Zapowiedź MNF: Jets @ Dolphins, Bengals @ Broncos
Na zakończenie czwartej kolejki rozgrywek, NFL przygotowała prawdziwą ucztę dla koneserów. Do boju staną Jets (0-3)przeciwko Dolphins (0-3) oraz Bengals (2-1) przeciwko Broncos (1-2). Zapraszam na zapowiedź dwumeczowej poniedziałkowej nocy z najlepszą ligą świata!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
New York Jets (0-3) @ Miami Dolphins (0-3), g. 1:15
W tym momencie tylko cztery zespoły nie wygrały jeszcze spotkania w tym sezonie, a po tym spotkaniu lista ma szansę się skrócić. Obie drużyny nie mogą zaliczyć startu sezonu do udanych, i potrzebują zwycięstwa dzisiaj, by odwrócić negatywny trend. Dwanaście z ostatnich piętnastu pojedynków zakończyło się wygraną Dolphins, i również dzisiaj to gospodarze uznawani są za lekkich faworytów.
Jets byli już dwukrotnie blisko zwycięstwa w tym sezonie – przeciwko Steelers na otwarcie sezonu oraz przeciwko Buccaneers tydzień temu. W obu przypadkach rozstrzygające punkty rywale zdobywali w ostatniej minucie. Zespół z Nowego Jorku prezentuje solidną grę, i wygrywanie wydaje się być dla niego jedynie kwestią czasu. Nowy trener Jets Aaron Glenn wykonuje póki co solidną pracę z zespołem, i musi jedynie liczyć na odrobinę cierpliwości od właścicieli drużyny.
Zespół podjął walkę z faworyzowanymi Buccaneers, mimo że w składzie brakowało im podstawowego rozgrywającego. Justina Fieldsa na jedno spotkanie zastąpił Tyrod Taylor, i spisał się bardzo dobrze, jak na weterana przystało. Jednak to w Fieldsie pokładane są nadzieje na odbudowanie drużyny. Rozgrywający przeszedł pozytywnie testy związane z niedawnym wstrząsem mózgu, i jest gotów znowu przewodzić Jets w drodze do zwycięstw.
Na powrót Fieldsa z pewnością czeka Breece Hall. Biegacz świetnie się sprawował w debiucie rozgrywającego w zielonych barwach, ale jego gra wyglądała dużo gorzej, kiedy nie miał obok siebie groźnego w grze biegowej rozgrywającego. Zawodnik gra dużo lepiej, kiedy defensywa rywali nie skupia się przede wszystkim na powstrzymywaniu jego akcji z piłką. Hall ma talent na bycie czołowym biegaczem ligi, i będzie miał to okazję dzisiaj udowodnić.
Dolphins pozostają bez zwycięstwa w sezonie, a posada trenera Mike’a McDaniela wisi na włosku. Miami ma za sobą dwa zacięte spotkania z rywalami z dywizji, Patriots i Bills, niestety dla nich oba ostatecznie przegrane. Kolejna przegrana dzisiaj pogrzebałaby zespół w dywizji AFC East, i mogłaby doprowadzić do zwolnienia trenera w jego czwartym sezonie w lidze. Za jego panowania Dolphins nie zaliczyli jeszcze tak słabego startu, i jeśli nie znajdą sposobu na Jets dzisiaj, oraz Panthers w najbliższą niedzielę, sezon trzeba będzie spisać na straty.
W ostatnich tygodniach poprawie uległa gra podaniowa zespołu. Jaylen Waddle oba ostatnie mecze zakończył z przyłożeniem, a Tyreek Hill najpierw zdobył ponad 100 jardów przeciwko Patriots, a następnie zdobył przyłożenie przeciwko Bills. Problemy ze stratami Tuy Tagovailoy nadal stanowią problem (rozgrywający rzucił interception w ostatnich trzech minutach obu wspomnianych spotkań), ale zespół przynajmniej jest walce o zwycięstwo w czwartej kwarcie.
Dużo więcej do poprawy ma defensywa, która w każdym dotychczasowym spotkaniu straciła ponad 30 punktów, i która jest jednym z dwóch zespołów w lidze, które nadal nie zaliczyły przechwytu w tym sezonie (tym drugim są… dzisiejsi rywale Jets). Formacja może aktualnie polegać jedynie na Bradleyu Chubbie, który w każdym meczu zalicza sack. Na pewno więcej spodziewano się po Minkah Fitzpatricku, który został wymieniony za Jalena Ramseya z Pittsburghiem. Trzykrotny All-Pro nie zaliczył jeszcze akcji zmieniającej obraz spotkania, do których przyzwyczaił w barwach Steelers.
W barwach Jets nie zobaczymy DB Jarvisa Brownlee Jr. (kostka), LB Jermaine’a Johnsona (kostka) i RB Kene Nwangwu (ścięgno udowe). Dolphins nie będą mogli skorzystać z CB Storma Ducka (kostka) i CB Jasona Marshalla (ścięgno udowe). Niepewny jest występ CB Ethana Bonnera, który zmaga się z kontuzją kostki.
Cincinnati Bengals (2-1) @ Denver Broncos (1-2), g. 2:15
Ostatnie tygodnie nie były łatwe dla fanów Bengals. Zespół najpierw stracił największą gwiazdę Joe Burrowa, który doznał kontuzji stopy, a następnie przegrał z Vikings 10 do 48. Pomimo pozytywnego bilansu, w Cincinnati ciężko jest komukolwiek wierzyć w awans do Super Bowl, który niewątpliwie był przedsezonowym celem. W poprzednim sezonie skład drużyny był zdrowszy, a mimo to nie udało jej się awansować do playoffów. Walka trwała do samego końca, W przedostatniej kolejce Cincinnati pokonało dzisiejszych rywali, Denver, po dogrywce 30 do 24.
Bengals już przed kontuzją Burrowa mieli duże problemy ofensywne, które rozgrywający częściowo był w stanie maskować. Słabość ich linii ofensywnej była znana od lat, teraz została ona jednak w pełni obnażona. Chase Brown, który wyglądał w poprzednim sezonie jak jeden z lepszych biegaczy w lidze, w trzech pierwszych spotkaniach zdobył zaledwie 93 jardy dołem. A zastępujący Burrowa Jake Browning rzucił pięć interception w dwóch rozegranych spotkaniach. Rozgrywający ma potencjał, co pokazał odwracając wynik meczu z Jaguars, ale musi znacząco ograniczyć straty, by stanowić wartość dodaną dla swojej drużyny.
Pięć strat i 48 straconych punktów przeciwko VIkings trzeba uznać za wypadek przy pracy. Defensywa Bengals sprawuje się raczej pozytywnie, a na pewno lepiej niż oczekiwano, przede wszystkim odbierając piłkę rywalom. Przedłużenie kontraktu z Treyem Hendricksonem zdecydowanie pomogło tej formacji. Edge rusher ma szansę zapisać się dzisiaj w nocy w historii, jako pierwszy zawodnik, który zdobył przynajmniej pół sacka w dziesięciu poniedziałkowych spotkaniach z rzędu.
Broncos przystępowali do tego sezonu jako “czarny koń” rozgrywek, ale póki co wolno się rozkręcają. Wygrana z Titans nie przyszła im łatwo, a po niej nastąpiły porażki po zaciętych spotkaniach z Colts i Chargers. Jednak podobnie wyglądał dla nich początek poprzedniego sezonu, a zakończyli go występem w playoffach. W tamtym przypadku rozgrywający Bo Nix wolno rozpoczął sezon, fanom pozostaje wierzyć, że podobnie jest tym razem.
W Denver drzemie duży potencjał, przede wszystkim po defensywnej stronie. Formacja z defensorem roku 2024, Patem Surtainem, oraz jednym z największych objawień poprzedniego sezonu, Nikiem Bonitto, latem dokonała wzmocnień, których celem było stworzenie najlepszej defensywy w NFL. Z 49ers do Broncos przenieśli się safety Talanoa Hufanga oraz linebacker Dre Greenlaw. Na razie ten drugi pauzuje z powodu kontuzji uda, ale Hufanga już stanowi o sile drużyny. W Denver liczą na to, że zobaczą w tym sezonie zawodnika, który został uznany za najlepszego safety w sezonie 2022.
Denver usilnie poszukuje opcji podaniowych dla Nixa, by wnieść ofensywę na wyższy poziom. Podpisanie Evana Engrama miało być rozwiązaniem, ale tight end niewiele do tej pory pokazał, i przez kontuzje opuścił mecz z Chargers. Obiecująco zaczął się za to spisywać Troy Franklin. Drugoroczny skrzydłowy wszedł na wyższy poziom na początku tego sezonu, i stał się dla ofensywy równie ważny, co doświadczony Courtland Sutton. W Denver liczono, że Marvin Mims stanie się rozciągającym boisko zawodnikiem, na szczęście dla nich, rezerwowa opcja w postaci Franklina sprawuje się bardzo dobrze.
W barwach Bengals nie zobaczymy dzisiaj TE Noah Fanta (wstrząs mózgu) i DE Shemara Stewarta (kostka). W Broncos nieznany jest status skrzydłowego Marvina Mimsa, który dopiero w sobotę wrócił do treningów po kontuzji biodra.
Autor: Adrian Glejzer
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories