Skip to content

The Swamp #10

Już za kilkanaście godzin rozpocznie się kolejny mecz Florydy Gators w sezonie 2024. Ich przeciwnikiem będą Kentucky Wildcats. Dlatego też bez zbędnego przedłużania zapraszamy na kolejne wydanie „The Swamp”, w którym znajdziecie podsumowanie meczu z Tennessee Volunteers oraz zapowiedź starcia z Wildcats. Zapraszamy do czytania! Tekst autorstwa Kuby Ciurkota!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

***

Tennessee Volunteers 23:17 Florida Gators (po dogrywce)

EMOCJONALNY ROLLERCOASTER, ZAKOŃCZONY NIEPOWDZENIEM 🙁
FIRE! FIRE BILLY!  FIRE BILLY NAPIER!!

Uniwersytet z taką historią  zasługuje na trenera z prawdziwego zdarzenia, a nie pozoranta jakim bez wątpienia jest Billy Napier. To co wydarzyło się w pierwszej połowie spotkania z Volunteers przeszło ludzkie pojęcie. Co prawda Gators schodzili na przerwę z prowadzeniem 3:0, jednak powinno być co najmniej 21:0. Najpierw przy 4&1 w redzonie, HC Billy Napier postanowił zagrać akcję biegową na zewnątrz z formacji shotgun. Oczywiście bieg został zatrzymany. Pamiętajmy, że w tym drivie na boisku był ważący 108kg rozgrywający DJ Lagway! Następnie QB Graham Mertz zaliczył fumble na goal linie, a tym razem ważący 108kg, nieźle biegający QB był na ławce, gdyż jego drive był wcześniej. Mało? Ależ oczywiście. W ostatniej minucie pierwszej połowy obrona Gators zalicza interception na połowie rywali, jednak na murawie pojawiła się ofensywa z Grahamem Mertzem i znów wszystko zepsuła. Nie zdołała pokonać 15 jardów do pola punktowego rywali, a następnie w niezrozumiałych okolicznościach, przy próbie kopnięcia z pola, Gators otrzymali flagę (12 graczy na murawie), która zakończyła pierwszą część spotkania, gdyż Billy Napier wykorzystał wcześniej ostatni czas, aby pokonać 1 jard z 11, które zostały do przejścia. Po takim występie główny trener Billy Napier powinien zostać zwolniony w przerwie spotkania, gdyż był to kryminał w wykonaniu jego drużyny oraz sztabu trenerskiego.

Drugą połowę Gators rozpoczęli od mocnego uderzenia, gdyż przyłożenie zaliczył Arlis Boardingham. Gators prowadzili 10:0, jednak wtedy wszystko się zmieniło. Przy zdobytym przyłożeniu kontuzji kolana doznał Graham Mertz (w czwartej kwarcie pojawił się na sidelinie o kulach, jednak już teraz wiemy, że kontuzja okazała się na tyle poważna, że Mertz opuści resztę sezonu).

Gators stracili rozgrywającego, a Volunteers po sprawnym drivie zaliczyli przyłożenie. Następnie DJ Lagway w niewytłumaczalny sposób rzucił interception prosto w ręce defensora gospodarzy i nagle po celnym kopnięciu z pola przez gospodarzy zrobił się remis. Tennessee uskrzydleni punktami po przerwie nie zamierzali się zatrzymać. W czwartej kwarcie zmusili Gators do puntu z końca endzonu, po czym zdobyli przyłożenie, wychodząc na 7-punktowe prowadzenie. Myślałem, że po tych ciosach Gators się nie pozbierają, gdyż byli już na deskach. Jednak na ratunek przyszedł niezawody Chimere Dike. Wide receiver Gators najpierw popisał się dwoma fantastycznymi powrotami z piłką, a następnie złapał 27-jardowe przyłożenie, na 29 sekund przed końcem spotkania.

Gators wrócili do żywych, następnie zatrzymali ostatni drive rywali i mieliśmy dogrywkę, pierwszą pomiędzy tymi zespołami od 1998 roku. Doliczonego czasu gry nie ma co opisywać, gdyż dogrywka tylko i wyłącznie podsumowała nieudolny play calling Billy’ego Napiera…

Florida Gators vs Kentucky Wildcats

niedziela, 01:45

Gainesville, Floryda

Przed Aligatorami z Gainesville pojedynek z Kentucky Wildcats. Obydwa uniwersytety przynależą do elitarnej Konferencji SEC. Jednak zarówno Gators, jak i Wildcats nie są w najlepszej formie, gdyż charakteryzują się rekordem   3-3. Warto jednak wspomnieć, że gracze Kentucky pokonali w tym sezonie Ole Miss, a z Georgią przegrali zaledwie jednym punktem. Z całą pewnością jest to nieobliczalny zespół, który charakteryzuje się bardzo solidną defensywą. Przede wszystkim ich linia defensywna wygląda bardzo dobrze, a Kentucky zajmuje trzecie miejsce w SEC, jeśli chodzi o obronę gry biegowej rywali. Natomiast w ataku warto zwrócić uwagę na wide receivera Dane Key’a. Skrzydłowy Wildcats złapał co najmniej siedem podań w trzech kolejnych meczach, stając się ostatnim graczem programu, który dokonał tego wyczynu od czasu Wan’Dale’a Robinsona w 2021 roku. Key potrzebuje 55 jardów w odbiorze piłki, aby awansować na ósme miejsce na liście wszech czasów Uniwersytetu Kentucky.

Jeśli chodzi o Gators, to kluczem do zwycięstwa będzie skuteczna gra formacji ataku, a w szczególności rozgrywającego DJ’a Lagway’a, który będzie startował po poważnej kontuzji Grahama Mertza.

Co ciekawe Kentucky w latach1981-2018 nie wygrało ani razu w Gainesville. Jednak w ostatnich latach to Wildcats dominują nad Gators, gdyż od 2021 roku wygrali trzy kolejne spotkania, w tym jedno na The Swamp. W tych starciach nie pozwolili Gators na zdobycie więcej niż 20 punktów. Przed Gators trudna przeprawa. Jednak według analityków ESPN to właśnie Gators są minimalnym faworytem.

Na koniec mała ciekawostka: Gators podczas meczu z Kentucky uhonorują swoją drużynę z 1984 roku, która jako pierwsza wygrała mistrzostwa SEC!

LET’S GO GATORS!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Z tego miejsca zapraszamy na naszego TikToka.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej