Skip to content

TOP 3 – week 5

Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe redakcyjne zestawienie TOP3! Dzisiaj swoimi opiniami podzielił się skład: Adrian Glejzer, Roxana Waszak, Teresa Stróżyńska i Karol Potaś.

***

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Wyróżnienie tygodnia:

Adrian Glejzer: 49ers @ Cowboys

Na początku sezonu zapowiadało się na najciekawsze starcie sezonu regularnego. Oba zespoły były w świetnej formie, i rozgrywany w niedzielny wieczór (czasu amerykańskiego) pojedynek miał stać na najwyższym poziomie. Boisko potwierdziło możliwości drużyny z San Francisco, i zweryfikowało zapędy Dallas w tym sezonie. 49ers imponują ofensywą, która ma czołowych zawodników na niemal każdej pozycji, oraz defensywą, która jest nieustępliwa i gra dużo intensywniej niż inne formacje w lidze. 49ers są 5-0, i nic nie zapowiada, by mieli wyhamować. W tym momencie są faworytami do wygrania Super Bowl.

Roxana Waszak: A.J. Epenesa

W drugiej połowie meczu w Londynie przeciwko Jaguars, obrona Buffalo Bills zaczęła słabnąć. Ze względu na kontuzje, brakowało głębi. Bills nie mieli w składzie jednego z dwóch najlepszych cornerbacków na boisku, ponadto zabrakło dwóch graczy z pozycji „edge rusher”. Stracili także All-Pro linebackera Matta Milano i obrońcę DaQuana Jonesa w pierwszej kwarcie. A A.J. Epenesa, mimo tych okoliczności, zagrał najlepszy mecz w swojej karierze zawodowej i stworzył znakomitą serię akcji pod koniec drugiej kwarty oraz na początku trzeciej, dając obronie nadzieję na przetrwanie licznych kontuzji w nadchodzących miesiącach. Epenesa, będąc dopiero w swoim czwartym starcie w NFL, zanotował rekordową liczbę dwóch sacków i trzech zatrzymanych podań, ale to nie wszystko. Jacksonville byli w red zone tuż przed końcem drugiej kwarty, gdy Epenesa zdobył piłkę od Trevora Lawrencea, a następnie ją odzyskał. Epenesa ominął zmiennego lewego tackla, Cama Robinsona, wybił piłkę z rąk Lawrence’a, uniemożliwiając zdobycie pewnych punktów Jags. Buffalo Bills pozostali w zasięgu czterech punktów przed przerwą. Walczyli, ale finalnie musieli uznać wyższość Jaguars, którzy pokonali Bills 25-20.

Teresa Stróżyńska: TOP NFC czyli Philadelphia Eagles i San Francisco 49rs

Zdecydowanie za wcześnie jest by mówić, że obie drużyny wyjdą bez żadnej porażki w tym sezonie, jednak można śmiało stwierdzić, że gra jaką reprezentują te dwa zespoły jest na najwyższym poziomie. 

49rs wygrali swój 15 mecz z rzędu, jeśli chodzi o sezon zasadniczy.
W niedzielę zdobyli aż 6 przyłożeń (z czego 3 złapał George Kittle), 4 razy sackowali Daka Prescotta. Zdobyli 421 jardów ogółem, a dla porównania Cowboys zdobyli ich 197. Zdominowali Cowboys całkowicie, pozwalając im na zdobycie zaledwie 3 punktów w drugiej połowie.
Purdy trafił 17 z 24 podań (4 zakończone przyłożeniem), był tylko raz powalony i nie stracił piłki (aż do połowy czwartej kwarty, gdzie zastąpił go Sam Darnold). Purdy stał się pierwszym QB, który rozpoczął karierę 10-0 w fazie zasadniczej, od czasu Bena Roethlisbergera (2004-05) i jednym z czterech QB, którzy zrobili to od 1950 roku (pierwszy rok od kiedy śledzono starty QB). Po 5 tygodniu Purdy zajmuje pierwsze miejsce pod względem liczby podań (123,1), drugie pod względem liczby jardów na próbę (9,3), drugie pod względem procentu skuteczności podań (72,1), siódme pod względem podań na przyłożenie (9) i ósme pod względem jardów (1271). 

Jeśli chodzi o Eagles, ich sternik ataku Jelen Hurts prezentuje świetną formę, zgromadził blisko 400 jardów w ofensywie i ustanowił rekord sezonu w jardach biegowych. Jest 4 graczem w historii NFL, który w pierwszych 50 meczach zdobył 50 przyłożeń w podaniach i 25 w biegach dołączając do Daunte Culpeppera, Cama Newtona i Josha Allena. W swoim ostatnim meczu zdobył łącznie 375 jardów (303 w podaniach, 72 w biegu). Obrona również zrobiła kawał świetnej roboty, nie pozwalając Rams na zdobycie punktów w drugiej połowie i 4-krotnie powalając Matthew Staforda. Hurts czuje się na tyle pewnie jako QB, że bez większych problemów, posiadając piłkę na 32s przed końcem połowy, doprowadza do sytuacji, w której Eagles czują się świetnie, czyli “Brotherly Shove” i zyskując kolejne przyłożenie. Bez wątpienia można powiedzieć, że Eagles nie zaliczyli Super Bowl hangover i zdecydowanie chcą pokazać, że czują niedosyt po poprzednim sezonie.

Obecnie obie drużyny pozostają bez porażek, jak na ironię to Eagles pokonali 49rs podczas mecz o tytuł konferencji  NFC. Rewanż w tym roku? Bardzo możliwe, chociaż też – fakt w fazie zasadniczej – zobaczymy stracie tych dwóch zespołów w 13 tygodniu. 

Karol Potaś: imponująca forma San Francisco 49rs

To w jaki sposób grają 49ers w tym sezonie, jest czymś niepojętym. Drużyna bez słabych punktów, ze znakomicie obudowaną głębią, no i sam Brock Purdy, który pewnie w takiej formie, w jakiej go widzimy, jest kandydatem do MVP sezonu.

***

Rozczarowanie tygodnia:

AG: New England Patriots

Przez dwie dekady Patriots byli czołową drużyną ligi. Po odejściu Toma Brady’ego osunęli się w przeciętność, i trwali w niej do poprzedniego sezonu. Teraz są na dnie ligi, nie da się inaczej tego określić. Porażki 3-38 z Cowboys i 0-34 z Saints to dwa najgorsze spotkania w karierze Billa Belichicka. I miały miejsce w odstępie tygodnia czasu. Brak elitarnych zawodników to jedno, ale za tak brutalne porażki odpowiada też ten niezwykle utytułowany trener. Belichick musi znaleźć sposób na tchnięcie nowego ducha w Patriots, bo jeśli takie wyniki będą kontynuowane – może pojawić się nawet ryzyko jego zwolnienia. Byłoby to bardzo smutne pożegnanie legendy NFL z ligą.

RW: Buffalo Bills

Obrona Buffalo zawiodła. Osłabiona kontuzjami zarówno przed, jak i po rozpoczęciu gry, jedna z najciekawszych defensyw w NFL pozwoliła na 474 jardy (czwarty najgorszy wynik w erze McDermotta) i 55,6 procent konwersji na trzecich próbach (siódmy najgorszy wynik). Co gorsza, Buffalo popełnili 14 przewinień, za 109 jardów (czwarty najgorszy wynik). Ostatnim razem, kiedy Bills oddali przeciwnikowi aż 400 jardów ataku i 80 jardów kar w grze, było to w Wigilię 2017 roku, w pierwszym sezonie McDermotta, w przegranym 16-37 meczu wyjazdowym przeciwko New England Patriots.

TS: dziurawe skrzydła Baltimore Ravens & porażka New England Patriots

Oba te zespoły nie popisały się w 5. kolejce. Gdyby Ravens wygrali niedzielny mecz, po raz trzeci w historii zwyciężyliby we wszystkich trzech meczach wyjazdowych AFC North. Gdyby tylko Lamar nie rzucał przechwytu w polu punktowym (które swoją drogą jest 4 w jego karierze), nie zaliczył 7 fumbla w sezonie (9 Ravens ogółem) jego skrzydłowi nie wypuścili z rąk 5 podań (z czego przynajmniej 2 w polu punktowym, co dałoby im 12 dodatkowych punktów). Po przerwie ofensywa Ravens się rozpadła. Oni po prostu dali Steelers wygrać. Teraz Ravens udają się do Londynu, miejsca największej porażki pod wodzą trenera Johna Harbaugha.

 Przegrana Patriots była największą stratą na własnym terenie jaką Belichick widział jako ich główny trener i drugą pod kątem różnicy punktów w swojej karierze. Pierwszą była przegrana tydzień wcześniej z Dallas Cowboys (38-3). Sam head coach wypowiadał się, że pora na “nowy start”. Prawie ⅓ sezonu to kiepski moment na przebudowę strategii i zespołu, ale jak sam Bill mówi “robił to już wcześniej”. QB zaliczył celnych 12 z 22 podań, do tego 3 straty, 2 z podania i 1 fumble. Ale sam Jones nie może być postrzegany jako wyłączny winowajca porażki. Patriots uzyskali zaledwie 156 jardów (111 górą i 45 wybiegane), ani razu nie udało im się dotrzeć do red zone, ale też O- line ledwo chronił Jones’a, co skutkowało fumblem i pick six. Patriots nie zdobyli żadnego przyłożenia od drugiej kwarty weeku 3. Defensywa, bez kluczowych starterów, również nie prezentowała się za dobrze. Tak samo zresztą jak special teamy, które np. nie trafiły field goala, kreowały kiepskie punty czy biedne powroty z piłką. 

KP: Kolejna porażka Denver Broncos

Zespół, który miał walczyć o fazę play-off, obecnie przegrywa z New York Jets, bez Aarona Rodgersa. I o ile jeszcze niedawno, w sezonie 2022, można było wiele zrzucić na postawę Russela Wilsona, tak tym razem on prezentuje się nieźle, za to zespół nie funkcjonuje jako drużyna.

Porażka z Jets ma też swoje kolejne konsekwencje wewnętrzne, bo Broncos zaczęli pozbywać się zawodników. Już na wydaniu jest DE Frank Clark. Kilka dni temu zespół rozstał się również z OLB Randym Gregorym. Teraz, nieoficjalnie mówi się, że ekipa z Denver odbiera telefony za Jerry’ego Jeudy’ego. Jeden, wielki, chaos. A za chwilę czeka ich mecz z Kansas City Chiefs, więc w perspektywie niedługiej jest już widoczna kolejna porażka i bilans 1:5.

***

Zdarzenie tygodnia:

AG: Fields i Moore niszczący defensywę Commanders

Chicago przystępowało do czwartkowego spotkania jego najgorsza drużyna ligi, tymczasem na boisku Justin Fields i D.J. Moore wyglądali na czołowy duet rozgrywający-skrzydłowy w NFL. Pierwszy zdobył cztery przyłożenia i nie popełnił żadnej straty (pierwszy taki występ w karierze), drugi zdobył 230 jardów i trzy przyłożenia z zaledwie ośmiu złapanych podań. Sprowadzenie Moore’a zaczyna wyglądać na tak zbawienne dla Fieldsa, jak kilka lat temu dołączenie Stefona Diggsa do Buffalo Bills i Josha Allena.

RW: Rodzina Alexa Anzalone

Rodzice Alexa Anzalone, zawodnika drużyny Lions, są częścią grupy 53 osób uwięzionych w Izraelu w związku z konfliktem zbrojnym, co ogłosił Anzalone na Twitterze w niedzielny wieczór. Rodzice Anzalone odwiedzali Izrael z kościołem First Naples Baptist, kiedy doszło do ataków ze strony palestyńskiej grupy zbrojnej Hamas, co doprowadziło do ogłoszenia wojny przez Izrael. Grupa jest obecnie w bezpiecznym miejscu, zgodnie z aktualizacją od jednego z pastorów kościoła, Alana Brumbacka, i pracuje nad znalezieniem bezpiecznego sposobu powrotu do Naples na Florydzie. Anzalone, mimo to, zagrał w niedzielnym meczu przeciwko Panthers, zaliczył 11 tackli i przyczynił się do wygranej Lions.

TS: kilka ciekawych statystyk  po week 5
Patriots ponieśli 30-punktowe straty punktów, po raz pierwszy od 1970 roku, kiedy grali swój pierwszy sezon jako franczyza NFL. 

To był kolejny tydzień Pittsburgh Steelers bez wybieganego przyłożenia, a sami Steelers nie mieli jeszcze tak słabego startu sezonu pod tym kątem od 1933 roku. Ostatnią drużyną, która miała taki wynik, była Minnesota Vikings w 2018 r. która dopiero w szóstym spotkaniu  dobiegła z piłką do  pola punktowego. 

Dolphins pobili rekord NFL w zakresie jardów ofensywnych w 5 meczach (poprzedni  należał  do Rams z 2000 r.) Miami ma łącznie 2568 jardów w ataku, o ponad 500 więcej niż drugi w tabeli zespół Eagles (2022).

Tagovailoa jest pierwszym zawodnikiem w historii Dolphins, który w pierwszych 5 meczach sezonu zdobył co najmniej 1600 jardów, pobijając rekord Dana Marino z 1994 roku, który wynosił 1574.

De’Von Achane jest drugim zawodnikiem w historii NFL i jedynym zawodnikiem w erze Super Bowl (od 1966), który zdobył co najmniej siedem przyłożeń w pierwszych czterech meczach w karierze. Drugim, który to zrobił, był fullback Giants Bill Paschal, który miał osiem przyłożeń w pierwszych czterech meczach sezonu 1943.

Pomimo, że Christian McCaffrey statystycznie rozegrał swój najgorszy mecz (stracił piłkę pierwszy raz od 2018 r. co również miało miejsce w meczu z Cowboys) był to czternasty mecz McCaffreya z rzędu z przyłożeniem i wraz z Emmittem Smithem stanowi czwartą najdłuższą passę w historii NFL.

Był to drugi mecz w karierze Ja’Marra Chase’a, w którym zanotował co najmniej 10 złapanych piłek, 150 jardów i trzy przyłożenia (podobny wynik jak w tygodniu  17 2021 roku przeciwko Chiefs). Tylko jeden zawodnik od 1950 roku zanotował w swojej karierze więcej meczów spełniających kryteria 10-150-3: G.O.A.T. Jerry Rice, który w swojej 20-letniej karierze rozegrał trzy takie spotkania.

KP: znakomite wyniki finansowe organizacji w NFL

Pojawiły się w sieci zestawienia od sportico, które porównują m.in. zyski w 2022 roku organizacji NFL i ligi angielskiej w piłce nożnej. Okazuje się z nich m.in. że każda z drużyn NFL, niezależnie od formy sportowej, ma lepsze ekonomicznie wyniki od największych w Premier League.

Do „formy sportowej” nawiązałem nieprzypadkowo, bo zestawienie pokazuje, że z biznesem wcale nie musi iść ona w parze.

***

Zachęcamy też do naszego podcastu, z podsumowaniem week 5 i zapowiedzią week 6.

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej