentnie czegoś tam brakuje. Jeśli odpowiednio się poprowadzi może stworzyć udane duo z Brycem Youngiem.
DEFENSYWA
Na plus:
JOEY PORTER JR. (CB, Pittsburgh Steelers)
9 tackles; 3 PD; 1 INT
Najwyższy wybór z drugiej rundy draftu musiał nieco się rozkręcić aby pokazać coś więcej niż tylko przeciętną grę. Jeden z najbardziej utalentowany corner backów w spotkaniu z Rams wykazał się naprawdę dobrym kryciem rywali i ograniczał możliwości podaniowe rywali. Wcześniej było widać braki i pewne zagubienie w obronie, jakby nie do końca wiedział co ma robić, ale widać postępy na tym polu. Dobrze radzi sobie w sytuacjach 1 vs 1 i widać, że pasuje mu to lepiej niż krycie strefą. Jeśli dalej będzie wykazywał postęp w pozostałych meczach może okazać się tym elementem, którego brakowało Steelers w obronie podań. No i w końcu znalazł się też ktoś, kto zatrzymał Puke Nacuę
Joey Porter Jr. put the CLAMPS on Puka Nacua in their first meeting in the NFL:
• 3 targets
• 0 receptions allowed
• 0 yards allowed
• 1 PBU
• 39.6 passer rating allowedPorter Jr. has allowed just ONE reception across six games this season.
All of Nacua’s 154 receiving… pic.twitter.com/JMOzrIK9mK
— NFL Rookie Watch (@NFLRookieWatxh) October 23, 2023
DEVON WHITERSPOON (CB, Seattle Seahawks)
31 tackles; 2 sacks; 8 PD; 1 INT
Jeśli Whiterspoon nie będzie jednym z kandydatów do DROY, to chyba będzie można zamykać tą ligę. Absolwent uczelni Illinois wykazuje się swoją wszechstronnością, siejąc postrach w secondary, jak i w pass rushu, co potwierdzają dwa sacki. Przegląd sytuacji w polu, szybkość i siła tworzą z niego bardzo groźnego CB, co sprawia, że jest praktycznie nie do przejścia. Szybko reaguje na sytuację na boisku i wręcz perfekcyjnie czyta grę rozgrywających. Jeśli jego rozwój pójdzie w dobrym kierunku (a zgaduje, że pod opieką Pete’a Carrolla tak będzie) i zostanie odpowiednio obudowany w secondary, może zostać przyszłą supergwiazdą na tej pozycji pokroju Dariusa Slaya albo Marshona Lattimore’a.
Devon Witherspoon already looks like a Top-10 CB and he’s just a ROOKIE.
Witherspoon finished today with 4 tackles, a PD, and the hit of the YEAR.
Witherspoon also had an INT and a sack today that were both negated by penalties.
After the game, Jamal Adams (Seahawks S) said… pic.twitter.com/unEL443tXc
— NFL Rookie Watch (@NFLRookieWatxh) October 23, 2023
BYRON YOUNG (LB, Los Angeles Rams)
27 tackles; 3 sacki; 1 wymuszony fumble; 13 QB hits
Moje osobiste największe defensywne zaskoczenie tegorocznego draftu i można powiedzieć – brakujący partner dla Aarona Donalda w pass rushu. Mimo, że nominalnie jest line backerem, to Rams starają się wykorzystać jego wszechstronność stawiając go na skraju linii jako edge rushera i w ten sposób Young pokazuje swoje możliwości i talent w wywieraniu presji na rozgrywających. W zasadzie nie zdziwię się, jeśli w środku sezonu sztab Rams całkowicie zdecyduje się na przeniesienie go na linię “na pełen etat”, bo jego siła w połączeniu z prędkością może być zabójczą kombinacją, co też sprawi, że linie ofensywne nie będą tak skupiały się tylko na Aaronie Donaldzie, bo do tej pory był w zasadzie jedynym, który w linii defensywnej cokolwiek robił. Trzeba też pamiętać, że Rams mają innego dobrze zapowiadającego się rookie w postaci Kobiego Turnera, a dwóch groźnych liniowych plus jeden elitarny to już przepis na budowę tej formacji na lata (zależy ile Donaldowi zostanie paliwa w baku). Jeśli chodzi o rozwój zawodników, to do sztabu Rams ma duży kredyt zaufania i na miejscu ich kibiców byłbym jak najbardziej pozytywnej myśli.
🏈 Young and Getting Older
• One of the rookie defenders, DE Byron Young, out of Tennessee, has been a pleasant surprise and has matured to become the team’s second-best rusher behind Donald
• Through 7 games, Young has three sacks, 27 tackles, 13 QB hits, 1 TFL, and one… pic.twitter.com/xjSINdAeIg
— Brandon Loree (@Brandoniswrite) October 27, 2023
Pozostali warci wyróżnienia:
– Jalen Carter (DT, Philadelphia Eagles) – 13 tackles; 3.5 sacka; 2 wymuszone fumble
– Will Anderson Jr. (EDGE, Houston Texans) – 24 tackles; 1 sack
– Keeanu Benton (DT, Pittsburgh Steelers) – 13 tackles; 1 sack; 1 wymuszony fumble
– Kobie Turner (DT, Los Angeles Rams) – 21 tackles; 1 sack
Na minus:
Od poprzedniego przeglądu w zasadzie w tej materii niewiele się zmieniło: Tyree Wilson (EDGE, Las Vegas Raiders) robi niewielkie postępy i jeśli nie złapie rytmu albo nie przytrafi mu się jakaś “breakout game”, to możemy mieć do czynienia z bustem, który jak na tak wysoki pick prezentuje się co najwyżej miernie. Natomiast muszę pochwalić Deonte Banksa (CB, New York Giants), który w spotkaniu z Commanders zaprezentował się naprawdę przyzwoicie. Ale do grona “na minus” dołącza Lukas Van Ness, który w ostatnich tygodniach w ogóle nie uzasadnia wybrania go z tak wysokim pickiem, a w linii jest praktycznie niewidoczny.
KĄCIK KICKERÓW
W tym roku mamy również ciekawą klasę debiutantów na prawdopodobnie najbardziej niedocenianej pozycji w futbolu amerykańskim. Bo niby jedynym zadaniem kickera jest trafić między słupki i zdobyć łatwe punkty, ale w kluczowych momentach dobry kicker potrafi uratować wysiłek całej drużyny… albo go zaprzepaścić.
JAKE MOODY (San Francisco 49ers) – 11/14 FG (78.6 %); 24/24 XP (100 %); najdłuższy FG: 57 yds
O Jake’u Moodym zrobiło się głośniej głównie za sprawą jego przestrzelonych kopnięć z pola, które jak potem się okazało miały kluczowy wpływ na wyniki spotkań z Browns i Vikings. Wiadomo, od kickera wybranego tak wysoko (bo już w trzeciej rundzie) dużo się wymaga, ale ciężko tak naprawdę samemu ocenić jaka presja ciąży na takim zawodniku, który ma naprawdę mało szans na wykazanie się w meczu, a zwycięstwo lub porażka drużyny spoczywa w tej jednej chwili tylko na jego barkach. Liczę, że Moody szybko zapomni o swoich słabszych dniach i wróci do efektywności z września.
CHAD RYLAND (New England Patriots) – 8/12 FG (66.7 %); 9/9 XP (100 %); najdłuższy FG: 51 yds
ANDERS CARLSON (Green Bay Packers) – 8/9 FG (88.9%); 12/12 XP (100 %); najdłuższy FG: 52 yds
BRANDON AUBREY (Dallas Cowboys) – 16/16 FG (100 %); 12/13 XP (92.3 %); najdłuższy FG: 55 yds
BLAKE GRUPE (New Orleans Saints) – 16/20 (80 %); 11/11 (100 %); najdłuższy FG: 54 yds
Autor: Igor Białecki
*
Na koniec przypominamy o najnowszym odcinku naszego podcastu.
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy