Zapowiedź TNF: Seattle Seahawks @ Arizona Cardinals
Czwartą kolejkę rozgrywek rozpocznie pojedynek dwóch drużyn z najlepszej na starcie sezonu dywizji NFC West. Arizona Cardinals (2-1) podejmą u siebie Seattle Seahawks (2-1). Która z tych drużyn odniesie trzecie zwycięstwo w sezonie? Zapraszam na zapowiedź spotkania.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Cardinals zaczęli sezon od dwóch wygranych, ale ich przeciwników ciężko uznać za imponujących. Saints (aktualny bilans 0-3) udało się pokonać siedmioma, a Panthers (1-2) pięcioma punktami. W niedzielę Arizona uległa rywalowi z dywizji, 49ers, 15 do 16. Zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki, Cardinals nie byli jednak w stanie zbić zegara do 0:00 przy własnym posiadaniu piłki, i oddali ją ekipie z San Francisco, która wykorzystała szansę, i trafiła zwycięskiego field goala. W każdym z dotychczasowych trzech spotkań Arizona miała mniej niż 300 zdobytych jardów, i mniej zdobytych jardów niż rywale.
W ostatnim spotkaniu drużyna straciła jednego ze swoich najważniejszych zawodników. James Conner doznał poważnej kontuzji stopy, która zakończyła przedwcześnie jego sezon, a być może nawet karierę. Przez ostatnie pięć lat 30-latek był motorem napędowym Cardinals, teraz zespół będzie sobie musiał radzić bez niego. W jego rolę powinien wejść drugoroczniak Trey Benson, ale do tej pory nie było wielu okazji przekonać się, czy jest w stanie grać na równie wysokim poziomie, co Conner.
W takiej sytuacji rosną oczekiwania wobec Marvina Harrisona. Skrzydłowy przychodził do ligi jako jeden z największych talentów na pozycji ostatnich lat, ale w swoim pierwszym sezonie nie zachwycał, i znalazł się w cieniu innych debiutantów. Część winy za to trafiało na konto rozgrywającego Kylera Murraya, z którym Harrison rzadko nadawał na tych samych falach. Początek tego sezonu nie napawał optymizmem, a po niedzielnym spotkaniu ciężko jest oceniać skrzydłowego pozytywnie. Wygrana powędrowałaby najpewniej na konto jego drużyny, gdyby złapał któreś z dwóch podań, przy których nie przeszkadzali mu obrońcy rywali.
Seahawks, podobnie jak Cardinals, mają już na koncie porażkę z 49ers (13 do 17) oraz wygraną z Saints (44 do 13). Oprócz tego wygrali ze Steelers 31 do 17, i prezentują w tym roku bardzo solidny poziom. Ich defensywa traci zaledwie 15 punktów na mecz, co jest drugim najlepszym wynikiem w NFL, i wymusza straty w każdym spotkaniu. Zespół nie może jednak spoczywać na laurach, bo w poprzednim sezonie zaczęli od bilansu 3-0, który bardzo szybko zmienił się w 3-3. Rywalizacja w NFC West zapowiada się na wyjątkowo zaciętą – wszystkie drużyny mają w tym momencie pozytywny bilans. Seahawks nie mogą sobie pozwolić na kolejną porażkę w dywizji, jeśli chcą realnie powalczyć o playoffy w tym roku.
Po słabym występie na otwarcie sezonu przeciwko 49ers, rozkręcił się Kenneth Walker. Biegacz zdobył ponad sto jardów i przyłożenie przeciwko Pittsburghowi, oraz dwa przyłożenia przeciwko Saints, i wygląda na jednego z lepszych RB tego sezonu. Walker przez całą karierę miał problemy z kontuzjami, nigdy nie rozgrywając wszystkich spotkań w sezonie. W tym roku nie jest przeciążany, by pozostać jak najdłużej świeżym. Sporo akcji dostają Zach Charbonnet oraz George Holani. Jest to korzyść dla drużyny, ale także dla biegacza – Walkerowi po sezonie kończy się kontrakt, i kolejny rok z urazami mógłby bardzo obniżyć jego rynkową wartość.
W nowym zespole dosyć szybko odnalazł się Sam Darnold. Istniały spore obawy, że rozgrywający w poprzednim roku w Minnesocie rozegrał sezon życia, którego nie będzie w stanie powtórzyć. Darnold rozwiał te wątpliwości, szybko znajdując wspólny język z Jaxonem Smithem-Njigbą, i będąc pewnym punktem Seattle w ich zwycięstwach. Potwierdziły się zatem słowa jego poprzedniego trenera Kevina O’Connella – to organizacje zawodzą swoich rozgrywających, a nie rozgrywający organizacje. Darnold gra jak przystało na zawodnika, którego wybrano z trzecim numerem draftu, ale nie był w stanie tego robić w barwach Jets i Panthers, historycznie słabych drużyn. A Smith-Njigba ma rozgrywającego, dzięki któremu ma szansę wejść do elity skrzydłowych. Sezon zaczął imponująco, i utrzymuje średnią ponad 100 jardów na mecz.
W barwach Cardinals nie zobaczymy dzisiaj skrzydłowego Zaya Jonesa, który doznał wstrząsu mózgu. Wątpliwy jest również występ CB Willa Johnsona (pachwina), oraz OL Kevina Beachuma (kolano). Zagrać powinni za to OL Evan Brown (kostka), LB Akeem Davis-Gaither (łokieć), CB Darren Hall (kostka), OL Will Hernandez (kolano) i OL
Paris Johnson Jr. (kolano). W barwach Seahawks nie zobaczymy OT Josha Jonesa, który nie trenuje z powodu kontuzji kostki. Zagrać powinni za to RB Zach Charbonnet (stopa), S Nick Emmanwori (kostka), LB Boye Mafe (palec u stopy) i G Anthony Bradford (plecy).
Seahawks wygrali siedem ostatnich spotkań między tymi zespołami, oraz wszystkie trzy starcia z Cardinals rozegrane w przeszłości w czwartki. Czy dzisiaj nastąpi przełamanie ze strony Arizony? Przekonamy się już niedługo.
Autor: Adrian Glejzer
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories