Skip to content

TOP3 – Conference Championship

Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe, redakcyjne zestawienie TOP3!

Na wstępie przypominamy o naszym podcascie NFLplRadio, z podsumowaniem ostatnich dni w NFL, w składzie: Maciej Zając, Karol Potaś, Hubert Gawroński i Kuba Kazula.

A teraz przechodzimy do części właściwej…

***

Wyróżnienie tygodnia:

Darek Grzybowski: Patrick Mahomes

To co robi na boisku ten zawodnik, przechodzi ludzkie pojęcie. Lider Chiefs nadal odczuwa uraz kostki, ale praktycznie na jednej nodze wciąż jest niemal perfekcyjnym zawodnikiem. Nie mam wątpliwości, że pomimo zespołowego wysiłku Kansas City, to bez ich QB, nie byliby w Super Bowl.

Jakub Ciurkot: Patrick Mahomes

Ten gość nie jest normalny. Patrick Mahomes rozegrał świetne spotkanie przeciwko Cincinnati Bengals. Niczym prawdziwy dowódca poprowadził swoją drużynę do Super Bowl. Czasami zastanawiam się, czy aby na pewno Mahomes jest taki sam jak inni, ponieważ na boisku wygląda jak gracz z innej galaktyki.

Aleksander Łazor: Philadelphia Eagles

Koledzy wyróżnili już Mahomesa, więc mój zbiorowy plusik leci do Filadelfii. Powiecie pewnie, że przeciwko drużynie bez rozgrywającego gra się łatwo. Z drugiej strony to wciąż 49ers, drużyna z bardzo mocnymi podstawami. Tym bardziej uważam, że rzucenie im 31 punktów to niezły wyczyn. Najbardziej na plus wyróżniłbym autora dwóch TD, Milesa Sandersa, autora kosmicznego one-handera, DeVontę Smitha oraz dyrygenta tego całego towarzystwa, Jalena Hurtsa. Chyba pora, abym wreszcie uwierzył w Orły. Latają naprawdę wysoko, limitem jest tylko niebo. Możemy już ostrzyć sobie zęby na Super Bowl, zapowiada się naprawdę kapitalne widowisko.

Adrian Glejzer: Travis Kelce

Czy to już ten moment, by zacząć rozważać Kelce jako najlepszego Tight Enda w historii ligi? Mieliśmy genialnych zawodników na tej pozycji, przede wszystkim Tony’ego Gonzaleza, ale żaden z nich nie był stanie robić rzeczy, na które stać Travisa. W niedzielę zdobył kolejne 78 jardów, co pomogło mu w wyprzedzeniu Roba Gronkowskiego (1389 jardów) i Juliana Edelmana (1442 jardy) na liście zawodników z największą liczbą jardów w karierze playoffowej. Ma ich teraz 1467, a przed nim znajduje się tylko Jerry Rice z wynikiem 2245. Kto wie, może za kilka lat zmieni się lider w tej kategorii.

Teresa Stróżyńska: Powtórka z rozrywki? Nie tym razem – Kansas City Chiefs

Kiedy Bengals wygrali dywizyjny mecz z Bills i zameldowali się w półfinale pomyślałam, po zawodach-znowu to samo. Burrow i spółka pomachają Chiefs na do widzenia i po raz kolejny powalczą w Super Bowl. Przecież wygrali z nimi 3 ostatnie mecze… Ale nawet jednonogi Maho wiedział jak obronić Arrowhead. Spodziewałam się, że Chiefs będą bardzo gonić wynik. Może nie odjechali Bengals na spektakularne prowadzenie, ale też nie musieli odrabiać strat. Defensywa spisała się naprawdę pięknie, 5 sacków, 2 przechwycenia. 3:1 w spotkaniach Burrow-Mahomes, 1:1 w wyeliminowaniu z finału.

Dawid Pańczyszyn: Cinncinati Bengals

 Po dość powolnym starcie sezonu, który sugerował, że obie drużyny z zeszłorocznego superbowl będą miały na tyle dużego kaca, żeby ominąć playoffy. Tak jak Rams nie udało się wytrzeźwieć, tak Bengals złapali rytm i potrafili na fali wznoszącej dotrzeć aż do finału konferencji. Nie przeszkodziły w tym nawet problemy na linii ofensywnej, w której musieli zastąpić aż trzech starterów, choć w spotkaniu z Chiefs, łaty były dość mocno widoczne. W innych aspektach nie było aż tyle różnic, co spowodowało, że spotkanie zakończył dopiero field goal na zwycięstwo. Bengals maja QB na lata, jedną z najlepszych grup receiverów, a defensywa potrafi dotrzymać tempa nawet ofensywie Kansas City. Po latach cierpień, zdaje się, że fani Bengals doczekali się tłustych lat.

**

Rozczarowanie tygodnia:

DG: Brock Purdy

Nie tyle rozczarowanie samą grą tego zawodnika, a faktem, że doznał urazu, co niewątpliwe wpłynęło na przebieg meczu. Kyle Shanahan dwoił się i troił, żeby stworzyć jakąkolwiek ofensywę, grając 4 (!) QB, a potem Purdym „bez łokcia”. Szkoda, bo 49ers w Super Bowl to byłaby piękna historia.

JC: Joe Burrow

Joe Burrow miał patent na Kansas City Chiefs. No, ale właśnie miał… W ostatnim spotkaniu przeciwko Chiefs poległ na każdej linii. Jego gra wyglądała okropnie, a koledzy z drużyny nie ułatwili mu sprawy. Burrow nie stanął na wysokości zadania, w konsekwencji czego jego zespół odpadł z walki o mistrzostwo.

AŁ: Skrzydłowi Chiefs

Wiadomo, że skrzydła nie są pierwszym wyborem Mahomesa. Najgroźniejszą bronią jest zdecydowanie Travis Kelce. Jednak to, co zobaczyliśmy w spotkaniu przeciwko Bengals to już niesmaczny żart. Co prawda Chiefs stracili przed sezonem Tyreeka Hilla i Sammy’ego Watkinsa, ale pozyskany w miejsce pierwszego WR JuJu Smith-Schuster miał choć trochę zapełnić tę lukę. Skończyło się na zaledwie jednym targecie i siedmiu jardach. Więcej podań otrzymali choćby biegacze, Jerick McKinnon i Isiah Pacheco. Po Bengals jeszcze udało się prześlizgnąć, ale do sięgnięcia po Lombardi może to nie wystarczyć. 

AG: Sędziowanie w finałach konferencji

Błędy sędziowskie zdążają się w każdej dyscyplinie sportu, i trzeba je niejako wliczać jako jeden z elementów mogących zmienić rezultat spotkania. Pewne błędy nie powinny się jednak zdarzać w NFL, przy technologii jaką obecnie dysponuje liga. Niesamowite złapanie piłki przez Devontę Smitha zostało uznane, chociaż nie powinno – w powtórkach wszyscy zobaczyli, że piłka dotknęła ziemi. Sytuacja ta miała miejsce w pierwszej kwarcie i wpłynęła na przebieg całego spotkania. Może gdyby sędziowie sprawdzili powtórkę i anulowali akcję, Brock Purdy nie doznałby kontuzji i to 49ers ostatecznie zagraliby w Super Bowl? Tego już się nie dowiemy. W starciu Bengals – Chiefs też nie obyło się bez kontrowersji – można było odnieść wrażenie, że każda sporna decyzja była podejmowana na korzyść Kansas. Szczególnie otrzymanie nowej serii prób po tym, jak Chiefs dwa razy pod rząd zostali zatrzymani w trzeciej próbie. Decyzje sędziowskie z tego meczu można wybronić, ale pozostawiły spory niesmak.

TS: „Widział czy nie widział?”  – sędziowie

Sędziowanie zawsze wzbudza wiele emocji podczas meczów takiej wagi. Jedni powiedzą, że flagi były rzucane stronniczo i pomogły wygrać jednej z drużyn, ktoś inny powie, że przecież każdy ma prawo popełnić błąd i czegoś nie zauważyć. I z jednymi i z drugimi można się zgodzić lub nie. Ale wylewanie kwasu w mediach, organizowanie petycji o ponowne rozegranie meczu to chyba lekka przeginka. Rozczarowujące jest to, że wciąż musimy być świadkami takich sytuacji. 

DP: Philadephia Eagles

Eagles co prawda wygrali spotkanie z 49ers, ale trudno mówić o wyzwaniu, jeśli większość spotkania twój rywal gra bez rozgrywającego. Każde punkty zdobyte przez Philly były albo wątpliwe (catch Smitha), z krótkiego boiska (fumble Purdy, Johnson), a dopiero drive z drugiej połowy, gdzie przespacerowali całe boisko, by na końcu wbić rekordowy td na ziemi, był przypomnieniem siły jaką są w tym sezonie. Jeśli chcą oni wygrać superbowl, nie mogą sobie pozwolić na grę w aż taką kratkę, gdyż Chiefs mają nie tyle rozgrywającego, co najlepszego QB w lidze, a brak konsekwencji i poleganie na błędach przeciwnika na pewno nie wystarczą.

**

Zdarzenie tygodnia:

DG: Travis Kelce wyjaśnia burmistrza Cincinnati

Aftab Pureval pozwolił sobie na żarty z Patricka Mahomesa i Chiefs przed finałem konferencji, wyglądając na bardzo pewnego wygranej Bengals. Nie przeszło to uwadze Travisa Kelce, który kilkukrotnie odwołał się do tego w pomeczowych wypowiedziach. Oczywiście w typowy dla siebie sposób. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że Kelce grał na uniwersyteckie… Cincinnati!

JC: Eli „Cancun” Apple

Oj Eli, Eli… Karma wraca kolego zielony. Po spotkaniu Buffalo Bills z Cincinnati Bengals, gracz tych drugich dodał twetta z treścią: „Cancun on 3” i gest złączonych dłoni, tworzących serce, czyli znak, z którym utożsamia się Damar Hamlin. Znając gracza Bengals nie był to przypadek, tylko celowe zagranie. Karma wróciła i Apple też jest na „wakacjach”.

AŁ: Pogrom w 49ers

W języku japońskim istnieje piękne wyrażenie – szczęście Kokury. Oznacza ono nieświadome uniknięcie katastrofy. Dlaczego? Kokura była rezerwowym celem podczas pierwszego ataku atomowego na Japonię i celem pierwotnym podczas drugiego, bombę zrzucono na Nagasaki tylko ze względu na chmury nad Kokurą. Cóż, sytuacja w 49ers to kompletne odwrócenie tego wyrażenia. Na dodatek przyjęli od początku sezonu aż cztery strzały. Brock Purdy zdawał się być jednym z objawień sezonu, jednak i on doznał kontuzji, na dodatek w najważniejszym meczu sezonu. Josh Johnson, czyli czwarty w kolejności QB Niners również wypadł z kontuzją. Przez chwilę oglądaliśmy wildcat formation z Christianem McCaffreyem w roli rozgrywającego. Podobny pomór oglądaliśmy niedawno w Denver, tam również nie skończyło się to za dobrze. Nie muszę dodawać, że ogromnie mi żal drużyny z Kaliforni. W momencie wejścia do finałów konferencji byli w niesamowitym gazie, a ich gra pokazywała, że śmiało mogą myśleć o Super Bowl. Szkoda, że musiało się to skończyć w taki sposób.

AG: Sean Payton w Broncos

Payton po rocznej przerwie powraca do NFL. Zebrał podobno gwiazdorski sztab trenerski, ze sobą na czele. Czy wystarczy, by odbudować potencjał, jaki drzemie w Denver, a przede wszystkim – czy dzięki temu zobaczymy dawnego Russella Wilsona? Czas pokaże, póki co pewne jest tylko to, że o Broncos znowu będzie się mówiło bardzo dużo w miesiącach poprzedzających sezon 2023.

TS: „Nieszczęścia chodzą…trójkami” – kontuzje rozgrywających 49ers
To co spotkało 49ers pod kątem kontuzji rozgrywających, to naprawdę smutna historia. Mecz z Eagles miał być ciekawym widowiskiem, sprawdzianem dla Brocka i marzeniem dla całej drużyny by powalczyć o pierścień. Patrzenie jak 49ers 'męczą’ się w tym meczu, by cokolwiek z niego wycisnąć, na pewno nie było tym, na co liczyliśmy.

DP: Brock Purdy

QB 49ers doznał kontuzji już w pierwszym drive, a po meczu okazało się, że całkowicie zerwał więzadło w łokciu, co sprawia, że powrót na boisko po wstrząśnieniu mózgu Josha Johnsona, oznaczał co prawda jedynie handoffy i sporadyczne rzuty, ale pokazuje determinację i siłę zaciśniętych zębów młodego rozgrywającego. Purdy jest wyłączony z gry na kolejne sześć miesięcy, co oznacza powrót dopiero na preseason. Wiadomość o braku Jimmy’ego Garoppolo w planach na kolejny sezon u Shanahana sprawia jednak, że rehabilitacja upłynie bez obaw o utratę pozycji jaką zbudował sobie przez ostatnie kilka tygodni i będzie on prawdopodobnie starterem. Jeśli utrzyma formę z obecnego sezonu, 49ers ze swoją defensywą i hydrą w ofensywie znów zawitają w finale konferencji.

***

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej