TOP 3 – week 10
Podsumowujemy dziesiąty tydzień rozgrywek NFL w naszym TOP 3. Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia z dziesiątej kolejki sezonu zasadniczego? Zapraszamy!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Wyróżnienie tygodnia:
Adrian Glejzer: Jonathan Taylor
Biegacz Colts jest w tym sezonie nie do zatrzymania. Pokazał to po raz kolejny w ostatnią niedzielę w Berlinie. Trzy razy wyprowadził Colts na prowadzenie swoimi przyłożeniami, a ostatnie z nich, w dogrywce, dało zwycięstwo jego zespołowi. Ogółem zdobył 244 jardy dołem, 286 ogółem (rekord organizacji), rozegrał piąty w sezonie mecz z trzema przyłożeniami – Taylor jest zdecydowanie najlepszym zawodnikiem tego sezonu. Zawodnik nie produkuje pustych statystyk – Colts z bilansem 8-2 znajdują się na czele konferencji AFC. Biegacz tylko trzy razy zakończył spotkanie bez przyłożenia bądź setki zdobytych jardów, i Indianapolis przegrało dwa z nich. Dostanie nagrodę dla najlepszego ofensywnego zawodnika sezonu, a MVP ominie go najpewniej tylko dlatego, że nagroda ta wydaje się być w ostatnich latach zarezerwowana wyłącznie dla rozgrywających. Ale to Taylor rozgrywa najbardziej imponujący sezon w tym roku, i przyjemnością było oglądać jego akcje z berlińskich trybun.
Teresa Stróżyńska: Bills przegrywają z Dolphins
W poprzedniej kolejce Dolphins zostali wybuczani przez fanów podczas meczu z Ravens, a Bills skrupulatnie pokonali Chiefs. Ta wygrana chyba dużo ich kosztowała, bo w starciu przeciwko Dolphins, przez większość spotkania nie byli w stanie wykrzesać z siebie porządniejszej akcji. Skonwertowanie trzeciej próby w dalszą serię ofensywną udało im się dopiero w trzeciej kwarcie. Gra biegowa nie istniała. Kiedy po sporych wysiłkach udało im się w końcu dotrzeć do red zone (po raz pierwszy dopiero w trzeciej kwarcie), defensywa Dolphins przejęła piłkę w polu punktowym – trzeci raz stracili futbolówkę w ten sposób. Pierwsze punkty na tabeli Bills pojawiły się w czwartej kwarcie, więc przynajmniej nie przegrali tego spotkania do zera. Za to Dolphins zagrali kompletne spotkanie i to po obu stronach boiska. Skutecznie biegali pomiędzy defensorami Bills, a defensywa mocno napierała na Allena. Trzykrotnie go powalili, doprowadzili do zgubienia piłki i przejęli podanie w polu punktowym. Naliczyli łącznie 370 jardów, 197 biegami i 173 podaniami. Skuteczność podań obu rozgrywających była na podobnym poziomie, Allen 70%, Tua 71,4%, ale ten drugi potrzebował 15/21 skutecznych podań, by osiągnąć taki wynik. I wygrać spotkanie.
Bills mają na koncie trzy porażki, z czego dwie są z dywizyjnymi rywalami. Na pierwsze miejsce w dywizji bardzo liczą Patriots, więc druga połowa sezonu zapowiada się bardzo ciekawe w AFC East.
***
Rozczarowanie tygodnia:
AG: Zwolnienie Briana Dabolla
Samo zwolnienie nie było zaskakujące, biorąc pod uwagę, że od czasu obiecującego debiutanckiego sezonu pod wodzą Dabolla, Giants mieli bilans 11-33. Ale następuje ono w momencie, kiedy organizacja zaczęła budować coś pozytywnego wokół Jaxsona Darta. Zwalnianie trenera w debiutanckim sezonie utalentowanego rozgrywającego stało się niestety normą w NFL – w poprzednich latach spotkało m.in. Trevora Lawrence’a, Byrce’a Younga, Caleba Williamsa, a kilka tygodni temu Cama Warda. Organizacje lubią poświęcać wysokie wybory w drafcie na rozgrywających, ale nie mają cierpliwości, by zapewnić im stabilne środowisko w pierwszych latach w NFL. Zwolnienie mogło poczekać do końca sezonu, a nawet lepiej – mieć miejsce po zakończeniu poprzedniego. Zamiast tego, Dart będzie musiał nauczyć się współpracy z trenerem tymczasowym, a za kilka miesięcy – z kimś wybranym na stałe.
TS: Denver vs Raiders
Tzw. mecz dla koneserów. Bo Nix dwukrotnie rzucił przechwyt, a Broncos udało się utrzymać serię ofensywną w pięciu z piętnastu trzecich prób. Za to Raiders po przyłożeniu w pierwszej kwarcie, nie zdziałali już więcej na boisku: 10 serii ofensywnych zakończonych puntem, przejęciem, zablokowanym puntem lub po prostu czterema nieudanymi próbami. I wisienka na torcie w czwartej kwarcie. LV mieli szansę wyrównać wynik, ale nietrafione kopnięcie na bramkę raczej w tym nie pomogło. Dzięki wygranej, Broncos umocnili póki co status lidera w dywizji AFC West.
***
Zdarzenie tygodnia:
AG: Najsłabsze zespoły w lidze też potrafią wygrywać
W ostatnią niedzielę byliśmy świadkami mniejszych i większych niespodzianek, których bohaterami były zespoły z najgorszymi bilansami w tym sezonie. Saints (bilans przed kolejką 1-8) pokonali faworyzowanych Panthers na ich boisku. Dolphins (2-7) rozbili celujących w Super Bowl Bills. Jets (1-7), pomimo “wyprzedaży garażowej” na trade deadline, pokonali Browns. Walka o pierwszy wybór w drafcie nie będzie łatwa – organizacje chcą przegrywać, by dać sobie jak najlepsze szanse w następnych sezonach. Ale zawodnicy i trenerzy walczą o swoje futbolowe życia i zarobki, i nie będą odpuszczać żadnemu rywalowi. I właśnie dlatego NFL tak dobrze się ogląda – każdy może wygrać z każdym!
TS: kilka ciekawych statystyk
Niedzielny, wygrany mecz Ravens, był dla Lamara setnym startem w jego karierze. I trzeba przyznać, że nastukał ładne cyferki podczas tych stu wyjść na boisko.
– 73 wygrane spotkania (plasuje się dzięki temu na 4. miejscu wśród rozgrywających: Mahomes wygrał 78 z 100 pierwszych spotkań, a Brady i Staubach po 76).
– 180 przyłożeń po podaniach (szóste miejsce w historii NFL, na podstawie 100 pierwszych meczów)
– 50 przechwyt (najmniej w historii NFL)
– 2883 zdobytych punktów przez drużynę pod jego wodzą (najwięcej w NFL)
Żaden inny rozgrywający nie miał wyżej punktującej ofensywy podczas swoich pierwszych stu meczów (Rodgers 2877 pkt., Mahomes 2871 pkt.)
W ostatniej serii sześciu meczów Matthew Stafford zdobył 20 przyłożeń po podaniach i nie zaliczył w tym czasie ani jednego przechwytu. W historii NFL nie ma innego zawodnika, który miałby takie statystyki na swoim koncie.
Special team w New York Jets dał niezły popis w meczu z Cleveland Browns. Najpierw Kene Nwangwu zaliczył zakończony przyłożeniem 99-jardowy powrót po kickoffie,. A po 36 sekundach Isaiah Williams wykonał 74 jardowy bieg po puncie, który również zakończył się przyłożeniem na konto Jets. Pierwszy raz w historii drużyny miała miejsce sytuacja, żeby special team zdobył dwa tego rodzaju przyłożenia w jednym meczu.
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories