Skip to content

NFL Wild Card Weekend: zapowiedź Bills vs Colts

Nadszedł moment na który czekali wszyscy fani NFL! Sezon wielkimi krokami wbił się w decydującą fazę i już jutro będziemy świadkami pierwszych playoffowych rozstrzygnięć. Zaczynamy Wild Card Weekend, a w nim starcia o być albo nie być w sezonie! Zapowiedź spotkania Buffalo Bills – Indianapolis Colts przygotował duet Maciej Zając & Jakub Ciurkot!

Buffalo Bills vs Indianapolis Colts – godz.19:05

W pierwszym spotkaniu NFL Wild Card 2021 Bills podejmą Colts. Dla zespołu z mroźnego Buffalo to 3 PO w przeciągu 4 ostatnich lat. Na stadionie po raz pierwszy w sezonie zobaczymy jednych z najzagorzalszych fanów NFL, czyli słynną, łamiącą setki stołów i wypijającą hektolitry piwa Bills Mafię. Fani z Buffalo otrzymali 6700 biletów, z pewnością wykorzystają pełną pulę. Ponadto cała rzesza sympatyków zgromadzi się pod stadionem, aby świętować wspólnie dzień meczowy. Za to Indianapolis Colts powracają do PO po roku przerwy. W sezonie 2018/19 w postseason odpadli w półfinale konferencji, przegrywając 13:31 z Kansas City Chiefs.

Ekipa z Buffalo idzie jak burza. Ma za sobą fantastyczny sezon regularny, zakończony bilansem 13-3 (najlepszy od 1991 roku). W końcówce jeszcze nabrała tempa pokonując bardzo wysoko Denver Broncos, New England Patriots oraz Miami Dolphins. Za to Colts PO zapewnili sobie rzutem na taśmę, w ostatniej serii gier. Sezon zasadniczy zakończyli z bilansem 11-5.

Ważnym aspektem pierwszego spotkania może okazać się pogoda, która prawdopodobnie pomoże Bills. Eksperci przewidują, że ma być bardzo zimno, wręcz mroźnie. Bills raczej do takich warunków są przyzwyczajeni, natomiast Colts swoje mecze domowe grają pod zasłoniętym dachem. To może być, na przestrzeni całego meczu, znaczące.

Patrząc na aspekt czysto sportowy, zespół z Buffalo jest drużyną o wiele lepszą i trudno obstawiać inny scenariusz niż zwycięstwo Bills. Duet Steffon Diggs i Josh Allen jest w wyśmienitej formie, czyt. kandydat do MVP oraz jeden z najlepszych WR ligi. Zresztą trzeba dodatkowo podkreślić jeden fakt, Allen ma za sobą bezapelacyjnie najlepszy sezon w swojej dotychczasowej karierze – 37 przyłożeń przy jedynie 10 przechwytach to znakomity wynik, zawłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę jakie wyniki osiągał w poprzednich latach. Ten sezon dla niego to prawdziwy skok z parteru na sam szczyt ligi, a ogromna w tym zasługa sztabu trenerskiego i ofensywnego koordynatora Briana Dabolla (którym bardzo zainteresowały się drużyny poszukujące nowego trenera i który ma za sobą kilka rozmów).

Jeśli chodzi o Diggsa, ten (podobnie jak Allen) ma za sobą zdecydowanie najlepszy sezon w karierze – ponad 1500 jardów i pierwsze miejsce na liście zawodników z największą ilością jardów zdobytych górą. Imponujące! A przecież to nie jedyny WR jaki może być groźny dla Colts, bardzo dobry sezon ma za sobą Cole Beasley, a John Brown wracający do gry w Week 17 pokazał na co go stać zamieniając 4 podania w 72 zdobyte jardy i 1 przyłożenie. I to właśnie gry górą najbardziej obawiać się musi drużyna Franka Reicha. Jednak zapominać nie możemy o bardzo niebezpiecznej grze dołem gdzie czekają kolejne zagrożenia: Devin Singletary, Zack Moss i Allen wybiegali w sumie ponad 1500 jardów i zdobyli 14 przyłożeń biegowych. Nie można więc odpuścić tego elementu gry.  Do tego linia defensywna i zespoły specjalne na wysokim poziomie. Na papierze jest wszystko, aby wygrać coś więcej niż tylko pierwszą rundę PO.

Ale jak dobrze każdy z nas wie, PO rządzą się swoimi prawami. Szczególnie, że Colts też mają czym odpowiedzieć. Ciekawe liczby wykręca RB Jonathan Taylor. W ostatnim spotkaniu sezonu zasadniczego wybiegał 253 jardy, natomiast w całym sezonie zapisał na swoim koncie 1169 jardów. Do tego prawie 40-letni Phillip Rivers na rozegraniu i jedna z najlepszych linii ofensywnych w całym NFL, to również powód o tego, by fani Colts mieli szansę na to by mieć swój wieczór chwały! Gra dołem będzie też szczególnie istotna, bo wydaje się… mniej niebezpieczna. Tre’Davious White (Bills) i spółka dobrze sobie radzą w kryciu odbierających, nawet najlepsi receiverzy ligi mają z nimi wiele problemów.

Za to jeśli chodzi o defensywę Colts, tu jest… bardzo różnie. Team z Indianapolis nie imponował w tym sezonie tak bardzo jak się spodziewano. Sprowadzony przed sezonem DeForest Buckner ma niezły rok, choć 5 z jego 9.5 sacka to starcia przeciwko Texans. Obrona podań nie jest najmocniejszą stroną Colts, w większości statystyk mieszczą się oni w 2 i 3 dziesiątce – 12 miejsce straconych przyłożeń ‘górą’, 21 w YPA, 20 w YPG, i 23. w dozwolonych podaniach na ponad 20 jardów – to ostatnie może być o tyle bolesne dla Colts, że Bills zanotowali 66 takich podań co plasuje ich na 4 miejscu w lidze. Co jednak stoi po stronie ekipy z Indianapolis? 7 miejsce w lidze w udanych interception (treningi z Riversem robią swoje  😉 ).

Już jutro o godz.19:05 siadamy wygodnie w fotelach, zapinamy pasy i zaczynamy przednią zabawę o nazwie NFL PlayOffs 2021! A teraz zapraszamy jeszcze do głosowania w ankiecie!

Kto wygra mecz?

View Results

Loading ... Loading ...

Nasz typ: Buffalo Bills – Indianapolis Colts 38:16

Autor: Maciej Zając&Jakub Ciurkot

Korekta: Karol Potaś

Źródło grafiki: instagram @ nfl

Leave a Reply

%d bloggers like this: