Skip to content

UFL 2025 – podsumowanie 1. kolejki

Drugi sezon UFL wystartował! Kolejka zaczęła się od jednostronnych pojedynków, a zakończyła się wielką niespodzianką. A może zwiastunem nowych czasów w lidze wiosennej? Zapraszamy na podsumowanie pierwszej kolejki rozgrywek.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Jeśli jeszcze nie czytałeś pierwszego wydania Przeglądu Futbolowego to koniecznie nadrób zaległości!

***

Houston Roughnecks 6 – 31 St. Louis BattleHawks

Najgorszy zespół w poprzednim roku (Houston miało bilans 1-9) dostał trudne zadanie na otwarcie sezonu, i zdecydowanie mu nie sprostał. Już druga akcja ofensywy zakończyła się interception, a większość posiadań Roughnecks w pierwszych trzech kwartach sprowadzała się do zagrania trzech akcji i punta. Jedyne punkty Houston zdobyło na trzy minuty przed końcem czwartej kwarty, kiedy rezerwowy rozgrywający Nolan Henderson znalazł podaniem Justina Halla. Starter Anthony Brown został ściągnięty po bezbarwnej grze okraszonej dwoma interception.

Ofensywa BattleHawks nie miała za to problemów ze zdobywaniem jardów i punktów. Świetnie spisywał się Manny Wilkins, od tego sezonu oficjalnie pierwszy rozgrywający drużyny. Jego umiejętność zdobywania jardów akcjami dołem może mieć kluczowe znaczenie dla zespołu z St. Louis w tym roku – jego styl gry przypomina Adriana Martineza, lidera zeszłorocznych mistrzów z Birmingham. Bardzo dobrze funkcjonowała gra biegowa – Jacob Saylors zdobył dołem 98 jardów i przyłożenie, a 74-jardową akcją biegową zakończoną przyłożeniem popisał się Jarveon Howard. Do pełni szczęścia brakowało BattleHawks skutecznych podwyższeń – udało im się jedynie ostatnie, czwarte z nich.

Arlington Renegades 33 – 9 San Antonio Brahmas

Brahmas nie otrząsnęli się chyba jeszcze po przegranym 0-25 zeszłorocznym finale. Renegades, którzy w poprzednim sezonie na pierwsze zwycięstwo czekali aż siedem tygodni, wysłali jasny sygnał, że tym razem ma być inaczej – zagrali akcję biegową na czwartej próbie już w szóstej minucie spotkania. Posiadanie zakończyło się przyłożeniem i prowadzeniem 8-0, którego nie oddali do końca spotkania. Na przerwę schodzili z wynikiem 16-3, głównie za sprawą Kalena Ballage’a i jego 77-jardowego przyłożenia po akcji biegowej.

Niespodziewanym bohaterem Renegades był De’Veon Smith. Biegacz dostał piłkę tylko trzy razy w meczu, ale za każdym razem kiedy zespół był o jeden jard od pola punktowego rywali, i za każdym razem Smith zdobywał przyłożenie dla swojego zespołu. Trzy dotknięcia piłki, trzy przyłożenia – brzmi jak Randy Moss w słynnym występie przeciwko Dallas Cowboys.

Nieudany był z pewnością występ dla nowego rozgrywającego Brahmas, Kellena Monda. Zawodnik wybrany kilka lat temu w trzeciej rundzie draftu NFL przez Minnesotę Vikings poza kilkoma przebłyskami zagrał bezbarwnie, i nie był w stanie przewodzić udanym drive’om.

Memphis Showboats 12 – 26 Michigan Panthers

Panthers zaczęli to spotkanie bardzo dobrze, wychodząc na prowadzenie 10-0 po szalonej akcji biegowej rozgrywającego Bryce’a Perkinsa. Ekipa z Memphis próbowała wrócić do spotkania, grając świetnie w defensywie, i kończąc parę posiadań odanymi field goalami. Ich starania legły jednak w gruzach, kiedy pod koniec trzeciej kwarty przyłożenie zdobył skrzydłowy Michigan, Samson Nacua.

Na osiem minut końca wynik wynosił 20-6, ale Showboats nie składali jeszcze broni. Zajęło im to wprawdzie prawie sześć minut, ale udało im się zdobyć przyłożenie zmniejszające stratę do ośmiu punktów. Niestety dla Memphis, ani podwyższenie, ani akcja 4th&12 pozwalająca utrzymać posiadanie piłki nie zakończyły się powodzeniem. Panthers byli zatem o krok od zwycięstwa – tyle że ani nie udało im się zdobyć 10 jardów w trzech próbach, ani trafić 50-jardowego field goala. Showboats dostali więc drugie życie, i szybko przedostali się na 22. jard rywali… tylko po to, by w następnej akcji Troy Williams rzucił interception w ręce Kai Nacuy (brata Samsona), który zamienił ten prezent na przyłożenie ustalające wynik spotkania.

DC Defenders 18 – 11 Birmingham Stallions

Stallions podeszli do spotkania z dużą pewnością siebie, próbując akcji biegowej na czwartej próbie z własnego 41. jarda już w pierwszym posiadaniu piłki. Akcja zakończyła się fumble Ricky’ego Persona, i pozwoliła Defenders na otwarcie wyniku meczu field goalem. Drużyny z Birmingham to nie zraziło, bo wyszła na prowadzenie 11-6 na początku drugiej kwarty, za sprawą przyłożenia C.J.-a Marable’a. Jak się jednak okazało – były to ostatnie punkty obrońców tytułu w tym meczu.

Zespół z Waszyngtonu ofensywnie nie zachwycał, ale po tej stronie boiska robił co do niego należało. Przyłożenie Chrisa Rowlanda na sekundy przed końcem pierwszej połowy pozwoliło wyprowadzić zespół na prowadzenie, a dwa field goale w czwartej kwarcie ustaliły wynik spotkania. Defenders, zgodnie ze swoją nazwą, dominowali w defensywie. W trakcie meczu wymusili dwie straty, ale przede wszystkim powalili rozgrywającego Stallions, Alexa McGougha, aż ośmiokrotnie. Dzięki temu zespół z Birmingham nie był w stanie zdobywać punktów w drugiej połowie, i sezon zaczyna od porażki.

Czy to spotkanie było wypadkiem przy pracy Stallions, czy efektem braku Adriana Martineza? Wspomniany McGough był MVP ligi USFL w 2023 w barwach tego zespołu, i dał z siebie dużo w grze biegowej, zdobywając w ten sposób 84 jardy. Ale tylko 10 z jego 23 podań dotarło w ręce zawodników Stallions. Za osiem sacków winą można obarczyć również grę linii ofensywnej, ale odpowiedzi będą musiały być szybko znalezione. Już w piątek Birmingham czeka wyjazdowy pojedynek z Panthers, a Stallions jeszcze nigdy w swojej historii nie przegrali dwóch spotkań z rzędu.

Na koniec bardzo ważna informacja dla fanów – wszystkie mecze UFL można oglądać za darmo i na żywo, lub z odtworzenia, na platformie DAZN!

DAZN and United Football League Agree to Global Broadcast Deal

Terminarz 2. kolejki:

  • 5 kwietnia, 2:00 – Michigan Panthers vs Birmingham Stallions
  • 6 kwietnia, 2:00 – DC Defenders vs Memphis Showboats
  • 6 kwietnia, 18:00 – Arlington Renegades vs Houston Roughnecks
  • 7 kwietnia, 0:30 – St. Louis BattleHawks vs San Antonio Brahmas

Autor: Adrian Glejzer

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/ 

*
PS. przypominamy też o naszym podcascie, gdzie omawiamy rynek wolnych agentów. W pierwszej części formację ofensywną.

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej