Skip to content

Z notatnika Rams #7

Week 8 dla Los Angeles Rams to kolejny klasyk i bardzo ważne spotkanie wewnątrz dywizji NFC West. Rams vs 49ers, tym razem na SoFi Stadium. Zapraszamy na relację okiem Rams, tekst Maciej Michalec. 

Na wstępie przypominamy i zachęcamy do nadrobienia podcastu zapowiadającego weekend z NFL. W #85 wita was skład Hubert Gawroński, Karol Potaś i Jakub Kazula. 

*

Obie ekipy grają w obecnej kampanii poniżej oczekiwań. Niners zdołali w tym sezonie przegrać z Falcons, Bears i Broncos (oczywiście również z Chiefs, ale to żadna ujma na honorze). Rams, z kolei, polegli z mocniejszymi Bills i Cowboys oraz oczywiście w pierwszej batalii przeciwko podopiecznym Kyle’a Shanahana. Wiadomo nie od dziś, że Sean McVay ma niesamowite trudności, z pokonaniem sternika Niners. W poprzednim sezonie zasadniczym uległ dwukrotnie. Odgryzł się oczywiście w NFC Championship Game, ale w obecnych rozgrywkach, wszystko wróciło znów do ,,normy”. W pierwszej potyczce tych ekip, ponownie triumfowali 49ers 24-9, a mecz obfitował w pomyłki Matthew Stafforda. QB z LA rzucił pick i zaliczył fumble oraz nie zdołał zdobyć żadnego przyłożenia. Takich błędów nie popełnił za to Jimmie G i to okazało się kluczowe dla losów poprzedniego spotkania obydwu drużyn. Jak było tym razem? Czy rozgrywający Niners znów pokazał się z dobrej strony i okazał się decydujący? Czy może tym razem na pierwszy plan wysunął się Christian McCaffrey, którego 49ers sprzątnęli sprzed nosa Lesowi Sneadowi i organizacji Rams? Zapraszam do lektury.

*

Pierwsza połowa meczu dostarczyła sporo emocji i była bardzo wyrównana. Pierwsze punkty padły łupem podopiecznych Seana McVay. TD, po akcji biegowej zdobył Matthew Stafford:

Po udanym podwyższeniu gospodarze objęli prowadzenie 7-0.

Na odpowiedź Niners nie trzeba było długo czekać. W kolejnym posiadaniu, przy 2nd@8, na 34 jardzie połowy gospodarzy, Jimmie G podał do tyłu do Christiana McCaffreya, który następnie posłał długą bombę do Brandona Aiyuka:

CMC z asystą…

Po celnym extra point było już 7-7.

Następne posiadanie gospodarzy i… kolejne TD. Tym razem przyłożenie zdobył niezawodny Cooper Kupp, a świetną asystę zaliczył Stafford:

Trafione podwyższenie wyprowadziło Rams na siedmiopunktowe prowadzenie.

Tym razem goście odpowiedzieli tylko akcją trzypunktową. Robbie Gould trafił z 29 jardów, zmniejszając stratę Niners do czterech oczek.

Pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 14-10. Co można powiedzieć o premierowych odsłonach spotkania? Obydwie ekipy zagrały skutecznie i nie popełniały większych błędów. W pojedynku rozgrywających górą był Stafford, który zaczął nieco przypominać dawnego siebie. Po drugiej stronie brylował za to Christian McCaffrey, który rzucił fantastyczną asystę przy przyłożeniu Brandona Aiyuka.

Dobra postawa rozgrywających i rozkręcający się CMC, zapowiadały jeszcze większe emocje po przerwie. Tylko, czy takie rzeczywiście były?

Jedyne punkty trzeciej kwarty padły łupem gości. Pierwszą asystę w meczu zaliczył Jimmie G, a przyłożenie zdobył fantastyczny tego dnia McCaffrey:

Po udanym podwyższeniu było już 17-14.

Niemoc gospodarzy z trzeciej odsłony, niestety dla Rams, trwała przez całą czwartą kwartę. Kompletnie nie potrafili złapać rytmu i odblokować ataku w jakikolwiek sposób. Podopieczni Kyle’a Shanahana za to nie mieli z tym problemu i do końca spotkania to oni rozdawali karty.

Kolejne punkty meczu padały łupem już tylko gości.

Najpierw swoje trzecie TD zdobył McCaffrey, zostając tym samym szóstym zawodnikiem w erze Super Bowl, który zdobył pass, receiving i rush TD podczas jednych zawodów:

Później swoją cegiełkę do sukcesu Niners dołożył duet Jimmie G- George Kittle:

Celne podwyższenia wyprowadziły gości na prowadzenie 31-14 i takim wynikiem zakończyły się zawody na SoFi Stadium.

*

Niners grali dobrze i równo i praktycznie w każdym aspekcie gry przewyższali rywali. Świetną robotę wykonało secondary gości, które pilnowało znakomitej większości średnich i głębokich routs skrzydłowych z LA, zostawiając Staffordowi tylko checkdowns, przy których – nawiasem mówiąc – i tak był niedokładny.

Kolejny raz Kyle Shanahan sromotnie ograł Seana McVay i kolejny raz pozostaje mieć nadzieję, że sternik Rams odgryzie się w playoffs. Bo co ekipie z LA innego pozostaje?

Zawodnicy meczu:

Jimmy Garoppolo   21/25, 235 YDS, 2 TDs, 0 INTs.

Jimmy G i mecze z Rams… Gdyby QB z San Francisco grał przeciwko reszcie ligi tak, jak z ekipą Seana McVay, miałby nie dwa, a przynajmniej pięć pierścieni mistrzowskich.

Christian McCaffrey 1/1 passing, 34 pass YDS, 1 pass TD, 8/9 TGTS, 55 rec YDS, 1 rec TD, 18 rush, 94 rush YDS, 1 rush TD…

Pozostaje tylko żałować, że CMC ostatecznie wybrał Niners… Co za mecz.

Na plus:

Brak rzuconych picków przez Stafforda, sacki Floyda i Gainesa, nienajgorszy występ Allena Robinsona… I to chyba wszystko. Trudno doszukiwać się pozytywów po tak bezbarwnym występie w drugiej połowie tego spotkania.

Na minus:

Matthew Stafford

QB z LA nie popełnił w tym meczu błędu, ale od początku sezonu postępuje w nim pewna przemiana. Z gracza, który przez całą karierę słynął z długich i ryzykownych podań, zaczął zmieniać się w zawodnika, grającego krótko i zachowawczo. Nie byłaby to do końca zła przemiana, gdyby nie fakt, że pomimo pozornie bezpieczniejszej gry, nadal popełnia błędy. Pick przy długiej bombie, na potencjalnie duży gain można jakoś zrozumieć, jednak kardynalnych pomyłek przy rzutach na 10-15 jardów już nie. Przemiana Stafforda ma jeszcze jeden negatywny wpływ na drużynę. Spowodowała bowiem to, że ofensywa Rams jest obecnie jedną z najmniej ,,wybuchowych” w NFL. Może wynika to z piętrzących się urazów, może ze słabej postawy O line i tragicznej gry biegowej, a być może z faktu, że QB z LA idealnie współpracuje obecnie tylko z Cooperem Kuppem. A być może ze wszystkich ww czynników. Jedno jest pewne, bez powrotu Stafforda z poprzedniej kampanii, Rams nie zagrają nawet w przyszłorocznych playoffs.

Running backs   17 CAR, 47 YDS, 0 TDs

Tak słabego wyniku nie da się kulturalnie skomentować. Jakimś pozytywem był występ rookie, Ronniego Riversa. Występ, co tu dużo mówić, słaby… ale jednak rokujący na przyszłość. W przeciwieństwie do tegorocznych popisów Cama Akersa. Wydaje się, że rookies Kyren Williams i Ronnie Rivers powinni przejąć grę biegową Rams w tym sezonie, niezależnie od tego jak szybko się on zakończy.

Sean McVay

W drugiej połowie meczu ofensywa obrońców tytułu zdobyła łącznie 43 jardy, w pięciu posiadaniach… Nie od dziś wiadomo, że McVay ma problem z Shanahanem, jednak tak fatalna zdobycz ataku ekipy z LA, nie była tym razem wynikiem jakiejś fenomenalnej gry defensywy Niners, czy polowania i mnożących się sacków na Staffordzie. Tym razem obrońcy tytułu, pomimo przytłaczającej większości krótkich i zachowawczych podań, nie potrafili nawet mozolnie zdobywać terenu. Playcalling Seana McVay zwyczajnie nie funkcjonuje i co najgorsze, nie widać perspektyw na poprawę sytuacji.

*

Trade deadline

Oczekiwania wobec obrońców tytułu, były przed 1 listopada ogromne. Ekipa potrzebowała wzmocnień na pozycjach running backa, ofensywnych liniowych oraz pass rushers. Les Snead próbował sprowadzić McCaffrey’a, później innego zawodnika Panthers Bryana Burnsa. Ostatecznie został z tym co ma. Zabrakło konsekwencji i skupienia się na jednej pozycji, którą moim zdaniem powinien być nowy running back. Defensywa obrońców tytułu nie wygląda tragicznie, zawodzi właściwie tylko pass rush oraz tackles przy grze biegowej/after catch. Przy uporządkowaniu wyżej wymienionych i wprowadzeniu liczniejszych zagrywek, angażujących większą liczbę pass rushers, formacja Raheema Morrisa powinna sobie poradzić. Największy problem leży niestety w ofensywie Seana McVay. Ciągły 11 personnel, brak zróżnicowania zagrywek, słabe kombinacje routów i zerowa gra biegowa powodują, że obrońców tytułu ogląda się tragicznie. Jakimś cudem Cooper Kupp nadal jest świetny i bardzo dobrze współpracuje z Matthew Staffordem, reszta skrzydłowych natomiast takiej chemii z QB1 nie ma. Allen Robinson zaczyna powoli przypominać WR2, a Van Jefferson wraca po kontuzji i w tym należy upatrywać jakiś pozytywów, jednak na nic się one zdadzą, jeśli ofensywa obrońców tytułu nadal będzie tak przewidywalna.

Więc, jak Sean McVay może poprawić swoją sytuację, która pomimo bardzo słabej gry, jakimś cudem nadal nie jest beznadziejna?

1 Zróżnicowanie i zbilansowanie

12 personnel, 22 personnel, jet sweeps, screens. Dwóch RBs na boisku. Dwóch TEs na placu gry. Słowem wszystko, co nie jest 11 personnel i zagrywką górą i co może zaskoczyć i wytrącić z rytmu rywala. Zróżnicowanie to jedno, ale Sean McVay musi ponadto dążyć do +/- 40% zagrywek po ziemi/mecz. Chcąc nie chcąc, tylko to gwarantuje, że rywal będzie respektował bieg, a nie szedł w ciemno do rozgrywającego.

2 Running backs

Sean McVay ma obecnie do dyspozycji dobrego w grze podaniowej Hendersona i dwóch, rokujących rookies: Kyrena Williamsa i Ronniego Riversa. I od teraz musi zacząć ich używać. Niezależnie od tego, czy Akers zostanie ostatecznie zwolniony, czy pozostanie do końca obecnej kampanii, jego czas boiskowy w tym sezonie, powinien dobiec końca. Zwyczajnie nie widać perspektyw na jego dalszy rozwój. Widać je natomiast u dwóch ww rookies. Sean McVay nie ma tu nic do stracenia, a wszystko do zyskania.

3 Tight ends

Przy dopiero wracającym po kontuzji Vanie Jeffersonie, Rams powinni zacząć częściej korzystać z Kendalla Blantona i Brycena Hopkinsa. Dlaczego? Ponieważ obecność dodatkowego TE na boisku, ułatwia grę po ziemi, a w grze podaniowej daje kolejnego, niezłego na short routes i after catch gracza. Hopkins lub Blanton, są moim zdaniem lepszą opcją na checkdown dla Stafforda, niż Skowronek, Atwell, czy Powell, a dodatkowo mogą otworzyć Kuppowi i Robinsonowi dłuższe routy. Zaangażowanie drugiego tight enda, umożliwia ponadto Seanowi McVay powrót do playbook z czasów Jareda Goffa i Geralda Everetta, kiedy to, pomimo częstych błędów Goffa, ofensywy Rams nie można nigdy było nazwać nudną, czy mało wybuchową.

4 Skrzydłowi

Kupp na mid/deep route. Robinson na mid/deep route. Jefferson na mid/deep route. Ci skrzydłowi muszą zacząć biegać daleko, a Stafford musi zacząć tak daleko podawać. Od short routes i checkdowns są Running backs i Tight ends.

5 Stafford

„…I don’t care, if you’re gonna make mistakes, make them big. I don’t give a fuck. I’m not gonna eat your lunch for that…”

– Tony D’Amato

Any Given Sunday

Jeśli Matthew musi popełniać błędy, to niech je popełnia przy konkretnych bombach na kilkadziesiąt jardów. High risk, high reward.

Trudno w to uwierzyć, ale dotychczasowa fatalna postawa obrońców tytułu, nadal nie przekreśla obecnego sezonu. Rams są tylko jedno zwycięstwo od zrównania się rekordem z 49ers i mają we własnych rękach losy dwumeczu z liderującymi w NFC West, Seattle Seahawks. Nic więc nie jest przesądzone. Przed Rams spotkanie przeciwko TB Buccaneers i szansa dla Seana McVay i spółki, na odbicie się od dna i powrót na właściwe tory.

Tekst: Maciej Michalec

***

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: