Zapowiedź MNF – Ravens @ Buccaneers & Chargers @ Cardinals
W siódmy poniedziałek w sezonie, NFL ponownie serwuje fanom dwa spotkania. Więcej emocji na pewno wzbudza pojedynek Baltimore i Tampy, ale w starciu drużyn z Arizony i Los Angeles również nie powinno zabraknąć emocji. Zapraszamy na zapowiedź poniedziałkowych spotkań.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Baltimore Ravens (4-2) @ Tampa Bay Buccaneers (4-2)
Po ciężkim starcie do sezonu, Baltimore Ravens wróciło na właściwe i dobrze sobie znane tory. Zespół wygrał cztery ostatnie spotkania, zarówno przeciwko drużynom uważanym przed sezonem za mocne (Cowboys, Bengals), jak i takim, które rzeczywiście walczą o playoffy (Bills, Commanders). Kalendarz nie rozpieszcza Baltimore w tym sezonie – poza dwoma dywizyjnymi starciami z Cleveland, nie ma przed nimi spotkań, o których można by powiedzieć, że powinny być łatwą przeprawą. Niemniej jednak Ravens tydzień w tydzień pokazują, że są w stanie rywalizować z najlepszymi, i w tym sezonie podejmą kolejną próbę awansu do Super Bowl.
Najbardziej imponuje zdecydowanie Derrick Henry. 30-letni biegacz, który ma bardzo duży przebieg w nogach (aktualnie przewodzi lidze w liczbie akcji biegowych na mecz szósty sezon z rzędu), w teorii powinien być bliski końca kariery, a jego ciało powinno w pewnym momencie przestać odmawiać posłuszeństwa. Nic z tych rzeczy – Henry po raz kolejny udowadnia, że jest talentem trafiającym się raz na pokolenie. Nie tylko zdobył przyłożenie dołem w każdym dotychczasowym spotkaniu (w pierwszych sześciu spotkaniach ma ogółem dziewięć przyłożeń), ale ma najlepsze w karierze 5.9 jarda na akcję dołem. Nieprzypadkowo Henry jest nazywany królem – po raz kolejny rządzi w NFL.
DERRICK HENRY THE KING.
THIS. GAME.
📺: #BALvsCIN on CBS/Paramount+
📱: https://t.co/waVpO8ZBqG pic.twitter.com/pyESOlZxkH— NFL (@NFL) October 6, 2024
Dzięki świetnej grze Henry’ego, Ravens dysponują aktualnie najlepszą ofensywą w lidze, zdobywającą aż 453 jardy na mecz. Gra dołem w ich wykonaniu wygląda świetnie, ale gra górą też zaczyna mieć swoje momenty. W ostatnich dwóch spotkaniach, przeciwko Bengals i Commanders, była absolutnie konieczna do odniesienia zwycięstwa. Mark Andrews, po spędzeniu pierwszego miesiąca sezonu jako blokujący, zaczął być wreszcie angażowany w łapanie podań Lamara Jacksona. A Zay Flowers zdobył ponad 100 jardów w dwóch spotkaniach z rzędu po raz pierwszy w karierze.
Zay Flowers with an early 46-yard gain!
📺: #WASvsBAL on CBS/Paramount+
📱: https://t.co/waVpO909ge pic.twitter.com/taeWQ7ZzwF— NFL (@NFL) October 13, 2024
Rozpędzone Baltimore nie będzie miało dzisiaj łatwej przeprawy, bo Buccaneers w tym sezonie bardzo dobrze radzą sobie z mocnymi rywalami. Są jedynym zespołem, który znalazł sposób na pokonanie Detroit, zwyciężyli też z będącymi w czołówce NFC Commanders i Eagles. Mimo wygrania dywizji NFC South oraz meczu playoffowego w poprzednim sezonie, niewielu myślało o nich jako o jednej z najlepszych drużyn w lidze. Pierwsze sześć tygodni sezonu skutecznie to zmieniło.
Najbardziej imponująca w grze Buccaneers jest ich ofensywa. Bez względu na to, kto pojawia się na boisku – Rachaad White, Bruce Irving czy Sean Tucker – gra biegowa wygląda świetnie, i w ligowej stawce ustępuje tylko tej Baltimore. O świetnym zrozumieniu na linii Baker Mayfield – Mike Evans wiedzieliśmy już w zeszłym sezonie, teraz podobną współpracę rozgrywający ma również z Chrisem Godwinem. Skrzydłowy przewodzi lidze w złapanych podaniach, łapie ponad 80% posyłanych do niego piłek, i po raz pierwszy w karierze wygląda na maszynę do łapania przyłożeń. A z Bakera czyni jednym z wczesnych kandydatów do nagrody MVP.
CHRIS GODWIN OFF TO THE RACES
📺: #TBvsNO on FOX
📱: https://t.co/waVpO909ge pic.twitter.com/EQOnPtCcfO— NFL (@NFL) October 13, 2024
Do pełni szczęścia Tampie brakuje lepszej defensywy. Formacja ma jeszcze świeżo w kościach 550 jardów, które zdobyła przeciwko nim Atlanta w czwartkowy wieczór dwa tygodnie temu. Buccaneers nie mieli sposobu na zatrzymanie gry podaniowej rywali w tamtym meczu. Na szczęście dla nich, do gry po miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją stopy powrócił Antonie Winfield. W defensywie Tampy jest człowiekiem od wszystkiego, począwszy od przechwytów, a kończąc na powalaniu rozgrywających rywali. Jego powrót powinien uczynić Buccaneers kompletnym zespołem.
Catch. Fumble. And a touchdown for Antoine Winfield Jr.!
📺: #TBvsNO on FOX
📱: https://t.co/waVpO909ge pic.twitter.com/mWrp01OUnD— NFL (@NFL) October 13, 2024
Ravens będą dzisiaj musieli poradzić sobie bez WR Deonte Harty’ego (kolano), RB Rasheena Aliego (kostka) oraz LB Malika Harrisona (pachwina). Bardzo wątpliwy jest występ DE Brodericka Washingtona (kolano). Zagrać ma za to szansę CB Arthur Maulet (kolano i ścięgno udowe). W barwach Tampy zabraknie DB Jamela Deana (ścięgno udowe), TE Payne’a Durhama (łydka), WR Rakima Jarretta (kolano) i WR Kamerona Johnsona (kostka). Na występ mają za to szansę DE Earnest Brown (żebra), WR Trey Palmer (wstrząs mózgu), RB Rachaad White (stopa) i DT Vita Vea (ścięgno udowe).
Baltimore wygrało pięć ostatnich pojedynków między tymi zespołami, Tampa wygrała po raz ostatni w 2002 roku. Wygrać przeciwko Ravens w barwach Buccaneers nie udało się nawet Tomowi Brady’emu. Czy uda się Bakerowi Mayfieldowi?
Los Angeles Chargers (3-2) @ Arizona Cardinals (2-4)
Mający miejsce dwa tygodnie temu bye week bardzo pomógł Chargers w poukładaniu planu gry. Los Angeles pokonało po nim Broncos 23 do 16, co nie wygląda imponująco, ale warto pamiętać, że po trzech kwartach było 23-0. Po raz pierwszy w sezonie ofensywie udało się znaleźć właściwy balans między grą biegową a podaniową. Justin Herbert zagrał swój najlepszy mecz w sezonie, a Chargers wrócili na zwycięski szlak.
Kiedy Jim Harbaugh został ogłoszony nowym trenem drużyny z Los Angeles, wiadomo było, że styl drużyny zostanie zmieniony – duży nacisk zostanie położony na grę dołem, która w połączeniu z solidną defensywą miała dać maksymalne spowolnienie tempa gry, i niezbyt ładne, ale częstsze zwycięstwa. Plan ten jest precyzyjnie realizowany – Chargers wykonują najmniej podań na mecz w lidze, grają dołem tak dużo, jak tylko są w stanie, i przechwytują piłkę w defensywie w każdym spotkaniu. Kluczem do takiej gry okazał się J.K. Dobbins, który pomimo długiej listy poważnych kontuzji jest centralną postacią nowych Chargers. A na skutek niedawnej kontuzji Gusa Edwardsa będzie musiał brać na siebie jeszcze więcej odpowiedzialności.
J.K. Dobbins reaches for SIX!
📺: #LACvsDEN on CBS/Paramount+
📱: https://t.co/waVpO909ge pic.twitter.com/rwBlvfaTld— NFL (@NFL) October 13, 2024
Defensywa ekipy z Los Angeles, która przez lata była budowana w oparciu o duże nazwiska, wreszcie zaczęła grać na miarę swojego potencjału. Aktualnie traci najmniej w lidze, 13 punktów na mecz, w czym powolne tempo gry na pewno pomaga. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko zdrowego Joey’ego Bosy. Czterokrotny Pro-Bowler w poprzednich dwóch sezonach zagrał tylko czternaście razy, w tym roku również musiał już opuszczać spotkania przez kontuzję biodra. Pomimo zaledwie 29 lat, najlepsze wydaje się być już za nim.
Arizona rozgrywa specyficzny sezon. Patrząc na pojedyncze spotkania, wydaje się że są bardzo solidnym zespołem. Rozbili Rams, pokonali 49ers po świetnej drugiej połowie spotkania, stoczyli zaciekłe boje z Lions i Bills. Ale z bilansem 2-4 są na dnie swojej dywizji, i nie wyróżniają się niczym szczególnym. Co gorsza, ciężko wskazać, co w ataku działa poprawnie, a co jest do poprawy.
Ofensywa dysponuje bardzo solidnym trzonem, który nie zawodzi oczekiwań. Kyler Murray powrócił po poważnej kontuzji, i mimo że nie wspiera drużyny akcjami biegowymi tak bardzo jak w przeszłości, nadal jest w stanie zrobić nimi różnicę. James Conner rozgrywa już czwarty solidny sezon z rzędu jako główny biegacz drużyny. Trey McBride robi swoje jako jeden z najlepszych tight endów w lidze. A Marvin Harrison ma lepsze i gorsze mecze, ale coraz lepiej odnajduje się w roli gwiazdy zespołu. Mimo to drużyna w połowie spotkań została zatrzymana poniżej 15 punktów.
MARVIN!!
📺: #WASvsAZ on FOX
📱: https://t.co/waVpO8ZBqG pic.twitter.com/y1mSMUveBS— NFL (@NFL) September 29, 2024
Do poprawy na pewno jest defensywa, tracąca czwarte najgorsze w lidze 27 punktów na mecz. Brak w niej wyrazistych postaci, które robiłyby różnicę samą obecnością. Jedynie Budda Baker się w niej wyróżnia, a elitarny safety to za mało, by być postrachem ofensyw rywali. Cardinals brakuje przede wszystkim pass rushu – w sześciu dotychczasowych spotkaniach powalili rozgrywających rywali tylko 11 razy. Z czego aż pięć z nich miało miejsce przeciwko Rams.
Cardinals nie będą mogli skorzystać z LB Owena Pappoe (biodro) i DL Dariusa Robinsona (łydka). Na półtorej godziny przed meczem zostanie podjęta decyzja odnośnie występów DT Roya Lopeza (kostka), CB Seana Murphy-Buntinga (szyja), LB Kyzira White’a (kolano), CB Garretta Williamsa (pachwina) i RB Treya Bensona (choroba). W barwach Chargers nie zobaczymy DB Deane’a Leonarda (ścięgno udowe). Zabraknie również najpewniej Bosy, TE Haydena Hursta (pachwina) i WR Quentina Johnstona (kostka), którzy nie trenowali przez ostatni tydzień. Szansę na występ mają za to WR DJ Chark (pachwina), WR Derius Davis (ścięgno udowe), WR Simi Fehoko (bark i pachwina), CB Kristian Fulton (ścięgno udowe), WR Ladd McConkey (biodro) i DB Ja’Sir Taylor (kość strzałkowa).
Defensywa Chargers ma wszystko, co potrzebne, by zatrzymać Cardinals. Czy Kyler Murray mimo to znajdzie sposób na jej pokonanie? Dowiemy się za kilka godzin.
Autor: Adrian Glejzer
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy