Skip to content

Zapowiedź MNF – Baltimore Ravens @ Los Angeles Chargers

Dwunasty tydzień rozgrywek zamknie starcie między Baltimore Ravens (7-4) a Los Angeles Chargers (7-3). Jego wynik może zdecydować, która z tych drużyn będzie wyżej rozstawiona w styczniowych playoffach. Zapraszamy na zapowiedź poniedziałkowego spotkania.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Dla drużyny z Los Angeles będzie to drugie z rzędu spotkanie w Prime Time. W poprzednią niedzielę zmierzyli się z Cincinnati Bengals w jednym z najlepszych spotkań tego sezonu. Chargers wyszli na prowadzenie 27 do 6 na początku trzeciej kwarty, i wydawało się, że jest po meczu. Wtedy ofensywa Bengals weszła na najwyższe obroty, zdobywając trzy przyłożenia, i dając Evanowi McPhersonowi dwie szanse na na wyprowadzenie Cincinnati na prowadzenie. Kopacz spudłował z 48 i 51 jardów, a zamiast niego bohaterami zostali Ladd McConkey i JK Dobbins, którzy odegrali kluczowe role w drugie, na który Chargers mieli tylko 45 sekund. Wyrobili się w 27.

Chargers wygrali dzięki temu czwarte spotkanie z rzędu, i są już prawie pewni gry w playoffach. Jednak wszyscy przeciwnicy w tej serii rozgrywają kiepskie sezony – przed Bengals pokonani zostali Titans, Browns i Saints. Prawdziwą wartość drużyny z Los Angeles będziemy mogli zobaczyć w spotkaniach takich jak to dzisiejsze. Szczególnie defensywa zostanie poważnie przetestowana. Dopiero Joe Burrow był w stanie zdobyć 300 jardów podaniami przeciwko niej, ale Baltimore jest w stanie wejść na nawet wyższe obroty niż Cincinnati, no i dysponuje elitarną grą dołem.

Ofensywa Chargers pod wodzą Jima Harbaugh rozwija się z tygodnia na tydzień. Po pierwszym miesiącu, kiedy skupienie na grze biegowej powodowało, że Justin Herbert nie był w stanie zdobyć nawet 200 jardów podaniami, zespół miał bilans 2-2. Od tego czasu ofensywa jest bardziej zbalansowana, a drużyna wygrała pięć z sześciu spotkań. Świetnie sprawuje się McConkey, który stał się najlepszym skrzydłowym w zespole. A mający więcej okazji do podań Herbert zaczął też korzystać ze swoich nóg, by zdobywać jardy dla zespołu.

Baltimore przystępuje do spotkania po porażce w ważnym pojedynku wewnątrz dywizji przeciwko Steelers. Na szczęście dla nich Pittsburgh przegrał w czwartek w Cleveland, więc Ravens mają kontrolę nad wygraniem dywizji – wygranie reszty spotkań w sezonie regularnym je gwarantuje. Żeby ją wygrać, Baltimore z pewnością musi popracować nad rozgrywaniem końcówek spotkań. W tym roku mieli osiem zaciętych pojedynków, wygrali tylko połowę.

Zespołowi na pewno przydałby się Diontae Johnson grający więcej akcji. Mimo że jest w zespole od trzech tygodni, i nie ma żadnej zgłoszonej kontuzji, gra bardzo mało, i jest kompletnie niewidoczny. Ravens go potrzebują, bo ich ofensywa nie wyglądała dobrze przeciwko Steelers (notabene byłemu zespołowi Johnsona), a przed nią dwa ciężkie starcia po tej stronie boiska – dzisiaj z Chargers i w najbliższą niedzielę z Eagles.

Dla Lamara Jacksona to ostatni dzwonek, by utrzymać się w walce o nagrodę MVP. Ostatnie porażki z Browns i ze Steelers mocno obniżyły jego szanse na obronę tytułu, ale jeśli poprowadzi zespół do zwycięstw w spotkaniach takich jak dzisiejsze, na oczach całej NFL – głosujący na pewno będą o nim pamiętać w styczniu.

W dzisiejszym spotkaniu Ravens nie będą mogli skorzystać z S Sanoussi Kane’a (kostka) i CB Arthura Mauleta (łydka). Na występ mają za to szansę DT Travis Jones (kostka), C Tyler Linderbaum (plecy) i LB Roquan Smith (ścięgno udowe). W barwach Chargers nie zobaczymy TE Haydena Hursta (biodro) i LB Denzel Perrymana (pachwina). Na półtorej godziny przed meczem zostanie podjęta decyzja odnośnie występów LB Buda Dupree (stopa), S AJ-a Finleya (kostka), CB Cama Harta (wstrząs mózgu, kostka), DB Deane’a Leonarda (ścięgno udowe), LB Khalila Macka (pachwina) oraz WR Ladda McConkeya (bark).

Dla braci Harbaugh będzie to pierwszy pojedynek od Super Bowl XLVII, kiedy prowadzeni przez Johna Ravens pokonali 49ers Jima 34 do 31. Oprócz tego zmierzyli się jeszcze tylko w Święto Dziękczynienia 2011 – wtedy John również był lepszy, wygrywając 16 do 6. Czy nadeszła kolej na zwycięstwo Jima? Przekonamy się już za kilka godzin.

Autor: Adrian Glejzer

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej