Sylwester z NFL – week 17
Wieczór sylwestrowy to czas w którym wiele osób zakłada starannie wyselekcjonowane kreacje i udaje się na mniejsze lub większe imprezy. Inni wolą w tym czasie grać w grę. Jeszcze inni zaś ubierają koszulkę ulubionej drużyny i zasiadają przed ekranami by oglądać zmagania w NFL. Niezależnie od tego do której z tych grup należycie w tym roku, zachęcamy do lektury zapowiedzi wieczornych spotkań.
Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
19:00 New England Patriots (4-11) @ Buffalo Bills (9-6)
Jeszcze miesiąc temu Bills byli w ciężkiej sytuacji gdy po 12 kolejkach z bilansem 6-6 udawali się na BYE week. W trakcie swojego wolnego tygodnia musieli chyba napić się mikstury druida Panoramixa bo po wznowieniu rozgrywek wygrali kolejno z Chiefs i Cowboys a ostatnio także z Chargers. W ten oto sposób ekipa z Buffalo jest już bardzo blisko play-offów. Muszą jednak uniknąć wpadki w „meczu-pułapce” jak można nazwać starcie z Patriots. W pierwszym spotkaniu tych dywizyjnych rywali wygrali podopieczni Billa Belichicka. Jakaś część kibiców Patriots pewnie chciałaby ponownie utrzeć nosa rywalowi i oddalić go od postseason ale z drugiej strony wiemy o co „grają” Pats w końcówce sezonu i kolejne zwycięstwo mogłoby znacznie oddalić ich od najwyższych wyborów w drafcie. Bills są 14-punktowym faworytem tego meczu.
19:00 Atlanta Falcons (7-8) @ Chicago Bears (6-9)
Zwycięstwo nad Colts utrzymało Falcons na powierzchni ale droga do bezpiecznego brzegu jest bardzo daleka. Kolejny raz na „karnego jeżyka” został posadzony Desmond Ridder i tym razem, w przeciwieństwie do poprzednich prób przyniosło to skutek. Taylor Heinicke, który jest jednym z najlepiej opłacanych backupów w lidze zaliczył swoje pierwsze zwycięstwo w barwach zespołu z Atlanty. Teraz powierzono mu rolę startera do końca sezonu. Falcons oprócz kompletu zwycięstw w dwóch ostatnich spotkaniach potrzebowaliby także wielu korzystnych dla siebie rozstrzygnięć by marzyć o play-offach.
Zeszłotygodniowy mecz z Cardinals był najlepszym występem Justina Fieldsa w tym sezonie pod względem biegów z piłką. Rozgrywający Bears wybiegał 97 jardów i TD. Defensywa Arizony to jednak mało wymagający rywal i Falcons powinni stanowić większe wyzwanie dla walczącego o swoją przyszłość Fieldsa.
19:00 Las Vegas Raiders (7-8) @ Indianapolis Colts (8-7)
Od lat mówi się, że „co dzieje się w Vegas, zostaje w Vegas”. Kilka lat temu władze miasta oficjalnie zmieniły slogan na „co dzieje się w Vegas, zdarza się tylko tutaj”. Te nowe hasło idealnie pasuje do tego co wyprawia drużyna z Nevady w ostatnich tygodniach. Wygrane z Chargers i Chiefs sprawiły, że Raiders swoje szanse na play-offy zwiększyli z 0,5% do ok. 15%. Dodatkowo, skoro mówimy o ekipie z Vegas nie mogły to być „zwyczajne” zwycięstwa. Najpierw Raiders władowali aż 63 punkty w spotkaniu z Chargers a ostatnio wygrali z Chiefs pomimo tego, że przez trzy kwarty nie zaliczyli udanego podania. Aidan O’Connell skończył mecz z bilansem 9/21 a wszystkie 9 podań miało miejsce w jednym posiadaniu w pierwszej kwarcie. Mimo tego został on pierwszym rookie QB, który wygrał z Patrickiem Mahomesem. Do tej pory gwiazdor Chiefs miał bilans 8-0 w takich meczach.
Aidan O'Connell did not complete a pass after the 1st quarter…
1st: 62 PASS YDS
2nd: 0
3rd: 0
4th: 0Raiders still beat Chiefs 20-14 🤯
(h/t @BFawkes22) pic.twitter.com/Q6UQ0VGhSg
— B/R Gridiron (@brgridiron) December 25, 2023
O’Connell, który bardziej niż z celnych podań słynie z charakterystycznego wąsa zmierzy się dzisiaj z naczelnym wąsaczem NFL – Gardnerem Minshewem. Tydzień temu nawet magia Minshewa nie była w stanie zniwelować braku Michaela Pittmana Jr. i doświadczony QB bez swojego najlepszego skrzydłowego wyglądał jak bez ręki. Colts porażką z Cardinals oddalili się od play-offów ale dziś mogą wrócić na właściwe tory. Zwłaszcza, że do gry wraca wspomniany Pittman. Z kolei Raiders ponownie będą musieli radzić sobie bez Michaela Mayera i Josha Jacobsa. Biorąc pod uwagę fakt, że obie ekipy wciąż biją się o miejsce w postseason, można być pewnym że na Lucas Oil Stadium emocji nie zabraknie.
19:00 Los Angeles Rams (8-7) @ New York Giants (5-10)
Jeśli podejrzewamy Bills o spożycie magicznego wywaru w trakcie BYE week to co napisać o Los Angeles Rams? W połowie listopada podopieczni Seana McVaya legitymowali się bilansem 3-6. Po powrocie na boisko wygrali 5 z 6 spotkań a jedyna porażka miała miejsce z potężnymi Ravens i to po dogrywce. Obecnie Rams zajmują #6 seed w NFC ale po piętach depczą im Seahawks, Vikings i Packers. Stawka dzisiejszego spotkania jest dla Rams ogromna – porażka zmniejsza ich szanse na play-offy do około 30%. Zwycięstwo to ok. 75%.
Jedną z twarzy tej niezwykle efektywnej drugiej połowy sezonu jest Kyren Williams. Drugoroczny RB w 4 z ostatnich 5 spotkań przekroczył granicę 100 wybieganych jardów. Łącznie w sezonie ma ich już 1057 a należy podkreślić, że opuścił on 4 mecze z powodu kontuzji. Dzisiaj Williams ma szansę znacznie powiększyć swój dorobek bo Giants delikatnie mówiąc nie słyną z dobrej obrony przeciw biegom.
Tych, którzy chcieliby obejrzeć ten mecz ze względu na jednego z bardziej popularnych w mediach zawodników musimy niestety rozczarować. „Włoski ogier” Tommy DeVito po słabszych występach w Nowym Orleanie i Philadelphii wraca na ławkę rezerwowych a w roli startera oglądać dziś będziemy obieżyświata Tyroda Taylora. DeVito (i jego agent) miał swoje pięć minut, pokazał się z niezłej strony, zwłaszcza jak na UDFA ale ciężko przewidzieć co przyniesie przyszłość bo przecież Daniel Jones podpisał kilka miesięcy temu ogromny kontrakt.

Kolejna promocja od Superbeta dla fanów NFL, którzy są przekonani, że LA Rams znowu odniesie zwycięstwo! Za 2zł można zgarnąć 200zł freebetu, jeśli ekipa z LA wygra spotkanie!
- Załóż konto w Superbet z kodem NFLPOLSKA (lub z linku -> tutaj) i zaznacz zgody marketingowe.
- Wpłać minimum 50zł i za minimum 2zł zagraj swój pierwszy kupon z pojedynczym zdarzeniem na zwycięstwo LA Rams w spotkaniu z New York Giants tak jak na grafice.
- Jeśli ekipa z Los Angeles wygra, do 72h otrzymasz 200zł freebetu na dalszą grę.Szczegóły promocji wraz z regulaminem:
https://igamingpolska.pl/promocje-bukmacherskie/Dodatkowo Superbet oferuje również pakiet powitalny nawet do 3754zł oraz transmisje na stronie i w aplikacji rozgrywek NBA, NHL, MLS i nie tylko.
#reklama #+18
Superbet to legalny bukmacher. Hazard wiąże się z ryzykiem, a gra u nielegalnych podmiotów jest karalna. Zakłady dozwolone są tylko dla pełnoletnich.
19:00 Arizona Cardinals (3-12) @ Philadelphia Eagles (11-4)
Eagles wrócili na zwycięską ścieżkę wygrywając w Boże Narodzenie z New York Giants. Dzięki temu wciąż mają duże szanse na zajęcie pierwszego miejsca w dywizji NFC East. Istniała nawet szansa zapewnienia sobie tego już dzisiaj ale po wczorajszym zwycięstwie Cowboys pewne jest, że rozstrzygnięcie poznamy dopiero w ostatniej kolejce. Na drodze do upragnionego zwycięstwa w dywizji stoją „tylko” Cardinals i Giants więc Orłom po prostu nie wypada tego zepsuć.
Cardinals w końcówce straconego sezonu mogą już jedynie zerkać w przyszłość i zastanawiać się jak najlepiej wykorzystać wysoki pick w najbliższym drafcie. Jeśli skończą z wyborem w Top 2 bardzo kuszącą opcją wydaje się odstąpienie picku którejś z drużyn potrzebujących nowego QB. Cards mogliby wtedy wykorzystać dodatkowy kapitał by odbudować drużynę wokół jej jedynego względnie jasnego punktu – Kylera Murraya.
19:00 New Orleans Saints (7-8) @ Tampa Bay Buccaneers (8-7)
Nie ma to jak porządny pojedynek wewnątrz dywizji w samej końcówce sezonu. Szczególnie gdy mówimy o tak wyrównanej grupie jak NFC South. Zwycięstwo gospodarzy zapewnia im pierwsze miejsce w dywizji i oficjalnie eliminuje Saints z walki o play-offy. Jeśli zaś wygrają goście, czekają nas jeszcze emocje w Week 18. Stawka spotkania jest więc ogromna.
Jeśli Baker Mayfield utrzyma formę z ostatnich tygodni w ostatnich dwóch kolejkach, zakończy sezon z liczbami godnymi wręcz MVP i może być brany pod uwagę do nagrody Comeback Player of the Year. Jego 26 TD podaniowych stawia go na równi z Mahomesem czy Tagovailoą ale ci dwaj rzucili odpowiednio 14 i 10 INT przy zaledwie 8 po stronie Mayfielda.
Jego dzisiejszy vis-a-vis Derek Carr także nie wygląda źle w klasyfikacji rozgrywających choć początek sezonu na to nie wskazywał. Może jest tak, że Carr potrzebował czasu by odnaleźć się w nowej drużynie a może to wyłącznie kwestia tego, że Saints grali w ostatnim czasie przeciwko ekipom z raczej słabszą defensywą. Jeśli drużyna z Nowego Orleanu ma pozostać w walce o postseason, ich rozgrywający jak i reszta drużyny nie może pozwolić sobie na słabszy dzień.
19:00 San Francisco 49ers (11-4) @ Washington Commanders (4-11)
Po fatalnym występie przeciwko Ravens (który mógł mieć związek z kontuzją nierzucającego ramienia) Brock Purdy wypisał się z dyskusji o MVP. Nie można wymarzyć sobie lepszej okazji do poprawy statystyk niż mecz z Commanders, których defensywa jest w tym sezonie wręcz historycznie słaba.
Porażka Lions z Cowboys sprawia, że 49ers mogą już dziś zapewnić sobie #1 w NFC ale oprócz zwycięstwa potrzebują do tego przegranej Eagles.
W ostatnich 2 meczach Sam Howell lądował na ławce rezerwowych a spotkania z Rams i Jets kończył (notując bardzo dobre liczby) Jacoby Brissett. Doświadczony QB został po tym ogłoszony jako starter w Week 17 jednak kontuzja mięśnia dwugłowego pokrzyżowała mu plany i wygląda na to, że w ten sposób Howell zachowa swój status. Jak młody rozgrywający wykorzysta tą szansę od losu?
19:00 Carolina Panthers (2-13) @ Jacksonville Jaguars (8-7)
Jaguars mimo 4 porażek z rzędu wciąż pozostają na czele AFC South co nienajlepiej świadczy o ich rywalach z dywizji. Gdyby jednak dzisiaj przydarzyła im się kolejna wpadka, konsekwencje mogą już być poważne. Kibice ekipy z Florydy na pewno nie należą ostatnio do najspokojniejszych.
Choć Panthers nie wygrali jeszcze w tym roku meczu na wyjeździe, Jaguars także mają swoje problemy. I nie mam tu na myśli wspomnianej serii porażek ale fakt, że z powodu kontuzji barku w dzisiejszym spotkaniu nie zagra Trevor Lawrence. Będzie to jego pierwszy opuszczony mecz od czasu debiutu w NFL. Jego miejsce zajmie CJ Beathard.
CJ Beathard is going to Start for the Jaguars on Sunday. pic.twitter.com/YL09vP9bIH
— Jamal St. Cyr (@JStCyrTV) December 29, 2023
Tydzień temu zapowiadając mecz Panthers napisałem o światełku w tunelu i jak się okazało światło to ma coraz większy blask. Bryce Young co prawda nie był w stanie doprowadzić do niespodzianki w starciu z Packers ale po raz drugi w młodej karierze skończył mecz z 2 lub więcej podaniami na TD i przede wszystkim po raz pierwszy przekroczył magiczną granicę 300 jardów. Tak dobry występ może być impulsem, którego potrzebował #1 ostatniego draftu. Z pewnością warto więc śledzić poczynania Younga nawet jeśli zdecydujecie się w tym czasie oglądać inne spotkanie.
19:00 Miami Dolphins (11-4) @ Baltimore Ravens (12-3)
W każdym z licznych spotkań pasma o godz. 19 można znaleźć ciekawe „smaczki” ale nie da się ukryć, że oczy największej liczby fanów zwrócone będą na M&T Bank Stadium. Nie można przecież przejść obojętnie obok starcia dwóch najlepszych ekip w AFC.
Choć Ravens i Dolphins to obecnie #1 i #2 w konferencji to stawką dzisiejszego meczu nie jest wyłącznie pozycja lidera i wolny los w Wild Card Round. Obie ekipy nie są bowiem nadal pewne zwycięstwa w swoich dywizjach więc przegrani mogą po Week 18 wypaść poza rozstawienie na miejscach #1-#4. Na plecach Ravens można odczuć oddech Browns i kapitalnego Joe Flacco. Z kolei Miami może jeszcze stracić przewodnictwo w AFC East na rzecz rozpędzonych Bills.
Gospodarze są faworytem tego spotkania. Nie tylko ze względu na grę przed własną publicznością ale także chociażby ze względu na absencję kluczowych zawodników po stronie Dolphins. Urazy wykluczają bowiem z gry Raheema Mosterta i Jaylena Waddle’a. W ekipie Ravens problemy z łydką ma Zay Flowers ale wiele wskazuje, że będzie on w stanie pojawić się na boisku.
Dodatkowej pikanterii temu spotkaniu dodaje fakt, że zmierzą się w nim dwaj główni kandydaci do nagrody MVP. Obecnie bukmacherzy większe szanse dają Lamarowi Jacksonowi ale jeśli Dolphins dziś wygrają a Tua Tagovailoa zaliczy odpowiednio dobry występ sytuacja może ulec zmianie.
19:00 Tennessee Titans (5-10) @ Houston Texans (8-7)
Titans – Texans to mecz pod znakiem powrotu na boisko dwóch pierwszorocznych QB. Will Levis z powodu podkręconej kostki opuścił ostatnio spotkanie z Seahawks a C.J. Stroud był wykluczony z gry w dwóch ostatnich meczach przez concussion.
Obie ekipy spotkały się 2 tygodnie temu ale jak łatwo policzyć na podstawie powyższych informacji, w tamtym spotkaniu brakowało Strouda. Dziś dwaj rookie QB mają więc okazję po raz pierwszy zmierzyć się w bezpośrednim starciu. W Houston i Nashville mają nadzieję, że będzie to początek rywalizacji, którą w AFC South będą ekscytować się przez długie lata.
22:05 Pittsburgh Steelers (8-7) @ Seattle Seahawks (8-7)
NFL kochamy m.in. za nieprzewidywalność i sytuacje gdy zapomniany przez prawie wszystkich zawodnik nagle wyłania się z otchłani i zostaje bohaterem. I nie, nie mam teraz na myśli Joe Flacco. Chodzi o Masona Rudolpha, który pod nieobecność Kenny’ego Picketta przeskoczył Mitcha Trubisky’ego w hierarchii QB w Steelers i w swoim pierwszym starcie od listopada 2021 roku poprowadził ekipę z Pittsburgha do zwycięstwa z Bengals.
Pickett był w stanie trenować w tym tygodniu w ograniczonym zakresie ale zapewne Steelers nie będą spieszyć się z wystawianiem go do składu. Wiele wskazuje, że to Rudolph zaliczy swój drugi start z rzędu a taka sytuacja miała ostatnio miejsce jeszcze dawniej bo w 2019.
#Steelers Mason Rudolph will be the starting QB this week against the #Seahawks pic.twitter.com/DqP0Kff4Ag
— The Standard (@TheStandard412) December 26, 2023
Czy mecz przeciwko Bengals to jednorazowy „wypadek przy pracy” czy Rudolph zamierza na dłużej wskoczyć w buty startera w NFL? Liga widziała już podobne przypadki. Choćby za sprawą Geno Smitha. Doświadczony rozgrywający rok temu zgarnął nagrodę Comeback Player of the Year. W tym sezonie Geno nieco obniżył loty i niektórzy kibice domagali się pozostawienia w roli startera Drew Locka, który zastąpił Smitha podczas jego nieobecności spowodowanej kontuzją. Pete Carroll postawił jednak na bardziej doświadczonego QB. Oba ostatnie mecze Seahawks kończyły się wynikiem 20-17. W obu decydujący TD padł w samej końcówce spotkania. Przeciwko Eagles zwycięski drive poprowadził Lock, tydzień temu w Tennessee dokonał tego Geno.
Na chwilę obecną nie ma w Seattle dyskusji na temat obsady pozycji QB – starterem jest Geno Smith. Seahawks mają swój los we własnych rękach – wygrane ze Steelers i Cardinals dają im play-offy. Porażka w którymkolwiek ze spotkań komplikuje sprawę.
22:25 Los Angeles Chargers (5-10) @ Denver Broncos (7-8)
Jak wiele potrafi się zmienić w ciągu kilku tygodni w NFL. Niedawno pisaliśmy o drugiej młodości Russella Wilsona, imponującej serii 5 zwycięstw Broncos i nadziei na to, że ekipa z Colorado jeszcze wyjdzie na plus w gigantycznej wymianie z Seahawks.
Minęło trochę czasu i Russell Wilson nie jest już starterem w Broncos. Co więcej nie stało się to na skutek jakiejś katastrofalnej postawy rozgrywającego. Owszem, Denver przegrało ostatnie 2 mecze, w tym w niewytłumaczalny sposób przeciwko Patriots ale Wilson w tych spotkaniach nie wyglądał źle. Problem w tym, że zdaniem sztabu Broncos nie wygląda też na tyle dobrze by płacić mu w kolejnych latach grube pieniądze. Mówi się, że Wilson ma zostać zwolniony po sezonie a by tak się mogło stać (bez gigantycznego ciosu dla finansów Broncos) zawodnik musi być zdrowy gdy w marcu rozpocznie się nowy sezon. Najlepszym sposobem na uniknięcie poważnej kontuzji jest brak gry, stąd w Denver zdecydowano o usadzeniu Wilsona i mianowaniu Jarreta Stidhama na startera.
Ciekawe jest to, że Broncos teoretycznie nie są jeszcze wyeliminowani z walki o play-offy. Co prawda nawet zwycięstwa z Chargers i Raiders niewiele im dają ale jakiś mały procent szansy wciąż pozostaje.
Nie można tego powiedzieć o Chargers, którzy nie mają już nawet iluzorycznych szans na postseason. Pod nieobecność kontuzjowanego Justina Herberta trzeci start z rzędu powinien zaliczyć Easton Stick.
22:25 Cincinnati Bengals (8-7) @ Kansas City Chiefs (9-6)
O kuriozalnej porażce Chiefs z Raiders pisaliśmy już przy okazji zapowiedzi meczu zespołu z Las Vegas więc oszczędzę kibiców Chiefs i nie będę się powtarzał. Skupmy się więc na tym co czeka Taylor Swift w tym tygodniu. Na Arrowhead przyjeżdżają Bengals, którzy po zebraniu oklepu od Steelers znacznie zmniejszyli swoje i tak już niewielkie szanse na play-offy. Gdyby jednak Jake Browning zaserwował gospodarzom podobną niespodziankę jak zrobił to Aidan O’Connell kibice w Cincy będą mogli ekscytować się do ostatniej kolejki.
Chiefs nie są jeszcze oficjalnie pewni udziału w play-offach ale raczej nikt nie zakłada takich rozstrzygnięć, które kosztowałyby podopiecznych Andy’ego Reida grę w postseason. Nawet przy ew. porażce w dzisiejszym meczu ich szanse będą wynosiły ok. 90%. Problemem nie jest więc awans do play-offów ale to, że Chiefs coraz bardziej wyglądają jak drużyna która może z nich odpaść już po pierwszym meczu. Duża w tym zasługa katastrofalnej liczby piłek upuszczanych przez WRów Kansas City ale bez winy nie pozostaje również Patrick Mahomes.
Wszystkiego futbolowego w 2024 roku!
Autor: Michał Cichowski
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)