Skip to content

Zapowiedź MNF: Buccaneers @ Texans, Chargers @ Raiders

Na zakończenie drugiego tygodnia rozgrywek NFL zaplanowała dwa spotkania. W przeciwieństwie do poprzednich lat, nie będą się one pokrywały czasowo – pierwsze zacznie się o 1:00 w nocy polskiego czasu, a drugie trzy godziny później. Będzie więc szansa na obejrzenie spotkania na żywo nad ranem. Zapraszam na zapowiedź podwójnej dawki poniedziałkowej NFL!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Tampa Bay Buccaneers (1-0) @ Houston Texans (0-1)

g. 1:00

Houston zaczęło sezon od domowej porażki z Los Angeles Rams. Gra drużyny wyglądała solidnie do przerwy – Texans prowadzili 9 do 7 – ale w drugiej połowie nie udało się zdobyć żadnych punktów. Dwa posiadania zakończyły się puntami, a dwa kolejne stratami. Rams dysponują jedną z lepszych defensyw, ale zdecydowanie na więcej liczono w Teksasie. Szczególnie że zespół w pierwszym spotkaniu w sezonie nie zdobył przyłożenia – mecz zakończył się wynikiem 9 do 14.

W grze Texans, podobnie jak w zeszłym roku, najgorzej wygląda linia ofensywna. CJ Stroud znajduje się regularnie pod presją obrońców rywali, i nie dostaje wystarczająco dużo czasu ani miejsca, by posłać precyzyjne podania do swoich kolegów z drużyny. Rozgrywający dysponuje dużym talentem, co pokazał w swojej krótkiej karierze – dwie wygrane dywizje i dwa zwycięstwa w playoffach w dwa lata spędzone w NFL. Ale jeśli Houston nie ochroni go odpowiednio, straci jedną z najlepszych szans na awans do pierwszego Super Bowl w historii organizacji. Od 2027 roku trzeba będzie zacząć płacić Stroudowi ogromny kontrakt, i wtedy tym bardziej nie będzie środków na linię ofensywną.

Indianapolis Colts zaczęli sezon od dwóch wygranych, co nakłada na Texans dodatkową presję. Bardzo potrzebują zwycięstwa dzisiaj, a żeby je odnieść, najpewniej potrzebny będzie świetny występ Nico Collinsa. Skrzydłowy dzięki Stroudowi dołączył do elity na pozycji, i ma z rozgrywającym wyjątkowe wzajemne zrozumienie. Jedna-dwie akcje tego duetu mogą odwrócić losy spotkania. 

Tampa celuje w tym roku w wygranie dywizji po raz piąty z rzędu. Bardzo ważny krok wykonali w pierwszej kolejce, pokonując najgroźniejszego rywala na jego boisku. Zacięte spotkanie z Atlantą Falcons zakończyło się wynikiem 23 do 20. Baker Mayfield może i nie zachwycał – miał udane tylko 17 z 32 podań, zdobył górą 167 jardów – ale w kluczowych momentach nie zawodził, czego najlepszym dowodem są trzy zdobyte przyłożenia i brak strat. Ale największym bohaterem był zdecydowanie Emeka Egbuka.

Debiutant w swoim pierwszym spotkaniu w NFL zdobył 67 jardów i dwa przyłożenia, w tym to kluczowe, 25-jardowe na minutę przed końcem spotkania, które dało rozstrzygające starcie punkty. W drafcie 2025 Egbuka znalazł się w cieniu innych skrzydłowych, Travisa Huntera i Tetairoy McMillana, ale w pierwszy weekend to jego gwiazda zalśniła najmocniej.

Buccaneers udało się tylko raz powalić Michaela Penixa w spotkaniu przeciwko Atlancie, ale w starciu z Houston powinni mieć więcej okazji wykazania się. Na pierwszy plan pod tym względem powinien wyjść Haason Reddick, który po nieudanym roku w barwach New York Jets to właśnie w Tampie próbuje odbudować swoją karierę. To on był zawodnikiem, który powalił Penixa, i najpewniej ostrzy już sobie zęby na Strouda.

W barwach Texans zabraknie skrzydłowych Christiana Kirka i Braxtona Berriosa, którzy walczą z kontuzjami ścięgna udowego, oraz centra Jake’a Andrewsa, który ma problemy z kostką. Zagrać powinni za to G Ed Ingram (brzuch) i T Blake Fisher (kostka), którzy od piątku wrócili do pełnych treningów. W barwach Buccaneers nie zobaczymy skrzydłowego Chrisa Godwina (stopa) oraz OT Tristana Wirfsa (kolano). Pod znakiem zapytania stoją występy OT Luke’a Goedeke’a (stopa), S Christiana Iziena (mięsień skośny) i CB Benjamina Morrisona (mięsień czworogłowy).

Los Angeles Chargers (1-0) @ Las Vegas Raiders (1:0)

g. 4:00

Chargers zaczęli sezon od ważnej wygranej przeciwko Chiefs w Brazylii. Justin Herbert poprowadził swój zespół do zwycięstwa, zdobywając 318 jardów i trzy przyłożenia podaniami, nie popełniając żadnej straty, i akcją dołem zapewniając Chargers zwycięstwo. Był to pierwszy ważny krok na drodze do wygrania dywizji. Po wczorajszych porażkach Denver i Kansas City, zwycięzca tego spotkania obejmie samotne prowadzenie w AFC West. Jeśli wygraną odniosą Chargers, zaczną być uznawani za wczesnego faworyta w tym wyścigu.

W spotkaniu przeciwko Chiefs zaskakujące było duże skupienie wysiłków ofensywy na grze podaniowej. Ladd McConkey zagrał na swoim poziomie, do którego przyzwyczaił już w debiutanckim sezonie, po roku przerwy w barwach Chargers błyskawicznie odnalazł się też Keenan Allen. A bardzo pozytywnie zaskoczył Quentin Johnston, który po przyjściu Allena oraz debiutanta Tre Harrisa był kandydatem do utraty statusu startera. Jego dwa przyłożenia i częste wychodzenie na wolną pozycję dają w Los Angeles nadzieję, że w tym roku zacznie wreszcie grać na miarę swojego talentu.

Zespół z Los Angeles wydaje się pokładać duże nadzieje w Omarionie Hamptonie. Najee Harris stracił okres przygotowawczy przez kontuzję oka, i wolno wszedł w sezon. W efekcie to na debiutancie Hamptonie spoczywa odpowiedzialność za grę biegową. Przeciwko Chargers wyglądało to solidnie, ale dzisiaj czeka go trudny test. Raiders pozwolili Patriots na zaledwie 60 jardów dołem tydzień temu, debiutant sprawdzi na własnej skórze czy jest to rzeczywista siła drużyny z Las Vegas.

Raiders otworzyli sezon solidnym zwycięstwem nad New England Patriots. Pozytywnie wypadł nowy rozgrywający Geno Smith, świetnie spisali się łapiący jego podania Brock Bowers i Jakobi Meyers, przyłożenie zdobył debiutujący Ashton Jeanty. Nowy rozdział w trenerskiej karierze Pete’a Carrolla zaczął się pisać. Zwycięstwo nad byłym dla niego zespołem na pewno smakowało wyjątkowo.

Jeśli Raiders zwyciężą również dzisiaj, obejmą samotne prowadzenie w dywizji. Byłoby to wielkie osiągnięcie dla drużyny, która przed sezonem była skazywana na pożarcie w AFC West. Chiefs, Chargers i Broncos grali w playoffach w poprzednim sezonie. W offseason Los Angeles i Denver dokonały wzmocnień, by odebrać Kansas mistrzostwo dywizji po dziewięciu latach. Raiders nie wydawali się równorzędnym dla reszty zespołem, ale mogą wielu zaskoczyć.

Jeśli ten sezon będzie udany dla drużyny z Las Vegas, to będzie to najpewniej zasługa ich defensywy. Przeciwko Patriots pokazali, że potrafią wyłączyć grę biegową rywala, odebrać mu piłkę (mieli interception i byli bliscy fumble), a także powalić rozgrywającego. Czterech zawodników Raiders zaliczyło sack na Drake’u Maye’u, przede wszystkim Maxx Crosby, lider wokół którego jest zbudowana ta formacja.

Dzisiejsze spotkanie będzie okazją dla Jeanty’ego na pokazanie pełni swojego talentu. Przeciwko Patriots nie zachwycił (38 jardów z 19 akcji dołem), a przyszedł z opinią bijącego rekordy biegacza. Występ przed całą ligową widownią może być tym, co go odblokuje. Motywacji z pewnością mu nie zabraknie – inny utalentowany biegacz-debiutant będzie próbował tego samego po drugiej stronie boiska.

Raiders nie będą mogli dzisiaj skorzystać z centra Jacksona Powersa-Johnsona, który doznał wstrząsu mózgu. Pod znakiem zapytania stoi występ tighta enda Brocka Bowersa, który ma kontuzję kolana. W barwach Chargers nie zobaczymy DB Elijah Moldena (ścięgno udowe) oraz LB Denzela Perrymana (kostka). Niepewny jest występ LB Del’Shawna Phillipsa (palec u stopy).

Autor: Adrian Glejzer

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

Wpisy

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej