Skip to content

NFLPolska espresso #106

Za nami dwunasta niedziela w lidze NFL. Jak co tydzień emocji nie brakowało, więc bez zbędnego przedłużania zapraszamy na espresso, które przygotował Kuba Ciurkot!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Carolina Panthers 27:30 Kansas City Chiefs

Chyba nikt nie przypuszczał, że Patrick Mahomes i spółka będą się aż tak męczyć w Charlotte. Co więcej punkty na wagę zwycięstwa zdobyli dopiero w ostatniej akcji spotkania. Bliskiego field goala na wagę wygranej trafił Spencer Shrader. Kikcer gości bez dwóch zdań został bohaterem swojej drużyny, gdyż w całym spotkaniu trafił wszystkie swoje kopnięcia (3/3FG, 3/3 XP).

Przez większą część spotkania to Chiefs kontrolowali przebieg rywalizacji. Po trzech kwartach prowadzili 11 punktami, jednak w ostatniej odsłonie nieco zdjęli pedał z gazu, stracili koncentrację, secondary zaczęło popełniać dramatyczne błędy i Panthers wrócili do gry. Gospodarze odrobili straty i wszystko było w rękach Patricka Mahomesa. Prawie 2 minuty dla tego gracza to szmat czasu. Pamiętam te nieszczęsne 13 sekund, więc w tym wypadku wiedziałem, że wszystko może się wydarzyć. Mahomes przeprowadził sprawny drive, zbił zegar co do sekundy i celnym kopnięciem z pola Chiefs wygrali, tym samym umacniając swoje miejsce na czele konferencji AFC.

Chiefs 10-1, Panthers 3-8

 

Chicago Bears 27:30 Minnesota Vikings (po dogrywce)

Chicago Bears albo są tak słabi, albo mają ogromnego pecha. I szczerze mówiąc skłaniałbym się do tego drugiego stwierdzenia, gdyż jest to niebywałe jakiego pecha mają w tym sezonie. Przegrana z Commanders? Brak słów. Zablokowany field goal na wagę wygranej z Packers? Zdarza się. No, ale żeby tydzień później znów przegrać rzutem na taśmę, tym razem po dogrywce to już wywołuje śmiech przez łzy. Tym razem kicker Bears Cairo Santos trafił kopnięcie z pola w ostatniej akcji regulaminowego czasu gry, jednak tym kopnięciem doprowadził jedynie do dogrywki, w której lepsi okazali się goście. Najpierw zmusili gospodarzy do odkopnięcia piłki, a następnie za sprawą kickera Johna Parkera Romo wygrali spotkanie. Po stronie Vikings na wielkie brawa zasługuje kilku graczy, ale najbardziej pewna piątka: RB Aaron Jones (łącznie 129 jardów, przyłożenie, fumble), WR Jordan Addison (8 złapanych piłek na 162 jardy i przyłożenie), TE T.J. Hockenson (7 złapanych piłek na 114 jardów), K John Parker Romo (3/3FG, 3/3XP) oraz LB Jonathan Greenard (2 sacki i 4 tackle na stratę jardów). Dla Bears sezon prawdopodobnie już się skończył, gdyż mają aż 7 porażek na swoim koncie. Natomiast Vikings dzielnie gonią Lions i już nie mogę się doczekać ich starcia w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego!

Vikings 9-2, Bears 4-7

Houston Texans 27:32 Tennessee Titans

Sensacja w Houston! Faworyzowani Texans przegrywają z Tennessee Titans 27 do 32. Niestety mecz ten obfitował w ogrom strat i popełnionych błędów. Jednak pomimo tego emocji nie brakowało. Było to bardzo wyrównane spotkanie. Po stronie Titans bardzo dobre zawody rozegrał running back Tony Pollard (łącznie 129 jardów i przyłożenie) oraz defensywna, która przechwyciła dwie piłki, a w ostatnim posiadaniu Texans zaliczyła piekielnie ważne safety.

Do tego pewnym egzekutorem okazał się kicker Nick Folk (3/3FG, 3/3XP). Tego samego nie mogę powiedzieć o jego koledze po fachu z Texans, gdyż Ka’imi Fairbairn nie trafił jednego field goala. Właśnie to jedno kopnięcie mogło spowodować, że Texans doprowadziliby do dogrywki, jednak teraz jesteśmy mądrzejsi i możemy dywagować co by było, gdyby było. Dla Texans to już piąta porażka w tym sezonie. Marzenia o wygraniu konferencji AFC chyba będą musieli odłożyć w czasie…

Titans 3-8, Texans 7-5

Indianapolis Colts 6:24 Detroit Lions

Choć początek do najłatwiejszych nie należał, to z biegiem czasu Lions zaczęli przejmować inicjatywę i bez większych problemów wygrali ten mecz. W drugiej połowie nie stracili żadnych punktów, a w całym meczu choćby jednego przyłożenia. Defensywa Detroit stanęła na wysokości zadania. Atak miewał lepsze i gorsze momenty, jednak na duży plus zapisał się running back Jahmyr Gibbs. Biegacz gości zaliczył 21 biegów na 90 jardów i 2 przyłożenia. Ogólnie gra biegowa Lions wyglądała nieźle, gdyż prócz wcześniej wspomnianego Gibbsa, swoje trzy grosze dorzucił David Montgomery. Zaliczył 8 biegów na 37 jardów i przyłożenie. Lions odnieśli już dziesiątą wygraną w tym sezonie! HISTORIA PISZE SIĘ NA NASZYCH OCZACH!!!

Lions 10-1, Colts 5-7

Miami Dolphins 34:15 New England Patriots

W starciu dywizyjnym lepsi Miami Dolphins, którzy po powrocie Tuy Tagovailoy (29/40, 317yds, 4TDs) ewidentnie nabrali wiatru w żagle. Wygrana nad Patriots była ich trzecim zwycięstwem z rzędu. Dolphins nie dali choćby najmniejszych szans swoim oponentom. Drugą kwartę wygrali aż 24 do 0. Straszny pogrom. Po przerwie szybko dorzucili kolejne przyłożenie i zrobiło się 31 do 0. W czwartej kwarcie na boisku zobaczyliśmy kilku zmienników wśród gospodarzy, którzy nieco obniżyli poziom i chcieli tylko dokończyć spotkanie. Patriots zdobyli honorowe 15 punktów i z minimalnie  podniesionymi głowami mogli udać się w podróż powrotną do Nowej Anglii. W drużynie zwycięzców tego spotkania warto wyróżnić wide receivera Jaylena Waddle (8 złapanych piłek na 144 jardy i przyłożenie) oraz running backa De’Vona Achane, gdyż złapał dwie piłki w polu punktowym rywali. Dolphins są obecnie 5-6 i powoli wracają do żywych. Walka o rundę dzikich kart będzie niebywale ekscytująca.

Dolphins 5-6, Patriots 3-9

New York Giants 7:30 Tampa Bay Buccaneers

Zmiana rozgrywającego w niebieskiej części Nowego Jorku na nic się zdała. QB Daniel Jones stracił pracę, a jego miejsce zajął stary/nowy rozgrywający Tommy DeVito (21/31, 189yds). Złego spotkania nie zagrał, jednak problemy Giants są tak ogromne, że nie wiem, czy w chwili obecnej jakiś topowy QB by pomógł tej organizacji. Buccaneers zdominowali rywali po obydwu stronach piłki. Po trzech kwartach goście prowadzili 30 do 0. W skrócie mówiąc bawili się grą. Co ciekawe wszystkie cztery przyłożenia zdobyli biegiem. Dzięki wysokiemu prowadzeniu HC Todd Bowles mógł wpuścić na murawę zmienników i przetestować różne zagrywki przed decydującą częścią sezonu.

Buccaneers 5-6, Giants 2-9

Washington Commanders 26:34 Dallas Cowboys

Wielka niespodzianka w stolicy Stanów Zjednoczonych! Po stracie QB1 Daka Prescotta oraz sromotnych porażkach w poprzednich tygodniach, Cowboys zostali skreśleni przez niemal cały futbolowy świat. Jednak sami gracze są głodni gry oraz mają ambicje, aby zamazać plamę w postaci blamażu z Detroit Lions. Spotkanie z Commanders było najlepszym i najgorszym równocześnie występem zespołów specjalnych. Kolejny raz dał o sobie znać były gracz Panthers Wrocław KaVontae Turpin. Popisał się efektownym 99-jardowym przyłożeniem po returnie z kickoffu.

Kiedy wszyscy myśleli, że jest już po meczu, Jayden Daniels posłał podanie do Terry’ego McLaurina, który następnie wbiegł z piłką w pole punktowe gości. Zaledwie 12 sekund potrzebowali Commanders, aby pokonać 88 jardów i zdobyć przyłożenie. Wystarczyło, że celnie podwyższą za jeden punkt i mielibyśmy dogrywkę. No właśnie mielibyśmy, gdyż Austin Seibert fatalnie spudłował extra pointa. Co ciekawe nie było to jego pierwsze pudło w tym spotkaniu, gdyż wcześniej nie trafił jednego field goala oraz jednego extra pointa. Dramatyczny występ tego gracza.

Commanders próbowali ratować sytuację, jednak na nic się to zdało, gdyż Cowboys przejęli piłkę po onside kicku, a następnie zdobyli przyłożenie kończące mecz.

Commanders nie mieli prawa tego spotkania przegrać, jednak grali tak źle, że aż przykro się na to patrzyło. Jayden Daniels rzucił dwa przechwyty, John Bates zaliczył fumble, zespoły specjalne dały sobie wrzucić dwa przyłożenia, a wcześniej wspomniany kicker nie potrafił aż 3 razy umieścić piłki pomiędzy słupami. Katastrofa!

Cowboys 4-7, Commanders 7-5

Las Vegas Raiders 19:29 Denver Broncos

Faworytem byli Broncos, jednak pierwsza połowa należała do Raiders. Gospodarze z animuszem weszli w mecz, dzielnie walczyli o każdy jard boiska, w konsekwencji czego na przerwę schodzili z 4-punktowym prowadzeniem. Świetnie dysponowany tego dnia był WR Jakobi Meyers (10 złapanych piłek na 121 jardów). Jednak po przerwie to goście wzięli się garść i zdominowali Raiders. Znakomite zawody rozegrał kicker Wil Lutz. Niczym killer trafił 5 field goali oraz 2 extra pointy. Dla swojego zespołu zdobył aż 17 punktów. Do tego defensywa przejęła dwie piłki, czym zrobiła ogromną różnicę. Broncos byli zdeterminowani, aby wygrać. Było to widać. Natomiast Raiders rozpoczęli tankowanie, gdyż z rekordem 2-9 nie mają już czego szukać w sezonie 2024.  Raiders vs Jaguars vs Giants! Ależ to będzie walka o pierwszy pick draftu 2025!!!

Broncos 7-5, Raiders 2-9

Green Bay Packers 38:10 San Francisco 49ers

Miał być hit, jednak 49ers bez pierwszego rozgrywającego Brocka Purdy’ego oraz topowego defensora Nicka Bosy nie byli w stanie nawet nawiązać walki z Packers. Gospodarze byli do bólu skuteczni i zasłużenie wygrali. Mecz bez większej historii, gdyż Packers szybko wyszli na bezpieczne prowadzenie i dzięki temu mogli kontrolować przebieg rywalizacji. Fatalne zawody rozegrał rozgrywający 49ers Brandon Allen. Rzucił przechwyt oraz zaliczył fumble. Do tego piłkę stracił RB Christian McCaffrey. W drużynie z San Francisco nie funkcjonowało praktycznie nic. Ich sytuacja robi się bardzo ciężka, gdyż są obecnie 5-6, a na rozkładzie m.in. Buffalo Bills i Detroit Lions.

Packers 8-3, 49ers 5-6

Seattle Seahawks 16:6 Arizona Cardinals

W starciu dywizyjnym górą Seattle Seahawks. To spotkanie może mieć ogromne znaczenie na koniec sezonu, gdyż stawka w dywizji NFC West jest bardzo wyrównana. Na razie Seahawks prowadzą z Cardinals 1-0 w bezpośrednich spotkaniach, jednak za jakiś czas będzie rewanż, w którym Cardinals za wszelką cenę będą musieli wygrać. Ale to nie czas na dywagania na temat potencjalnych scenariuszy, więc przejdźmy do tego co się wczoraj wydarzyło. Seahawks zagrali wyrachowanie, a kluczem do wygranej była stalowa defensywa. Nie pozwolili rywalom na zdobycie choćby jednego przyłożenia. Do tego zaliczyli pick-6. Generałem obrony bez dwóch zdań był defensive end Leonard Williams. Na swoim koncie zapisał 6 tackli, 2.5 sacka, 3 tackle na stratę jardów, 4 uderzenia QB oraz jedno zablokowane podanie. Znakomity występ tego gracza, jak i całej formacji defensywnej Seahawks. Dzięki tej wygranej ekipa ze Seattle objęła prowadzenie w dywizji i teraz wszystko jest w ich rękach.

Seahawks 6-5, Cardinals 6-5

Los Angeles Rams 20:37 Philadelphia Eagles

Na zakończenie niedzielnych zmagań miały być emocje w LA, jednak Saquon Barkley zepsuł zabawę fanom gospodarzy. Running back gości był tego dnia nie do zatrzymania. W 26 biegach zapisał na swoim koncie aż 255 jardów (średnia 9.8 jarda na próbę) i 2 przyłożenia. Do tego złapał 4 piłki na 47 jardów. Łącznie zdobył 302 jardy!!! Coś niesamowitego. Dawno nie widziałem tak fenomenalnego występu. Czapki z głów Panie Barkley. Jednak nie tylko Saquon zagrał super spotkanie. Uznanie należy się linii ofensywnej Eagles, która puściła zaledwie jednego sacka oraz „odwaliła” kawał brudnej roboty podczas biegów swojego running backa. Do tego 6 piłek na 109 jardów i przyłożenie złapał WR A.J. Brown, a DT Miltion Williams zanotował 2 sacki oraz 2 tackle na stratę jardów. Dzięki tej wygranej Eagles umocnili swoją pozycję w topce konferencji NFC!

Eagles 9-2, Rams 5-6

A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki week 12:

Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści ESPRESSO ! Miłego dnia brygada!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

3 thoughts on “NFLPolska espresso #106 Leave a comment

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej