Skip to content

Zapowiedź MNF – Detroit Lions @ San Francisco 49ers

Na zakończenie przedostatniej kolejki sezonu regularnego, San Francisco 49ers (6-9) podejmą u siebie Detroit Lions (13-2). Czy goście zrewanżują się rywalom za porażkę w finale konferencji NFC poniesioną w styczniu? Zapraszamy na zapowiedź poniedziałkowego spotkania.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Kiedy ten mecz był planowany jako poniedziałkowe starcie w przedostatnim tygodniu sezonu, oczekiwano z pewnością, że stawką będzie rozstawienie z jedynką w playoffach w konferencji NFC. Zespoły te spotkały się w finale konferencji w poprzednim sezonie, i wiele wskazywało na to, że będą najlepsze też w tym. Ostatecznie okazało się, że klątwa przegranego Super Bowl jest nadal żywa. 49ers grali dużo słabiej niż w poprzednim sezonie, w efekcie czego na dwa spotkania przed końcem sezonu nie tylko nie walczą o wygranie konferencji – stracili szanse nawet na powrót do playoffów.

Jedną z przyczyn obniżenia lotów przez ekipę z San Francisco były z pewnością kontuzje. Tylko jeden zawodnik z ofensywnych broni zagrał we wszystkich spotkaniach, i był to fullback Kyle Juszczyk. Wszyscy inni – biegacze, skrzydłowi, tight end George Kittle i rozgrywający Brock Purdy – zmagali się z mniejszymi bądź większymi problemami zdrowotnymi. Szczególnie mało szczęścia 49ers mieli na pozycji biegacza – na skutek kontuzji, w ostatnim spotkaniu musieli pokładać nadzieje w piątej opcji zespołu, Patricku Taylorze, po tym jak urazy wykluczyły McCaffreya, Masona, Mitchella i Guerendo. Podobnie było z defensywą – mecz w mecz grał Fred Warner, reszta gwiazd – Bosa, Ward, Greenlaw, Hufanga – pauzowała mniej lub więcej razy.

Warunki do wygrywania nie były więc idealne, ale w San Francisco na pewno będą żałować, bo do wygrania NFC West w tym roku wystarczyłoby jedenaście zwycięstw, co na pewno było osiągalne nawet dla zmagającego się z kontuzjami zespołu. Teraz drużyna będzie musiała się przegrupować, a przede wszystkim – zapłacić Brockowi Purdy’emu. Skończą się czasy płacenia starterowi na najważniejszej pozycji miliona dolarów rocznie, a co za tym idzie – mniej pieniędzy będzie można przeznaczyć na wzmocnienie innych pozycji. Czas pokaże, czy sezon 2024 był ostatnią szansą dla San Francisco w tym składzie na wzniesienie trofeum Lombardiego.

Ciężko ocenić, z jaką motywacją podejdzie zespół z Detroit do dzisiejszego spotkania. Z jednej strony, 49ers są dla Dana Campbella ważnym rywalem. To przeciwko nim zadebiutował jako główny trener trzy lata temu, kiedy jego Lions przegrali 33 do 41. I to również przeciwko nim zanotował swoją pierwszą porażkę w playoffach w karierze, w finale konferencji NFC. To po tamtym spotkaniu, wygranym przez San Francisco 34 do 31, pierwszy raz na Campbella spadła powszechna krytyka, za nadmierną agresję w wyborze granych akcji, kiedy zespół prowadził czternastoma punktami, co pozwoliło rywalom na powrót do meczu i ostateczne zwycięstwo. Z drugiej – wynik tego spotkania nie ma żadnego znaczenia dla końcowej klasyfikacji, w przeciwieństwie do meczu Detroit – Minnesota w najbliższą niedzielę, który zdecyduje o pierwszym miejscu w konferencji NFC.

Koniec końców zespół Dana Campbella znany jest z twardej i nieustępliwej gry, więc najpewniej zagra jak zawsze na 100%, a pierwsze skrzypce powinien grać Jahmyr Gibbs. Biegacz nie może narzekać na brak zadań po tym, jak kontuzji doznał jego kompan z pozycji David Montgomery. W ostatnim spotkaniu przeciwko Chicago Gibbs dostał piłkę 27 razy, i zdobył dla zespołu 154 jardy i przyłożenie. Jego wkład będzie dzisiaj kluczowy, bo w ostatnim miesiącu San Francisco przegrywało przede wszystkim przez bardzo słabą defensywę przeciwko akcjom biegowym, równocześnie pozostając silną defensywą podaniową. Gibbs powinien więc być kluczem do zwycięstwa.

Wspomniana defensywa 49ers pozwoliła tylko jednemu rozgrywającemu rywali na zdobycie 300 jardów podaniami w tym sezonie – Geno Smithowi w szóstej kolejce rozgrywek. Nie oznacza to jednak, że Jareda Goffa musi czekać ciężki dzień. Rozgrywający mierzy się z czołowymi defensywami ligi od miesiąca, i póki co wygląda świetnie w tych pojedynkach. W czterech ostatnich spotkaniach, przeciwko Packers, Bills i dwukrotnie Bears, zdobył 13 przyłożeń przy jednym interception, i średnio 333 jardy na spotkanie. Poza kiepskim początkiem sezonu, oraz tragicznym spotkaniem przeciwko Texans, Goff rozgrywa bardzo solidny sezon, i daje nadzieję Detroit na udaną kampanię playoffową. A ostatnimi czasy pozwala sobie nawet na ofensywne innowacje, jak akcja znana jako “udawane fumble”.

Lions wykluczyli występy biegacza Davida Montgomery’ego (kolano) oraz skrzydłowego Kalifa Raymonda (stopa). Pod znakiem zapytania stoi występ linebackera Jalena Reeves-Maybina (szyja). 49ers na pewno nie będą mogli skorzystać z G Aarona Banksa (kolano), DE Roberta Beala (kostka), G Spencera Burforda (łydka), LB Dre Greenlawa (łydka) i CB Charvariusa Warda. Szansę na występ mają za to jeszcze S Ji’Ayir Brown (kostka), OT Colton McKivitz (kolano) oraz LB Tatum Bethune (kolano).

Autor: Adrian Glejzer

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej