Skip to content

TOP 3 – week 17

Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe redakcyjne zestawienie TOP3!

Wyróżnienie tygodnia: 

Maciej Zając: Aaron Rodgers

Wyróżnienie trafia do przyszłego (mam nadzieję) MVP. Aaron zagrał niemal idealny mecz przeciw Bears. Zanotował co prawda niecałe 250 jardów, jednak 4 przyłożenia (w tym ponad 70 jardowe do MVS) zrobiły robotę i trafił na moją jedynkę tego tygodnia. Nie mogę doczekać się ekipy Packers w playoffach.

Dariusz Grzybowski: Cleveland Browns

Muszę przyznać, że było mi ciężko wybrać kogoś do wyróżnienia w tym tygodniu, ale stawiam na Browns. Nie tylko pokonali Steelers, ale wracają do Playoffs! Ciekawe, czy będzie to 1 and done, czy uda im się pokonać… Steelers drugi raz z rzędu? Będzie się działo!

Honorowe wyróżnienia: WFC za wygraną i wejście do fazy posezonowej, Jonathan Taylor za wspaniały występ na koniec sezonu regularnego (253 jardy, czyli rekord Colts w ilości jardów biegowych w meczu i 2TD), Justin Herbert za pobicie rekordu podań na przyłożenie zawodnika pierwszorocznego

Jakub Ciurkot: Derrick Henry

Derick King Henry. Gość jest niemożliwy, jako ósmy zawodnik w historii zdobył 2000 jardów biegowych w sezonie. Jego 2027 jardów to piąty najlepszy wynik w historii. Zobaczymy, czy swoją wielkość pokaże też w PO, o czym za chwilę się przekonamy.

Adrian Glejzer: Drużyny, które dzięki wygranej awansowały do playoffs

Przed ostatnią kolejką spotkań tylko 7 drużyn było pewnych swojego udziału w rozgrywkach posezonowych, a pozostałe 7 miejsc czekało na obsadzenie. Gratulacje i wyróżnienie należą się Tennessee Titans, Indianapolis Colts, Baltimore Ravens, Cleveland Browns, Los Angeles Rams i Washington Football Team – te zespoły przystępowały do swoich spotkań wiedząc, że zwycięstwo daje im grę w playoffs, i stanęły na wysokości zadania. Jednym przyszło to łatwiej, innym ciężej, ale koniec końców wszystkie te drużyny zrealizowały swój cel, i będą rywalizować w najbliższy weekend.

Piotr Zach: Green Bay Packers

Packers nie zasiali żadnych wątpliwości – na ten moment, powiedzmy sobie szczerze, idą po Super Bowl. Aaron Rodgers znalazł eliksir młodości, cała linia ofensywna gra perfekcyjnie, a przypieczętowanie bye weeku odbyło się w najlepszym możliwym stylu. GB skończyli sezon regularny z 48 TD i jedynie 46 puntami, a więc ich skuteczność jest obecnie zabójcza. Jeśli w fazie posezonowej nie nastąpi nagły kryzys, ciężko będzie ich zatrzymać.

***

Rozczarowanie tygodnia:

MZ: Arizona Cardinals.

Cardinals walczyli o miejsce w playoffach i – choć grali większość meczu bez Kylera Murraya – wymagałoby się od nich nieco więcej niż 7 punktów przeciwko Rams. Drużyna z Arizony przed sezonem typowana była na jednego z czarnych koni wyścigu o playoffy, może więc za rok zobaczymy tam Kliffa i Kylera?

Dodatkowo 'wyróżnić' trzeba Eagles, którzy do końca dbali o to by Giants nie znaleźli się w playoffach.

DG: Miami Dolphins

Z bólem serca wybieram swoją ulubioną drużynę. Wiedziałem, że z Bills nie będzie łatwo, ale 56:26? Absolutnie dramatyczny występ i rozczarowujące zakończenie sezonu.

(Nie)honorowe wyróżnienia: Dallas Cowboys za porażkę z Giants, Chiefs za przegraną z Chargers

JC: Miami Dolphins

Miami Dolphins pomimo bilansu 10-6 nie weszli do PO. Z jednej strony szkoda mi Delfinów, ponieważ przed startem kolejki mieli około 80% szans na postseason. Niestety dla nich, trzy ekipy wygrały swoje starcia, a Dolphins swój przegrali. Szkoda, aczkolwiek Dolphins czeka świetlana przyszłość.

AG: Miami Dolphins

Fani Miami przeżyli prawdziwy rollercoaster w ostatnich dwóch sezonach. Na początku sezonu 2019 zrobili wyprzedaż garażową i wymienili wielu ważnych zawodników za picki w drafcie. Następnie zaczęli od bilansu 0-7 i wyglądali na realnego kandydata na zakończenie sezonu z bilansem 0-16. Pozostali w drużynie zawodnicy znaleźli jednak formę, w wielu przypadkach życiową, i Dolphins skończyli sezon z bilansem 5-11. Drużyna została wzmocniona poprzez draft i wolną agenturę, i w tym sezonie wygrała 10 spotkań.

I w tym momencie dochodzimy do wielkiego rozczarowania. Oczywiście, nikt nie oczekiwał po przebudowującym się Miami playoffs już w tym roku, a przeciwnikiem w ostatniej kolejce była jedna z najlepszych ekip 2020 roku, Buffalo Bills. Jednak styl, w jakim Dolphins pożegnali się z sezonem był zatrważający. 56 straconych punktów w najważniejszym meczu sezonu, przeciwko będącym już myślami w playoffs Buffalo, nie powinno się przytrafić. Pozostaje wierzyć, że Miami wzmocnione pickami w drafcie i doświadczeniem meczu z Bills powrócą silniejsi w następnym sezonie.

PZ: Arizona Cardinals      

Nade mną piękna wyliczanka Miami Dolphins, dla odmiany wskażę tutaj inną drużynę minionej kolejki. Ale jak już tu jesteśmy: Delfiny zostały zatopione przez presję – duże oczekiwania związane z Tuą, zespół w przebudowie, piękna historia sezonu regularnego, wielkie zwycięstwa, nagły brak dostępności Fitzpatricka, który w poprzedniej kolejce akurat uratował Miami cały mecz, rewelacja sezonu naprzeciwko. Czynników „do pęknięcia” było aż nadto no i stało się. Zapominamy i czekamy, co przyniesie nowy sezon.

Natomiast przechodząc do mojego meritum: pojedynek QB – Jared Goff i Kyler Murray – gwarantował ofensywne emocje w meczu Rams – Cardinals. I może faktycznie by tak było, gdyby obaj chociaż zagrali. Goffa kontuzja wykluczyła jednak już przed meczem, a Murraya w pierwszych posiadaniach. Zamiast tego mieliśmy pojedynek na ciekawostki: Chris Streveler i John Wolford robili co mogli, ale różnicę klas względem podstawowych rozgrywających widać w ostatecznym wyniku. Cardinals, jak przystało na dobrą drużynę, zagrali wspólnie katastrofalnie na każdej płaszczyźnie i „mecz o życie” zakończyli 8 punktami, w desperacji sięgając nawet ponownie po pokiereszowanego Murraya. Sezon zakończony wstydem, ale z dobrymi widokami na przyszłość: wszystko w ich rękach. Nie można również odmówić pewnych analogii sytuacyjnych względem Dolphins; jedno jest pewne –  to dwie mega ciekawe drużyny, które będę z przyjemnością oglądał.

***

Zdarzenie tygodnia:

MZ: zwolnienia w NFL

Duże zwolnienia, i pierwsze duże zatrudnienia! Z pracą na stanowisku trenerów pożegnali się Doug Marrone (wcześniej Jaguars), Anthony Lynn (Chargers) oraz Adam Gase (Jets) 0 nie znamy jeszcze ich zmienników, jednak plotki i ploteczki dotyczące nowych trenerów nabierają mocy! Z pewnością natomiast znamy już nowego GM Texans – będzie to Nick Caserio, który wcześniej zajmował pozycję GMa Patriots.

DG: Sześć kobiet zapisze się na kartach historii 

Znamy już pary playoffs, więc wiemy też że będą one historyczne za sprawą sześciu kobiet, które staną przy liniach bocznych (wszystkich kobiet w sztabach ekip NFL było osiem). Jest to rekordowa liczba trenerek w fazie posezonowej.

JC: przerwana susza Cleveland Browns

Cleveland Browns po raz pierwszy do 2002 roku zameldowali się w fazie playoffs.  Browns po zaciętym spotkaniu pokonali rezerwy Pittsburgh Steelers. 18 lat wyczekiwania to szmat czasu, więc wielkie brawa dla drużyny i fanów z Cleveland.

AG: Derrick Henry w klubie 2000

Grupa zawodników, którzy zdobyli w jednym sezonie 2000 jardów dołem to bardzo elitarne grono. Eric Dickerson, Adrian Peterson, Jamal Lewis, Barry Sanders, Terrell Davis, CHris Johnson i OJ Simpson to siedmiu zawodników, którym ta sztuka udała się w przeszłości. W niedzielę do tego grona dołączył Derrick Henry. Potrzebował aż 223 jardów przeciwko Houston, by osiągnąć magiczną granicę, i na 8 minut przed końcem meczu ją przekroczył. W przyszłym sezonie będzie miał szansę powtórzyć to osiągnięcie jako pierwszy zawodnik w historii.

PZ: Tom Brady for the cash

Fajnie mieć za kumpla Toma Brady’ego – i pogracie wspólnie, i zarobisz 250k. Antonio Brown w kontrakcie miał zapis na dodatkowe 250 tys. $, gdy odbierze 45 podań. Do meczu z Falcons przystępował z 34. Gdy zegar odliczał 2:14 do końca meczu, wciąż brakowało mu 3 odbiorów. Brady zamiast postawić na sprawdzone „kolanko”, zabawił się z biurokracją i jak można się już domyśleć, wykonał 3 dodatkowe podania do AB. Panowie ewidentnie się lubią, a cała sytuacja pokazuje, o jak wielu rzeczach potrafi pomyśleć Brady podczas trwania meczu.

Tylko sobie wyobraźcie management Buccaneers w końcówce spotkania 😉

Źródło zdjęcia: instagram @ ab

Leave a Reply

%d bloggers like this: