Skip to content

Zapowiedź MNF – Philadephia Eagles @ Tampa Bay Buccaneers, Los Angeles Rams @ Cincinnati Bengals

Drugi poniedziałek z rzędu NFL serwuje nam dwa spotkania zamiast tradycyjnego jednego. Najpierw na boisko wybiegną zwycięzcy Super Bowl LII oraz Super Bowl LV, następnie będziemy świadkami rewanżu na Super Bowl LVI. Zapraszamy na zapowiedź dzisiejszych spotkań.

***

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk -> Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Philadephia Eagles (2-0) @ Tampa Bay Buccaneers (2-0), g. 01:15

Dla Philadelphii to drugie spotkanie w prime time z rzędu. Poprzednie, czwartkowe z Vikings, było raczej łatwym zwycięstwem, w którym gra biegowa dała drużynie bezpieczne prowadzenie od początku do końca meczu. Po odejściu ofensywnego koordynatora Shane’a Steichena (został głównym trenerem Indianapolis Colts), jego następca Brian Johnson ma inną wizję ofensywy, co mogliśmy zobaczyć w dotychczasowych spotkaniach. Zespół korzysta ze swojej elitarnej linii ofensywnej, grając więcej akcji dołem, wykorzystując przede wszystkim grę biegaczy. W spotkaniu z Patriots Kenneth Gainwell, a pod jego nieobecność przeciwko Vikings D’Andre Swift byli głównymi postaciami w ataku zespołu.

Oznacza to mniej odpowiedzialności na barkach Jalena Hurtsa, a także skrzydłowych i tight endów. Niezadowolony z tej sytuacji może być A.J. Brown. Zawodnik sprowadzony rok temu do Eagles ma za sobą najlepszy sezon w karierze, ale na starcie aktualnego jego rola wydaje się być znacznie mniejsza. Gwiazdy z pozycji skrzydłowego często mają duże ego, co lubi się objawiać domaganiem większej liczby targetów. Następne tygodnie pokażą, czy Brown zostanie bardziej zaangażowany w grę podaniową, czy też drużyna pozostanie przy działającym systemie ofensywnym i będzie musiała znosić narzekania swojego zawodnika.

Defensywnie Eagles to ciągle ta sama formacja co w ostatnich latach, świetna w powstrzymywaniu gry biegowej rywali, słabiej radząca sobie z bronieniem gry górą. Na to drugie nie jest w stanie zaradzić nawet CB Darius Slay, czołowy zawodnik z formacji secondary. W porównaniu do poprzedniego sezonu Eagles wydają się również póki co gorsi w powalaniu rozgrywających rywali. Debiutant Jalen Carter będzie miał szansę poprawić Philadelphię w tym aspekcie, na razie jest powoli wprowadzany do gry w NFL, ale już pokazał przebłyski swojego talentu.

Tymczasem Tampa ma za sobą bardzo udane dwa tygodnie sezonu. Zwycięstwa nad drużynami z NFC North, Chicago i Minnesotą, dały im niespodziewany początek rozgrywek. Pozbawiona Toma Brady’ego drużyna miała się stoczyć na dno dywizji NFC South, na razie jest na jej czele. Baker Mayfield dobrze odnalazł się w drużynie, mimo że cierpi ona na braki w grze biegowej. Następca Leonarda Fournette’a, Rachaad White nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań, ale z drugiej strony nie powinny one być nad wyraz wysokie – gra linii ofensywnej Buccaneers od kilku sezonów pozostawia wiele do życzenia.

Braki w grze biegowej Buccaneers nadrabiają z nawiązką w grze podaniowej. Przez lata Baker Mayfield wyrobił sobie opinię rozgrywającego, który nie potrafi udanie współpracować z najlepszym dostępnym w zespole skrzydłowym. Odell Beckham został sprowadzony do Cleveland Browns, by pomóc młodemu Bakerowi w rozwinięciu skrzydeł. Przez następne dwa i pół sezonu byliśmy świadkami ich współpracy, która nie zaowocowała świetnymi sezonami w wykonaniu żadnego z tych zawodników. Z dzisiejszej perspektywy widzimy już, że Odell nigdy nie wrócił do formy z początków kariery w Giants, a Mayfield, po dwóch spotkaniach z duetem skrzydłowych Mike Evans – Chris Godwin wygląda najlepiej od lat. Szczególnie jego współpraca z Evansem robi duże wrażenie, wyglądają na bardziej zgranych niż duet Brady-Evans w ostatnim sezonie tego pierwszego. Dla Mike’a Evansa ma to szczególne znaczenie, bo wielu obawiało się, że Mayfield znacząco przyczyni się do zakończenia serii sezonów z 1000 jardów skrzydłowego. Na ten moment Evans może się obawiać jedynie poważnej kontuzji na drodze do swojego celu.

Siłą Tampa Bay jest też defensywa. Nie jest już to wprawdzie ta sama grupa zawodników, która zmusiła do ciągłego uciekania przed sackiem Patricka Mahomesa w Super Bowl LV, ale część z nich jest nadal w zespole. Vita Vea, Shaquil Barrett, Devin White, Lavonte David, Carlton Davis oraz Antoine Winfield Jr. stanowią trzon bardzo mocnej defensywy, która w pierwszych dwóch spotkaniach sezonu zanotowała osiem sacków oraz pięć przejęć piłki. Połowa z tego została zdobyta w spotkaniu z Bears, ale nie umniejsza to w żadnym razie statystyk.

W spotkaniu z Eagles defensywa może być jednak problemem. W tym momencie wiemy już, że na pewno nie zagrają DT Calijah Kancey (kontuzja łydki) oraz LB SirVocea Dennis (kontuzja ścięgna udowego). Dla obu jest to drugie opuszczone spotkanie z rzędu. Nadal nie ma pewności, czy na boisku pojawią się LB Devin White (pachwina), DT Vita Vea (mięsień piersiowy), CB Carlton Davis (palec u stopy) oraz G Cody Mauch (plecy). Cała czwórka trenowała lekko, więc szanse na ich występy są spore. W Eagles po jednym meczu nieobecności do gry powróci RB Kenneth Gainwell. Jest to bardzo potrzebny drużynie powrót, bo nie zagrają RB Boston Scott (wstrząs mózgu) oraz WR Quez Watkins (ścięgno udowe). Kilka dni temu na listę IR trafił również CB Avonte Maddox, powodem – kontuzja mięśnia piersiowego.

Najciekawszym aspektem tego spotkania powinno być starcie Evansa i Slaya. Faworytem spotkania niewątpliwie są Eagles. Dla Buccaneers będzie to zdecydowanie najcięższy przeciwnik w tym młodym sezonie. Ale wczorajsze mecze pokazały, że bycie faworytem oznacza niewiele, a zwycięstwo trzeba odnieść na boisku.

Los Angeles Rams (1-1) @ Cincinnati Bengals (0-2), g. 02:15

W Cincinnati biją dzwony na alarm. Jeden z faworytów konferencji AFC rozpoczął sezon od dwóch porażek, i w żadnym razie nie może sobie pozwolić na rozpoczęcie sezonu od 0-3. Od roku 1990 tylko cztery zespoły zaczęły sezon od 0-3 i zagrały w playoffach – San Diego Chargers w 1992, Detroit Lions w 1995, Buffalo Bills w 1998 oraz Houston Texans w 2018. Zadanie nie jest więc niemożliwe, ale trudne do zrealizowania. Ambicje tego zespołu są zdecydowanie wyższe niż wślizgnięcie się do playoffs, ale by zacząć je realizować, trzeba działać już dziś.

Zwycięstwo trzeba będzie odnieść z nie w pełni zdrowym Joe Burrowem, albo Jake’m Browningiem u sterów. Burrow, który stracił większość okresu przygotowawczego przez kontuzję łydki, został dopuszczony do gry na starcie sezonu przez lekarzy zespołu. Na boisku mogliśmy zobaczyć, że kontuzja nie została jeszcze wyleczona. Negatywnie wpływa to na całą ofensywę zespołu – duet utalentowanych skrzydłowych, Ja’Marr Chase i Tee Higgins, gra póki co poniżej swoich normalnych możliwości. RB Joe Mixon gra przeciętnie, co ostatecznie składa się na najgorszą ofensywę pierwszych dwóch tygodni sezonu.

Mimo że mają tylko jedno zwycięstwo więcej niż rywale, Rams przystępują do tego spotkania w dużo lepszych humorach. Od czasu ostatniego spotkania tych drużyn, w Super Bowl LVI, drużyna z Los Angeles grała poniżej oczekiwań. Plaga kontuzji, która nawiedziła zespół w sezonie 2022, znacząco przyczyniła się do zakończenia sezonu z bilansem 5-12. Przed aktualnym sezonem ciężko było o optymizm. Gwiazda zespołu, skrzydłowy Cooper Kupp, który miał powrócić do gry po kontuzji kostki doznanej w listopadzie, w okresie przygotowawczym doznał kontuzji ścięgna udowego. Po kilku tygodniach walki o doprowadzenie Kuppa do stanu używalności, ostatecznie trafił on na listę IR, i Rams musieli rozpocząć sezon bez niego. Ofensywa miała wyglądać dużo gorzej pod jego nieobecność.

Miała, ale wygląda naprawdę dobrze. Duża w tym zasługa skautingu zespołu, który dwa lata z rzędu znalazł prawdziwe talenty w piątej rundzie draftu. Pierwszym był biegacz Kyren Williams, który stracił debiutancki sezon 2022 przez poważną kontuzję kostki doznaną w swoim pierwszym spotkaniu. Drugim – skrzydłowy Puka Nacua, o którym niewiele mówiło się przed sezonem, głównie z racji tego, że w tegorocznym drafcie został wybrany jako dwudziesty skrzydłowy. Na starcie sezonu Puka zajął się zastąpieniem Kuppa – i poszło mu rewelacyjnie. 35 targetów, 25 złapanych podań, 266 jardów na przestrzeni dwóch spotkań. 25 złapanych podań w pierwszych dwóch spotkaniach w karierze to nowy rekord NFL, podobnie jak 15 podań złapanych przez debiutanta w spotkaniu z 49ers. Tymczasem wyleczony Kyren Williams okazał się być na tyle skuteczny w pierwszym spotkaniu, że drużyna bez żalu pozbyła się ze składu dotychczasowego RB1, Cama Akersa. Zawodnik ten w poprzednim sezonie psuł atmosferę w drużynie, i na pewno nie będą za nim tęsknić.

Zaskakująco solidnie sprawuje się także defensywa Rams. W porównaniu do poprzedniego sezonu brakuje jej kilku ważnych starterów – Bobby’ego Wagnera, Leonarda Floyda, Taylora Rappa, Jalena Ramseya – ale w dotychczasowych spotkaniach nie było widać ich braku. Największa w tym zasługa Aarona Donalda, który niezmiennie od lat sieje postrach wśród linii ofensywnych rywali.

Obie drużyny przystąpią do spotkania w niemalże pełnych składach. W Rams pod znakiem zapytania stoi jedynie występ Puki Nacui, który walczy z kontuzją mięśnia skośnego. W Bengals oprócz wspomnianego Burrowa niepewny jest jedynie występ TE Irva Smitha. Ma kontuzję mięśnia udowego, która najpewniej wykluczy go z udziału w tym spotkaniu.

Ciężko jest wskazać potencjalnego zwycięzcę tego pojedynku, szczególnie kiedy nieznany jest status występu Burrowa. Jest on asem w rękawie Bengals, bez którego Cincinnati ciężko będzie marzyć o pokonaniu Rams. Zakładając że zagra, minimalnym faworytem są dla mnie Bengals.

Autor: Adrian Glejzer

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej