Skip to content

NFLPolska espresso #102

Za nami siódma seria gier w lidze NFL. Jak co tydzień emocji nie brakowało, więc bez zbędnego przedłużania zapraszamy na espresso, które przygotował Kuba Ciurkot!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Jacksonville Jaguars 32:16 New England Patriots

Kolejny mecz w Londynie w sezonie 2024, tym razem odbył się na Wembley Stadium, czyli stadionie narodowym Anglii. Tak jak przypuszczałem emocje były jak na grzybach, gdyż Jaguars pewnie wygrali różnicą 16 punktów. Co prawda w pierwszych dwóch drive’ach Patriots zdobyli dziesięć punktów, jednak to byłoby na tyle jeśli chodzi o ten zespół, gdyż od drugiej kwarty karty rozkładali Jaguars. Szybko zdobyli trzy przyłożenia, wyszli na 12-punktowe prowadzenie i spokojnie mogli kontrolować przebieg rywalizacji w drugiej części spotkania. Bardzo dobre spotkanie rozegrał RB Tank Bigsby (118 jardów i 2 przyłożenia) oraz WR Brian Thomas Jr. (5 złapanych piłek na 89 jardów i przyłożenie). Jednak akcją spotkania popisał się Parker Washington. Wide receiver Jaguars popisał się 96-jardowym przyłożenie po puncie Patriots.

Jaguars 2-5, Patriots 1-6

Buffalo Bills 34:10 Tennessee Titans

Buffalo Bills wysoko wygrywają z Tennessee Titans, jednak początek spotkania wcale nie wykazywał na taki przebieg rywalizacji. Goście fantastycznie rozpoczęli spotkanie. Po pierwszej kwarcie prowadzili 10:0, a Josh Allen miał zaledwie 17 zdobytych jardów na koncie. Jednak przed przerwą coś ruszyło. Impuls big playem dał rookie WR Keon Coleman (4 złapane piłki na 125 jardów), a następnie zdobytym przyłożeniem RB James Cook. Bills uskrzydleni punktami, po przerwie byli nie do zatrzymania. Pierwsze przyłożenie w barwach Bills zaliczył Amari Cooper (4 złapane piłki na 66 jardów i przyłożenie), a defensywa zaliczyła przechwyt (potężny Damar Hamlin :D) oraz odzyskała piłkę zatrzymując atak Titans na czterech próbach w pierwszym drivie trzeciej kwarty.

Być może Bills nie zagrali wielkiego spotkania, jednak win is win!

Bills 5-2, Titans 1-5

Atlanta Falcons 14:34 Seattle Seahawks

Szczerze mówiąc byłem nieco zaskoczony takim przebiegiem spotkania, gdyż przed meczem stawiałem na Falcons. Atlanta w ostatnich tygodniach wyglądała bardzo dobrze. Kirk Cousins grał jak za najlepszych lat swojej kariery, więc myślałem, że grając u siebie zdominują Seahawks, jednak było zupełnie inaczej. Ich defensywa grała bardzo słabo, a ofensywa zaliczyła trzy straty. Jeśli chodzi o Seahawks to byli do bólu skuteczni w ataku, a defensywa przechwyciła trzy piłki oraz zaliczyła jedno przyłożenie. W mojej opinii to właśnie defensywa Seahawks odegrała kluczową rolę w tym spotkaniu.

Seahawks 4-3, Falcons 4-3

Cleveland Browns 14:21 Cincinnati Bengals

Czy to koniec sezonu dla Cleveland Browns? Chyba można tak powiedzieć, ponieważ zaliczyli już szóstą porażkę w tym sezonie, a na domiar złego kontuzji achillesa doznał ich QB1 Deshaun Watson (15/17, 128yds). Jego miejsce zajął Dorian Thompson-Robinson, jednak rzucił dwa przechwyty i na ostatni drive usiadł na ławce. Na boisku pojawił Jameis Winston. Browns przeprowadzili sprawny drive, zdobyli przyłożenie, jednak brakło czasu, aby powalczyć o wyrównanie. Ogólnie było to słabe spotkanie, z dużą ilością błędów. Co ciekawe obydwaj kickerzy spudłowali po jednym field goalu, a kopacz Browns Dustin Hopkins spudłował jeszcze podwyższenie i tym samym zakończył spotkanie z 0% skuteczności. Bengals co prawda wygrali, jednak ich gra w dalszym ciągu pozostawia wiele do życzenia.

Bengals 3-4, Browns 1-6

Green Bay Packers 24:22 Houston Texans

W jednym z lepiej zapowiadających się spotkań lepsi Green Bay Packers. Liczyłem na dobre spotkanie i nie zawiodłem się. Emocje były duże do samego końca, ponieważ Packers decydujące punkty zdobyli w ostatniej sekundzie spotkania. 45-jardowego field goala na wygraną trafił kicker gospodarzy Brandon McManus. Trzeba powiedzieć sobie jednak szczerze, że Packers mieli drogę przez mękę do wygranej, gdyż w tym meczu zaliczyli, aż trzy straty. Kluczową rolę odegrała formacja defensywna, która zamknęła przestrzeń powietrzną nad Lambeau FIeld (zaledwie 86 puszczonych jardów) oraz zaliczyła, aż 11 tackli na stratę jardów. Linia ofensywna Texans miała tego dnia ogromne problemy. LB Eric Wilson wchodził jak w masło w linię rywali, zaliczając 2 sacki oraz 4 tackle na stratę jardów. Dla Packers to trzecia wygrana z rzędu. Są mocni i jak widać nawet pomimo błędów własnych są w stanie wygrywać spotkania z bardzo dobrymi drużynami.

Packers 5-2, Texans 5-2

Indianapolis Colts 16:10 Miami Dolphins

Kolejne słabe spotkanie w wykonaniu Miami Dolphins. Bez rozgrywającego nie da się wygrywać, nawet ze średniakami. Tyler Huntley i Tim Boyle są słabi, jednak nawet pomimo tego totalnie nie rozumiem ich planu na grę ofensywną. O ile gra biegowa w miarę wychodziła, to gra podaniowa była dramatyczna. Zarówno w stronę Tyreeka Hilla, jak Jaylena Waddle zostały posłane zaledwie dwie piłki. Mając takich graczy na skrzydle, trzeba ich wykorzystać do bólu. Dolphins jednak tego nie zrobili, dlatego też zakończyli spotkanie z zaledwie dziesięcioma zdobytymi punktami. Jeśli chodzi o Colts to kluczową rolę odegrała defensywa oraz zespoły specjalne. Kicker gospodarzy Matt Gay zdobył, aż 10 punktów. Trafił 3 field goale oraz raz celnie podwyższył za jeden punkt. 

Colts 4-3, Dolphins 2-4

Minnesota Vikings 29:31 Detroit Lions

W hicie kolejki lepsi Detroit Lions, a mecz oddał z nawiązką. Cóż to było za starcie! Na samym początku powiem, że tu nie ma co czytać. To trzeba zobaczyć na własne oczy, dlatego też od razu odsyłam was do oficjalnego skrótu spotkania. Jednak z kronikarskiego obowiązku wspomnę, że znakomite zawody rozegrał QB Jared Goff (22/25, 280yds, 2 przyłożenia), RB Jahmyr Gibbs (15 biegów na 116 jardów i 2 przyłożenia) oraz WR Amon-Ra St. Brown (8/8 złapanych piłek na 112 jardów i przyłożenie). A bohaterem spotkania został kicker Jake Bates. Lions wygrali bitwę o południe, a Vikings odnieśli pierwszą porażkę w sezonie.

Lions 5-1, Vikings 5-1

New York Giants 3:28 Philadelphia Eagles

Miał to być jednostronny mecz i taki też był. Goście z Filadelfii przejęli MetLife Stadium i pewnie wygrali różnicą 25 punktów. Bardzo dobre spotkanie rozegrał były gracz Giants Saquon Barkley. Running back Eagles w 17 biegach zdobył 176 jardów i przyłożenie. Średnia 10.4 jarda na próbę wygląda przepięknie. Ogólnie Eagles znakomicie wyglądali w grze dołem. Łącznie biegiem zdobyli, aż 269 jardów i 3 przyłożenia. Do tego w grze podaniowej swoje trzy grosze dołożył A.J. Brown, łapiąc wszystkie pięć piłek na 89 jardów i przyłożenie. Natomiast po drugiej stronie na wielkie brawa zasługuje cała formacja. Obrona Eagles zaliczyła tego dnia, aż 8 sacków i 10 tackli na stratę jardów. O-line Giants nie wiedział co się dzieje i był po prostu bezradny.  Eagles zdominowali rywali i zasłużenie wygrali.

Eagles 4-2, Giants 2-5

Los Angeles Rams 20:15 Las Vegas Raiders

Los Angeles Rams wygrywają u siebie z Las Vegas Raiders, jednak spotkanie było bardzo bliskie. Kontuzja Aidana O’Connella ustawiła mecz. Defensywna Raiders grała bardzo dobrze, dawała szansę na wygraną, jednak Gardner Minshew grał bardzo źle. Miał zaledwie 44% skutecznych podań oraz rzucił trzy przechwyty. Rozegrał dramatyczne spotkanie i z tak grającym QB Raiders nie mogli wygrać tego meczu. Jeśli chodzi o Rams to grali bardzo dobrze w defensywie. Safety Jaylen McCollough zaliczył dwa przechwyty, a running back Kyren Williams zapisał na swoim koncie dwa przyłożenia biegowe. Dla Rams to dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie, natomiast w Las Vegas nie widać światełka w tunelu na lepsze jutro.

Rams 2-4, Raiders 2-5

Washington Commanders 40:7 Carolina Panthers 

Commanders w tym roku są piękni i nawet z rezerwowym rozgrywającym potrafią rozbić rywali (Jayden Daniels bardzo szybko musiał zejść z boiska z powodu kontuzji, a jego miejsce zajął backup Marcus Mariota). Pantery z Charlotte nie istniały w tym spotkaniu. Ich ofensywa była dramatyczna, a Andy Dalton rzucił dwa przechwyty. Natomiast obrona nie mogła się przebić przez szczelną linię ofensywną gospodarzy oraz słabo broniła ich grę biegową. Commanders w 37 akcjach biegowych zdobyli 214 jardów i przyłożenie, Terry McLaurin złapał sześć piłek na 98 jardów, a kicker Austin Seibert był bezbłędny (4/4FG, 4/4XP). Dla Commanders to już piąta wygrana w tym sezonie.

Commanders 5-2, Panthers 1-6

San Francisco 49ers 18:28 Kansas City Chiefs

MECZ STRAT W SAN FRANCISCO!

W spotkaniu rewanżowym za tegoroczny finał NFL- Super Bowl lepsi Kansas City Chiefs. Dla fanów 49ers kolejnym razem katem okazał się Patrick Mahomes. Popisał się efektownym przyłożeniem biegowym, jednak jego gra podaniowa wciąż pozostawia wiele do życzenia, gdyż popularny Maho rzucił dwa przechwyty. Co ciekawe w całym sezonie ma ich już 8. Jednak czy to ważne, skoro Chiefs są jedyną niepokonaną drużyną w lidze? Statystyki jedno, rekord drugie. Chiefs grali średnio, jednak to co zrobili 49ers przeszło ludzkie pojęcie. Brock Purdy rzucił trzy przechwyty i tak na prawdę na własne życzenie 49ers przegrali to spotkanie. Na domiar złego poważnej kontuzji nabawił się ich wide receiver Brandon Aiyuk (zerwane więzadła krzyżowe), a warto wspomnieć, że z urazami od początku sezonu boryka się ich WR1 Deebo Samuel Sr., a rookie WR Ricky Pearsall dopiero co powrócił po postrzale. Sytuacja 49ers robi się ciężka, gdyż po siedmiu spotkaniach mają już cztery porażki na swoim koncie.

Chiefs 6-0, 49ers 3-4

Pittsburgh Steelers 37:15 New York Jets

Na zakończenie niedzieli Pittsburgh Steelers rozbili New York Jets, którzy przystępowali do tego starcia ze świeżo pozyskaną gwiazdą Davante Adamsem. Jednak nowy wide receiver Jets zagrał bardzo słabo (na dziewięć piłek złapał trzy) i było to widać, gdyż najwięcej jardów w odbiorze zaliczył dla Jets running back Breece Hall (złapał 6 piłek na 106 jardów oraz zaliczył 12 biegów na 38 jardów i przyłożenie). Goście z Nowego Jorku mieli tego dnia ogromne problemy po obu stronach piłki. Defensywa nie była w stanie zatrzymać Russella Wilsona i spółki, natomiast Aaron Rodgers rzucił dwa przechwyty, które poniekąd ustawiły mecz. Co ciekawe na pozycji rozgrywającego w Steelers debiutował wcześniej wspomniany Wilson (16/29, 264yds, 2TDs oraz przyłożenie biegowe). Być może nie zagrał wielkiego spotkania, jednak nie stracił żadnej piłki, jego koledzy z zespołu nieźle biegali z piłką (33 biegi ma 146 jardów i przyłożenie), a defensywa stanęła na wysokości zadania. W szczególności cornerback Beane Bishop Jr., który zaliczył tego dnia dwa przechwyty. Dla Steelers to już piąta wygrana w tym sezonie, natomiast dla Jets piąta porażka i nie ma co ukrywać, że ich sytuacja robi się bardzo poważna.

Steelers 5-2, Jets 2-5

A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki week 7:

Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści ESPRESSO ! Miłego dnia brygada!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

2 thoughts on “NFLPolska espresso #102 Leave a comment

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej