Skip to content

Zapowiedź TNF – Denver Broncos @ Kansas City Chiefs

Dzisiejsze spotkanie to starcie dwóch odwiecznych rywali z AFC West. Walczący o obronę tytułu Kansas City Chiefs (4-1) podejmą będących na dnie dywizji Denver Broncos (1-4). Kto zwycięsko wyjdzie z tego pojedynku? Zapraszamy na zapowiedź.

***

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Kansas znajduje się na szczycie konferencji, chociaż droga do tego miejsca nie była szczególnie wyboista ani efektowna. Po otwierającej sezon porażce z Lions, przyszła seria zwycięstw z Jaguars, Bears, Jets i Vikings. Żadna z tych drużyn nie była w formie w momencie starć z Chiefs, mimo to niektóre zwycięstwa przyszły po zaciętych końcówkach, na które czasami padał też cień korzystnych dla Kansas decyzji sędziowskich. Kolejne trzy tygodnie to dwa starcia z Broncos i jedno z Chargers, dopiero po nich nastąpi prawdziwy test możliwości Chiefs – pojedynek z Dolphins na stadionie we Frankfurcie. Kansas ma więc czas, by poszukać formy, bo ich aktualny bilans jest lepszy niż gra, którą prezentują.

Ofensywa Kansas została po odejściu w 2022 roku Tyreeka Hilla przebudowana, i opiera się na krótszych podaniach, a nie na daleko posyłanych piłkach. Głównym odbiorcą podań jest naturalnie TE Travis Kelce, a oprócz niego spore grono skrzydłowych i biegaczy jest rotowane przez całe spotkanie, w zależności od zaplanowej akcji. W ten sposób swoje momenty chwały mieli już w tym sezonie Justin Watson, Rashee Rice, Skyy Moore, dużo piłek dostaje Kadarius Toney, a gdzieś w tle przewijają się Marquez Valdes-Scantling oraz drugi TE Noah Gray. Biegacze zespołu – przede wszystkim Isaiah Pacheco, ale także Jerick McKinnon i Clyde Edwards-Helaire – również otrzymują sporo podań. W efekcie defensywy rywali nie wiedzą, czego się spodziewać i na których zawodnikach skupić, by wybronić akcję. Z drugiej strony, zespołowi brakuje elitarnych skrzydłowych, co widać po liczbie podań upuszczonych przez zawodników Kansas w tym sezonie – było ich jedenaście, w czym przewodzą lidze.

Ofensywa gra więc solidnie, ale ma też spore pole do poprawy. Tymczasem bardzo dobrze prezentuje się defensywa. Pozwala ona rywalom średnio na 16 punktów w meczu, co jest piątym najlepszym wynikiem w tym sezonie, i w każdym dotychczasowym pojedynku udało się jej przejąć przynajmniej raz piłkę. Zespołowi w pierwszym spotkaniu brakowało Chrisa Jonesa, który podpisał nowy kontrakt dopiero przed drugim meczem. Od tego czasu Chiefs są niezwyciężeni, a Jones zanotował sack w każdym spotkaniu. Ta formacja może grać jeszcze lepiej, bo od kilku spotkań poza grą znajduje się Nick Bolton.

W Denver nastroje są dużo gorsze. Broncos przeznaczyli potężny kapitał draftowy (ogółem sześć wyborów w dwóch pierwszych rundach draftów) na sprowadzenie najpierw rozgrywającego Russella Wilsona, a potem trenera Seana Paytona. W tym momencie chyba woleliby cofnąć czas i ich nie sprowadzić. Ofensywa gra przeciętnie, pomimo sporej ilości talentu wśród jej zawodników. Tercet Courtland Sutton – Jerry Jeudy – Marvin Mims powinien siać postrach w lidze, szczególnie będąc dowodzonym przez Wilsona. Przyjście Seana Paytona miało odmienić ten utalentowany zespół, spodziewano się ofensywy w stylu Saints za czasów Drew Breesa. Nic takiego nie ma póki co miejsca.

Prawdziwym problemem Broncos jest defensywa. Formacja, która była jedynym pozytywem poprzedniego sezonu, teraz jest najgorsza w lidze. Pozwoliła nie tylko na zdobycie 70 punktów Miami Dolphins, co samo w sobie jest koszmarnym wynikiem, ale także na 35 zdobytych punktów Commanders Sama Howella, oraz na 31 – Jets Zacha Wilsona. Skład nie zmienił się od poprzedniego sezonu, winę ponosi więc najpewniej przybyły z Paytonem nowy defensywny koordynator Vance Joseph. Średnia 36 punktów na mecz nie utrzyma się przez cały sezon, ale spotkania z takimi rywalami jak Kansas niespecjalnie ją obniżą.

Defensywa Denver nie tylko gra słabo, ale będzie w niej także brakować dzisiaj kilku zawodników. DE Frank Clark porozumiał się z zespołem co do zostania wymienionym lub zwolnionym, i nie zobaczymy go w meczu przeciwko byłemu zespołowi. DT D.J. Jones oraz LB Baron Browning również nie zagrają, ale z powodu kontuzji kolan. Szansę na występ ma za to leczący kontuzję ścięgna udowego TE Greg Dulcich. Do gry w barwach Chiefs powróci LB Nick Bolton, który ostatnie trzy spotkania opuścił z powodu kontuzji kostki. TE Travis Kelce (kostka), DE George Karlaftis (ścięgno udowe) i P Tommy Townsend (kolano) walczą z kontuzjami, ale powinni pojawić się na boisku.

Faworyt może być tylko jeden. W dotychczasowych spotkaniach defensywa Broncos nie pokazała niczego, co mogłoby sugerować, że stać ją na zatrzymanie ofensywy Chiefs. Gospodarze powinni odnieść pewne zwycięstwo, i umocnić się na szczycie konferencji AFC.

Autor: Adrian Glejzer

*

Zachęcamy też do naszego podcastu, z podsumowaniem week 5 i zapowiedzią week 6.

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej